To orzeczenie opublikowano w SAOS. Tekst pochodzi z SAOS, dane osobowe zakrył sąd. SAOS ma tylko część orzeczeń, więc nie zawsze znajdziesz tu całą sprawę.
Zmiana albo uchylenie orzeczenia nie dowodzi błędu sądu. Brak wpisu nie znaczy, że orzeczenia nie zaskarżono: SAOS ma tylko część orzeczeń. Jak to liczymy
SAOS wylicza przepisy, które sąd przywołał w orzeczeniu. To nie musi być zarzut ani podstawa skazania.
Pokaż pełny tekst (63 961 znaków)
Sygn. akt I AGa 6/24 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 22 stycznia 2025 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący:SSA Edyta Buczkowska-Żuk Protokolant:Sekretarz sądowy Jagoda Zajkowska po rozpoznaniu w dniu 22 stycznia 2025 r. w Szczecinie na rozprawie sprawy z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. przeciwko (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W. o zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 26 października 2023 r. sygn. akt VIII GC 315/20 I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że: 1. w punkcie drugim zasądza od pozwanej (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. na rzecz powódki (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. kwotę 46 644,31 (czterdzieści sześć tysięcy sześćset czterdzieści cztery 31/100) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 28 grudnia 2016 r., a powództwo w pozostałej części oddala; 2. w punkcie trzecim szczegółowe wyliczenie kosztów procesu pozostawia referendarzowi sądowemu w sądzie pierwszej instancji, przy ustaleniu, że powódka wygrała proces w 22,33%, a pozwana w 77,67%; II. oddala apelację w pozostałej części; III. szczegółowe wyliczenie kosztów postępowania apelacyjnego pozostawia referendarzowi sądowemu w sądzie pierwszej instancji, przy ustaleniu, że powódka wygrała apelację w 50,16%, a pozwana w 49,84%. Sygn. akt I AGa 6/24 UZASADNIENIE W pozwie z 17 grudnia 2019 r. (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w S. wniosła o zasądzenie od pozwanej (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. kwoty 159.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w od 20 grudnia 2016 r. oraz kosztami postępowania, w tym kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu wskazała, że wykonała na podstawie umowy zawartej z pozwaną roboty budowlane z branży elektrycznej i sanitarnej na budowie tymczasowej bazy lotniczego pogotowia ratunkowego w O. , pozwana natomiast nie uiściła należnego wynagrodzenia. Powódka podniosła też, że część prac nie została wykonana, ale w ich miejsce weszły prace dodatkowe o wartości przewyższającej wartość prac niewykonanych. Pozwana odmawiając spełnienia świadczenia podniosła, że powinno ono podlegać korekcie, odliczeniu powinny podlegać wartość materiałów i usług zewnętrznych niezbędnych do realizacji części inwestycji, które zostały częściowo zapłacone przez pozwaną jak również z zaliczki przekazanej przez pozwaną. Powódka tego nie uznała wskazując, że nie przedstawiono jej wiarygodnego zestawienia kosztów pozwanej. Wyrokiem zaocznym z 29 lipca 2020 Sąd Okręgowy w Szczecinie orzekł zgodnie z żądaniem pozwu. W sprzeciwie od tego wyroku pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych. W uzasadnieniu pozwana zaprzeczyła, że powódka wykonała całość prac. Przyznała, że łączyła ją z powódką umowa, jednak jej treścią było wykonanie całości prac z branży elektrycznej wraz z materiałami. Ponadto powódce została wpłacona zaliczka, co do której powódka rozliczyła się jedynie co d kwoty 8633,14 zł. Powódka nie wykonała części prac o wartości 34.233,98 zł, natomiast nie były jej zlecane ani nie zostały wykonane żadne prace dodatkowe. Wreszcie pozwana podniosła, że roszczenie powódki jest przedawnione, gdyż ostatnie prace powódka wykonała 23.11.2016 r. i od tego dnia zaczął biec 3-letni termin przedawnienia. Wyrokiem z dnia 26 października 2023 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie I. uchylił w całości wyrok zaoczny Sądu Okręgowego w Szczecinie z 29 lipca 2020 r.; II. oddalił powództwo; III. ustalił, że pozwana wygrała proces w całości i pozostawia rozliczenie kosztów procesu i kosztów sądowych referendarzowi sądowemu. Sąd ustalił, że w dniu 30 sierpnia 2016 r. pozwana (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w W. , jako wykonawca zawarła z Samodzielnym Publicznym Zakładem Opieki Zdrowotnej (...) Pogotowiem (...) jako zamawiającym umowę na wykonanie zadania pn.: „ (...) ” (przez strony nazywana budową w O. ). Funkcję kierownika budowy na tej inwestycji pełnił D. K. . Funkcję kierownika projektu pełnił R. B. . Prace podzielono na 2 etapy – w pierwszym baza miała być wykonana, w drugim rozebrana. Etap pierwszy miał być wykonany w ciągu 60 dni od zawarcia umowy. Prace budowlane na powyższej inwestycji rozpoczęły się 14 września 2016 r. i toczyły się do 8.11.2016 r., kiedy to kierownik budowy wpisał zakończenie prac budowlanych. Równolegle realizowana była analogiczna umowa obejmująca budowę tymczasowej bazy śmigłowców w G. . Pozwana przekazała D. K. przedmiary prac. W e-mailu z 19 września 2016 r. kierowanym do pozwanej D. K. poprosił P. N. o opłacenie faktury za materiał elektryczny i zwrot równowartości faktury, którą opłacił gotówką z własnych pieniędzy. Oświadczył też, że koszt wykonania branży elektrycznej to 130.000 zł, że jest to koszt materiału i usług oraz że są to ceny maksymalne, które D. K. cały czas negocjuje. Nadto D. K. zwrócił się o potwierdzenie warunków umowy o pełnienie funkcji kierownika budowy za stałym wynagrodzeniem miesięcznym w kwocie 10 000 zł za każdą budowę ( O. , G. ) płatnym po 5 000 zł z każdej budowy oraz prowizją od wypracowanego zysku w wysokości 15 % zysku na każdej budowie z osobna, płatne po zakończeniu i rozliczeniu danego etapu. W kosztorysach wymienianych przez strony na tym etapie prace wyceniono łącznie na 162.000 zł netto. Było w nim oświetlenie (...) . W zakresie obowiązków D. K. jako kierownika budowy na inwestycji było organizowanie prac na terenie przyszłych baz lotnictwa pogotowia ratunkowego m.in. w P. . D. K. w ramach swoich obowiązków miał znaleźć wykonawców tej inwestycji w zakresie poszczególnych branż. Ostatecznie prace z branży elektrycznej wykonywała powodowa spółka, reprezentowana przez D. K. . D. K. miał także zamawiać materiały. Do odbioru upoważnieni byli D. K. i A. J. . Pozwana zwracała się do D. K. z prośbą o potwierdzenie, czy zamówił określone materiały. W dniu 2 października 2016 r. pozwana przekazała zaliczkę na budowę Bazy LPR w O. w kwocie 20000 zł. W pokwitowaniu wskazano jako odbiorcę D. K. , wskazując jego numer PESEL, podpisał je D. K. . Prace wykonywał A. J. , zatrudniony przez powódkę. Zaprzestał on przyjazdów na budowę w listopadzie 2016 r., po tym, jak rozbił samochód. Zastąpił go J. P. . Pozwana zakupiła na budowę lotniska materiały o łącznej wartości 71.315,20 zł brutto, zapłaciła też za część prac wykonawców: 17.060,10 zł za wykonanie wykopu pod sieć elektryczną i sieć odgromową na budowie tymczasowej bazy LPR w P. , 3011,20 zł za wykonanie wykopu pod kabel elektryczny wraz z zasypaniem, postawienie wiatrowskazu, wykonanie wykuć pod kabel, 1070,10 zł za rozkuwanie płyt betonowych (płyty trzeba było rozkuwać, gdyż roboty elektryczne zaczęły się z opóźnieniem i zostały już wykonane roboty brukarskie), 467,40 zł za cięcie i pomoc w pracach elektrycznych, 1099,55 zł za montaż lamp oświetleniowych, 450 zł za wymianę zabezpieczeń w szafkach i montaż dodatkowych gniazd z materiałem. W październiku 2016 r. D. K. i pozwana prowadzili korespondencję w sprawie wytłumaczenia inwestorowi opóźnień. Powódka nie wykonała prac o wartości 34.233,98 zł. Było to związane ze zmianą linii napowietrznej na podziemną. Kierownik budowy D. K. nie zgłosił pozwanej ani inwestorowi prac dodatkowych. Inwestor nie zlecił pozwanej jako generalnemu wykonawcy dodatkowych prac, a pozwana nie zleciła ich powódce. W mailu z 9.11.2016 r. przedstawiciel LPR wskazał, że mimo zgłoszenia prac do odbioru nie są one zakończone, a przedstawiciel pozwanej