wokanda

Orzeczenie z SAOS

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach, I ACa 999/25

Data orzeczenia: 8 października 2025.

To orzeczenie opublikowano w SAOS. Tekst pochodzi z SAOS, dane osobowe zakrył sąd. SAOS ma tylko część orzeczeń, więc nie zawsze znajdziesz tu całą sprawę.

Sąd
Sąd Apelacyjny w Katowicach
Wydział
I Wydział Cywilny
Data
08.10.2025
Rodzaj
wyrok
Sygnatura
I ACa 999/25
I — numer wydziału, ACa — rodzaj sprawy: apelacje cywilne (sąd apelacyjny), 999 — numer kolejny sprawy w tym roku, 25 — rok, w którym sprawa wpłynęła (2025).
Repertorium
ACa: Apelacje cywilne (sąd apelacyjny)
Czas sprawy
4,6 mies. to nasz szacunek: od roku 2025 z sygnatury do daty tego orzeczenia
Skład
Źródło
orzeczenie w SAOS

Apelacja lub zażalenie

Sąd wyższy rozpoznał w tym orzeczeniu apelację albo zażalenie od orzeczenia: Sąd Okręgowy w Katowicach, II Cgg 17/20 z 2024-09-06. Nie mamy go w SAOS. Wynik dla zaskarżonego orzeczenia: utrzymane.

Zmiana albo uchylenie orzeczenia nie dowodzi błędu sądu. Brak wpisu nie znaczy, że orzeczenia nie zaskarżono: SAOS ma tylko część orzeczeń. Jak to liczymy

Przepisy przywołane w orzeczeniu

SAOS wylicza przepisy, które sąd przywołał w orzeczeniu. To nie musi być zarzut ani podstawa skazania.

