Orzeczenie z SAOS
Zarządzenie Sądu Okręgowego w Kielcach, II Ca 887/26
Data orzeczenia: 6 lipca 2026.
To orzeczenie opublikowano w SAOS. Tekst pochodzi z SAOS, dane osobowe zakrył sąd. SAOS ma tylko część orzeczeń, więc nie zawsze znajdziesz tu całą sprawę.
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Kielcach
- Wydział
- II Wydział Cywilny Odwołaczy
- Data
- 06.07.2026
- Rodzaj
- zarządzenie
- Sygnatura
- II Ca 887/26
II — numer wydziału, Ca — rodzaj sprawy: apelacje cywilne, 887 — numer kolejny sprawy w tym roku, 26 — rok, w którym sprawa wpłynęła (2026). - Repertorium
- Ca: Apelacje cywilne
- Czas sprawy
- Tego orzeczenia nie liczymy do czasu trwania. Liczymy tylko pierwszy wyrok albo postanowienie w sprawie.
- Skład
- Hubert Wicik (członek składu)
- Źródło
- orzeczenie w SAOS
Przepisy przywołane w orzeczeniu
SAOS wylicza przepisy, które sąd przywołał w orzeczeniu. To nie musi być zarzut ani podstawa skazania.
- Kodeks cywilny, art. 355
- Kodeks cywilny, art. 361
- Kodeks cywilny, art. 362
- Kodeks cywilny, art. 375
- Kodeks cywilny, art. 415
- Kodeks cywilny, art. 429
- Kodeks cywilny, art. 441
- Kodeks cywilny, art. 444
- Kodeks cywilny, art. 445
- Kodeks cywilny, art. 455
- Kodeks cywilny, art. 481
- Kodeks postępowania cywilnego, art. 100
- Kodeks postępowania cywilnego, art. 103
- Kodeks postępowania cywilnego, art. 105
- Kodeks postępowania cywilnego, art. 108
- Kodeks postępowania cywilnego, art. 233
- Kodeks postępowania cywilnego, art. 3271
- Kodeks postępowania cywilnego, art. 378
- Kodeks postępowania cywilnego, art. 381
- Kodeks postępowania cywilnego, art. 391
- Kodeks postępowania cywilnego, art. 98
- Ustawa z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych, art. 1
Tekst orzeczenia
Pokaż pełny tekst (60 318 znaków)
Sygn. akt II Ca 887/26 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 5 lutego 2026 roku, wydanym w sprawie (...) , Sąd Rejonowy w Kielcach: I. zasądził od pozwanego (...) w C. oraz M. C. (1) solidarnie na rzecz powódki Ż. E. 47.512,82 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 22 sierpnia 2022 roku do dnia zapłaty; II. oddalił powództwo w pozostałym zakresie; III. zasądził na rzecz powoda Ż. E. od pozwanych: - Spółdzielni (...) w C. (...) .939,67 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, - M. C. (1) 2.939,67 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty; IV. nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Kielcach tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych od: - powódki Ż. E. z zasądzonego na jej rzecz w pkt I wyroku roszczenia 1.003,19 zł, - pozwanego Spółdzielni (...) w C. (...) .435,05 zł, - pozwanego M. C. (1) 435,05 zł. Apelację od tego wyroku wywiodła strona powodowa, zaskarżając go co do punktu II, III i IV. Zaskarżonemu wyrokowi powódka zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 444 § 1 k.c. w zw. z art. 361 k.c. oraz art. 445 § 1 k.c. W oparciu o tak sformułowane zarzuty powódka wniosła o: 1. zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie dalszej kwoty 25.487,67 zł wraz z należnymi odsetkami od dnia 22 sierpnia 2022 roku do dnia zapłaty, 2. zasądzenie solidarnie od pozwanych na rzecz powódki kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, 3. ponadto działając na podstawie art. 381 k.p.c. wniosła o dopuszczenie dowodów z dokumentów w postaci orzeczenia o niepełnosprawności powódki, dokumentacji medycznej powódki (wynik badania MR kręgosłupa i kart leczenia w poradni chirurgii urazowo-ortopedycznej) oraz skierowania na leczenie uzdrowiskowe dla wykazania pogarszania się stanu zdrowia powódki po zdarzeniu do jakiego doszło w dniu 9 kwietnia 2021 roku. Pozwana M. C. (1) wniosła o oddalenie apelacji powódki w całości, pominięcie wniosków dowodowych powódki zgłoszonych w apelacji, zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej M. C. (1) zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, według norm przepisanych, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w zapłacie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. Pozwana Spółdzielnia (...) również wniosła o oddalenie apelacji powódki w całości jako bezzasadnej, pominięcie wniosków dowodowych powódki zgłoszonych w apelacji, zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej Spółdzielni (...) kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. Apelację od tego wyroku wywiodła również pozwana Spółdzielnia (...) , zaskarżając go co do punktu I, III i IV. Zaskarżonemu wyrokowi pozwana zarzuciła naruszenie przepisów prawa procesowego tj. art. 233 § 1 k.p.c. , art. 327 1 § 1 k.p.c. oraz naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 429 k.c. , art. 361 § 1 k.c. , art. 441 § 1 k.c. , art. 415 k.c. , art. 361 k.c. , art. 445 § 1 k.c. W oparciu o tak sformułowane zarzuty pozwana wniosła o: 1. zmianę zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa w całości wobec pozwanej Spółdzielni (...) w C. ; Ewentualnie na wypadek nieuwzględnienia zarzutów dotyczących zasady odpowiedzialności – zmianę wyroku poprzez przyjęcie przyczynienia się powódki do powstania szkody w stopniu nie mniejszym niż 50% i odpowiednie obniżenie zasądzonych kwot oraz obniżenie zadośćuczynienia do kwoty adekwatnej do rozmiaru krzywdy, 2. zmianę rozstrzygnięcia o kosztach procesu za pierwszą instancję oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej Spółdzielni (...) w C. zwrotu kosztów procesu za obie instancje według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W odpowiedzi powódka wniosła o oddalenie apelacji pozwanej jako oczywiście bezzasadnej, zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm prawem określonych. W odpowiedzi pozwana M. C. (1) wniosła o oddalenie apelacji pozwanej Spółdzielni (...) w C. w całości, zasądzenie od pozwanej Spółdzielni (...) w C. na rzecz pozwanej M. C. (1) zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, według norm przepisanych, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w zapłacie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja powódki okazała się częściowo uzasadniona. Apelacja pozwanej Spółdzielni (...) zasługiwała na niewielkie uwzględnienie dotyczące pomyłki, do której przyznał się Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (uwzględnienia wyższych kosztów zakupu leków niż rzeczywiście poniesione). Na wstępie wskazać należy, że na etapie postępowania apelacyjnego nie była sporna sama zasada odpowiedzialności pozwanej M. C. (1) , która nie wywiodła apelacji, a apelacja pozwanej Spółdzielni nie zmierzała do zakwestionowania podstawy odpowiedzialności współpozwanej M. C. (1) . Przeciwnie, zmierzała do wykazania, że z powodu powierzenia zimowego utrzymania schodów i chodników tej pozwanej, sama Spółdzielnia została uwolniona od odpowiedzialności a wyłączną odpowiedzialność za zdarzenie ponosi M. C. (1) . Sąd Rejonowy dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych, przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku. Ustalenia te Sąd Okręgowy w całości podziela i przyjmuje za własne, nie zgadzając się z zarzutami naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. sformułowanymi w apelacji pozwanej Spółdzielni. W pierwszej kolejności należy odnieść się do apelacji pozwanej Spółdzielni kwestionującej własną odpowiedzialność co do zasady a nie tylko wysokość szkody. Skarżąca Spółdzielnia uważa, że przez powierzenie czynności z zakresu zimowego utrzymania chodników i schodów profesjonalnemu podmiotowi – M. C. (1) prowadzącej działalność gospodarczą w tej dziedzinie, sama uwolniła się od odpowiedzialności zgodnie z art. 429 k.c. Sąd Rejonowy nie podzielił tej argumentacji i również Sąd Okręgowy jej nie zaaprobował, jako