poinformował, że na zakończenie prac jest jeszcze miesiąc. R. B. poinformował D. K. , że odbiór prac zaplanowany jest na 25.11.2016 r. D. K. odpisał, że nie może być obecny i zaproponował 28.11.2016 r. R. B. odmówił przekładania terminu, wskazał, że odbiór odbędzie się bez D. K. i poprosił o obecność kogoś z jego firmy. W protokole odbioru z 25.11.2016 r. stwierdzono łącznie 33 niezgodności z umową. Z branży elektrycznej były to: 1. Brak opraw oświetleniowych (...) , 2. Oprawy przeszkodowe do poprawy, 3. Brak oprawy halogenowej na namiocie, 4. Instalacja elektr. nie skończona, zabezpieczenia gniazd do wymiany 5. Brak oświetlenia przeszkodowego na hangarze, 6. W kontenerze nie działają oprawy awaryjne i kierunkowe, 7. W kontenerach nieskończona instalacja elektryczna, 8. Brak sterowania świateł zewnętrznych placów postojowych, 9. Brak (...) , 10. Brak schematu rozdzielnicy, 11. Brak pomiarów elektrycznych. Mailem z 25.11.2016 r. skierowanym do wiadomości m. in. D. K. P. N. wskazał, że ilość usterek i uwag przekroczyła jego tolerancję, przekroczyła też chyba cierpliwość LPR. Wskazał na konieczność usunięcia 33 usterek w ciągu 4 dni. Usterki z branży elektrycznej usunięto 8.12.2017 r. W listopadzie 2016 r. pomiędzy pozwaną a D. K. zaistniał spór dotyczący sposobu rozliczenia prac D. K. jako kierownika robót. D. K. w mailu z 21.11.2016 r. twierdził, że nie miał organizować podwykonawców i prowadzić budowy, miał jedynie sprawdzać jakość robót, występować w roli kierownika budowy i podpowiadać w sprawach technicznych. W mailu z tego samego dnia P. N. wskazał, że ma rachunki od D. K. na 17.597,42 zł i że D. K. podważa wcześniejsze ustalenia. Dodał, że pozwana miała płacić D. K. tylko przez 2 miesiące niezależnie od tego, jak długo potrwa budowa, co miało być gwarancją, że D. K. zakończy jak najszybciej i zrealizuje prace jak najtaniej. W e-mailu z 24.11.2016 r. D. K. przesłał pozwanej zestawienie płatności gotówkowych na kwotę 51929,08 zł, co obejmuje także kwotę 17.597,42 zł z wcześniejszych faktur. Wskazał, że to zestawienie nie obejmuje jeszcze kwot za wykonanie robót w G. i O. . W dniu 5 grudnia 2016 r. powódka wystawiła pozwanej fakturę za prace w O. na kwotę 159.000 z terminem płatności 14 dni. Pozwana odesłała fakturę wskazując, że powinna ona podlegać korekty o prace niewykonane – 34233,98 zł brutto i o wartość za materiały z branż elektrycznej. D. K. sporządził kosztorys powykonawczy na kwotę 42439,32 zł, wskazując w nim na wykonanie następujących prac: 1. dostarczenie, montaż i wynajem szafki elektrycznej budowalnej 7461,09 zł netto; 2. uziemienie helikoptera – wykopy ręczne, pomiary, przekuwanie płyty betonowej 3.400 zł; 3. demontaż i ponowny montaż lamp oświetlenia na ogrodzeniu 2.049,30 zł; 4. montaż przewodu grzejnego na przyłączu wody – 745,92 zł 5. korekta przyłączy kanalizacyjnych pod dostarczone kontenery 952,93 zł; 6. przedłużenie zasilania głównego YKY 5x25= arot wykopy ręczne w bardzo ciężkich warunkach, mufowanie 16038,45; 7. naprawa arota po uszkodzeniu koparką 847,01 zł 8. przełożenie zasilania z szafki T. do szafki budowlanej 1314,79 zł. Prace w punktach 1-4, 6 i 8 to roboty podstawowe, wykonawca sam uszkodził arot. Pismem z 17.01.2017 r. powódka wezwała pozwaną do zapłaty faktury na kwotę 159.000 zł. Pozwana odmówiła, wskazując, że płaciła za materiały i przekazała powódce zaliczki. Powódka ponowiła wezwanie 1.02.2017 r. i 20.07.2017 r. W dniu 27 listopada 2016 r. K. K. pokwitował odbiór od D. K. faktur kosztowych i innych dokumentów na łączną kwotę 34 331,66 zł tytułem rozliczenia zaliczek z budowy baz LPR w G. i O. W dniu 28 listopada 2016 r. powódka wystawiła pozwanej fakturę VAT nr (...) na kwotę 99 187,20 zł brutto (80 640 zł netto) tytułem wykonania przyłączy kanalizacji sanitarnej i sieci wodociągowej oraz przyłączy i instalacji elektrycznej na bazie LPR w G. . Termin zapłaty ustalono na 21 dni przelewem. Na fakturze uczyniono adnotację, że płatność będzie skompensowana z rachunkami za materiały i usługi elektryczne dotyczące bazy LPR w G. . Faktura została podpisana przez prezesa zarządu powódki D. K. oraz prezesa zarządu pozwanej P. N. . W dniu 23 grudnia 2016 r. pozwana dokonała na rzecz powódki przelewu kwoty 50 000 zł tytułem zaliczki do rozliczenia za wykonanie instalacji elektrycznej w bazie LPR w G. . W dniu 9 stycznia 2017 r. odbyło się spotkanie dotyczące rozliczenia inwestycji budowy tymczasowych baz LPR w G. i O. , w którym uczestniczyli D. K. , P. N. , T. B. , B. K. , K. K. . Z powyższego spotkania został sporządzony projekt notatki, do której treści zarówno D. K. jak i przedstawiciel pozwanej wnosili uwagi. W treści tego dokumentu w punkcie 3 wskazano „uzgodniono przyjęcie do rozliczeń 2 inwestycji tj. 70+130000 i rozliczenie kosztów dla obu inwestycji. Do tego puntu D. K. zgłosił uwagę „ok, z tym, że pozostają jeszcze roboty dodatkowe”, a pozwana „jakie to roboty, proszę o konkrety”. W punkcie 4 wskazano: „uzgodniono pozostawienie faktury za G. na 70 000 zł + 10 000 zł netto bez korekty, koszty materiałów i usług związanych z realizacją części elektrycznej obu baz miały zostać rozliczone poprzez pomniejszenie kwoty 130 000 zł netto za O. .” Do tej części uwagi obu stron brzmiały „ok”. Dalej opisano spór dotyczący lamp (...) D. K. twierdził, że miała je dostarczyć pozwana, pozwana twierdziła, że były one elementem oferty. Co do usterki dotyczącej (...) , D. K. wskazał, że dostarczyła ją pozwana. W mailu z 17.01.2017 r. A. P. przesłała D. K. zestawienie wydatków na obie bazy, w którym figurowały m. in. kwota 53074,84 zł tytułem materiałów do budowy bazy w O. i 20.597,79 zł tytułem usług do budowy tej bazy. W odpowiedzi D. K. wskazał, że musi mieć dokumenty, by to zweryfikować. W e-mailu z 10 października 2017 r. D. K. , z uwagi na brak płatności przez pozwaną, zwrócił się do R. B. – przedstawiciela Lotniczego Pogotowia Ratunkowego o wskazanie, czy pozwana zgłosiła podwykonawców na realizowanej inwestycji W e-mailu z 17 października 2017 r. skierowanym do R. N. wyjaśnił, że D. K. był zgłoszony jako kierownik budowy zaś druga firma (...) pojawiła się na budowie niespodziewanie po zakończeniu zadania realizowanego przez A. J. , który to prac nie dokończył i został zastąpiony przez J. P. . Na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego Sąd Okręgowy uznał, że powództwo nie jest uzasadnione. Powódka dochodziła w niniejszym procesie roszczenia o zapłatę kwoty z faktury wystawionej pozwanej w związku z wykonaniem prac z branży elektrycznej na inwestycji, której przedmiotem była budowa tymczasowej bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w P. koło O. . Roszczenie swoje powódka wywodziła z umowy zawartej w sposób dorozumiany na podstawie oferty złożonej pozwanej e-mailem z 19 września 2016 r., która wskazywała na rodzaj prac i cenę za ich wykonanie jak również jej elementy składowe takie jak koszt materiału i usługi. Między stronami nie był sporny fakt zawarcia umowy, mimo braku zachowania formy pisemnej. Wyjaśnić przy tym należy, że oferta została złożona pozwanej przez D. K. działającego, jako osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą a nie jako reprezentanta powodowej spółki (którym w tamtym czasie w istocie także był). Ze zgodnych zeznań świadków A. P. i K. K. wynika, iż w ramach obowiązków kierownika budowy na D. K. spoczywał obowiązek znalezienia wykonawców tej inwestycji w zakresie poszczególnych branż. D. K. złożył zatem ofertę, według której jako kierownik budowy zobowiązany był do zorganizowania wykonawców robót za cenę w tej ofercie wskazaną. Natomiast ostatecznie w toku realizowania inwestycji - co wynika także z zeznań wszystkich świadków - okazało się, że wykonawcy prac zarekomendowani przez D. K. są zatrudnieni u powodowej spółki (...) , w wyniku czego to ta spółka stała się stroną umowy. Pozwana spółka zaakceptowała taki stan faktyczny. Treść umowy oraz złożona przez LPR dokumentacja wskazują, że strony zawarły umowę o roboty budowlane. Zgodnie z art. 647 k.c. przez umowę o roboty budowlane wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i z zasadami wiedzy technicznej, a inwestor zobowiązuje się do dokonania wymaganych przez właściwe przepisy czynności związanych z przygotowaniem robót, w szczególności do przekazania terenu budowy i dostarczenia projektu, oraz do odebrania obiektu i zapłaty umówionego wynagrodzenia. Nie budzi wątpliwości, że wykonanie części prac objętej projektem i składającej się na obiekt również może stanowić przedmiot zobowiązania z umowy o roboty budowlane. Zgodnie z tą umową powódka miała wykonać na rzecz pozwanej prace z zakresu branży elektrycznej za kwotę 130.000 zł netto, przy czym cena obejmowała koszt materiału i usług. Powódka twierdziła, że prace wykonała w całości, czemu pozwana zaprzeczyła. Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że powódka szeregu prac nie wykonała i nie były to wyłącznie prace niewykonane z powodu zmiany linii energetycznej z napowietrznej na podziemną, ale też prace polegające na wykopach pod kable, wykonaniu świetlenia przy lądowiskach ( faktury (...) ). Niewykonane były też prace wymienione w protokole odbioru: montaż opraw oświetleniowych (...) , oprawy halogenowej na namiocie, oświetlenia przeszkodowego, sterowania świateł zewnętrznych placów postojowych, (...) , pomiary. Brakowało też schematu rozdzielnicy. Całość prac elektrycznych nie była skończona, część prac wymagała poprawek. Odebranie obiektu następuje po wykonaniu przez wykonawcę wszystkich prac. Odbiór następuje po stwierdzeniu przez inwestora prawidłowości wykonania obiektu. Odmowa dokonania odbioru może mieć miejsce w przypadku jego istotnych wad, a więc wykonania go w sposób poważnie odbiegający od projektu, treści umowy, zasad wiedzy technicznej, norm wynikających z przepisów budowlanych. Obowiązek dokonania odbioru prac zgłoszonych przez wykonawcę i dokonanie za nie zapłaty nie ma charakteru bezwzględnego. Inwestor może odmówić odbioru, gdy w wykonanych robotach występują tego rodzaju wady, że należy je oceniać jako niewykonanie umowy przez wykonawcę, co oznacza także, że wykonawcy nie przysługuje zapłata wynagrodzenia (wyrok SA w Lublinie z 3.11.2017 r., I ACa 292/16, LEX nr 2449759) W niniejszej sprawie powódka w ogóle nie zgłosiła pozwanej swoich prac do odbioru. Taki odbiór pomiędzy stronami się nie odbył, zaś z protokołu odbioru z 25.11.2016 r. wynika, że choć D. K. wpisał w dzienniku budowy, że zakończenie prac miało miejsce 8.11.2016 r., to faktycznie prace nie były zakończone. Oznacza to, że 25.11.2016 r. prace nie nadawały się do odbioru. Wymienionych w protokole z 25.11.2016 r. prac niewykonanych ostatecznie nie wykonała powódka, lecz elektryk działający na zlecenie pozwanej. Powódka nie uczestniczyła też w usuwaniu usterek. Wszystkie te fakty świadczą o tym, że powódce nie należy się wynagrodzenie wskazane w umowie stron, albowiem prace elektryczne nie zostały w całości wykonane, nie zostały zgłoszone do odbioru i nie zostały przez pozwaną odebrane. Zważyć należy, że (co wynika z opinii biegłego str. 8 k. 698) w ramach zawartej umowy robocizna stanowiła niewielką część prac – w kosztorysach, na bazie których powódka ustaliła swoją cenę cała wartość robót wynosiła ok. 160.000 zł, z czego wartość materiałów to 116.000 zł, zatem wartość robocizny to mniej niż 30%. Przenosząc tę proporcję na faktycznie zawartą umowę, 30% ze 130.000 zł to 39.000 zł netto, 47.970 zł brutto. Tymczasem pozwana samodzielnie musiała sfinansować prace o wartości 23.148,35 zł (nie uwzględniono faktur wystawionych na I. na kwotę 4228 zł i na kwotę 738 zł), a więc wartościowo robocizna została przez powódkę wykonana jedynie w połowie. To samo dotyczy materiałów: ich wartość przy zastosowaniu proporcji z kosztorysów to 111.030 zł, podczas gdy część sfinansowana przez pozwaną to 71136,6 zł, a więc 64%. Także to świadczy, że powódka zrealizowała umowę w części mniejszej niż połowa, nadto nie zakończyła prac i nie zgłosiła ich do odbioru. W tej sytuacji w ocenie Sądu powódka nie ma prawa do żadnego wynagrodzenia Niezależnie od powyższego, gdyby przyjąć, że żądanie powódki powinno być spełnione w takiej części, jaka wynika z ustaleń stron z 9.01.2017 r., powództwo mogłoby zostać uwzględnione w bardzo niewielkim zakresie. Jak wynika z materiału dowodowego, wobec faktu, że pozwana w znacznej części finansowała budowę, mimo że było to zadanie powódki, strony uzgodniły, że wydatki pozwanej związane z pracami elektrycznymi będą odliczone od wynagrodzenia powódki. Potwierdził to także w swoich zeznaniach D. K. . Nie ma przy tym podstaw do przyjęcia, że warunkiem tego było wystawienie przez pozwaną faktur powódce i skompensowanie ich. Pozwana nie świadczyła bowiem żadnej usługi na rzecz powódki ani nie sprzedawała jej materiałów – żadna ze stron nie podnosiła takich twierdzeń. Nie było więc powodu do fakturowania przez pozwaną na powódkę jakichkolwiek kwot. Wobec tego ustalenia wymagało, ile faktycznie pozwana wydała na sfinansowanie prac elektrycznych. Przedłożone przez pozwaną faktury na materiały zostały uwzględnione w kwocie 71.315,20 zł. Są to wszystkie faktury załączone do sprzeciwu bez faktur z Castoramy, co do których biegły wskazał, że dotyczą one materiałów nie związanych z pracami elektrycznymi (k. 216-232, 236-241) a nadto faktura za rękaw wiatrowy (k. 560). Uwzględniono fakturę za urządzenia (...) , mimo że faktura jest wystawiona na spółkę (...) . Wynika to z faktu, że bez wątpienia urządzenia te były przeznaczone na sporną budowę, dostarczenie ich przez pozwaną potwierdził D. K. zarówno w trakcie zeznań jak i w notatce z 9.01.2017 r., co czyni wiarygodnymi zeznania prezesa pozwanej, że kwota ujęta na tej fakturze została spółce (...) zwrócona. Uwzględniono także fakturę za rękaw wiatrowy. D. K. wskazywał tutaj, że jest to materiał spoza prac elektrycznych, niemniej jednak przeciwnie zeznał B. K. oraz przedstawiciel pozwanej, których zeznania Sąd uznał za bardziej wiarygodne od zeznań D. K. . O tym, że wskazane faktury dotyczą sprzętu dostarczanego na budowę w O. świadczą zeznania świadków A. P. , a nawet w części (co do kabli i (...) ) zeznania D. K. , a nadto maile, w których D. K. potwierdził zamówienie części materiałów (k. 551v- potwierdzenie zamówienia materiałów z faktury k. 223, k. 552 potwierdzenie zamówienia materiałów z faktury k. 224) Jeśli idzie o usługi, faktury zostały uwzględnione na kwotę 23148,35 zł. Tu z kolei uwzględniono następujące faktury: na 17.060,10 zł za wykonanie wykopu pod sieć elektryczną i sieć odgromową na budowie tymczasowej bazy LPR w P. , na 3011,20 zł za wykonanie wykopu pod kabel elektryczny wraz z zasypaniem, postawienie wiatrowskazu, wykonanie wykuć pod kabel, na 1070,10 zł za rozkuwanie płyt betonowych (płyty trzeba było rozkuwać, gdyż roboty elektryczne zaczęły się z opóźnieniem i zostały już wykonane roboty brukarskie), 467,40 zł za cięcie i pomoc w pracach elektrycznych, 1099,55 zł za montaż lamp oświetleniowych , 450 zł za wymianę zabezpieczeń w szafkach i montaż dodatkowych gniazd z materiałem. Nie uwzględniono faktur opiewających na I. , jako że brak było potwierdzenia zwrotu tych kwot przez pozwaną, nadto jedna z tych faktur dotyczy dzierżawy rusztowań, a nie zostało wykazane, w jaki sposób takie rusztowania są niezbędne do wykonywania prac elektrycznych. Nie uwzględniono też faktur wystawianych za usługi świadczone później niż w grudniu 2016 r. Chodzi o faktury k. 557, 558 i 558v wystawione prze J. P. w lutym, maju i czerwcu 2017 r., jak bowiem wynika z ich treści są to usługi związane z usuwaniem usterek już po odbiorze prac od pozwanej (odbiór nastąpił 8 grudnia 2016 r.), a więc te wydatki nie mogły być objęte ustaleniami stron o odliczeniu wydatków pozwanej na wykonanie robót. Związek wskazanych wydatków z budową w O. potwierdziła świadek A. P. , w części są one opisane w fakturach w sposób niewątpliwie świadczący o miejscu świadczenia usług (faktury na 17.060,10 zł i 3011,20 zł), a nadto biegły w opinii wskazał, że są na nich prace odnoszące się do przedmiotu umowy