Tekst orzeczenia

Pokaż pełny tekst (38 354 znaki)
Sygn. akt I ACa 999/25 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 października 2025 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Anna Bohdziewicz Protokolant : Judyta Kołodziej po rozpoznaniu w dniu 8 października 2025 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa S. Ś. ( Ś. ) przeciwko Zarządcy masy sanacyjnej Przedsiębiorstwa (...) z ograniczoną odpowiedzialnością w restrukturyzacji w C. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 6 września 2024 r., sygn. akt II Cgg 17/20 1) oddala apelację; 2) zasądza od pozwanego na rzecz powoda, z tytułu kosztów postępowania apelacyjnego, 4050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od uprawomocnienia postanowienia, którym je zasądzono. SSA Anna Bohdziewicz Sygn. akt I ACa 999/25 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z 6 września 2024 r. Sąd Okręgowy w Katowicach zasądził od pozwanego Przedsiębiorstwa (...) sp. z o.o. w C. na rzecz powoda S. Ś. kwotę 80.000,00 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 1 czerwca 2023 roku. W pozostałym zakresie oddalono powództwo, w ramach którego powód domagał się odsetek ustawowych od żądanej kwoty od dnia wniesienia pozwu. Kosztami postępowania, w tym nieuiszczonymi opłatami i wydatkami przy przyjęciu stawki minimalnej kosztów zastępstwa prawnego, Sąd Okręgowy obciążył pozwanego w całości, pozostawiając szczegółowe wyliczenie tych kosztów referendarzowi sądowemu. W uzasadnieniu Sąd Okręgowy zreferował stanowisko powoda, że od kilku lat na jego nieruchomości ujawniają się szkody, których morfologia wskazuje na pochodzenie górnicze, w postaci deformacji i wybrzuszenia płyt betonowych na placu przy wjeździe do budynku, w budynku mieszkalnym spękań i zarysowań na elewacji, na ścianach ganku, deformacji stolarki okiennej i drzwiowej, jak również spękań i zarysowań wewnątrz budynku, spękań posadzki betonowej, zmurszałych tynków, pęknięć na szynach sufitowych, spękań w narożnikach, przechyłu budynku, spękań ścian piwnic, zawilgocenia piwnicy, spękań elewacji i schodów, obniżenia terenu, podniesienia poziomu wody gruntowej, deformacji stolarki okiennej i drzwiowej, czy naprężenia przewodu energetycznego. Skutkiem jego reklamacji było zawarcie ugody, na mocy której pozwany miał wykonać prace naprawcze, natomiast powód miał otrzymać pieniądze na wyburzenie budynku gospodarczego. Powód otrzymał środki finansowe, natomiast pozwany nie wywiązał się ze zobowiązania w postaci wykonania prac naprawczych. Sąd Okręgowy przedstawił też stanowisko pozwanego, który wniósł o oddalenie powództwa i o zasądzenie od powoda kosztów procesu wskazując, że w 2018 r. budynek został przez niego zabezpieczony przed wpływami równymi trzeciej kategorii terenu górniczego, posiada czwartą kategorię odporności i nie wymaga wykonywania dodatkowych zabezpieczeń przed dalszymi wpływami. Pozwany zaprzeczył też, aby nieruchomość wymagała rektyfikacji, a zawilgocenie piwnic wynikało z eksploatacji górniczej. Podniósł też zarzut przedawnienia roszczeń w zakresie wpływów eksploatacji poprzedniego właściciela zakładu górniczego. Sąd Okręgowy jako bezsporne ustalił, że powód jest właścicielem nieruchomości położonej w G. przy ulicy (...) , dla której Sąd Rejonowy w (...) prowadzi księgę wieczystą o numerze (...) . Nieruchomość nabył w wyniku spadkobrania po zmarłym w dniu 14 września 2005 r. poprzednim właścicielu. Pierwsze szkody górnicze zgłosił w 2015 r. i w dniu 28 maja 2015 r. zostały przez pozwanego przeprowadzone oględziny nieruchomości, w trakcie których stwierdzono występowanie szkód w postaci pochylenia górniczego i zaproponowano naprawę - po zawarciu ugody - z terminem do 31 grudnia 2016 roku. W trakcie kolejnych oględzin w dniu 30 maja 2015 r. i w dniu 15 września 2015 r. stwierdzono pojawienie się kolejnych szkód mających związek z działalnością górniczą pozwanego. Dokumentem bez daty, przesłanym powodowi przy piśmie z 16 czerwca 2015 r., strony zawarły ugodę o numerze 194/2015. Zgodnie z jej §3 na nieruchomości powoda wystąpiły szkody spowodowane ruchem zakładu górniczego pozwanego (ust. 1). Naprawienie szkód miało polegać na przywróceniu stanu poprzedniego (2), natomiast do naprawy szkód zobowiązany był przedsiębiorca (ust. 3). Zgodnie z § 4 ust. 1 przedsiębiorca miał naprawić szkody do dnia 31 grudnia 2016 r., po dokonaniu powtórnych oględzin obiektów i dokładnym zinwentaryzowaniu ujawnionych szkód spowodowanych ruchem zakładu górniczego. W myśl § 5 szczegółowy zakres robót związanych z naprawą szkód w obiektach powoda miał zostać określony w dokumentacji projektowej lub kosztorysowej, do wykonania której zobowiązany był przedsiębiorca. W dniu 19 listopada 2015 r. pozwany stwierdził występowanie na nieruchomości kolejnych uszkodzeń, a w dniu 2 grudnia 2015 r. przedstawiciele pozwanego dokonali odbioru od wykonawcy wykonania odwodnienia budynku. Dokumentem bez daty, przesłanym powodowi przy piśmie z 14 grudnia 2016 r., strony zawarły porozumienie nr (...) , w którym w § 3 ust. 1 wskazano szkody spowodowane ruchem zakładu górniczego, które wystąpiły w budynkach powoda. W ust. 2 wskazano, jakie roboty naprawcze wraz z niezbędnymi robotami towarzyszącymi i porządkowymi, zostaną wykonane do 30 października 2017 roku. W dniu 9 marca 2017 r. strony zawarły kolejne porozumienie - nr (...) , w którym w § 3 w ust. 1 wskazano, iż