sprzecznej ze zgromadzonym materiałem dowodowym, ale i zasadą, że powierzenie czynności profesjonalnemu podmiotowi nie stanowi podstawy do uwolnienia się powierzającego od odpowiedzialności za czyn własny (z reguły na podstawie art. 415 k.c. ), jeśli pozostaje on w związku przyczynowym z powstaniem szkody. Oceniając zarzuty pozwanej Spółdzielni naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. pamiętać należy, że na gruncie tego przepisu wskazuje się, że skuteczne postanowienie zarzutu naruszenia zasad swobodnej oceny dowodów wymaga od strony, odwołującej się do niego, aby wykazała, w odniesieniu zindywidualizowanych dowodów, na czym polegała w odniesieniu do nich nieprawidłowość postępowania sądu w zakresie tej oceny i opartych na niej ustaleń. W szczególności dlaczego przeprowadzonej przez sąd oceny nie da się pogodzić z zasadami logicznego rozumowania i/lub regułami doświadczenia życiowego. Nie jest wystarczającym, dla uznania tego zarzutu za trafny, aby strona przeciwstawiła ocenie i ustaleniom faktycznym sądu własnej wersji tychże. W takiej sytuacji bowiem polemika z nimi musiałaby zostać uznana za dowolną, nie uwzględniającą, że swobodna ocena dowodów przynależy do podstawowych elementów składających się na jurysdykcyjną kompetencję sądu. Wobec tego skuteczne podważenie oceny i ustaleń może nastąpić wyjątkowo, gdy nieprawidłowości w tym zakresie po stronie sądu niższej instancji mają rangę oczywistych, takich, które daje się potwierdzić w sposób nie budzący wątpliwości (tak Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z 10 listopada 2016 roku, I ACa 760/16). Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych, praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (tak Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z 07 marca 2017 roku, I ACa 1499/16, OSA 2017/7/12). Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie wystarcza przy tym przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (tak Sąd Najwyższy m.in. w orzeczeniach z 6 listopada 1998 roku, II CKN 4/98, 10 kwietnia 2000 roku, V CKN 17/2000, 5 sierpnia 1999 roku, II UKN 76/99). Skarżąca takim wymogom skuteczności kwestionowania dokonanej przez Sąd pierwszej instancji oceny dowodów nie sprostała. Należy wskazać, że pozwana w apelacji przedstawiła własną ocenę dowodów, a tym samym nie podważyła odmiennej od niej oceny tych samych dowodów przeprowadzonej przez Sąd I instancji. Ocena dowodów zarówno osobowych, jak i dowodów z dokumentów, wreszcie dowodów z opinii biegłych (w tym zwłaszcza biegłego z zakresu budownictwa F. D. ), której dokonał Sąd Rejonowy, z pewnością nie jest dowolna, nie pozostaje też w sprzeczności z zasadami logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego. Co do zeznań świadków Z. N. i Z. C. w zakresie stanu technicznego schodów, Sąd Rejonowy miał prawo odmówić im wiary w zakresie w jakim świadkowie ci określali stan schodów (konstrukcyjny) jako dobry, i jako taki wskazywali w okresowych przeglądach technicznych. Wskazać należy, że protokoły kontroli odbytych w 2021 roku zostały poświadczone za zgodność ze stanem faktycznym przez świadków Z. N. i Z. C. . Okoliczność, że świadkowie ci byli wówczas pracownikami pozwanej Spółdzielni i odpowiadali za utrzymanie schodów w należytym stanie, nakazuje oceniać ich zeznania z odpowiednią ostrożnością, albowiem byli oni zainteresowani wykazaniem, że stan schodów nie stwarzał zagrożenia dla bezpieczeństwa użytkowników, a przeprowadzone przez nich czynności kontrolne zostały przeprowadzone prawidłowo. W 2015 roku stan techniczny tych schodów określono jako mierny, wymagający pilnego generalnego remontu, wskazując w ekspertyzie zakres niezbędnych prac remontowych. Pozwana Spółdzielnia nie złożyła kompletnych dokumentów z przeprowadzonych prac remontowych, ich zgodności ze sztuką i ze wskazaniami zawartymi w tej ekspertyzie. Same protokoły kontroli z 2021 roku, w których stan techniczny schodów określono jako zadowalający, ale jednocześnie wskazano na potrzebę dokonania ich remontu w celu zabezpieczenia przed przenikaniem wody opadowej (kwalifikując do II stopnia pilności), nie mogą podważać oceny Sądu Rejonowego, że rzeczywisty stan tych schodów, przynajmniej w miejscu, w którym doszło do upadku powódki nie był dobry i mógł stwarzać zagrożenie dla osób z nich korzystających. Znamienne jest, że te same schody i podest były nadal dopuszczone do użytkowania przez Spółdzielnię także w listopadzie 2023 roku, w czasie oględzin sądowych z udziałem biegłego F. D. , który bez wątpliwości ocenił ich stan jako zły, zagrażający bezpieczeństwu, co tylko potwierdza obawy o rzetelność oceny ich stanu technicznego dokonywanej przez pracowników Spółdzielni we wcześniejszym okresie. Przecież Spółdzielnia także pod koniec 2023 roku uważała te schody za bezpieczne, skoro nie wyłączyła ich z użytkowania, gdy ich rzeczywisty stan został oceniony w obiektywnej opinii biegłego sądowego, zatem osoby nie związanej z pozwaną Spółdzielnią, ale i z powódką jako zły i stwarzający zagrożenie dla bezpieczeństwa osób korzystających z tych schodów. Wbrew twierdzeniom pozwanej Spółdzielni, Sąd Rejonowy nie dokonał selektywnej analizy zeznań świadka Ż. H. . Sąd dał wiarę zeznaniom świadka Ż. H. tylko w takim zakresie, w jakim świadek wskazał, że „czoło schodów było może delikatnie ukruszone” oraz że „powierzchnia schodów nie była idealnie gładka”. Natomiast co do pozostałej części jego zeznań odmówił im wiary, ponieważ o złym stanie schodów świadczą inne dowody zgromadzone w sprawie m.in. zeznania świadka F. A. , którym Sąd dał wiarę, ale i opinia biegłego F. D. . Znamienne jest również to, że z informacji uzyskanych od powódki, a nie zakwestionowanych przez pozwanych wynika, że do ponownego zdarzenia na tych schodach doszło w grudniu 2025 roku. Poszkodowaną w wyniku tego kolejnego upadku ze schodów była pracownica Gabinetu (...) . Wedle tej informacji, w wyniku tego wypadku schody, na których powódka przewróciła się zostały całkowicie zamknięte, a osoby chcące wejść na piętro pawilonów handlowych muszą korzystać z wejścia z drugiej strony budynku (por. k. 487). Niezasadny okazał się również zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez bezkrytyczne przyjęcie przez Sąd Rejonowy opinii biegłego F. D. i uznanie, że stan stwierdzony podczas oględzin odpowiadał stanowi istniejącemu w dniu zdarzenia. W ocenie Sądu Okręgowego opinia biegłego jest spójna, logiczna i należycie uzasadniona, a jej wnioski znajdowały oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym. Skarżąca nie wykazała przy tym żadnych konkretnych uchybień metodologicznych ani merytorycznych, które mogłyby podważyć jej wartość dowodową, ograniczając się jedynie do polemiki z niekorzystnymi dla siebie wnioskami biegłego. W opinii pisemnej ze stycznia 2024 roku biegły sądowy – rzeczoznawca budowlany F. D. stwierdził nieprawidłowe ukształtowanie spadku konstrukcji spocznika oraz bardzo zły stan techniczny stopni schodowych . Biegły dokonał oceny nie tylko stanu obecnego z dnia oględzin, ale i z dnia wypadku, w tym na podstawie zdjęć zrobionych właśnie w dniu wypadku. Biegły wskazał, że na zdjęciach zamieszczonych na kartach 272-275 akt sprawy (sporządzonych przez Ż. H. właśnie w dniu zdarzenia) oraz na zdjęciach wykonanych przez biegłego widać bardzo wyraźnie, że zły stan techniczny schodów i spocznika spowodowany jest: przez poważne ubytki warstwy betonu w stopniach schodowych, szczególnie w okolicach krawędzi zewnętrznych, co powoduje, że stalowy płaskownik okalający poszczególne stopnie schodowe wystaje w sposób niedopuszczalny ponad wyszczerbione betonową nawierzchnię stopni; nieprawidłowo ukształtowanym spadkiem spocznika – woda nie jest odprowadzana na zewnątrz lecz zalega na powierzchni spocznika i zamarzając w okresie zimowym powoduje, że nawierzchnia staje się poślizgowa. Fakt zalegania wody na spoczniku schodów należy uznać za niesporny, bo miał miejsce zarówno w dniu zdarzenia, jak i w dniu oględzin sądowych. Podkreślenia wymaga, że zaleganie wody na spoczniku tych schodów to efekt ich wady konstrukcyjnej, polegającej na nieprawidłowym ukształtowaniu spadku konstrukcji spocznika, który powoduje to, że woda zamiast spływać pozostaje w tym miejscu. Tej wady konstrukcyjnej, istniejącej także w dniu zdarzenia, pozwana Spółdzielnia zdaje się nie dostrzegać, czy też ją bagatelizować, przerzucając wyłączną odpowiedzialność za zdarzenie na pozwaną M. C. (1) . Tymczasem nie ma wątpliwości, że to pozwana Spółdzielnia odpowiada za konstrukcję tych schodów i spocznika, za ich stan techniczny, a nie pozwana M. C. (1) , która nie ma nawet stosownej wiedzy budowlanej, na co sama wskazywała. Niezasadne są dalej idące zarzuty skarżącej, iż Sąd Rejonowy w sposób wewnętrznie sprzeczny potraktował opinię biegłego F. D. . Rzeczywiście biegły stwierdził, że „gdyby powódka była bardzo uważna, mogłaby uniknąć wypadku (...) Jestem przekonany, że gdyby powódka szła drugi raz, mogłaby uniknąć wypadku” (protokół z 17.12.2024 roku). Wyraźnie odnosił to jednak do sytuacji ponownego poruszania się po tych schodach, o znanym już powódce zagrożeniu. Ponadto wskazywał jednocześnie, że nie jest „czarodziejem”, że to tylko gdybanie co by się mogło stać, gdyby powódka była bardzo uważna. Dodał przecież, że każdy kto schodziłby tymi schodami mógłby ulec wypadkowi (a tego fragmentu opinii pozwana Spółdzielnia już nie dostrzega). O tym, że te fragmenty ustnej opinii biegłego zostały przytoczone wybiórczo i w oderwaniu od ich pełnego kontekstu najdobitniej świadczy pominięcie w apelacji następujących kategorycznych stwierdzeń biegłego: „ Tu jestem przekonany, że tu zawinił zarządca. Zarządca powinien wtedy kiedy widzi jaka jest pogoda i wie jaki jest stan techniczny, to on powinien zamknąć te schody i nie dopuścić do ruchu” . Wnioski zawarte zarówno w opinii pisemnej biegłego F. D. , jak i w ustnych wyjaśnieniach do opinii, miały charakter kategoryczny i nie budziły wątpliwości interpretacyjnych. Biegły wskazał, że stan schodów z pewnością mógł być przyczyną wypadku powódki w dniu 9 kwietnia 2021 roku. Biegły wyjaśnił, że nawet przy dobrych warunkach pogodowych i atmosferycznych na przedmiotowych schodach można się potknąć z uwagi na nierówności. Podsumowując, za niezasadne należało uznać stanowisko pozwanej Spółdzielni próbującej podważyć opinię biegłego F. D. , a także ustalenia Sądu Rejonowego oparte na tej opinii. Niezrozumiały pozostawał zarzut naruszenia art. 327 1 § 1 k.p.c. poprzez sporządzenie uzasadnienia wyroku w sposób wewnętrznie niespójny i uniemożliwiający kontrolę instancyjną, w szczególności poprzez: (a) przyjęcie odpowiedzialności pozwanej Spółdzielni na podstawie art. 415 k.c. obok odpowiedzialności pozwanej M. C. (1) z tego samego przepisu, bez wyjaśnienia, dlaczego egzoneracja z art. 429 k.c. in fine nie została zastosowana, mimo ustalenia profesjonalnego charakteru działalności pozwanej M. C. (1) . Wbrew ocenie pozwanej Spółdzielni, Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazał podstawy prawne odpowiedzialności obu pozwanych. Wyjaśnił, że Spółdzielnia (...) mogła i powinna zachować się z należytą starannością – winna zrealizować wskazywane kilkukrotnie zalecenia pokontrolne w zakresie stanu technicznego schodów, czego jednak nie uczyniła. Pozwana nie wykazała, by nie miała takiej faktycznej możliwości, zatem zły stan techniczny schodów wynikał z niedbalstwa pozwanej. Wobec powyższego takie zaniechania Sąd uznał za zawinione (wina nieumyślna) w rozumieniu art. 415 k.c. Drugim z podmiotów, który powódka wskazała jako odpowiedzialnego za szkodę była M. C. (1) , prowadząca działalność gospodarczą pod (...) . Z pozwaną Spółdzielnią łączyła ją umowa o świadczenie usług w zakresie utrzymania porządku i czystości w zasobach (...) w C. . Źródeł jej odpowiedzialności należy upatrywać w dyspozycji art. 429 k.c. w zw. z art. 415 k.c. Wywody apelacji Spółdzielni dotyczące wykładni art. 429 k.c. oraz sytuacji, w których może dojść do odpowiedzialności powierzającego za czyn własny nie są trafne. W szczególności chodzi o twierdzenia, że zachowanie powierzającego musi mieć taki charakter, że samodzielnie prowadzi do zaistnienia zdarzenia. Wbrew ocenie skarżącej Spółdzielni, dla przyjęcia współsprawstwa deliktowego nie jest konieczne ustalanie w jakim stopniu każdy z podmiotów odpowiadających solidarnie przyczynił się do zaistnienia zdarzenia i szkody, bo to dla procesu wytoczonego przez poszkodowanego jest bez znaczenia. Na tym polega istota odpowiedzialności solidarnej, zwłaszcza deliktowej, że nie polega ona na ustalaniu odrębnie zakresu odpowiedzialności każdego z popełniających delikt i jej wpływu na zaistnienie wypadku. To dopiero w późniejszym procesie regresowym pomiędzy osobami odpowiedzialnymi solidarnie może dojść do ustalania w jakim stopniu każdy ze sprawców zawinił i przyczynił się do powstania szkody ( art. 441 § 2 k.c. ). W przypadku zatem gdy ciąg zdarzeń ma charakter bardziej złożony, czy też gdy nastąpiło kilka przyczyn jego zaistnienia, każda z nich i podmiot odpowiedzialny za jej zaistnienie determinują łącznie odpowiedzialność solidarną, korzystną dla osoby poszkodowanej deliktem. Skoro w postępowaniu apelacyjnym nie było sporu co do samej podstawy odpowiedzialności pozwanej M. C. (1) , to należało odnieść się do przyjętej przez Sąd Rejonowy podstawy prawnej odpowiedzialności pozwanej Spółdzielni, którą stanowi art. 415 k.c. W praktyce aby ustalić, czy sprawca szkody dopuścił się niedbalstwa (niezależnie od tego, czy chodzi o niedbalstwo w najlżejszej postaci, czy też rażące niedbalstwo), należy jego zachowanie w konkretnym stanie faktycznym odnieść do obiektywnego wzorca prawidłowego postępowania, przy czym ów wzorzec powinien być konstruowany z uwzględnieniem „stosunków danego rodzaju”, to znaczy uwzględniać pewnego rodzaju spersonalizowanie dotyczące tego, jak powinna w danej sytuacji zachować się osoba należycie wykonująca swoje obowiązki, w tym zwłaszcza osoba prowadząca działalność gospodarczą. W literaturze wskazuje się, że wyrażona w art. 415 k.c. wina, rozumiana jako ujemna ocena zachowania sprawcy lub innej osoby odpowiedzialnej, powinna być ujmowana jako zawierająca zarówno element obiektywny (bezprawność), jak i subiektywny (wina sensu stricto , wskazująca na nieprawidłowe zachowanie się sprawcy, z powodu którego można postawić mu zarzut – jest to tzw. normatywna koncepcja winy). W przepisie chodzi zatem o pewną wadliwość postępowania, zarówno obiektywnie, jak i subiektywnie. Za bezprawność rozumie się nie tylko działanie skutkujące naruszeniem prawa stanowionego, ale także sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, czy ogólnym obowiązkiem zachowania ostrożności bądź zasadami zdrowego rozsądku i doświadczenia życiowego. Utrwalił się pogląd uznający bezprawność jako sprzeczność z szeroko pojętym porządkiem prawnym, a więc sprzeczność skierowaną przeciwko prawom lub interesom innej osoby (chodzi nie tyle o naruszenie normy, ile o naruszenie cudzego prawa podmiotowego lub naruszenie prawnie chronionych interesów). Bezprawność rozumiana jako naruszenie porządku prawnego sensu largo (a więc także zasad współżycia społecznego) może być również podstawą odpowiedzialności za zaniechanie. W praktyce najczęściej mamy do czynienia z winą nieumyślną w postaci niedbalstwa. Przepis art. 415 k.c. nie uzależnia powstania odpowiedzialności