stron. Niesporną była kwestia, że powódka nie wykonała części prac związanych z wykonaniem linii napowietrznej. Niesporna była też wartość tych prac. D. K. w notatce z 9.01.2017 r. przyznał, że prace te pomniejszają wynagrodzenie powódki, podniósł jednak, że w miejsce tych prac wykonał inne prace – prace dodatkowe. Ten fakt pozostał niewykazany. Świadkowie z wyjątkiem D. K. jak i biegły wskazali, że prace wymienione przez powódkę w kosztorysie k. 45v nie są pracami dodatkowymi, lecz pracami podstawowymi, tj. koniecznymi do wykonania zgodnie z projektem. Pracy dodatkowej polegającej na naprawie arota nie można uwzględnić z tego powodu, że po pierwsze nie jest wykazane, by powódka faktycznie te prace wykonała, po drugie, że nie była to naprawa po tym, jak powódka sama arot uszkodziła. Prace z punktu 5 zestawienia nie dotyczą umowy, z której powódka wywodzi swoje racje, albowiem sprawa dotyczy umowy na roboty elektryczne, a nie sanitarne. Niezależnie od tego, powódka nie wykazała, by prace te zostały wykonane, a także aby zachodziła konieczność ich wykonania. Niewątpliwie o konieczności wykonania takich prac powódka nie informowała pozwanej ani inwestora, brak też dowodów, by ktokolwiek wykonanie takich prac polecił. Pozostaje jeszcze kwestia zaliczki. Wykazane zostało, że pozwana przekazała D. K. jedną zaliczkę na prace w O. , w kwocie 20.000 zł. D. K. twierdził, że przyjął ją jako kierownik budowy, a nie przedstawiciel spółki, o czym świadczyć ma umieszczenie na pokwitowaniu jego numeru PESEL. W ocenie Sądu zeznania te są w całości niewiarygodne. Nie było wątpliwości, że D. K. występował na budowie w podwójnej roli. Tu jednak należy zaakcentować wskazywany przez świadków pozwanej brak transparentności w działaniach D. K. . W ocenie Sądu celowo prowadził on sprawy tak, aby jak najbardziej zagmatwać kwestię rozliczeń. Przedstawiając ofertę na wykonanie prac elektrycznych na 130.000 zł D. K. nie wskazał, w imieniu jakiego podmiotu ją składa, zapewnił jednak, że nadal negocjuje. Po pojawieniu się na budowie A. J. pozwana traktowała go jako podwykonawcę. Dopiero później wyszło na jaw, że A. J. jest pracownikiem powódki i że to ona faktycznie jest podwykonawcą. W tej sytuacji zarówno przekazanie D. K. zaliczki jak i umieszczenie na pokwitowaniu jego danych jawi się jako związane właśnie z ową podwójną rolą D. K. , który na budowie był obecny zarówno jako osoba fizyczna – kierownik budowy, jak i reprezentant spółki – podwykonawcy. Nie przeczą takiemu ustaleniu odmienne zeznania świadków pozwanej, którzy wskazywali, że zaliczki otrzymywał D. K. , jako że odzwierciedlają one właśnie tę konfuzję, w którą wprowadził kontrahenta swymi działaniami D. K. . Pracownicy pozwanej mogli utożsamiać D. K. ze spółką i stąd taka treść ich zeznań, tym bardziej, że na etapie rozliczenia prac, których wykonawcą miała być powódka poruszano m. in. kwestię rozliczenia zaliczki, co wynika z zeznań K. K. a także maila z 17.01.2017 r. (k. 169), w którym poruszono sprawę zaliczki w ramach korespondencji dotyczącej rozliczenia. W ocenie Sądu skoro D. K. podejmował czynności wobec pozwanej występując w podwójnej roli tj., jako osoba fizyczna i jako reprezentant powódki, to koniecznym było zachowanie szczególnej pieczołowitości i transparentności tych działań tak, aby umożliwić identyfikację roli, w jakiej w danym momencie D. K. występował. Negatywne konsekwencje zaniedbań w tym zakresie obciążają powódkę, która wywodzi skutki prawne z czynności podejmowanych przez D. K. w ramach różnych aktywności. Pozwana twierdziła, że nierozliczona pozostała kwota 11.366,86 zł. Kwestię rozliczenia zaliczki powinna wykazać powódka, która jednak stosownych dowodów nie przedstawiła. Zeznania D. K. w zakresie, w jakim odnosił się on do tabel sporządzonych przez siebie w ramach rozliczenia są niejasne, świadek nie umiał precyzyjnie wskazać, czego dotyczą konkretne zapisy, powódka nie podnosiła też twierdzeń co do innego niż wskazuje pozwana zakresu rozliczenia zaliczki. Reasumując, wysokość roszczenia powódki przy przyjęciu zakończenia ich przez powódkę mogłaby wynieść maksymalnie 19 114,21. Od wartości 159000 zł (kwota umówiona brutto) należy bowiem odjąć 34233,98 zł – prace niewykonane w związku ze zmianą linii napowietrznej na podziemną, 71136,6 zł – koszt zakupionych przez pozwaną materiałów, 23148,35 – koszt zakupionych przez pozwana usług i 11366,86 zł nierozliczonej zaliczki. Roszczenie to nie mogłoby natomiast zostać uznane za przedawnione. Termin przedawnienia w niniejszej sprawie wynosi 3 lata, co wynika z art. 118 k.c. Przepis ten zmienił się 9 lipca 2018 r. i obecnie brzmi następująco: Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata. Jednakże koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata. Zmiana polegała na dodaniu ostatniego zdania. Natomiast kwestie międzyczasowe zostały uregulowane w ustawie z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw. Stanowi ona w art. 5: 1. Do roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych stosuje się od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy przepisy ustawy zmienianej w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą. 2. Jeżeli zgodnie z ustawą zmienianą w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, termin przedawnienia jest krótszy niż według przepisów dotychczasowych, bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się z dniem wejścia w życie niniejszej ustawy. Jeżeli jednak przedawnienie, którego bieg terminu rozpoczął się przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, nastąpiłoby przy uwzględnieniu dotychczasowego terminu przedawnienia wcześniej, to przedawnienie następuje z upływem tego wcześniejszego terminu. Powódka wystawiła fakturę z terminem płatności 19.12.2016 r., w dniu następnym zaczął się bieg 3-letniego terminu przedawnienia. Oznacza to, że w dniu wejścia w życie ustawy zmieniającej art. 118 k.c. roszczenie powódki nie było przedawnione; jednocześnie nowe brzmienie art. 118 k.c. nie skróciło terminu przedawnienia dla tego roszczenia, wobec czego zastosowanie ma art. 5 ust. 1 ustawy zmieniającej, w konsekwencji roszczenie powódki przy założeniu jego istnienia przedawniłoby się z końcem roku 2019 r. Pozew złożono zaś 17.12.2019 r. Tak samo wyglądałaby kwestia przedawnienia przy założeniu, że powódka winna wystawić fakturę po zejściu z budowy, a więc w listopadzie 2016 r. Stan faktyczny ustalono na podstawie przedstawionych w sprawie dokumentów, zeznań świadków (z wyjątkiem, o którym poniżej), przedstawiciela pozwanej oraz opinii biegłego. Strony nie kwestionowały wzajemnie wiarygodności przedstawianych przez siebie dokumentów, Sąd również nie znalazł podstaw, by wiarygodność tę podważyć. Świadkowie poza D. K. zeznawali spójnie i wzajemnie zbieżnie, podobnie przedstawiciel pozwanej. Za niewiarygodne w przeważającym zakresie uznał Sąd zeznania D. K. . Pozostają one w sprzeczności z zeznaniami pozostałych osób, a w niektórych kwestiach są też sprzeczne z treścią dokumentów pochodzących od samego D. K. . Dotyczy to m. in. świadomości D. K. co do kosztów poniesionych przez pozwaną na wykonanie umowy. D. K. potwierdził wyłącznie zakup przez pozwaną kabli i (...) , podczas gdy sam potwierdził w mailach zamówienie i otrzymanie także innych materiałów. D. K. kwestionuje faktury dotyczące wykopów pod kable, choć jako kierownik budowy i przedstawiciel powódki wie doskonale, że powódka tych prac nie wykonała ( A. J. mówiąc o pracach wykonanych wskazał wyłącznie na układanie kabli, oczywistym jest więc, że wykopy pod kable musiał wykonać kto inny). Jednocześnie brak jakiegokolwiek dowodu na to, że to powódka zleciła wykonanie wykopów i zapłaciła za nie. D. K. kwestionuje zakres umowy, twierdząc, że zakup opraw (...) nie był w zakresie prac spółki, mimo że w korespondencji mailowej wskazywał, że cena 130.000 zł dotyczy wszystkich usług i materiałów, oprawy te figurują w kosztorysie, na bazie którego ustalono tę cenę i jednocześnie nie istnieje żaden dowód na to, że w późniejszym zakresie