w budynku powoda wystąpiły szkody spowodowane ruchem zakładu górniczego pozwanego, natomiast naprawienie szkody miało polegać na wymianie pieca CO i ciepłej wody, wraz z niezbędnymi robotami towarzyszącymi i porządkowymi. W § 4 ust. 1 wskazano, iż ww. roboty powód wykonał we własnym zakresie, a ich wartość strony ustaliły na kwotę 11.570,00 zł (ust. 2). W ust. 4 pozwany zobowiązał się do zapłaty ww. kwoty w terminie do 90 dni od daty podpisania porozumienia. W dniach 24 kwietnia i 14 września 2018 r. odbyły się kolejne oględziny nieruchomości powoda, w trakcie których stwierdzono występowanie kolejnych szkód mających związek z działalnością pozwanego. Następnie w dniu 9 października 2018 r. strony zawarły porozumienie nr (...) , w którego §3 wskazano, jakie szkody - spowodowane ruchem zakładu górniczego pozwanego - wystąpiły w budynkach powoda, a także wskazano, jakie roboty należy wykonać w celu naprawienia szkód. Zgodnie z §4 ust. 1 roboty opisane w §3 miały zostać wykonane przez podwykonawcę pozwanego na jego koszt w terminie do 31 października 2018 r., za wyjątkiem rozbiórki budynku gospodarczego, którą miał wykonać powód we własnym zakresie. Powód przeprowadził rozbiórkę wraz z uporządkowaniem terenu, za co otrzymał zwrot kosztów od pozwanego, natomiast podwykonawca pozwanego wykonał uzupełnienia ogrodzenia po rozbiórce budynku gospodarczego, a także z uwagi na bezpieczeństwo mieszkańców budynku mieszkalnego, wykonał roboty dodatkowe w postaci uszczelnienia komina spalinowego. Z uwagi na okoliczność, iż pozostałe roboty nie zostały przez pozwanego wykonane, powód pismem z 12 listopada 2018 r. wypowiedział mu umowę o numerze (...) .2018 z powodu niedotrzymania terminu naprawy. Pismem z 16 listopada 2018 r. i z 7 stycznia 2018 r. pozwany poinformował powoda, iż podtrzymuje chęć realizacji usuwania szkód na jego nieruchomości i przesłał mu podpisany przez siebie aneks nr (...) oraz ugodę nr 669/2019. Powód (omyłkowo w uzasadnieniu wyroku wskazany jako pozwany) tych dokumentów nie podpisał. Wobec niewypełnienia przez pozwanego zapisów ww. porozumień, powód pismem z 7 lutego 2019 r. wezwał do wykonania w terminie 14 dni robót w nich wskazanych, a następnie pismem z 7 marca 2019 r. wyznaczył dodatkowy termin 14 dni. Pismem z 15 marca 2019 r. pozwany wskazał, iż porozumienie nr (...) z 9 października 2018 r. zostało częściowo zrealizowane, a na realizację pozostałego zakresu powód nie wyraził zgody. Wskazał również, iż jest gotowy wykonać bezzwłocznie pozostałe roboty związane z usunięciem szkód opisanych w porozumieniu. Skierowanym do pozwanego pismem z 18 kwietnia 2019 r. powód odstąpił od niezrealizowanej części zawartych porozumień i ugód, kolejno wnioskiem z 28 lutego 2020 r. wniósł o naprawienie szkód w obiekcie budowlanym. Jako wnioskowaną formę odszkodowania wskazał świadczenie pieniężne w wysokości 80.000,00 złotych. Jako termin zrealizowania ww. świadczenia wskazał 30 dni. Po ostatnich naprawach szkód górniczych, które miały miejsce w 2018 r., pojawiły się nowe szkody, w tym pochylenie budynku manifestujące się samoczynnym otwieraniem się lub zamykaniem drzwi i okien, odwróceniem się spadku w rynnach. Niewielkie pochylenie budynku istniało już wcześniej, lecz nie było tak duże, aby powodować takie problemy. Ostatnie wylewki na parterze i piętrze budynku zostały wykonane w ramach naprawienia szkód górniczych przez podmiot działający na zlecenie pozwanego. W momencie wykonania wylewki te były poziome. Średnia wypadkowa pochylenia bryły nieruchomości budynkowej powoda wynosi 17,3 mm/m, przy czym wypadkowa wychyleń poszczególnych naroży budynku waha się pomiędzy od 6,4 mm/m do 19,4 mm/m. Średnie pochylenie podłogi parteru wynosi 7,6 0/00, natomiast średnie pochylenie podłogi piętra wynosi 8,5 0/00. Różnice pomiędzy stopniem pochylenia posadzek a naroży budynku mogą wynikać z remontu, związanego z usuwaniem wcześniejszych szkód górniczych, w trakcie których na posadzkach zastosowano materiały samopoziomujące. Na zewnętrznej elewacji nieruchomości znajduje się pęknięcie, które może świadczyć o „złamaniu” budynku. Wykonanie pomiarów niwelacyjnych potwierdziło, iż we wszystkich mierzonych pomieszczeniach nie jest zachowana pozioma płaszczyzna podłóg, stąd obliczone spadki każdej kondygnacji oraz wartości wychyleń każdego naroża budynku należy traktować w sposób indywidualny. Szkody, które wystąpiły na nieruchomości powoda są bezpośrednio związane z ruchem zakładu górniczego pozwanego. Od 2013 r. budynek znajdował się nieustannie pod wpływami eksploatacji górniczej, której wpływy będą trwały do około 2022 r. Eksploatacja ta spowodowała osiadania wielkości 2,139 m, nachylenia terenu 11,2 mm/m IV kategoria terenu górniczego, oraz odkształcenia poziome powierzchni III kategorii terenu górniczego. Najistotniejszymi uszkodzeniami występującymi na posesji powoda są obniżenia terenu i związane z nimi wychylenia bryły budynku. Teren wokół budynku, który pierwotnie zapadał się w kierunku zachodnim, pod wpływem eksploatacji górniczej wypłaszczył się w części zachodniej posesji i pochylił się w kierunku wschodnim oraz południowo-wschodnim w części wschodniej posesji. Zmiana nachylenia terenu spowodowała, że drenaż wokół budynku jest zaburzony i woda w studzience przy południowo-wschodnim narożniku budynku nie może odpływać grawitacyjnie. Aktualny stan drenażu, w tym gromadzenie się wody w studzience