od określonego stopnia winy, zatem każda jej postać w znaczeniu subiektywnym będzie wystarczająca dla przypisania odpowiedzialności (w razie oczywiście wykazania także pozostałych jej przesłanek). Może chodzić zarówno o odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną umyślnie, jak i nieumyślnie – postaciami winy będą zatem „zwykłe” niedbalstwo ( culpa ), jak i niedbalstwo rażące ( culpa lata ), a także culpa levis czy culpa levissima . Na stopień winy wskazuje wymagany przez kodeks cywilny stopień staranności. L. stopień staranności wyższy, tym lżejsza wina powoduje powstanie odpowiedzialności. Wyższy standard staranności jest wymagany w odniesieniu do osób wykonujących działalność profesjonalną ( art. 355 § 2 k.c. ). Sąd Rejonowy wskazał, że Spółdzielnia miała obiektywny obowiązek przeciwdziałać powstawaniu zagrożeń na części wspólnej nieruchomości, co wynika także z art. 1 ust. 3 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 roku o spółdzielniach mieszkaniowych . W tym wypadku nie może być wątpliwości co do bezprawności zachowania pozwanej Spółdzielni w przywołanym wyżej rozumieniu, a tym samym co do jej winy w postaci niedbalstwa istotnej w świetle art. 415 k.c. , pozostającej w adekwatnym związku przyczynowym z zaistnieniem wypadku powódki. Przede wszystkim uwypuklić należy, że przedmiotowe schody, a zwłaszcza ich spocznik, na którym powódka upadła, miały wadę konstrukcyjną, za którą odpowiada pozwana Spółdzielnia, mianowicie źle ukształtowany spadek powodujący to, że woda zamiast z niego spływać, pozostawała na spoczniku. Wynika to jednoznacznie z opinii biegłego F. D. . Takie pozostawanie wody, co oczywiste, sprzyjało powstawaniu w tym miejscu śliskości, a zwłaszcza zamarzaniu wody, której nie powinno tam być w sytuacji prawidłowej konstrukcji spocznika. Gdyby nie ta wadliwość, to w dniu zdarzenia, zatem już poza okresem zimowym, bo w kwietniu 2021 roku nie byłoby w tym miejscu wody, która zamarzła powodując śliskość. Trafnie wskazywała na to pozwana M. C. (1) w odpowiedzi na apelację pozwanej Spółdzielni. Co istotne, zaleganie w tym miejscu wody było na porządku dziennym, co przyznała także pozwana M. C. (1) (por. oświadczenie jej pełnomocnika do protokołu oględzin sądowych, że na tym spoczniku często zalega kałuża wody). Powinno być to zatem znane pozwanej Spółdzielni i stanowić dla niej czytelny sygnał o niewłaściwej konstrukcji tego spocznika w zakresie odpływu z niego wody i stanowić podstawę do prac naprawczych. Spółdzielnia, zatrudniając także specjalistów z dziedziny budownictwa, powinna dostrzec tę wadliwość przed wypadkiem powódki i odpowiednio zareagować. Taka reakcja powinna mieć charakter kilkutorowy, od uczulenia na to firmy sprzątającej, poprzez wprowadzenie stosownych ostrzeżeń dla osób poruszających się po schodach (o niebezpieczeństwie, śliskości), do przynajmniej okresowego wyłączenia tych schodów z użytku – mianowicie w okresie gdy zalega na nich woda czy lód. Podkreślenia wymaga, że biegły D. zapoznając się ze stanem tych schodów i spocznika bez wątpliwości wskazał, że „zawinił tu zarządca”, bo powinien widząc jaka jest pogoda i znając stan techniczny tych schodów zamknąć je i nie dopuścić do ruchu. Znamienne, że jak wskazywała powódka w końcowym stanowisku przed wydaniem zaskarżonego wyroku, ostatecznie do zamknięcia tych schodów doszło, ale dopiero w grudniu 2025 roku kiedy zdarzył się na nich kolejny wypadek, co nie zostało zakwestionowane przez pozwaną Spółdzielnię. Dalej idącym środkiem ze strony Spółdzielni powinno być doprowadzenie stanu technicznego tych schodów do stanu wskazywanego przez biegłego D. , zatem przeprowadzenie ich remontu zapewniającego na wskazanym spoczniku odpowiedni spadek wody oraz odpowiedni stan techniczny stopni tych schodów. Spółdzielnia powinna mieć świadomość, że są to schody zewnętrzne, o słabym nasłonecznieniu w godzinach rannych, kiedy jest najzimniej, zatem stwarzające potencjalnie większe ryzyko dla osób z nich korzystających. Wreszcie, skoro pozwana Spółdzielnia zarzucała pozwanej M. R. nie wywiązywanie się z obowiązku likwidowania śliskości powierzchni schodów, to zwrócić należy uwagę na to, że pozwana M. C. (1) wskazywała, że woda na spoczniku tych schodów często zalegała, a ona jej nie usuwała, bo jej zdaniem nie należało to do zakresu jej obowiązków. Zaleganie wody było źródłem jej zamarzania i powstawania śliskości. Pozwana Spółdzielnia nie wykazała, aby sprawowała nadzór nad wywiązywaniem się przez pozwaną M. C. (1) z obowiązków wynikających z zawartej umowy nr (...) , aby reagowała na istniejące nieprawidłowości, na zaleganie wody czy lodu, a przepis § 5 pkt 6 tej umowy dawał jej uprawnienia do wzywania wykonawcy do zmiany sposobu wykonywania umowy i wyznaczenia odpowiedniego terminu, pod rygorem rozwiązania umowy i obciążenia karą umowną. Skoro Spółdzielnia powoływała się na § 4 ust. 5 pkt 4 tej umowy, to oznacza, że przyczynę zdarzenia łączyła z niewywiązaniem się przez M. C. (1) z obowiązków wynikających z tej umowy, tymczasem sama nie wykazała, aby na bieżąco podejmowała nie tylko czynności kontrolne, sprawdzające w odniesieniu do tych schodów, ale i aby reagowała na istniejące nieprawidłowości, gdy sama M. C. (1) przyznała, że zalegająca na tym spoczniku woda nie była przez nią usuwana. Nie miała znaczenia dla wyniku sprawy i apelacji pozwanej Spółdzielni poruszana w jej apelacji okoliczność nieustalenia co było bezpośrednią przyczyną upadku powódki, czy zły stan schodów, czy śliskość na schodach i ich spoczniku. W rzeczywistości w przypadku obu tych przyczyn zaistniały podstawy do przypisania Spółdzielni odpowiedzialności. Jeśli przyczyną było potknięcie się o stopień schodów o złym stanie technicznym to odpowiedzialność Spółdzielni jest oczywista. Jeśli zaś przyczyną była sama śliskość powierzchni schodów a zwłaszcza spocznika, to również odpowiedzialność Spółdzielni nie może budzić wątpliwości, co zostało wyżej szeroko uargumentowane. Przywołany w apelacji Spółdzielni wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 kwietnia 2003 roku, II CKN 1466/00, wbrew ocenie skarżącej, nie dostarcza argumentów na rzecz uwolnienia Spółdzielni od odpowiedzialności. Wskazano w nim m.in., że nawet skuteczne powierzenie czynności osobie trzeciej, które na podstawie art. 429 k.c. zwalnia od odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez przedsiębiorstwo trudniące się zawodowo wykonywaniem danych czynności, nie wyklucza odpowiedzialności powierzającego za szkodę wyrządzoną jego własnym zaniedbaniem; najczęściej odpowiedzialność ta oparta będzie na art. 415 k.c. Sąd Najwyższy nie przesądził w tej sprawie tej kwestii. W judykaturze wielokrotnie zajmowano się problemem „własnego zaniedbania” powierzającego na gruncie art. 429 k.c. , przyjmując zastosowanie art. 415 k.c. do powierzającego m.in. wówczas, gdy powstanie szkody pozostaje w związku z nieudzielenia przez powierzającego profesjonalnemu wykonawcy informacji i zaleceń, które pozwoliłoby uniknąć wyrządzenia szkody (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 1998 roku, II CKN 835/97), co w tym wypadku należy odnieść do obowiązku Spółdzielni poinformowania M. C. (1) , że powinna zwrócić szczególną uwagę na ten fragment schodów z uwagi na ich wadliwą konstrukcję sprzyjającą gromadzeniu się wody i jej zamarzaniu. Podobnie w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 30 października 2019 roku, IV CSK 190/19 podstawy odpowiedzialności powierzającego za czyn własny dopatrzono się w braku należytej kontroli, nadzoru nad czynnościami wykonawcy. Przywołać także należy wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 30 stycznia 2018 roku, I ACa 727/17, w