oprawy zostały wyłączone z zamówienia. D. K. zgodził się otrzymać za pełnienie funkcji kierownika budowy kwotę 10.000 zł za każdą budowę (po 5.000 zł miesięcznie), z czego w późniejszym okresie się wycofał, żądając wyższych kwot. Dodać należy, że wykonanie prac winno trwać 2 miesiące (60 dni – termin z umowy pomiędzy pozwaną a inwestorem), zatem słusznie w jednym z maili przedstawiciel pozwanej wskazuje, że tak ustalone wynagrodzenie miało motywować kierownika budowy do jak najszybszego zakończenia prac. D. K. jako kierownik budowy stwierdził w korespondencji, że maksymalny koszt robót elektrycznych to 130.000 zł netto, ale jeszcze negocjuje, podczas gdy faktycznie nie było żadnych negocjacji, jako że D. K. jako kierownik budowy brał pod uwagę wyłącznie ofertę powódki, której reprezentantem był D. K. i jeszcze jednej spółki, w której również reprezentantem był D. K. (tak wynika z zeznań D. K. ). Wobec tego zeznania D. K. Sąd uznał za wiarygodne tylko w tym zakresie, w jakim były one zbieżne z zeznaniami pozostałych osób. Opinię biegłego Sąd uznał za w pełni wiarygodną. Biegły przekonująco uzasadnił swoje stanowisko, wyjaśnił też, czemu na pewne pytania nie mógł udzielić odpowiedzi. Opinii nie mógł dyskwalifikować fakt, że biegły nie był na miejscu wykonania prac. Przedmiotem zobowiązania pozwanej względem inwestora było wykonanie, a następnie rozebranie tymczasowego lotniska. Pozwana umowę wykonała, zatem przedmiot świadczenia powódki – potencjalny przedmiot oględzin - przestał istnieć. Na rozprawie biegły wyjaśnił wszystkie kwestie poruszone przez powódkę w zarzutach. W większości zarzuty opierały się na założeniach faktycznych, których powódka nie udowodniła, wobec czego Sąd w pełni zgadza się z biegłym co do tego, że z racji braków w materiale dowodowym nie dało się ustalić ani faktycznego wykonania, ani ewentualnego zakresu prac uznanych przez pozwaną za dodatkowe. Sąd nie podzielił jedynie ustalenia biegłego co do należnego powódce wynagrodzenia, jako że wyliczenia biegłego nie uwzględniały ustaleń stron co do odliczenia wartości kupionych przez ozwaną materiałów (biegły uwzględnił tylko usługi). W uzasadnieniu pominięto podnoszoną przez strony kwestię opóźnień i nałożenia na pozwaną kary umownej, gdyż pozwana nie wywodziła z tych faktów żadnych skutków prawnych, w szczególności nie podniosła zarzutu potrącenia. O kosztach procesu orzeczono zgodnie z art. 108 § 1 zd. 2 k.p.c. , z ustaleniem, że to pozwana jest stroną wygrywającą. Powyższy wyrok zaskarżyła apelacją powodka w części tj. w pkt I w części uchylającej wyrok zaoczny z dnia 29 lipca 2020r. do kwoty 92.086,67 zł, nadto cały pkt. II i III tego wyroku. Powódka zarzuciła wyrokowi: I. naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie: 1. art. 647 k.c. poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie wyrażające się stwierdzeniem, iż z uwagi na brak zgłoszenia prac objętych umową do odbioru oraz brak odbioru prac przez pozwaną, wynagrodzenie jest powódce nienależne, pomimo że zarówno odbiór prac, jak i zapłata wynagrodzenia są obowiązkami inwestora (zamawiającego), a wykonanie pierwszego z tych obowiązków nie warunkuje w świetle art. 647 k.c. obowiązku zapłaty Wynagrodzenia, a ponadto w sytuacji ustalenia przez Sąd, iż prace objęte umową zostały odebrane przez inwestora od pozwanej w dniu 25 listopada 2016, rygor odbioru prac właściwy jest w relacjach między zamawiającym a wykonawcą, powódka zaś jako podwykonawca pozwanej uprawniona była do swobodnego kształtowania swojego stosunku zobowiązaniowego, w szczególności zaś żadna ze stron niniejszego postępowania nie oczekiwała sporządzania między nimi protokołu odbioru prac, 2. art. 632 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 647 k.c. poprzez pominięcie, iż wynagrodzenie powódki za wykonanie prac objętych umową miało charakter ryczałtowy, skoro zaś strony nie zawierały żadnych aneksów do umowy zmieniających zakres umowy, terminów, wysokości wynagrodzenia, to ewentualne zmiany umowy pomiędzy Inwestorem a pozwaną, są dla powódki niewiążące, powódka uprawniona jest to domagania się od pozwanej wynagrodzenia w całości, przy czym brak aneksu do umowy przy jednoczesnym wykonaniu przez powódkę robót nie objętych pierwotną umową, tym bardziej uzasadnia uznanie zasadności jej żądań, 3. art. 560 k.c. w zw. z art. 650 k.c. w zw. z art. 638 k.c. poprzez ich niezastosowanie, co wyrażało się stwierdzeniem, iż samo ewentualne potwierdzenie istnienia drobnych wad robót wykonanych przez powódkę opisanych w protokole z dnia 25.11.2016r., stanowi podstawę do oddalenia powództwa w całości, w sytuacji gdy pozwana w czasie właściwym nie składała powódce oświadczeń zawierających żądanie obniżenia wynagrodzenia, na dzień zaś wyrokowania uprawnienia te wygasły, nadto powołując się na istnienie wad pozwana nie wnioskowała o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, który by ewentualnie oceniłby o ile wynagrodzenie powódki winno być obniżone, posługiwanie się wyłącznie fakturami VAT, którymi była obciążana pozwana dla ustalenia tej wartości jest niewystarczające, okoliczność ta winna być zweryfikowana dowodami o charakterze obiektywnym, z uwagi na treść art. 6 k.c. , który to dowód obciążał pozwaną, 4. naruszenie art. 353 1 k.c. w zw. a 77 k.c. poprzez ich niezastosowanie, w konsekwencji nieuwzględnienie, iż w ramach zawartej w sposób dorozumiany przez strony umowy poprzez wymianę korespondencji mailowej, w tym samym trybie doszło de facto do zmiany treści umowy, a mianowicie ustalenie zakresu i cen z tytułu prac zamiennych, co nastąpiło poprzez przesłanie przez powódkę pozwanej kosztorysu zamiennego i milczącą jego akceptacja przez pozwaną, 5. naruszenia art. 365 § 1 k.p.c. poprzez przyjęcie, że od wynagrodzenia za wykonane przez powódkę roboty winny być odliczone udzielone powódce zaliczki w łącznej kwocie 20.000 zł, mimo że w sprawie rozliczenia tych zaliczek zapadł prawomocny wyrok Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 27 kwietnia 2021r. sygn. akt VIII GC 76/19, w którym to postępowania pozwana zgłosiła te same zaliczki do rozliczenia. II. naruszenie przez Sąd przepisów prawa procesowego, które nie podlegało zaskarżeniu przez powódkę w toku postępowania a ostatecznie miało wpływ na możliwość wydania w sprawie orzeczenia tj.: 1. art. 168 § 1 k.p.c. , co znalazło wyraz w postanowieniu z dnia 30 września 2020r. w zakresie pkt I, II III tj. postanowienia zawieszającego rygor natychmiastowej wykonalności nadany wyrokowi zaocznemu z dnia 29 lipca 2020r, uchylającego klauzulę wykonalności oraz zobowiązując pozwaną do złożenia odpowiedzi na pozew - co było oparte na nieprawidłowej ocenie Sądu, iż okoliczności braku odbioru przesyłki pozwana uprawdopodobniła, wskazując na brak awiza, co zdaniem powódki było nieuzasadnione, albowiem przesyłki sądowe są awizowane dwukrotnie, pozwana zaś nie przedłożyła poza własnym oświadczeniem żadnego dowodu mogącego być uznanym obiektywnie za uprawdopodobniający okoliczności przez nią podawane, 2. art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 286 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku o powołanie innego biegłego z zakresu elektryki i budownictwa mimo, iż opinia biegłego Z. M. jawi się w wielu miejscach jako nierzetelna, w szczególności: - biegły nie dokonał oględzin lotniska, co jest czynnością podstawową w opiniach z branży budowlanej, - biegły twierdząc w swej opinii, że zakupione przez pozwaną materiały zostały wykorzystane do budowy lotniska, ale podczas ustnego uzupełnienia opinii nie potrafił wskazać gdzie, - biegły stwierdził, że każdy samolot jest wyposażony w uziom, ale już nie potrafił wskazać konkretnej maszyny - stwierdził, że nie jest ekspertem lotnictwa, - biegły nie zauważył, że zostały zamontowane dwie skrzynki elektryczne (ta pierwotna zgodnie z projektem) oraz dodatkowa tymczasowa, do czasu zakończenia przez (...) robót związanych z doprowadzeniem nowego przyłącza. - nowe złącze zostało wykonane w zupełnie nowym miejscu stąd potrzeba zamontowania dodatkowej skrzynki i pociągnięcia dodatkowego kabla, czego nie zauważył biegły ani sąd, wręcz przeciwnie stwierdził, że ani LPR ani pozwana nic nie wiedzieli o tym - mimo że w aktach sprawy jest korespondencja na ten temat (uzgodnienia, notatki na tę okoliczność, spisane zarówno przez LPR jak i pozwaną). III. naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało wpływ na wydane orzeczenie a mianowicie: 1. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej oceny materiału dowodowego, wbrew regułom logiki i doświadczenia życiowego, bez jego wszechstronnego, kompleksowego rozważenia, co przejawiło się w: - nieuwzględnieniem, iż reprezentant pozwanej na spotkaniu w dniu 9 stycznia 2017r. uznał zasadność żądania powódki w kwocie netto 130.000 zł, zastrzegając wyłącznie, iż wynagrodzenie to pomniejszone zostanie o koszt zakupów materiałów budowlanych, - nieuwzględnieniu, iż w piśmie z dnia 3 stycznia 2017r. P. N. odsyłając fakturę VAT domagał się wyłącznie częściowej korekty faktury VAT (o koszt realizacji linii napowietrznej, potwierdzając w istocie wykonanie umowy przez powódkę w pozostałej części, w konsekwencji uznając również zasadność tej faktury w pozostałej części, nie domagając się jej obniżenia o rzekomo poniesione inne koszty, czy też o zapłacone zaliczki), - błędnym uznaniu, że powódka nie wykonała prac w pełnym zakresie i nie zgłosiła prac do odbioru skutkującym dla powódki brakiem prawa do wynagrodzenia, podczas gdy powódka wykonała wszystkie prace, z wyjątkiem napowietrznej linii energetycznej i za wykonane prace należy jej się wynagrodzenie; prace te bowiem zostały odebrane przez zamawiającego od pozwanej, który nadto dokonał płatności wynagrodzenia na rzecz pozwanej, wykonanie prac potwierdzone zostało sporządzeniem protokołu odbioru tych prac, potwierdzone i wyliczone przez biegłego powołanego w sprawie, potwierdzone zostało przez reprezentanta pozwanej pismem z dnia 3 stycznia 2017r. oraz na spotkaniu w dniu 9 stycznia 2017r., - błędnej ocenie materiału dowodowego poprzez dowolne określenie wysokości wynagrodzenia powódki, co stoi w sprzeczności z faktem zawarcia przez strony umowy o roboty budowlane określającej wynagrodzenie powódki w formie ryczałtowej, przy braku oświadczeń strony określających odmiennie treść zawartej umowy (brak aneksów do umowy), przy braku ze strony pozwanej oświadczeń obejmujących żądanie obniżenia wynagrodzenia powódki o równowartość wad, czy też stanowiących koszt zakupu przez pozwaną materiałów wykorzystanych na budowie, których pozwana na powódkę nie refakturowała, których równowartości nie potrąciła, jak również, których aktualnie nie ma możliwości zweryfikowania, (z tych przyczyn w wyroku w sprawie VIII GC 76/19 Sąd nie uwzględnił wniosku pozwanej domagającej się rozliczenia tych kosztów, wskazując że pozwana nie przedstawiła na tę okoliczność materiału dowodowego, który poddawałby się rzetelnej weryfikacji str. 20 uzasadnienia wyroku w aktach sprawy), - błędnej ocenie, iż pobrane zaliczki przez D. K. obciążają powódkę i nie zostały w całości rozliczone, że brak jest podstaw do stwierdzenia, że zostały one przyjęte przez D. K. w zw. ze sprawowaniem przez niego funkcji kierownika budowy, a w konsekwencji błędnym przyjęciem, że ww. kwota została przyjęta przez D. K. jako przedstawiciela powodowej Spółki, podczas gdy Sąd winien był, mając na względzie, iż na dokumentach zaliczek nie została wskazana firma powódki, czy też jej NIP, a wyłącznie umieszczony został PESEL D. K. dojść do uzasadnionego przekonania, że ww. kwota nie ma żadnego związku z powódką, nadto D. K. a nie powódka, w całości rozliczył pobrane zaliczki poprzez dokonanie płatności na rzecz podmiotów trzecich, podwykonawców i przekazanie pozwanej dokumentacji potwierdzającej wydatkowanie zaliczek - co potwierdziły zeznania świadków oraz przedłożona dokumentacja, co istotne przy braku jakiegokolwiek dowodu przeciwnego oraz rozliczeniu tych samych zaliczek zgłoszonych przez pozwaną w postępowaniu VIII GC 76/19; wpisanie w dokumentach zaliczek numeru PESEL winno być uznane za wyraz zachowania należytej staranności przez D. K. , - pominięciu, iż zgodnie z postanowieniem Sądu powołany w sprawie biegły w opinii z dnia 14.04.2023r. wyliczył wartość prac wykonanych przez powódkę na kwotę 75.598,92 zł (co stanowi brutto 92.086,67 zł), który to wynik biegły uzyskał przy uwzględnieniu: ryczałt 130.000 zł i odjęciu 27.832,50 zł wartość prac niewykonanych związanych z budową linii napowietrznej, 428,01 zł niewykonane pomiary i badania oraz 26.140 zł roboty wykonane przez wykonawców zastępczych (str. 9 opinii), - przyjęciu, iż pozwana sprostała ciężarowi dowodowemu w zakresie przedstawienia dokumentów pozwalających na kontrolę Sądu, w zakresie poniesionych kosztów związanych z zakupem materiałów na przedmiotową budowę i prawidłowego przekazania ich powódce, podczas gdy nie przedstawiła żadnych wiarygodnych dokumentów potwierdzających ich zakup, przeznaczenia na przedmiotową budowę, użycia tych materiałów na budowie, czy też prawidłowego przekazania pracownikom powódki; - przyjęciu, że powódka nie wywiązała się z obowiązku udowodnienia okoliczności, z której wywodzi skutki prawne, iż zaliczki w kwocie 20.000 zł, których odbiór skwitował D. K. zostały przez niego przyjęte w związku z sprawowaniem przez niego funkcji kierownika budowy i przeznaczone były na dokonywanie płatności niezwiązanych z realizacją robót prze powódkę, lecz przez inne podmioty, środki te nie zostały przyjęte przez D. K. jako przedstawiciela powódki na jej rzecz i w tym zakresie powódka zaoferowała logiczne, wzajemnie uzupełniające się dowody w postaci dokumentów oraz zeznań światków, z których wprost wynikało, że D. K. ww. kwotę odebrał działając jako kierownik budowy, nie jako przedstawiciel Spółki i rozliczył w całości pobraną zaliczkę poprzez przekazanie dokumentacji potwierdzającej jej wydatkowanie na rzecz podmiotów trzecich, nadto kwota zaliczki, zdaniem powódki, została już rozliczona w ramach postępowania VIII GC 76/19 - uznaniu na podstawie maila D. K. z dnia 21 listopada 2016r., iż był on zobowiązany do rozliczania budowy, mimo iż z treści tego maila takiego wniosku wysnuć nie można, D. K. stwierdza w nim bowiem „To nie ja miałem organizować podwykonawców i prowadzić te budowy - miałem jedynie sprawdzać jakość robót, występować w roli kierownika budowy i podpowiadać 'Wam ws. technicznych i formalnych." 2. naruszenie przepisu prawa procesowego, a to art. 229 k.c. poprzez przyjęcie, że pozwana nie była zobowiązana do zapłaty na rzecz powódki wynagrodzenia za wykonane roboty, pomimo, że obowiązek zapłaty wynagrodzenia był okolicznością przyznaną przez pozwaną co do zasady, a pozwana podnosiła jedynie nieuzasadniony zarzut przedawnienia oraz podnosiła twierdzenia o dostarczonych materiałach, zapłaconych zaliczkach i opłaconych przez siebie robotach, które w założeniu pozwanej miały jedynie miały obniżać roszczenie powódki (mimo, że nie towarzyszył im stosowny zarzut potrącenia). 