jest związany z eksploatacją prowadzoną po 2015 r., której wpływy ujawniać się będą jeszcze do 2022 roku. Natomiast gromadzenie to jest bezpośrednią przyczyną pojawiania się zawodnienia w piwnicy. W piwnicy budynku stwierdzono pionowe i poziome spękanie murów, które najprawdopodobniej związane są z oddziaływaniem na budynek deformacji ciągłych w postaci odkształceń poziomych powierzchni. Ze spękaniami murów są bezpośrednio związane uszkodzenia ich izolacji, stąd podtopienia piwnic. Kolejnym niekorzystnym zjawiskiem spowodowanym zmianami kierunku pochylenia terenu jest cofanie się wody z kanalizacji w ciągu ul. (...) na posesję powoda. Pierwotnie ul. (...) zapadała w kierunku zachodnim. Eksploatacja spowodowała wypłaszczenie terenu i powstanie przeciwspadku w okolicy posesji. Dlatego też w przypadku opadów część wody spływa kanalizacją w kierunku zachodnim, ale część cofa się na posesję. Na posesji zaobserwowano też wyraźną nieciągłość rozciągającą się z północnego-zachodu na południowy-wschód — równolegle do granic działki, oraz spękania powierzchni zbiornika szamba o podobnym przebiegu. Powstanie tych deformacji spowodowane jest wpływem podebrania eksploatacją górniczą uskoku 60 m, na zachód od posesji. Jeżeli chodzi o planowaną, przyszłą eksploatację, to nie będzie ona miała znaczącego wpływu na nieruchomość: obniżenia terenu wyniosą ok. 1 cm, nachylenia terenu 0 kategorii, a odkształcenia poziome I kategorii terenu górniczego. Pomiary wilgotności z wykorzystaniem wilgotnościomierza wykazały duże zawilgocenie w piwnicy. W oparciu o przeprowadzone badania stwierdzono niewielką ilość soli azotanowych w miejscu pobrania próbki bliżej poziomu posadzki w piwnicy oraz stwierdzono średnią ilość soli azotanowych w miejscu pobrania próbki bliżej stropu w piwnicy. Zdaniem biegłej wyniki przeprowadzonej analizy jakościowej wskazują, iż w piwnicy występuje zawilgocenie, którego przyczyną jest wilgoć wnikająca przez ściany zewnętrzne oraz podciąganie kapilarne. Potwierdzenie słuszności tezy biegłej mogą stanowić przywołane w opinii fragmenty publikacji branżowych. Biegła konstatuje, iż przyczyną wilgoci wnikającej przez ściany zewnętrzne jest nieprawidłowa praca drenażu opaskowego wokół budynku, jak również nieprawidłowe działanie izolacji przeciwwilgociowych lub ich brak. Odnosząc się do zabezpieczenia na III kategorię wykonanego w latach 2017/2018 przez PG (...) w postaci opaski żelbetowej w poziomie fundamentów, Sąd ustalił, iż skoro budynek został zabezpieczony przed szkodami górniczymi w postaci opaski żelbetowej w poziomie fundamentów - to opaska ta powinna zostać zabezpieczona izolacją przeciwwodną, co byłoby zgodne ze sztuką budowlaną. Natomiast w aktach brak jest informacji potwierdzającej wykonanie izolacji przeciwwodnej opaski zabezpieczającej, natomiast jeśli ją wykonano to - biorąc pod uwagę stwierdzony poziom wilgotności w piwnicy - nie działa ona w prawidłowy sposób. Analiza materiału dowodowego, akt sprawy, wyników przeprowadzonych podczas oględzin pomiarów oraz rezultaty badań wskazują, iż nieprawidłowości stwierdzone podczas oględzin w piwnicy mają związek z działalnością kopalni. Istnieje zbieżność między pomiarami pionowości ścian, poziomu posadzek oraz stropu wykonanymi przez biegłą, a stwierdzeniami formułowanymi przez biegłego sądowego z zakresu geodezji, która to zbieżność wyraża się w konstatacji o nieprawidłowym położeniu poszczególnych elementów budynku. W trakcie oględzin ponadto stwierdzono nieprawidłowość wyrażającą się w samoczynnym zamykaniu się i otwieraniu skrzydeł drzwiowych (skrzydła drzwiowe nie znajdują się więc w prawidłowym położeniu), co może potwierdzać nieprawidłowe pochylenie elementów budynku. Stwierdzono także widoczne na elewacji spękanie i także spękanie ściany w piwnicy. Na elewacji budynku widoczne są również zacieki z rynien, co świadczy o ich nieprawidłowym działaniu. Z uwagi na przełamanie budynku w części, a także biorąc pod uwagę opinię biegłego z zakresu geodezji i zgromadzony materiał dowodowy, na chwilę obecną przeprowadzenie rektyfikacji całego budynku nie jest zalecane. W przypadku tego budynku byłaby ona trudna do przeprowadzenia, a jej powodzenie z racji stanu budynku było technologicznie niepewne. Należałoby monitorować spękania oraz osiadanie budynku w dłuższym czasie, a w przypadku stwierdzenia dalszego nierównomiernego osiadania obiektu, należałoby dokonać wyceny nieruchomości metodą odtworzeniową z uwzględnieniem stopnia naturalnego zużycia z uwagi na ryzyko spowodowania znacznych uszkodzeń elementów budynku podczas ewentualnej jego rektyfikacji. Na chwile obecną nie ma możliwości stwierdzenia, czy budynek dalej będzie osiadał i jak będzie pracował po pracach naprawczych w rejonie fundamentów - należy to monitorować w dłuższej perspektywie czasowej, aby uzyskać więcej danych. Koszt naprawy szkód pochodzenia górniczego w nieruchomości powoda ustalono na łączną kwotę netto: 78.085,18 zł, czyli 84.331,99 zł brutto (z 8 % VAT). Wyżej opisany stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił w oparciu o niekwestionowane jego zdaniem dowody z dokumentów, a także opinie biegłych J. K. , W. M. i I. S. . Zdaniem Sądu pierwszej instancji poziom wiedzy biegłych, ich doświadczenie, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanych stanowisk, stopień stanowczości wyrażonych w opinii ocen, a także zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej pozwalają na przyjęcie, że wyżej wskazane opinie należy uznać za fachowe i w pełni miarodajne. W oparciu o art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. Sąd Okręgowy pominął natomiast dowód z uzupełniającej opinii biegłej ds. budownictwa i na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 5 k.p.c. dowód z opinii kolejnego biegłego do spraw geodezji wnioskowany przez pozwanego, jako mające wykazać fakty nieistotne dla rozstrzygnięcia i zmierzające jedynie do przedłużenia postępowania. Sąd Okręgowy zważył, że w odniesieniu do zgłoszonych i dostrzeżonych począwszy od 2015 r. szkód, zastosowanie mają przepisy obecnie obowiązującej ustawy — Prawo geologiczne i górnicze . Powołał się na art. 144 ust. 1 tej ustawy, wskazując że odpowiedzialność za szkody górnicze ma charakter odpowiedzialności deliktowej, a zatem zastosowanie do niej znajdzie między innymi art. 435 § 1 k.c. Oparł się też na art. 361 § 1 i 2 k.c. , a także art. 363 § 1 zd. pierwsze k.c. , uznając że po stronie pozwanej wystąpiły wszystkie elementy odpowiedzialności deliktowej. Zaznaczył, że nie było sporu co do odpowiedzialności pozwanego za powstałe szkody, za wyjątkiem zawilgocenia piwnic i wyceny naprawy, a powód miał pełne prawo wyboru sposobu naprawienia szkody. Szkody mające związek z eksploatacją górniczą pozwanego zostały wskazane w opinii biegłej I. S. , która wyliczyła też koszt ich naprawy. W opinii uzupełniającej i ustnych wyjaśnieniach biegła szczegółowo odniosła się do wszelkich zarzutów pozwanego, a w kwestii zawilgocenia ścian piwnicy wyraźnie wskazała, że ma ono związek z działalnością pozwanego. Wskazała, że istniejąca izolacja przeciwwodna mogła ulec zniszczeniu przy wykonywaniu na zlecenie pozwanego opaski wokół fundamentów, co było wykonywane w związku ze szkodami górniczymi. Nadto zgodnie z wiedzą techniczną takie zabezpieczenie przeciwwodne winno być wykonane wraz z wykonaniem opaski. Skoro dochodzi do zawilgocenia ścian piwnic, to albo zabezpieczenie to nie zostało wykonane w ogóle przy okazji usuwania poprzednich szkód, zostało wykonane wadliwie, albo uległo uszkodzeniu w wyniku dalszych wpływów górniczych. W każdym przypadku odpowiedzialność za powyższe ponosi pozwany. W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy uznał, że odszkodowanie należne powodowi wynosi łącznie 78.085,18 zł netto, czyli 84.331,99 zł brutto (z 8 % VAT). Na kwotę tę składa się ustalona przez biegłą kwota kosztów remontu, przy czym powód faktycznie będzie musiał ją ponieść w kwocie brutto, a brak było podstaw do przyjęcia, że będzie uprawniony do pomniejszenia należnego od niego podatku VAT. Sąd Okręgowy zasądził więc żądaną przez niego kwotę z odsetkami, będąc związany żądaniem na mocy art. 321 k.p.c. Za bezprzedmiotowe i prowadzące jedynie do przedłużenia postępowania uznał ustalanie ewentualnej utraty wartości budynku w sytuacji, gdy ustalone koszty jego naprawy i tak przewyższały kwotę żądaną w pozwie. Nie uznał też za zasadny wniosek o uaktualnienie treści opinii biegłej w oparciu o aktualne stawki/ceny robocizny i materiałów budowlanych, wskazując że podlegają one ciągłym zmianom, a wydając opinię biegły może zastosować stawki wówczas aktualne. Zaznaczył, że specyfika postępowania sądowego nie pozwala na wydanie wyroku w tej dacie, co nie oznacza pokrzywdzenia powoda, gdyż nie upłynął zbyt długi okres i stawki/ceny nie uległy dużym zmianom, a w wyroku wysokość odszkodowania ustalono według stanu z daty wydania opinii, co znalazło odzwierciedlenie w dacie, od której zostały zasądzone odsetki ustawowe za opóźnienie. Zasądzono je w oparciu o art. 481 k.c. i art. 363 § 2 k.c. od dnia następującego po dniu wydania opinii podstawowej, która była datowana na dzień 31 maja 2023 r. Sąd miał wprawdzie w polu widzenia, że pozwany już wcześniej wiedział o roszczeniu w wysokości 80.000,- zł, lecz podkreślił, że ostateczne odszkodowanie zostało wyliczone według stawek z daty wykonania opinii, stąd nie sposób przyjąć, że pozwany już wcześniej pozostawał w opóźnieniu w zakresie zapłaty tak wyliczonej kwoty. Nie było też, zdaniem Sądu Okręgowego, podstaw do zasądzenia odsetek od dnia wniesienia pozwu. O kosztach procesu orzekł na zasadzie z art. 100 k.p.c. , pozostawiając ich wyliczenie referendarzowi sądowemu z odwołaniem do art. 108 § 1 k.p.c. Mając na względzie wynik procesu, kosztami sądowymi obciążył natomiast pozwanego w całości, wskazując że powód uległ, co do niewielkiej części swojego żądania, a stosownie do art. 96 ust. 1 pkt 12 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych zwolniony był od obowiązku uiszczenia kosztów sądowych. Podstawą rozstrzygnięcia w tym przedmiocie były art. 113 ust. 1 i art. 83 ust. 2 u.o.k.s. Wyżej opisany wyrok został zaskarżony przez pozwanego w zakresie uwzględniającym powództwo i rozstrzygającym o kosztach procesu. W apelacji sformułowano poniższe zarzuty naruszenia: - art. 233 §1 k.p.c. i art. 227 k.p.c. przez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, polegające na bezkrytycznym przyjęciu za prawidłowe stanowiska biegłej sądowej I. S. w zakresie szkód i odszkodowania, podczas gdy biegła sama wskazała, że przekazany jej materiał dowodowy był niewystarczający do wydania opinii, a w opiniach nie wskazała, w jakim zakresie doszło do przyczynienia się powoda do powstania szkód, jaki jest stopień zużycia naturalnego rzekomo uszkodzonych