którym przyjęto odpowiedzialność przedsiębiorcy za szkody wynikłe z niewłaściwego utrzymania terenu wokół sklepu, nawet przy powierzeniu tych czynności firmie zewnętrznej, jeśli nadzór nad jej działaniami był niewystarczający. Chodziło o odpowiedzialność za upadek klienta sklepu na nieodśnieżonym i nieposypanym chodniku przed sklepem, gdy Sąd Apelacyjny wskazał, że przekazanie obowiązków z zakresu utrzymania terenu wokół sklepu profesjonalnemu podmiotowi nie zwalnia z konieczności należytego nadzoru i kontroli, zwłaszcza w warunkach zimowych. Tak samo przyjęto w wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 28 kwietnia 2017 roku, I ACa 923/15, w którym chodziło wprawdzie o poślizgnięcie się wewnątrz budynku na mokrej podłodze, ale z tożsamą argumentacją o konieczności odpowiedniego nadzoru nad wykonawcą, przy dodatkowym zwróceniu uwagi na to, że do powstania odpowiedzialności na podstawie art. 415 k.c. wystarczające jest przypisanie winy w najlżejszej nawet postaci (culpa levissima) oraz na brak wykazania przez pozwanego, że poślizgnięcie się i upadek powódki, było wynikiem nadzwyczajnej sytuacji, której nie był on w stanie przewidzieć, a jej skutkom zapobiec. Do przyjęcia współodpowiedzialności solidarnej na gruncie art. 415 k.c. i 429 k.c. w sytuacji poślizgnięcia się na chodniku doszło też w sprawie I (...) Sądu Apelacyjnego w Warszawie w wyroku z dnia 7 czerwca 2013 roku, I (...) oraz w sprawie I (...) Sądu Apelacyjnego w Krakowie w wyroku z dnia 15 września 2016 roku. Szczególnie warto zwrócić uwagę na ten ostatni wyrok, bowiem chodziło w nim o upadek na schodach gminnych, które były oblodzone i miały wady konstrukcyjne. Sąd Apelacyjny w Krakowie uznał, że w takiej sytuacji gmina, która powierzyła utrzymanie zimowe podmiotowi zewnętrznemu, sama nie uwolniła się od odpowiedzialności deliktowej z powodu zaniechania właściwego utrzymania schodów oraz braku monitorowania potrzeb w zakresie zimowego. Argumentował, że właściwe działanie pozwanej gminy winno polegać na zapewnieniu schodom właściwego stanu technicznego i stałego (a nie tylko po interwencji mieszkańców lub innych służb) utrzymania ich w należytym stanie, zwłaszcza w okresie zimowym. Dodał, że w miejscu zdarzenia nie było też żadnego ostrzeżenia przed niebezpieczeństwem. Te przywołane przykładowo przypadki przeczą stanowisku skarżącej Spółdzielni, że w sytuacji gdy upadek nastąpił na skutek poślizgnięcia się na nieposypanej nawierzchni, to odpowiedzialność za to zawsze ponosi wyłącznie podmiot trzeci, któremu powierzono czynności z zakresu zimowego utrzymania. Wbrew stanowisku pozwanej Spółdzielni, zapis § 4 ust. 5 pkt 4 umowy z 2018 roku nie może uwalniać jej od odpowiedzialności. Zapisanie w nim, że wykonawca ponosi odpowiedzialność za skutki zdarzeń wynikających z niewykonania lub nienależytego wykonania niniejszej umowy a w szczególności za szkody spowodowane brakiem bądź nienależytym odśnieżaniem lub odladzaniem chodników, nie może prowadzić do uchylenia bezwzględnie obowiązujących przepisów ze skutkiem dla osób trzecich, w tym przepisu art. 415 k.c. i zasad odpowiedzialności deliktowej. Nie było podstaw do przyjęcia przyczynienia się powódki do zaistnienia zdarzenia ( art. 362 k.c. ). Próba dostrzeżenia przyczynienia przez pozwaną Spółdzielnię w treści ustnych wyjaśnień biegłego F. D. do opinii, wyżej omówiona, nie mogła doprowadzić do przyjęcia takiego przyczynienia. Jak wyżej wskazano, rozważania biegłego co do możliwości uniknięcia wypadku przez powódkę gdyby bardziej uważała, to próba teoretyczna, którą sam biegły określił jako „gdybanie” dodając, że nie jest „czarodziejem”, a uwzględniając stan tych schodów każdy korzystający z nich mógłby się tam przewrócić. Znamienne jest, że nawet przybyli na ratunek powódce pracownicy pogotowia mieli trudności w utrzymaniu się na nogach i w dotarciu do powódki, co potwierdza, że bezpieczne pokonanie wówczas tych schodów, przez nikogo jeszcze nie posypanych, bo to dopiero po wypadku uczyniły osoby nie związane ze Spółdzielnią, było dużym wyzwaniem i nie można obarczać powódki współodpowiedzialnością za to, że nie udało jej się bezpiecznie pokonać tych schodów. Świadek F. A. zeznała, że jak wybiegła z gabinetu po upadku powódki to był tam lód, schody nie były posypane w tym dniu, a nawet pan z karetki, który przybył to się poślizgnął w momencie udzielania pomocy, bo oni nie dali rady posypać wszystkiego. Oczekując obecnie szczególnej staranności od powódki przy poruszaniu się na tych schodach pozwana Spółdzielnia zapomniała, że gdyby korzystanie z tych schodów było niebezpieczne lub wymagało zachowania większej niż typowa ostrożności, to sama powinna przeciwdziałać takiemu niebezpieczeństwu czy to przez przynajmniej okresowe wyłączenie tych schodów z użytku (na które zwracał uwagę biegły), czy przez umieszczenie stosownych ostrzeżeń o konieczności zachowania szczególnej, wzmożonej ostrożności. Nie było też podstaw do zarzucania powódce przyczynienia w tym, że miała wówczas na sobie buty typu adidasy a nie buty zimowe. Stawiając takie zarzuty powódce pozwana M. C. (1) zapomniała, że wypadek miał miejsce w dniu 9 kwietnia 2021 roku, zatem już poza okresem typowo zimowym. Poruszanie się w kwietniu w adidasach w sytuacji gdy nie było śniegu nie może być zasadnie kwestionowane i traktowane jako element przyczynienia. Przebieg interwencji pracowników pogotowia wskazuje, że również oni mieli trudności w poruszaniu się po tych schodach, a także, że zastanie na nich takiej śliskości było dla nich zaskoczeniem. Gdyby nie wadliwa konstrukcja spocznika tych schodów, to w kwietniu 2021 roku nie powinno tam być wody, a tym samym i źródła śliskości, która pojawiła się gdy temperatura nocą spadła poniżej zera. Już tylko na marginesie wskazać należy, że przepis art. 362 k.c. i użyte w nim stwierdzenie „ulega odpowiedniemu zmniejszeniu”, nie obliguje sądu do obniżenia świadczenia w sytuacji przyjęcia przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody. Dominuje trafne stanowisko, że samo ustalenie przyczynienia się poszkodowanego nie nakłada na sąd obowiązku zmniejszenia odszkodowania, ani nie przesądza o stopniu tego zmniejszenia. Ustalenie przyczynienia jest warunkiem wstępnym, od którego w ogóle zależy możliwość rozważania zmniejszenia odszkodowania, i warunkiem koniecznym, lecz niewystarczającym, gdyż samo przyczynienie nie przesądza zmniejszenia obowiązku szkody, a ponadto - stopień przyczynienia nie jest bezpośrednim wyznacznikiem zakresu tego zmniejszenia. O tym, czy obowiązek naprawienia szkody należy zmniejszyć ze względu na przyczynienie się, a jeżeli tak - w jakim stopniu należy to uczynić, decyduje sąd w procesie sędziowskiego wymiaru odszkodowania w granicach wyznaczonych przez art. 362 k.c. Decyzja o obniżeniu odszkodowania jest uprawnieniem sądu, a rozważenie wszystkich okoliczności in casu, w wyniku oceny konkretnej i zindywidualizowanej - jest jego powinnością (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2009 roku, IV CSK 241/09). Wskazuje się, że sąd może odmówić redukcji odszkodowania, jeżeli w okolicznościach sprawy prowadziłoby to do niesłusznych rezultatów (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 2017 roku w sprawie IV CSK 8/17; z dnia 31 sierpnia 2018 roku w sprawie I (...) 