3. naruszenie art. 203 1 § 1 i 2 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie, co wyrażało się nieuwzględnieniem przez Sąd, iż jeżeli pozwana dokonywała zakupów na poczet prac prowadzonych przez powódkę, to potencjalnie uprawniona była do złożenie oświadczenia o potrąceniu tych kwot z wynagrodzenia należnego powódce (jako bezpodstawne wzbogacanie po stronie powódki), co w konsekwencji prowadzi do wniosku, iż: - brak było podstaw do obniżenia wynagrodzenia, pozwana bowiem nie złożyła zarzutu potrącenia, - nawet gdyby, oświadczenie o potrąceniu zostało złożone to faktury przedkładane przez pozwaną dotyczą nie tylko stosunku prawnego objętego niniejszym postępowaniem, ale również innej budowy (potwierdza to prawomocne orzeczenie w sprawie VIII GC 76/19) - w konsekwencji zarzut ten i tak nie mógł być uwzględniony. - uprawnienie do złożenia tego zarzutu wygasło, albowiem zarzut ten mógł być podniesiony nie później niż przy wdaniu się w spór. 4. naruszenie art. 278 § 1 k.p.c. poprzez obniżenie wynagrodzenia należnego powódce wyłącznie w oparciu o faktury VAT złożone przez pozwaną, a więc bez dowodu z opinii biegłego przeprowadzonego na okoliczność wysokości ewentualnego obniżenia wynagrodzenia związanego z usterkami wykonanych robót (biegły w swojej opinii potwierdził jedynie, że zakupione przez pozwaną materiały zostały wykorzystane do budowy, zresztą biegły nie potrafił wskazać, jakie elementy robót za ich pomocą wykonano). Podnosząc powyższe, uwzględniając zarzut z pkt III w pierwszej kolejności powódka wniosła o: I. uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie wniosku pozwanej skutkującego zobowiązaniem jej do złożenia odpowiedzi na pozew. w razie zaś nieuwzględnienia tego wniosku, wniosła o: II. zmianę zaskarżonego orzeczenia i uchylenie wyroku zaocznego z dnia 29 lipca 2020r. ponad kwotę 92.086,67 zł, III. zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Nadto, wniosła o rozpatrzenie niniejszej apelacji na rozprawie. Uzasadnienie apelacji rozszerza podniesione w niej zarzuty. W odpowiedzi na apelację pozwana wniosła o jej oddalenie. SĄD APELACYJNY ZWAŻYŁ CO NASTĘPUJE: Dla uporządkowania dalszego toku wywodu i wobec nadmiernego rozdrobnienia zarzutów apelacyjnych, należy przypomnieć, że z art. 378 § 1 k.p.c. nie wynika konieczność osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji, ale wystarczające jest odniesienie się do nich w sposób wskazujący, że zostały one przez Sąd drugiej instancji rozważone (por. wyroki SN: z 24 marca 2010 r., V CSK 269/09, OSNC 2010, nr 9, poz. 127; z 26 kwietnia 2012 r., III CSK 300/11, OSNC 2012, nr 12, poz. 144). Zgodnie z art. 327 1 § 2 k.p.c. uzasadnienie wyroku sporządza się w sposób zwięzły. Jeżeli zarzuty apelacyjne są ponadprzeciętnie rozbudowane, można je rozważać łącznie, chwytając oś problemu, byleby podsumować je stanowczą puentą z wyjaśnieniem, dlaczego tego rodzaju argumentacja nie jest zasadna (tak postanowienie SN z 17 listopada 2020 r., I UK 437/19, LEX nr 3080392). Uwzględniając treść przepisu art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. , Sąd Apelacyjny, dokonując własnej oceny przedstawionego pod osąd materiału procesowego, stwierdził, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne (zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku) co do zasady nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Sąd odwoławczy czyni ustalenia Sądu Okręgowego częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ponownego ich szczegółowego przytaczania (zob. np. orzeczenia SN z 13 grudnia 1935 r., C III 680/34; z 14 lutego 1938 r., C II 21172/37 i z 10 listopada 1998 r., III CKN 792/98). Jak jednolicie wskazuje się w judykaturze, obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji ( art. 378 § 1 k.p.c. ), oznacza związanie sądu odwoławczego zarzutami prawa procesowego (tak SN m.in. w uchwale z 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07), za wyjątkiem oczywiście tego rodzaju naruszeń, które skutkują nieważnością postępowania. Sąd Apelacyjny nie dostrzegł ich wystąpienia w niniejszej sprawie. Przechodząc do analizy poszczególnych zarzutów apelacji, Sąd Apelacyjny wskazuje, że pierwszoplanowego omówienia wymagają zarzuty dotyczących naruszenia prawa procesowego, jako że prawidłowość zastosowania lub wykładni przepisów prawa materialnego może być właściwie oceniona jedynie na kanwie niewadliwie ustalonej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. W tym kontekście pozwany podniósł rozbudowany zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. , polegający na dokonaniu dowolnej, a nie wszechstronnej oceny materiału dowodowego oraz dokonaniu ustaleń sprzecznych z treścią materiału dowodowego i niezgodnych z rzeczywistym stanem rzeczy. Tytułem przypomnienia należy zaakcentować, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych utrwalony jest pogląd, zgodnie z którym tego rodzaju zarzut może być uznany za zasadny jedynie w przypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa, czy w sposób oczywisty błędna, jako dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Sąd odwoławczy przeprowadza bowiem kontrolę legalności oceny dowodów dokonanej przez sąd pierwszej instancji, czyli bada, czy zostały zachowane kryteria określone w art. 233 § 1 k.p.c. Ocena dowodów jest natomiast jednym z elementów kompetencji jurysdykcyjnych (władzy orzeczniczej) sądu i wyrazem stosowania prawa procesowego. Jeżeli więc po weryfikacji całokształtu materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami wiedzy oraz doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza art. 233 § 1 k.p.c. i musi być uznana za prawidłową, choćby nawet w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego (np. po uznaniu innych z wykluczających się dowodów za wiarygodne), dawały się wysnuć spójne logicznie wnioski odmienne. W związku z tym, dla skutecznego postawienia zarzutu naruszenia normy art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza samo twierdzenie strony skarżącej o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który jej zdaniem odpowiada rzeczywistości (przedstawienie przez skarżącego własnej, odmiennej od sądowej, oceny materiału procesowego i poszczególnych dowodów). Skuteczny zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów musi bowiem prowadzić do podważenia podstaw tej oceny z wykazaniem, że jest ona rażąco wadliwa lub oczywiście błędna (por. wyrok SN z 15 kwietnia 2004 r., IV CK 274/03). Konieczne jest przy tym wskazanie przez skarżącego konkretnych przyczyn dyskwalifikujących wywody sądu pierwszej instancji w tym zakresie. W szczególności strona apelująca powinna podać, jakie kryteria oceny naruszył sąd w analizie materiału dowodowego, uznając brak wiarygodności i mocy dowodowej poszczególnych dowodów lub niesłusznie im ją przyznając (por. wywody SN m.in. w orzeczeniach z 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00; z 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99; z 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99). Jako zasadnicze kryteria tej oceny wyróżnia się więc: zgodność wniosków sądu z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz komplementarność (spójność) argumentacji, polegającą na wyprowadzaniu poprawnych wniosków z całokształtu materiału procesowego. Spójność ta będzie naruszona w przypadku nieuzasadnionego pominięcia przez sąd wniosków przeciwnych wynikających z części dowodów. Podkreślić również trzeba, że nie wykracza poza dopuszczalną swobodę oceny dowodów wybór niektórych tylko dowodów spośród zgromadzonych, gdy pozwalają one na rekonstrukcję faktów istotnych w sprawie. Sytuacja, w której w sprawie pozostają zgromadzone dowody mogące prowadzić do wzajemnie wykluczających się wniosków, jest immanentnie związana z kontradyktoryjnym procesem sądowym. Weryfikacja zatem dowodów i wybór przez sąd orzekający w pierwszej instancji określonej grupy dowodów, na podstawie których sąd odtwarza okoliczności, które w świetle przepisów prawa materialnego stanowią o istotnych w sprawie faktach, jest przejawem realizacji jednej z płaszczyzn swobodnej oceny dowodów. Powiązanie przy tym wniosków wynikających z tych dowodów, z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, wyklucza możliwość skutecznego zdyskwalifikowania dokonanej oceny, również przez powołanie się na inne dowody, prowadzące do wniosków odmiennych, niż wyprowadzone przez sąd pierwszej instancji. Kierując się tymi założeniami, Sąd Apelacyjny uznał, że zarzuty apelującego w tej części mają jedynie polemiczny charakter z prawidłowymi ustaleniami Sądu Okręgowego. Sąd ten wydał swoje rozstrzygnięcie w sprawie w oparciu o analizę dowodów z dokumentów znajdujących się w aktach, jak również posiłkował się dowodem z przesłuchania świadków i opinii biegłego. Ocena materiału dowodowego została dokonana całościowo, z zachowaniem norm zawartych w przepisach prawa i nie narusza ani reguł logicznego myślenia, ani zasad doświadczenia życiowego czy właściwego kojarzenia faktów. Nie sposób pominąć tego, że zgłoszone przez apelującego