elementów przez działalność górniczą pozwanego oraz nie przeprowadziła czynności mających na celu dokonanie ustaleń faktów podnoszonych przez pozwanego w zakresie wadliwego przyłącza do gminnej kanalizacji deszczowej i wykonania izolacji fundamentów - art. 491 §1 k.c. w zw. z art. 395 §2 k.c. przez ich niezastosowanie, podczas gdy powód odstąpił od ugody i porozumień zawartych z pozwanym, co w konsekwencji doprowadziło do uznania za niebyłe oświadczeń stron porozumień i ugody, w tym również w zakresie istnienia związku przyczynowo—skutkowego pomiędzy szkodami i działalnością górniczą pozwanego, a mimo to Sąd Okręgowy błędnie przyjął, że pozwany przyznał istnienie związku przyczynowo - skutkowego - art. 3 k.p.c. , 205 12 § 2 k.p.c. , art. 227 k.p.c. , art. 278 § 1 k.p.c. , art. 286 k.p.c. przez ich niezastosowanie w sytuacji, gdy wnioski dotyczące przeprowadzenie dowodów z opinii uzupełniającej biegłej miały na celu ustalenie istotnych faktów dla rozstrzygnięcia sprawy przez osoby posiadające wiadomości specjalne, a mając na uwadze fakt, że w sprawie nie było wyznaczone posiedzenie przygotowawcze, pozwany był uprawniony do składania wniosków dowodowych na każdym etapie postępowania, a wnioski te miały znaczenie dla rozstrzygnięcia i nie zmierzały do przedłużenia postępowania - art. 361 § 2 k.c. w zw. z art. 481 § 1 i § 2 k.c. polegające na ich niezastosowaniu, podczas gdy z norm prawnych zawartych w ww. przepisach, orzecznictwa Sądu Najwyższego (skarżący odwołał się w tym zakresie do uzasadnienia wyroku z 28 kwietnia 2021 r., w sprawie sygn. V CSKP 54/21) w sprawach dotyczących naprawienia szkód górniczych wynika, że wymagalność roszczenia o naprawienie szkody górniczej następuje z dniem orzekania w sprawie - art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c. przez ich błędne zastosowanie i nienależne obciążenie pozwanego całością kosztów procesu. W związku z powyższym apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa i obciążenie powoda kosztami postępowania oraz obowiązkiem zwrotu pozwanemu kosztów procesu, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. Już po wydaniu zaskarżonego wyroku Sad Rejonowy Katowice-Wschód dokonał otwarcia postępowania sanacyjnego pozwanego w sprawie sygn. akt KA1K/GR/25/2024. W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie i zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego nie zasługiwała na uwzględnienie. Na wstępie wypada wskazać, że czyniąc ustalenia faktyczne Sąd pierwszej instancji w znacznej mierze oparł się na treści dokumentów, które nie były kwestionowane przez strony w żadnym zakresie. Na ich podstawie Sąd Okręgowy przedstawił chronologię kolejno zawieranych ugód i dokonywanych napraw na terenie nieruchomości powoda. Jako chybiony należy ocenić zarzut naruszenia art. 233 §1 k.p.c. przy ustalaniu podstawy i wysokość należnego powodowi odszkodowania. Zakreślone tym przepisem ramy swobodnej oceny dowodów wyznaczone są wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (por. uzasadnienie wyroku SN z 10 czerwca 1999 r., II UKN 685/98), natomiast w utrwalonym orzecznictwie przyjęło się, że tylko ocena rażąco błędna lub oczywiście sprzeczna z treścią materiału dowodowego, nieodpowiadająca zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, może czynić usprawiedliwionym zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy wielokrotnie stwierdzał, że „jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 §1 k.p.c. i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez Sąd meriti ocena dowodów może być skutecznie podważona” (por. wyroki Sądu Najwyższego z 27 września 2002 r., sygn. akt IV CKN 1316/00 oraz sygn. akt II CKN 817/00). W niniejszej sprawie Sąd Apelacyjny nie dopatruje się tego rodzaju błędów w dokonanej w sprawie ocenie dowodów, w tym przede wszystkim w akcentowanej w apelacji kwestii oparcia się przez Sąd pierwszej instancji na opinii biegłej z zakresu budownictwa I. S. , przy uznaniu tej opinii za fachową i miarodajną dla rozstrzygnięcia. Wypada zwrócić uwagę, że opinia ta była w toku postępowania uzupełniana w związku ze zgłoszonymi do niej zarzutami pozwanego, a biegła na rozprawie w dniu 28 sierpnia 2024 r. zaprezentowała także dodatkowe ustne wyjaśnienia odnoszące się do tych zarzutów. Wbrew twierdzeniom skarżącego, opiniująca bynajmniej nie stwierdziła, że zgromadzony w sprawie materiał był niewystarczający do wydania opinii, natomiast wnioski tej opinii były sformułowane w sposób stanowczy i oparte o dostępny biegłej materiał dowodowy. Zarówno w opinii uzupełniającej, jak i ustnych wyjaśnieniach biegła zaznaczała przy tym, że zwracała się do obu stron o przedstawienie dodatkowej dokumentacji, mogącej mieć znaczenie dla opracowania opinii głównej. Zdaniem biegłej, zgromadzony materiał dowodowy nie dawał możliwości sformułowania jednoznacznej tezy o rzekomym niewłaściwym włączeniu się przez powoda do sieci gminnej kanalizacji deszczowej, co jest obecnie elementem argumentacji skarżącego w kwestii przyczynienia się przez powoda do powstania szkody. Jeśli chodzi o przyczyny zawilgocenia piwnicy budynku mieszkalnego powoda, biegła nie opierała się wyłącznie na własnych badaniach, jak analiza wilgotnościomierzem, czy analiza próbek na obecność w murach soli azotanowych, lecz odwoływała się między innymi do takich materiałów, jak dopuszczona w sprawie opinia biegłego z zakresu