38/17; z dnia 11 stycznia 2019 roku w sprawie V CSK 558/17; z dnia 15 maja 2019 roku w sprawie II CSK 146/18; z dnia 31 stycznia 2025 roku, II CSKP 2286/22). O tym, czy obniżenie odszkodowania jest uzasadnione i w jakim stopniu, decyduje sąd, odwołując się także do innych kryteriów, takich jak stopień przyczynienia się do szkody, stopień rozeznania poszkodowanego, okoliczności, w których doszło do zachowania uznanego za współprzyczynę szkody, motywy postępowania poszkodowanego, ewentualne naruszenie nie tylko prawnych, lecz także prakseologicznych reguł postępowania i jego ciężar. Mając na względzie wielość tych kryteriów i ich sytuacyjny charakter, decyzja o zmniejszeniu odszkodowania i stopień zmniejszenia odszkodowania lokują się w sferze tzw. prawa sędziowskiego, co oznacza, że sądy meriti dysponują w tym zakresie określoną swobodą (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 marca 2017 roku, I CSK 213/16 i z dnia 31 sierpnia 2018 roku, I CNP 38/17). W konsekwencji ewentualne korekty dokonywane na dalszych etapach postępowania powinny zostać ograniczone tylko do przypadków, w których potrzeba taka ujawnia się w sposób jednoznaczny z uwagi na przekroczenie granic uznania przysługujących sądowi niższego szczebla lub brak uzasadnienia dokonanej redukcji (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 26 maja 2021 roku, II CSKP 58/21; z dnia 3 października 2023 roku, II CSKP 1247/22 i z dnia 18 czerwca 2025 roku, II CSKP 136/23). Przepis art. 441 § 1 k.c. również został prawidłowo zastosowany przez Sąd Rejonowy. Przepis ten stanowi, że jeżeli kilka osób ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym, ich odpowiedzialność jest solidarna. W niniejszej sprawie zachodzi współsprawstwo deliktowe, bowiem Spółdzielnia dopuściła się zawinionego zaniechania w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa stanu technicznego schodów i spocznika, ale i braku nadzoru nad czynnościami wykonywanym przez M. C. (1) , zaś M. C. (1) dopuściła się zawinionego zaniechania w zakresie braku odpowiedniego, bezpośredniego nadzoru i kontroli stanu przedmiotowych schodów i spocznika w zakresie usuwania ich śliskości. Jak wyżej wskazano odpowiedzialność pozwanej M. C. (1) została przesądzona przed rozpoznaniem obecnych apelacji, bowiem sama nie wywiodła apelacji od wyroku Sądu Rejonowego, a żadna z wywiedzionych przez inne osoby apelacji nie zmierzała do uwolnienia jej od odpowiedzialności. Obydwa zachowania pozostają w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. W ocenie Sądu Okręgowego zaniedbania obu pozwanych złożyły się na to, że do wypadku doszło, bowiem gdyby schody były w dobrym stanie technicznym łącznie z prawidłowo ukształtowanym spadkiem ich spocznika, to nie zalegałaby na nich woda, która nie usuwana na bieżąco przekształciła się w lód, który z kolei nie posypany przez pozwaną M. C. (1) skutkował poślizgnięciem się powódki i upadkiem skutkującym złamaniem. Mimo powyższych rozważań, apelacja pozwanej Spółdzielni okazała się częściowo uzasadniona. Chodzi o niewielką kwotę 329,85 zł, co do której Sąd Rejonowy przyznał się do pomyłki na stronie 19 uzasadnienia a do której pozwana Spółdzielnia nawiązała na 12 stronie swojej apelacji. Chodzi o koszt zakupu leków R. , J. I. i A. control udokumentowany paragonem z k. 48, gdzie Sąd I instancji omyłkowo uwzględnił koszt leków przed dofinansowaniem, gdy rzeczywisty ich koszt poniesiony przez powódkę wyniósł tylko 29,07 zł. W tej części należało zmienić zaskarżony wyrok zastępując zasądzoną kwotę 47.512,82 zł kwotą 47.182,97 zł. Przy dokonaniu tej zmiany należało zastosować przepis art. 378 k.p.c. i rozpoznać w tej części apelację także na rzecz dłużniczki solidarnej M. C. (1) . Wskazuje się, że użyte w tym przepisie sformułowanie "sąd może" należy traktować w istocie jako powinność wtedy, jeżeli zarzuty apelacyjne są wspólne dla dłużników solidarnych, w związku z czym zasądzenie od nich należności w różnej wysokości nie ma uzasadnienia (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 2026 roku, I (...) 66/25). Takim wspólnym zarzutem jest zarzut dotyczący wysokości szkody. Przywołać także należy przepis art. 375 § 2 k.c. , zgodnie z którym wyrok zapadły na korzyść jednego z dłużników solidarnych zwalania współdłużników, jeżeli uwzględnia zarzuty, które są im wszystkim wspólne. Apelacja powódki okazała się uzasadniona w zakresie żądania zadośćuczynienia. Sąd Okręgowy podzielił jej stanowisko, że zasądzona na jej rzecz z tego tytułu kwota 35.000 zł jest kwotą zaniżoną na tyle, że uzasadniona była jej korekta zgodnie z żądaniem apelacyjnym. Oczywiście oznaczało to niezasadność zarzutów apelacji pozwanej Spółdzielni zmierzających w przeciwnym kierunku, zatem do obniżenia wysokości zasądzonego przez Sąd Rejonowy zadośćuczynienia. Zadośćuczynienie przewidziane w art. 445 § 1 k.c. jest odzwierciedleniem - w formie pieniężnej - rozmiaru krzywdy. Przepisy Kodeksu cywilnego nie zawierają żadnych kryteriów, jakie należy uwzględnić przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego. Zgodnie z dyspozycją art. 445 § 1 k.c. , w wypadku uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Podnosi się przy tym, że zadośćuczynienie ma walor kompensacyjny, chociaż krzywda określana też jako szkoda niemajątkowa, polegająca na cierpieniach fizycznych i psychicznych, ma charakter niewymierny i nie może być w pełni pokryta świadczeniem pieniężnym. Dlatego też do kompetencji sądu należy przyznanie pokrzywdzonemu odpowiedniej sumy, która złagodzi ujemne doznania i uczucia związane z wyrządzoną szkodą. Określenie wysokości tej sumy powinno następować przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności występujących w indywidualnym przypadku, w związku z konkretną osobą poszkodowanego i sytuacją życiową w jakiej się znalazł (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 2007 roku, I CSK 384/07, z dnia 22 czerwca 2005 roku, III CK 392/04, z dnia 29 maja 2008 roku, II CSK 78/08). Poza tym w judykaturze konsekwentnie przestrzega się zasady, że zadośćuczynienie nie może być symboliczne, ale nie może też prowadzić do wzbogacenia się poszkodowanego. Ocenny charakter kryteriów przydatnych do określenia odpowiedniej sumy pieniężnej na podstawie art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. powoduje, że sądowi orzekającemu pozostawiono istotny zakres swobody w ustalaniu wysokości zadośćuczynienia, tak by uwzględnił on indywidualne właściwości i subiektywne odczucia osoby pokrzywdzonej. Korygowanie przez sąd odwoławczy wysokości zasądzonego już zadośćuczynienia uzasadnione jest wówczas, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, mających wpływ na jego wysokość, jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie, jako rażąco wygórowane lub rażąco niskie. Zdaniem Sądu Okręgowego, kwota zadośćuczynienia zasądzonego przez Sąd Rejonowy na rzecz powódki od pozwanych jest zdecydowanie zbyt niska w stosunku do rozmiaru powstałej u niej krzywdy. Powódka w chwili zdarzenia z 9 kwietnia 2021 roku miała 47 lat, była w trakcie awansu na stanowisko menadżera regionu w perfumerii X. (co nie było kwestionowane), jak wyjaśniła na rozprawie w dniu 22 sierpnia 2023 roku menadżer regionu obejmuje kilkanaście fili, które powinna objechać samochodem. Z uwagi na doskwierające jej stale dolegliwości bólowe, nasilające się po 7 godzinach stojącej zmiany oraz brak możliwości poruszania się samochodem, powódka zrezygnowała z awansu. Ponadto przed zdarzeniem bardzo dużo podróżowała, spacerowała, była osobą towarzyską. Przez okres jednego miesiąca po wypadku powódka była unieruchomiona, przez pół roku musiała korzystać z pomocy innych przy przemieszczaniu się. Nie mogła pracować, pozostawała na zwolnieniu lekarskim. Powódka została przewieziona po zdarzeniu do (...) w C. . Rozpoznano wówczas złamanie kostki bocznej i krawędzi tylnej kości piszczelowej prawej. Powódka przebywała w klinice od 9 kwietnia 2021 roku do 14 kwietnia 2021 roku. W trakcie pobytu powódka przeszła operację polegającą na dokonaniu otwartej repozycji i zespoleniu kostki bocznej z płytką