zarzuty wadliwej oceny dowodów i błędnych ustaleń faktycznych, w części osadzają się na inkryminowaniu naruszenia prawa materialnego, bowiem pozwany kwestionuje nie tyle ustalenia faktyczne dokonane w sprawie, co oceny i wnioski prawne wyciągnięte z poczynionych ustaleń. Podobnie jest z zarzutem naruszenia art. 229 k.p.c. Odnosząc się do kwestii objętych tym zarzutem należy podkreślić, że wbrew stanowisku apelującego ocena czy wynagrodzenie powódki stało się wymagalne mimo braku przedstawienia prac do odbioru wpisuje się w zarzut naruszenia prawa materialnego. Nie sposób także zgodzić się z twierdzeniem apelującej, ze wypłacona D. K. w dniu 3 października 2016 r. kwota 20000 zł., pokwitowana na dowodzie wypłaty K: 168 akt, stanowiła jego wynagrodzenie za prowadzenie budowy w charakterze kierownika, czy też została już między stronami rozliczona w innym postępowaniu. Gdyby bowiem kwota ta stanowiła wynagrodzenie D. K. nie mogłaby zostać opisana jako zaliczka. Apelująca nie kwestionuje bowiem faktu, że pozwana i D. K. , działający zresztą nie tylko jako reprezentant powódki, ale także jako osoba fizyczna, posiadająca uprawnienie do wykonywania samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie oraz przedsiębiorca prowadzący własną działalność gospodarczą, zawarły umowę, że z tytułu sprawowania kierownika budowy otrzyma przez dwa miesiące wynagrodzenie w wysokości 10000 zł. miesięcznie. Tym samym, gdyby wypłata dotyczyła tego wynagrodzenia nie stanowiłaby jakiejkolwiek zaliczki, lecz spełnienie pełnego świadczenia. Biorąc pod uwagę fakt, że pieniądze wypłacono w gotówce D. K. , a nie na rachunek spółki, nie można uznać za nieprawidłowe czy też niezgodne z zasadami doświadczenia życiowego wskazanie w dowodzie wypłaty PESEL osoby odbierającej świadczenie. Dodatkowo sama pozwana wskazuje, że część z tej zaliczki została rozliczona między stronami, co także przeczy twierdzeniu powódki, ze było to wynagrodzenie dla D. K. . Natomiast z uzasadnienia wyroku w sprawie VIII Gc 76/19 jednoznacznie wynika, że co prawda pozwana zgłaszała w tym postępowaniu fakt uiszczenia zaliczki na budowę lotniska w O. , jednak ta kwota nie została przez sąd uwzględniona w rozliczeniach stron. Nie doszło więc także do naruszenia art. 365 §1 k.p.c. Wbrew stanowisku apelującej Sąd Okręgowy dokonał także prawidłowego ustalenia uzgodnionego przez strony wynagrodzenia na kwotę 130 000 zł. brutto. Fakt, że Sąd ten uznał, że kwota ta powinna zostać pomniejszona o wartość prac niewykonanych oraz koszt materiałów i robót, które zgodnie z umową powinna ponieść powódka, a w rzeczywistości poniosła pozwana jest elementem subsumpcji, a nie ustaleń faktycznych. Sąd odwoławczy nie podziela także stanowiska skarżącej w zakresie konieczności dokonania przez pozwaną potrącenia kwot wydatkowanych na zakup materiałów objętych umową stron, za które poniosła wydatki pozwana. Zdaniem Sądu Apelacyjnego świadczenia te podlegały bowiem bezpośrednio zaliczeniu na poczet wynagrodzenia powódki jako de facto zaliczkowe świadczenia na poczet ryczałtu. Natomiast kwestia odliczenia za roboty nie wykonane omówiona zostanie w ramach zarzutu naruszenia prawa materialnego. Zarzut naruszenia art. 278 §1 k.p.c. w zw. z art. 286 k.p.c. należy ocenić jako całkowicie polemiczny. Podobnie jak Sąd Okręgowy, sąd odwoławczy uznał, że opinia jest pełna, kompletna i całkowicie przydatna w niniejszym postępowaniu. Biegły odniósł się do wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Fakt, że strona apelująca nie jest z wniosków tej opinii zadowolona, gdyż nie w pełni popierają one jej argumentację nie stanowi podstawy do ponawiania tego dowodu z udziałem innego biegłego. Natomiast zarzut naruszenia art. 168 §1 k.p.c. jawi się na etapie postępowania apelacyjnego jako całkowicie bezprzedmiotowy, gdyż to ewentualne uchybienie nie miało jakiegokolwiek wpływu na treść orzeczenia. Przechodząc do oceny zarzutów obejmujących prawo materialne, w pierwszej kolejności podkreślić należy, że rację na apelująca, iż odbiór robót budowlanych w rozumieniu art. 647 k.c. odbywa się między inwestorem a wykonawcą, a nie pomiędzy wykonawcą i podwykonawcą, a takie były relacje prawne między stronami. Stąd też jeżeli strony nie uzgodniły dokonania takiego odbioru w umowie nie jest on niezbędny do określenia wysokości roszczenia. Strony zawarły umowę dorozumianą, bez formy pisemnej, wbrew treści art. 648 §1 k.c. , ustalając tylko zakres robót i należne powódce wynagrodzenie. Tym samym brak jest podstaw do przyjęcia, że strony umówiły się także na odbiór robót. Konsekwencją jednak takiego sposobu zawarcia umowy przez strony jest jednak niemożność jej aneksowania w formie pisemnej. Skoro powódka wiedziała o rezygnacji inwestora z części robót i godziła się dalej wykonać prace pozostałe, nie zastrzegała także w żaden sposób, że umówione wynagrodzenie pozostanie na tym samym poziomie, mimo obniżenia kosztów inwestycji, przyjąć należy, że obie strony zgodziły się w sposób dorozumiany na modyfikację umowy. Nie doszło więc do naruszenia art. 632 §1 i 2 k.c. w zw. z art. 647 k.c. Pozostałe zarzuty naruszenia prawa materialnego są chybione. Nie doszło do naruszenia art. 353 1 k.c. w zw. z art. 77 k.c. , gdyż wg biegłego, a jak wskazano wyżej sąd odwoławczy uznał ją za w pełni przydatną do rozstrzygnięcia powódka nie wykonała żadnych prac zamiennych ani dodatkowych ponad te objęte kosztorysem. Powódka bez wątpienia nie wykonała także prac w zakresie wykonania linii energetycznej napowietrznej, z której zrezygnował inwestor. Nie doszło także do naruszenia art. 560 k.c. w zw. z art. 650 k.c. i art. 638 k.c. Powódka nie usunęła usterek prac elektrycznych. Jak wynika z niekwestionowanych ustaleń Sądu Okręgowego już w dniu 9 stycznia 2017 r. przedstawiciel pozwanej wskazywał na tę kwestię, a spotkanie przedstawicieli stron, potwierdzone notatką zakończyło się konkluzją, że koszty materiałów i usług związanych z inwestycją zarówno w G. Jak i O. miały pomniejszać wysokość ryczałtu powódki za wykonanie prac na budowie w O. . Tym samym, należy przyjąć, że wolą obu stron było obniżenie wynagrodzenia zarówno za usterki robót jak i roboty nie wykonane. Biorąc powyższe pod uwagę, a zwłaszcza odmienną ocenę przez Sąd Apelacyjny wymagalności roszczenia powódki mimo braku odbioru, sąd odwoławczy przyjął, że odliczeniu od pierwotnego ryczałtu należnego powódce podlegały kwoty: - 53074, 84 zł. z tytułu zakupionych przez pozwaną materiałów, - 20 597,79 zł. z tytułu kosztów robocizny zapłaconych przez pozwaną, które pierwotnie miała ponieść powódka, - 11 366, 86 zł. z tytułu nierozliczonej zaliczki, - 27 216,20 zł. stanowiącej wartość prac niewykonanych. Określając wartość materiałów i robocizny sąd drugiej instancji kierował się twierdzeniami samej strony pozwanej, gdyż jest ona niższa niż wyliczenia biegłego. Natomiast wartość niewykonanych robót, wobec faktu, że wynagrodzenie ryczałtowe było niższe od wynagrodzenia kosztorysowego, a biegły mógł je wyliczyć jedynie kosztorysowo, określono jako procent wynagrodzenia kosztorysowego do wartości robót określonej przez biegłego, co dało wynik 17%. Łącznie, wynagrodzenie kosztorysowe ulegało obniżeniu o 112 355,69 zł. Odejmując tę kwotę od wartości roszczenia, zasądzeniu podlegała kwota 46 644,31 zł. z ustawowymi odsetkami od dnia 28 grudnia 2018 r., o czym orzeczono, dokonując zmiany zaskarżonego wyroku na podstawie art. 386 § k.p.c. , w punkcie I.1 wyroku. Konsekwencją częściowego uwzględnienia roszczenia była zmiana rozstrzygnięcia o kosztach procesu, które to stosownie do art. 100 k.p.c. zostały stosunkowo rozdzielone między stronami, zgodnie z wynikiem postępowania, przy czym ich szczegółowe wyliczenie pozostawiono referendarzowi sądowemu w sądzie pierwszej instancji na podstawie art. 108 §1 k.p.c. . Apelacja w pozostałym zakresie została oddalona na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego rozstrzygnięto na tej samej podstawie prawnej jak zmiana rozstrzygnięcia przed sądem pierwszej instancji. Edyta Buczkowska-Żuk