geologii, hydrogeologii, geologii górniczej i górnictwa, czy notatki służbowe pracowników przedsiębiorstwa górniczego z 2015 i 2019 roku. Z tych ostatnich – jak zaznaczyła biegła - wynikało, że już w 2015 r. drenaż opaskowy wokół budynku powoda działał nieprawidłowo i był naprawiany w związku z wpływem eksploatacji górniczej pozwanego, a także rejestrowano podniesienie się wody gruntowej i pojawienie w piwnicy wody przenikającej przez pęknięcia. Na gruncie opinii hydrogeologicznej i własnych obserwacji biegła zaznaczyła, że przyczyną zaburzenia w drenażu budynku była zmiana nachylenia terenu, a gromadzenie się wody w studzience przy południowo-wschodnim narożniku domu jest związane z prowadzoną przez przedsiębiorstwo pozwanego eksploatacją górniczą, której wpływy ujawniać się miały aż do 2022 roku. Na takim gruncie biegła nie miała wątpliwości, że przyczyną wilgoci wnikającej przez ściany piwnicy jest nieprawidłowa praca drenażu opaskowego i nieprawidłowe działanie izolacji przeciwwilgociowych lub jej brak. Chociaż budynek został w roku 2017/2018 zabezpieczony opaską żelbetonową na III kategorię odporności na wpływy odkształceń terenu, to brak informacji potwierdzającej wykonanie wówczas izolacji przeciwwodnej, podczas gdy w ocenie biegłej było to konieczne. Odwołała się ona w tej kwestii do publikacji branżowej (k. 337 akt), natomiast pełnomocnik pozwanego, wnoszący w piśmie z 23 lutego 2024 r. (k. 517 akt) zarzuty do opinii uzupełniającej, ograniczył się w tej kwestii do polemiki, że izolacja opaski żelbetowej nie ma znaczenia w przypadku zamakania ścian i podciągania kapilarnego. Wyżej prezentowane rozważania biegłej powiązać można choćby z faktem, że jeszcze w §3 zawartego przez strony porozumienia nr (...) z 9 października 2018 r. mowa o takich szkodach „spowodowanych ruchem zakładu (...) ”, jak zalewanie piwnic budynku mieszkalnego wodami opadowymi i w czasie roztopów, a także deformacjach nawierzchni utwardzonych i spękaniu płyt betonowych. Zatem sam pozwany początkowo nie kwestionował własnej odpowiedzialności za wskazane przez biegłą szkody, a w skierowanych do powoda pismach z 16 listopada 2018 r., 13 lutego 2019 r. i 15 marca 2019 r. w sposób wyraźny deklarował wolę usunięcia szkód opisanych w wyżej wskazanym porozumieniu. Sąd Apelacyjny nie znajduje wobec tego podstaw do uznania dokonanej przez Sąd pierwszej instancji oceny materiału dowodowego, prowadzącej do wniosku o odpowiedzialności pozwanego za wskazane w pozwie szkody na nieruchomości powoda, za sprzeczną z zasadą swobodnej oceny dowodów na gruncie art. 233 § 1 k.p.c. Tym samym nie ma podstaw do kwestionowania przez Sąd odwoławczy pominięcia przez ten Sąd wniosków pozwanego o dopuszczenie dowodu z dalszej uzupełniającej opinii biegłej I. S. , a także z kolejnej opinii biegłego z zakresu geodezji. Odwoływanie się w tym kontekście w apelacji do art. 3 k.p.c. , 205 12 § 2 k.p.c. i art. 227 k.p.c. , jest zresztą całkowicie chybione, gdyż pominięcie wskazanych dowodów nie nastąpiło z przyczyn formalnych, a w uzasadnieniu wyroku przekonująco wyjaśniono dlaczego dotychczasowe ustalenia są wystarczające dla rozstrzygnięcia bez konieczności odwołania się do dalszych opinii. Nie można się też zgodzić z zarzutem, że wyliczenie przez Sąd Okręgowy należnego powodowi odszkodowania w kwocie brutto, a nie netto (przy czym pozwany nie podważa prawidłowości samych wyliczeń) miało stanowić naruszenie art. 278 § 1 k.p.c. z uwagi na konieczność ustalenia tej kwestii przy wykorzystaniu wiedzy specjalistycznej. Swego stanowiska w tej kwestii skarżący bliżej nie uzasadnił, a w istocie dokonanie podwyższenia kwoty wskazanej przez biegłą o powszechnie obowiązującą stawkę podatku VAT na usługi budowalne jest prostą operacją matematyczną i nie wymaga odwoływania się do opinii biegłych. Podsumowując należy stwierdzić, że poza uzupełnieniem ustaleń faktycznych o kwestie istotne dla odniesienia się do zarzutów pozwanego, w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia Sąd drugiej instancji nie znalazł podstaw do podważania ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd pierwszej instancji i przyjął je za własne ( art. 387 §2 1 pkt 1 k.p.c. ). W konsekwencji trafnym było uznanie, że pozwany jest odpowiedzialny za szkody, które zresztą sam w porozumieniu nr (...) zgadzał się naprawić, zarówno z punktu widzenia przesłanki istnienia tych szkód, jak i normalnego związku przyczynowego między tymi szkodami, a działalnością górniczą skarżącego. Wskazanie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że pozwany nie kwestionował tego ostatniego związku, nie musiało odnosić się to do wszystkich szkód, których naprawy powód domaga się w sprawie. Podważaną przez skarżącego rektyfikację budynku biegła wszak wykluczyła, a w innym miejscu uzasadnienia mowa o tym, że sporu co do odpowiedzialności pozwanego nie było, za wyjątkiem zawilgocenia piwnic i wyceny naprawy. Natomiast na gruncie §3 porozumienia nr (...) trudno zaprzeczyć, że jeszcze 9 października 2018 r. pozwany wprost stwierdzał, iż zalewanie piwnic budynku wodami opadowymi i w czasie roztopów, a także deformacje i spękania płyt w nawierzchniach poziomych stanowią szkody „spowodowane ruchem zakładu (...) ”. Gotowość naprawienia tych szkód pozwany deklarował powodowi również w późniejszych pismach do niego kierowanych, a zdaniem Sądu Apelacyjnego omawiany związek przyczynowy w wystarczającym