ChM 5.0 oraz krawędzi tylnej płytką ChM 4.0. Operacja odbywała się pod znieczuleniem całkowitym. W karcie informacyjnej leczenia szpitalnego zalecono powódce kontrolę w Poradni (...) , chodzenie o kulach do czasu wizyty kontrolnej w Poradni (...) , która miała odbyć się za 6 tygodni po wizycie kontrolnej, która miała odbyć się za 10-14 dni od dnia wypisu powódki ze szpitala. Powódce zalecono nieobciążanie operowanej kończyny. Nadto zalecono preparaty: R. 40, 40 szt., 1x1 przez 40 dni, J. I. , 1x1 w razie dolegliwości bólowych oraz A. A. 1x1 w przypadku stosowania leków przeciwbólowych. Powódka otrzymała skierowanie na leczenie uzdrowiskowe. Powódka przebywała w (...) w (...) w okresie od 14 lipca 2021 roku do 4 sierpnia 2021 roku. W zaleceniach określono dalsze leczenie rehabilitacyjne z kontynuacją w warunkach domowych ćwiczeń leczniczych wyuczonych w czasie pobytu w ośrodku, kontrolę specjalistyczną w rejonie zamieszkania oraz okresowe powtarzanie uzdrowiskowego leczenia rehabilitacyjnego celem utrzymania sprawności ogólnej. Powódka otrzymała orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym, wydane najpierw do dnia 31 października 2022 roku, a obecnie do 31 grudnia 2026 roku, z uznaniem jej zdolności do pracy w warunkach chronionych, wymaga czasowej lub częściowej pomocy innych osób w celu pełnienia ról społecznych, konieczność korzystania z przedmiotów ortopedycznych. Na skutek operacji na prawej nodze w okolicy kostki – z prawej i lewej strony kostki – powstała blizna. Powódka czując dyskomfort związany z tą blizną poddała się prywatnym odpłatnym zabiegom, mającym ograniczyć jej szpecący charakter, ale nie doprowadziły one do zadowalającego efektu. Blizna biegnie wzdłuż nogi, jest widoczna, zwłaszcza w okresie letnim. Z opinii biegłego ortopedy Z. G. wynika, że powódka doznała trwałego uszczerbku na zdrowiu w wysokości 10 % powstałego w wyniku wypadku z dnia 9 kwietnia 2021 roku. Mimo podjętego leczenia i rehabilitacji powódka nie odzyskała pełnej sprawności w zakresie stawu skokowego prawego. Zgodnie z tą opinią, skutki wypadku powódka odczuwa do dziś, wyrażają się one ograniczeniem ruchomości stawu skokowego prawego, uczuciem niestabilności, dolegliwościami bólowymi i obrzękiem niezależnie od wysiłku. Objawy te ulegają nasileniu na zmianę pogody. Stałą konsekwencją jest brak możliwości chodzenia na obcasie, a po dłuższym wysiłku pojawia się utykanie na kończynę dolną prawą. Dodatkowo powódka zgłaszała biegłemu drętwienia, mrowienie w obrębie stopy prawej, stanowiące co najmniej ograniczenie w jeździe samochodem. Mimo upływu już ponad 5 lat od wypadku, wedle opinii biegłego powódka nadal wymaga leczenia rehabilitacyjnego. Podkreślenia wymaga, że biegły ocenił rokowania na przyszłość jako niepewne, wskazując na istnienie znacznego ryzyka wystąpienia wtórnych zmian zwyrodnieniowych stawu skokowego prawego. Jasne jest, że prawa noga powódki nigdy nie wróci do stanu sprzed wypadku sprawnościowo i wizualnie, co uzasadnia 10% trwały uszczerbek na zdrowiu. Sam proces leczenia łączył się z dość długim ograniczeniem samodzielności, koniecznością liczenia na wsparcie osób bliskich w okresie pierwszych tygodni po wypadku, chodzeniem przez kilka miesięcy przy pomocy kul. ograniczeniem aktywności zawodowej, ale i zmianą planów zawodowych (aktualnie powódka ma orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności wydane na okres do końca 2026 roku, z ograniczoną zdolnością do pracy – bowiem w warunkach pracy chronionej – por. orzeczenie z dnia 11.12.2024 roku k. 555). Nie zostały zakwestionowane twierdzenia powódki, że przed wypadkiem była osobą w pełni sprawną, aktywną fizycznie, korzystającą z życia. Tymczasem ograniczenia ruchowe ale i bólowe będące konsekwencją tego wypadku doprowadziły do istotnej zmiany (pogorszenia) jej komfortu życia, w tym obniżenia poczucia wartości jako kobiety dbającej o swój wygląd, obecnie mniej sprawnej, muszącej się na co dzień liczyć z ograniczeniami jakie pozostały po tym wypadku. Dochodzi do tego świadomość, że stan ten ma charakter trwały i choć jest nadal potrzebna rehabilitacja, to nie doprowadzi ona do odzyskania jej sprawności przedwypadkowej. Niezależnie od doznanych dolegliwości fizycznych zaistniałe zdarzenie wywołało u powódki szereg negatywnych skutków o podłożu psychicznym. Dynamiczny i niespodziewany charakter tego zdarzenia niewątpliwie wywołał u powódki duży stres, doznała szoku powypadkowego. Z opinii sądowo psychologicznej sporządzonej przez biegłą psycholog F. U. (k. 302-306) wynika, że wystąpiły u niej po wypadku negatywne dolegliwości emocjonalne przyczynowo powiązane ze zdarzeniem z dnia 9 kwietnia 2021 roku. Stres związany z doznanym urazem spowodował wystąpienie powiązanych z nim reakcji przygnębienno-lękowych, które uległy naturalnemu wyciszeniu wraz z poprawą stanu somatycznego. Powódka odczuwała i nadal odczuwa dyskomfort związany z doznawanymi dolegliwościami bólowymi i wyglądem rany. U powódki utrzymuje się niepokój w sytuacjach analogicznych do wypadku oraz poczucie krzywdy. Wszystkie te okoliczności, dodatkowo przy obecnym długotrwałym postępowaniu sądowym, w którym pozwani wzajemnie się obwiniają, starając się w ocenie powódki uciec od własnej odpowiedzialności, czy wręcz zarzucając powódce, że to ona jest winna a co najmniej przyczyniła się do zdarzenia w stopniu znacznym, uzasadniały wniosek, że zasądzona na jej rzecz przez Sąd Rejonowy kwota zadośćuczynienia 35.000 zł jest rażąco zaniżona, co skutkowało zmianą orzeczenia w tej części. Zdaniem Sądu Okręgowego, żądanie powódki zapłaty zadośćuczynienia było uzasadnione w całości, wobec czego należało zasądzić na jej rzecz od pozwanych dalszą kwotę 15.000 zł wraz z odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty. Powódka w uzasadnieniu pozwu wskazała, że wzywała przedsądowo pozwanych do zapłaty, co nie zostało zakwestionowane. W pełni zasadne było zatem w świetle art. 455 k.c. i art. 481 § 1 k.c. zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu. Nie zasługiwała natomiast na uwzględnienie ta część apelacji powódki, która dotyczyła odszkodowania. Apelacją objęto trzy elementy roszczenia odszkodowawczego : koszty opieki, pobyt w B. oraz zakup nowego smartfonu. Stosownie do treści art. 444 § 1 k.c. , w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Sąd Rejonowy w wystarczający sposób uzasadnił z jakich przyczyn nie uwzględnił żądań powódki w tym zakresie a apelująca nie zdołała skutecznie podważyć ani ustaleń Sądu Rejonowego dotyczących tych zagadnień ani jego oceny prawnej. Co do większych kosztów opieki żądanych przez powódkę, to w realiach niniejszej sprawy za ekonomicznie uzasadnioną stawkę godzinową opieki osób trzecich Sąd Rejonowy przyjął minimalną stawkę godzinową obowiązującą w 2021 roku, tj. 18,30 zł za godzinę, ustaloną na podstawie § 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 15 września 2020 roku w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2021 r. (Dz.U. poz. 1596). Argumentował, że stawka ta odpowiada najniższemu ekwiwalentowi pracy opiekuńczej i powinna stanowić punkt odniesienia w sytuacji braku dowodów ponoszenia wyższych, rzeczywistych wydatków. Sąd Okręgowy w pełni zgadza się z tą argumentacją. Powódka nie udowodniła zasadności przyjęcia stawki w wysokości 34,36 zł za godzinę, charakterystycznej dla opieki świadczonej przez osoby w tym wyspecjalizowane, gdy w tym wypadku ta pomoc, opieka były świadczone wyłącznie przez członków jej najbliższej rodziny. Przyjęcie w takiej sytuacji stawki znacznie wyższej, oczekiwanej przez powódkę, nie mogło mieć miejsca. W zakresie uszkodzonego telefonu powódka zeznała, że w wyniku poślizgnięcia się i upadku na schodach telefon, który miała w niezapiętej torebce wypadł i uległ zniszczeniu. Sąd Rejonowy zwrócił uwagę, że jak wynika z informacji z serwisu (k. 59) przyczyną braku możliwości naprawy nie było uszkodzenie mechaniczne tylko korozja płyty głównej, przy czym była to próba naprawy pogwarancyjnej, zatem musiała dotyczyć telefonu kilkuletniego. Powódka nie wykazała więc związku przyczynowego między zdarzeniem, a brakiem możliwości korzystania z dotychczasowego telefonu. Ponadto należy zauważyć, że powódka nie wykazała wysokości szkody, nawet gdyby przyjąć, że doszło do zniszczenia jej telefonu, który miała w chwili wypadku. Nie sposób przyjąć, aby szkodą tą był koszt zakupu nowego telefonu i to innego producenta (kwota 3.690 zł). Wreszcie gdy chodzi pobyt w B. w lutym 2022 roku, to apelacja nie zawiera rzeczowej polemiki ze stanowiskiem Sądu Rejonowego, który wskazał na niewykazanie związku przyczynowego pomiędzy wypadkiem a bliżej nieokreślonymi zabiegami kosmetycznymi i masażem, w tym na brak wskazań medycznych do ich dokonania, brak skierowania przez lekarza, co potwierdzałoby ten związek przyczynowy. Znając tę argumentację Sądu Rejonowego powódka w apelacji nawet nie określiła jakim dokładnie zabiegom i masażom została wówczas poddana, czy w ogóle dotyczyły one prawej kończyny dolnej, uszkodzonej w wyniku wypadku, a w dokumencie faktury VAT z tego pobytu określono jego charakter jako „wypoczynkowy” – por. k. 86. Dodać należy, że nie można było bezkrytycznie uwzględniać wszystkich twierdzeń powódki w zakresie roszczeń odszkodowawczych, o czym najdobitniej przekonuje próba zastąpienia starego, kilkuletniego telefonu nowym telefonem o znacznie większej wartości. Z tych przyczyn Sąd Okręgowy orzekł o zmianie zaskarżonego wyroku jak w punkcie I a) oraz b) sentencji. Zmiana rozstrzygnięcia o zadośćuczynieniu spowodowała również zmianę rozstrzygnięcia o kosztach procesu oraz o kosztach sądowych w pierwszej instancji. Zmienił się bowiem stosunek wygrania do przegrania sprawy przez każdą ze stron. Poniesione przez powódkę koszty zamknęły się w kwocie 9.428 zł, w tym 3.651 zł opłaty od pozwu, 5.400 zł wynagrodzenia adwokackiego, 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa oraz 360 zł wykorzystanej zaliczki na poczet kosztów opinii biegłych. Brak było podstaw do stosowania na korzyść powódki dwóch stawek wynagrodzenia adwokackiego, jak to przyjął Sąd Rejonowy, bowiem gdyby powódka wygrała sprawę w całości także miałaby prawo do jednego wynagrodzenia, gdyż po stronie pozwanych zachodzi odpowiedzialność solidarna a wówczas także koszty procesu zasądza się solidarnie zgodnie z art. 105 § 2 zdanie pierwsze k.p.c. Po stronie pozwanej Spółdzielni (...) koszty te wyniosły 5.400 zł wynagrodzenia radcy prawnego (w aktach sprawy nie ma dowodu uiszczenia dodatkowo kwoty 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa). Po stronie pozwanej M. C. (1) koszty te wyniosły 6.417 zł, w tym 5.400 zł wynagrodzenia adwokackiego, 1.000 zł wykorzystanej zaliczki na poczet kosztów opinii biegłych i 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Powódka wygrała sprawę w 85,18% (uwzględniając dosądzoną kwotę zadośćuczynienia), stąd należy jej się 8.030,77 zł. Pozwani wygrali sprawę w 14,82%, stąd pozwanej Spółdzielni (...) należy się 800,28 zł a pozwanej M. C. (1) należy się 951 zł. W konsekwencji dokonując stosunkowego rozdzielenia kosztów na podstawie art. 100 k.p.c. , należało zasądzić od pozwanych solidarnie na rzecz powódki kwotę 6.279,49 zł tytułem kosztów procesu. O odsetkach ustawowych za opóźnienie od tych kosztów orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. Nieuiszczone koszty sądowe wyniosły 2.873,30 zł (obejmując pokryte tymczasowo ze środków Skarbu Państwa wydatki na opinie biegłych), z czego na powódkę przypadło 14,82% czyli 425,82 zł, a na pozwanych 2.447,48 zł, przy czym w zakresie obowiązku uiszczenia kosztów sądowych brak było podstaw do przyjmowania solidarności i należało je rozliczyć indywidualnie. O nierównym ich rozłożeniu na pozwanych zadecydował fakt, że tylko pozwana M. C. (1) uiściła zaliczkę w kwocie 1.000 zł na poczet kosztów opinii biegłych. Wobec tego należało pobrać od pozwanej Spółdzielni (...) kwotę 1.723,74 zł a od pozwanej M. C. (1) kwotę 723,74 zł. O kosztach postępowania apelacyjnego w zakresie apelacji powódki Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. , art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. , dokonując ich stosunkowego rozdzielenia. Apelacja została uwzględniona w 58,85%. Koszty poniesione przez powódkę wyniosły 3.075 zł, w tym 1.275 zł opłaty od apelacji i 1.800 zł wynagrodzenia adwokackiego ustalonego na podstawie § 2 pkt 5, § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie, Dz.U.2026.215 t.j. Powódce należy się zatem z własnej apelacji 1.809,63 zł. Pozwani wygrali sprawę w postępowaniu apelacyjnym w 41,15%. Ponieśli koszty wynagrodzeń pełnomocników będących adwokatem i radcą prawnym w kwotach po 1.800 zł, zatem należy im się po 740,70 zł. W konsekwencji należało zasądzić na rzecz powódki od pozwanych solidarnie kwotę 328,23 zł. O odsetkach od zasądzonych kosztów postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego w zakresie apelacji pozwanej Spółdzielni (...) orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. przyjmując, że powódka wygrała sprawę w zakresie tej apelacji praktycznie w całości (apelacja została uwzględniona jedynie co do kwoty 329,85 zł, co przy wartości przedmiotu zaskarżenia 47.512,82 zł, oznacza, że powódka wygrała sprawę w 99,30%). Powódka poniosła koszty w wysokości 1.800 zł wynagrodzenia adwokackiego, ustalonego w oparciu o powyższą podstawę prawną. Należało zatem zasądzić wyłącznie od pozwanej Spółdzielni (...) na rzecz powódki kwotę 1.800 zł wraz z odsetkami, o których orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Nie było podstaw do przyjmowania solidarności pozwanych w zakresie tych kosztów, bowiem apelacja pozwanej Spółdzielni (...) poza kwotą 329,85 zł była wniesiona w wyłącznym interesie tej pozwanej, która oczekiwała obciążenia odpowiedzialnością za zaistniałe zdarzenie wyłącznie pozwanej M. C. (2) . Nie było podstaw do rozliczania kosztów postępowania apelacyjnego pomiędzy pozwanymi. Przepisy Kodeksu postępowania cywilnego nie przewidują odrębnej regulacji dotyczącej rozliczania kosztów procesu osób występujących po tej samej stronie, w tym po stronie pozwanej, jeśli zajmują w procesie rozbieżne stanowiska, w tym zmierzające do obciążenia wyłączną odpowiedzialnością drugiego pozwanego. W praktyce przyjęto, że jedyną podstawę takiego rozliczenia kosztów może stanowić przepis art. 103 k.p.c. (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 2012 roku, IV CZ 129/12) a ten wymaga zaistnienia szczególnych przesłanek, mianowicie uwypukla element winy w postaci niesumienności lub oczywiście niewłaściwego postępowania w toku procesu. Te okoliczności niewątpliwie w niniejszej sprawie nie zaistniały, bowiem postawa pozwanej Spółdzielni zmierzającej do obciążenia odpowiedzialnością za zdarzenie wyłącznie pozwanej M. C. (1) nie może być uznana za niesumienne lub oczywiście niewłaściwe postępowanie. SSO Hubert Wicik ZARZĄDZENIE odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikowi pozwanej Spółdzielni r.pr. X. T. . SSO Hubert Wicik
Cytuj tę stronę
Gotowy przypis do strony „Zarządzenie Sądu Okręgowego w Kielcach, II Ca 887/26”:
Źródło: sady (cpdp.media/sady), na podstawie orzeczeń opublikowanych w SAOS i danych MS; stan danych na 13.10.2026. Strona: Zarządzenie Sądu Okręgowego w Kielcach, II Ca 887/26.
Stały link:
https://cpdp.media/sady/orzeczenie/551334
Poprawki zapisujemy w dzienniku korekt.