stopniu potwierdziła opinia biegłej. Wiązanie w apelacji omawianej kwestii z instytucją odstąpienia z art. 491 § 1 k.c. w zw. z art. 395 § 2 k.c. jest całkowicie chybione już z tego względu, że odstąpienie od uzgodnień pokrzywdzonego z odpowiedzialnym w przedmiocie naprawienia szkody nie ma przełożenia na to, czy uszkodzenia na nieruchomości powoda są normalnym skutkiem wyrządzającego szkodę zdarzenia, jakim jest eksploatacja górnicza. Poza tym wypada zwrócić uwagę, że powołany art. 491 § 1 k.c. dotyczy umów wzajemnych, a za taką nie sposób uznać porozumienia, którego przedmiotem jest przede wszystkim forma i sposób naprawienia szkód wyrządzonych poszkodowanemu. Dokonane przez biegłą matematyczne wyliczenia wartości naprawy szkód nie były w apelacji podważane. Nie ma podstaw do podzielenia zarzutu skarżącego odnoszącego się do ustalenia początkowej daty naliczania ustawowych odsetek za opóźnienie w spełnieniu świadczenia. Pozwany powołuje się w tym przedmiocie na pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z 28 kwietnia 2021 r., sygn. akt V CSKP 54/21, podczas gdy nie obejmuje on tezy o charakterze bezwzględnym, gdyż mowa tam, że chwila ustalenia prawa do odszkodowania pieniężnego jest najczęściej zbieżna z wyrokowaniem w sprawie. Nie ma więc na gruncie tego orzeczenia podstaw do automatycznego podważania rozstrzygnięcia w innej sprawie tylko z tego powodu, że przyjęto tam datę wcześniejszą. Konieczne jest też zwrócenie uwagi, że omawiane rozważania Sądu Najwyższego w znacznej mierze odwołują się do 363 § 2 k.c. , zgodnie z którym jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili. Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku przekonująco omówił tę kwestię, argumentując z jakich przyczyn ustalił wysokość odszkodowania właśnie z daty opiniowania przez biegłą, a nie z daty wyroku, chroniąc z tego powodu interesy powoda właśnie przez zasądzenie odsetek. Ponadto w cytowanym przez skarżącego uzasadnieniu SN mowa o takich argumentach na rzecz odwoływania się do daty wyroku, jak wymagalność w kontekście prawa podmiotowego do domagania się od dłużnika konkretnego zachowania, a także sprawiedliwsze rozłożenie między stronami ryzyka prowadzenia sporu zwłaszcza w okolicznościach, gdy nie wiadomo od początku, czy zasadne będzie przywrócenie stanu poprzedniego, czy odszkodowanie pieniężne, a wybór rodzaju świadczenia nie zależy od wierzyciela. Na gruncie tej sprawy argumentacja ta nie ma znaczenia, gdyż już pismem z 28 lutego 2020 r. pełnomocnik powoda domagał się od pozwanego naprawy szkody „wyłącznie poprzez zapłatę świadczenia pieniężnego” i również przedmiotem rozpoznawanej sprawy od samego początku było wyłącznie żądanie kwoty pieniężnej. Nawet argumentacja procesowa pozwanego nie obejmowała twierdzeń, jakoby bardziej adekwatnym sposobem naprawienia szkody była w omawianym przypadku restytucja naturalna. Sąd Najwyższy powoływał się też na potrzebę unikania sytuacji, w której zasądzone odszkodowanie z odsetkami przewyższy wysokość wyrządzonej szkody, a o tym w tej sprawie nie może być mowy. Natomiast na gruncie prawa cywilnego materialnego zasadą jest, że roszczenia (w tym również roszczenia o odsetki ustawowe za opóźnienie na gruncie art. 481 § 1 k.c. ) powstają niezależnie od działań sądu, który jedynie potwierdza ich istnienie i zasadność, a trudno dopatrywać się podstaw do premiowania podmiotu odpowiedzialnego za szkodę, który obowiązku jej naprawienia nie wykonuje, zmuszając poszkodowanego do wystąpienia na drogę sądową. Wobec powyższego Sąd Apelacyjny stanął na stanowisku, że zaskarżone rozstrzygnięcie co do istoty sprawy odpowiada prawu, co oznaczało także zasadność rozstrzygnięcia o kosztach procesu w sposób, w jaki uczynił to Sąd Okręgowy. Skarżący w tej ostatniej kwestii zgłosił wprawdzie zarzut naruszenia art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c. , lecz nie został on bliżej uzasadniony, przez co należy wnosić, iż jego podstawy były powiązane wyłącznie z kwestią zarzucanego niezasadnego uwzględnienia powództwa. Natomiast ani założenie, że powód uległ jedynie co do nieznacznej części swojego żądania w rozumieniu art. 100 k.p.c. (czyli wyłącznie w zakresie części odsetek od roszczenia głównego), ani wskazanie jako podstawy rozstrzygnięcia o art. 108 § 1 k.p.c. , z pozostawieniem szczegółowego wyliczenia podlegających zwrotowi kosztów referendarzowi sądowemu, nie budzi zastrzeżeń Sądu odwoławczego. W świetle powyższego apelacja pozwanego, jako niezasadna, podlegała oddaleniu, w oparciu o art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. , uznając pozwanego za stronę przegrywającą sprawę również w obecnej instancji. Zasądzone koszty obejmują opłatę za czynności adwokata, której wysokość została ustalona zgodnie z § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2023.1964 t.j.). Koszty zostały zasądzone z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w oparciu o art. 98 §1 1 k.p.c. SSA Anna Bohdziewicz

Szukaj innego orzeczenia

Cytuj tę stronę

Gotowy przypis do strony „Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach, I ACa 999/25”:

Źródło: sady (cpdp.media/sady), na podstawie orzeczeń opublikowanych w SAOS i danych MS; stan danych na 13.10.2026. Strona: Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach, I ACa 999/25.

Stały link:

https://cpdp.media/sady/orzeczenie/552053

Poprawki zapisujemy w dzienniku korekt.