To orzeczenie opublikowano w SAOS. Tekst pochodzi z SAOS, dane osobowe zakrył sąd. SAOS ma tylko część orzeczeń, więc nie zawsze znajdziesz tu całą sprawę.
Zmiana albo uchylenie orzeczenia nie dowodzi błędu sądu. Brak wpisu nie znaczy, że orzeczenia nie zaskarżono: SAOS ma tylko część orzeczeń. Jak to liczymy
SAOS wylicza przepisy, które sąd przywołał w orzeczeniu. To nie musi być zarzut ani podstawa skazania.
Pokaż pełny tekst (28 868 znaków)
WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 31 marca 2026 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO del. Aneta Fiałkowska - Sobczyk Protokolant: Piotr Józwik po rozpoznaniu w dniu 31 marca 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie sprawy z powództwa A. J. przeciwko (...) S.A. z siedzibą w S. o ustalenie i zapłatę na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 28 stycznia 2025 r. sygn. akt I C 1534/23 1. oddala apelację; 2. zasądza od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 4 050 zł, wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od uprawomocnienia się tego punktu do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. UZASADNIENIE Wyrokiem z 28 stycznia 2025 r., Sąd Okręgowy we Wrocławiu ustalił, że czynność prawna w postaci umowy kredytu (...) , zawartej 3 listopada 2006 r. pomiędzy powódką A. J. a poprzednikiem prawnym strony pozwanej – (...) S.A. z siedzibą w S. , jest nieważna (pkt I); zasądził od strony pozwanej (...) S.A. z siedzibą w S. na rzecz powódki A. J. kwotę 5 204,20 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 5 października 2023 r. do dnia zapłaty (pkt II); dalej idące powództwo oddalił (pkt III) oraz zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki A. J. kwotę 6 417 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia prawomocności wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt IV). Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, jak na kartach 176v-178 akt sprawy. Apelację od powyższego wyroku wywiodła strona pozwana, zaskarżając wyrok w części tj. w zakresie pkt I, II i IV i zarzucając: 1. naruszenie przepisów postępowania, tj.: art. 233 § 1 k.p.c. ; art. 235 2 § 1 pkt 3 i 5 k.p.c. , art. 227 k.p.c. , art. 232 k.p.c. ; art. 235 2 § 1 pkt 3 i 5 k.p.c. , art. 227 k.p.c. , art. 232 k.p.c. , art. 278 § 1 k.p.c. 2. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: art. 189 k.p.c. ; art. 69 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe w zw. z art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa Bankowego i w zw. z art. 353 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – kodeks cywilny , art. 358 1 § 2 k.c. , art. 65 § 1 i 2 k.c. ; art. 69 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe w zw. z art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa Bankowego i w zw. z art. 353 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – kodeks cywilny , art. 358 1 § 2 k.c. , art. 65 § 1 i 2 k.c. , art. 358 1 § 2 k.c. oraz art. 58 § 1,2 i 3 k.c. ; art. 385 1 § 1 k.c. ; art. 385 1 § 1 i 3 k.c. , art. 385 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r., w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich; art. 385 1 § 1 k.c. ; art. 385 1 § 1 k.c. , art. 385 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich; art. 385 1 § 1 i 2 k.c. ; art. 4 w zw. z art. 1 ust. 1 lit. a) i lit. b) ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw w zw. z art. 316 § 1 k.p.c. ; art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c. , art. 354 § 1 k.c. i w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG; art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 2 Dyrektywy 93/13 w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. oraz art. 358 § 2 i 2 k.c. oraz art. 24 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r., o Narodowym Banku Polskim oraz art. L. ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – przepisy wprowadzające kodeks cywilny oraz art. 69 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r., - Prawo bankowe ; art. 385 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 i 3 k.c. ; art. 455 k.c. ; art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c. ; art. 498 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 499 k.c. ; art. 498 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 499 k.c. ; art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. z art. 385 1 § 1 i 2 k.c. ; art. 498 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 499 k.c. w zw. z art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. ; - w sposób szczegółowo opisany w apelacji na k. 187v-190. Mając na uwadze powyższe zarzuty, strona pozwana wniosła o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonym zakresie oraz zasądzenie od powódki na rzecz strony pozwanej kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Jednocześnie na podstawie art. 380 k.p.c. w zw. z art. 382 k.p.c. strona pozwana wniosła o rozpoznanie przez Sąd II instancji wniosków dowodowych strony pozwanej o przeprowadzenie dowodów z przesłuchania zawnioskowanych świadków oraz z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości na fakty wskazane w odpowiedzi na pozew. W odpowiedzi na apelację, powódka wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja strony pozwanej nie zasługiwała na uwzględnienie. Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy. Sąd pierwszej instancji, wbrew zarzutom zawartym w apelacji, poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne na okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia sprawy i które nie wymagały uzupełnienia w postępowaniu apelacyjnym. Powtarzanie tych ustaleń nie było konieczne i Sąd Apelacyjny na podstawie art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. uznał je za własne. Podkreślić również należy, że zasadnicza część zarzutów apelacji dotyczyła tych samych kwestii, zawierała tą samą lub podobną argumentację, lub jedynie jej rozwinięcie i kontynuację, tyle tylko że ujętą w ramy innych jeszcze przepisów procedury lub prawa materialnego. W związku z powyższym szczegółowe odniesienie się do każdego z tych zarzutów z osobna jest niecelowe i nie sprzyja przejrzystości niniejszego uzasadnienia. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 5 grudnia 2013 r. (sygn. akt V CSK 30/13) obszerne, wielowątkowe wywody, prezentujące alternatywne kwalifikacje prawne, zawierające wiele zarzutów, nie mogą uzasadniać odniesienia się do wszystkich twierdzeń, w postaci równie obszernego komentarza. W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny rozpoznał łącznie te zarzuty, bowiem dotyczyły w istocie tej samej materii. Mając na uwadze treść podniesionych w apelacji zarzutów, jak również treść twierdzeń obronnych powołanych w odpowiedzi na apelację, w pierwszym rzędzie koniecznym było odniesienie się do zarzutów naruszenia przepisów proceduralnych, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych, albowiem jedynie pozbawione błędów ustalenia faktyczne, będące wynikiem należycie i starannie przeprowadzonego postępowania mogą być podstawą oceny skarżonego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego. Przypomnieć nadto należy, że Sąd II instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego (tak uchwała SN (7) z 31 stycznia 2008 r., sygn. akt III CZP 49/07 – zasada prawna). Przede wszystkim Sąd Okręgowy nie uchybił dyspozycji art. 235 2 § 1 pkt 3 i 5 k.p.c. , art. 227 k.p.c. , art. 232 k.p.c. , art. 278 § 1 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku dowodowego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości. W ocenie Sądu II instancji wobec prezentowanego poglądu prawnego dowód ten był zupełnie nieprzydatny, a jego przeprowadzenie prowadziłoby jedynie do niepotrzebnego przedłużenia postępowania. Okoliczność, czy kursy publikowane przez Bank w tabeli kursów były rynkowe nie ma znaczenia, bowiem istotne dla rozstrzygnięcia są postanowienia zawartej umowy, a nie sposób jej wykonywania. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd I instancji nie dopuścił się także naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 3 i 5 k.p.c. , art. 227 k.p.c. , art. 232 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z zeznań świadków P. A. , A. N. , J. X. oraz P. O. . Strona pozwana nie przekonała tak Sądu I instancji, jak i Sądu Odwoławczego, że zawnioskowani świadkowie posiadają informacje przydatne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Z uwagi na znaczny upływ czasu świadkowie prawdopodobnie nie byliby w stanie przedstawić szczegółów dotyczących zawarcia przedmiotowej umowy. Z tych przyczyn, w ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd I instancji słusznie uznał, że zeznania tych świadków nie mogły posłużyć do ustaleń stanu faktycznego niniejszej sprawy. W związku z powyższym Sąd I instancji prawidłowo nie uwzględnił omówionych wyżej wniosków dowodowych strony pozwanej, co czyni niezasadnym zarówno wnioski z art. 380 k.p.c. , jak również zarzuty naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 3 i 5 k.p.c. , art. 227 k.p.c. , art. 232 k.p.c. , art. 278 § 1 k.p.c. oraz 235 2 § 1 pkt 3 i 5 k.p.c. , art. 227 k.p.c. , art. 232 k.p.c. Z tożsamych przyczyn Sąd Apelacyjny pominął ww. wnioski dowodowe w toku postępowania apelacyjnego. Wreszcie, niezasadny okazał się zarzut naruszenia 233 § 1 k.p.c. Strona pozwana w wywiedzionej apelacji sformułowała zarzuty, odnoszące się do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. i dokonania przez Sąd I instancji sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, pozbawionej wszechstronnego rozważenia całości materiału dowodowego. Zakwestionowanie w złożonym środku odwoławczym oceny dowodów dokonanej przez Sąd Okręgowy nie było jednak skuteczne i nie prowadziło do odmiennej ich oceny przez Sąd Odwoławczy. Zauważyć należy, że argumentacja strony pozwanej w tym zakresie ukierunkowana była przede wszystkim na zakwestionowanie dokonanej przez Sąd oceny materiału dowodowego, sprowadzającej się do ustalenia abuzywności klauzul zawartych w umowie kredytowej. Część tych zarzutów nie dotyczyło jednak sfery faktów, a dotyczyło oceny ważności postanowień spornej umowy kredytu, charakteru tejże umowy oraz abuzywności poszczególnych postanowień umowy w zakresie klauzul przeliczeniowych. Nie stanowiły one domeny ustaleń co do faktów, lecz były przejawem dokonanych przez Sąd Okręgowy ocen prawnych motywowanych poglądami doktryny oraz judykatury, a zatem ich skuteczne zakwestionowanie w drodze apelacji nie mogło nastąpić w drodze zgłoszenia zarzutów o charakterze procesowym. Sąd Apelacyjny zwraca uwagę, iż apelujący winien wskazać konkretne uchybienia tej zasadzie dotyczące konkretnych środków dowodowych i wykazać, że sąd ocenił dowód wadliwie, a także uzasadnić, na czym polega naruszenie zasad logicznego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 18.01.2002 r., I CKN 132/01; z 25.11.2003 r., II CK 293/02; z 28.04.2004 r., V CK 398/03; z 18.06.2004 r., II CK 369/03; z 13.10.2004 r., III CK 245/04; z 07.01.2005 r., IV CK 387/04; z 21.10.2005 r., III CK 73/05; z 10.11.2005 r., V CK 332/05; z 16.12.2005 r., III CK 314/05). Wykazanie przez stronę, że sąd naruszył art. 233 § 1 k.p.c. oraz że fakt ten mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy, nie może być zastąpione odmienną interpretacją dowodów zebranych w sprawie, chyba że strona jednocześnie wykaże, iż ocena dowodów przyjęta przez sąd za podstawę rozstrzygnięcia przekracza granice swobodnej oceny dowodów (wyrok Sądu Najwyższego z 10.04.2000 r., V CKN 17/00, OSNC 2000/10/189). Nie wystarcza przekonanie strony o innej, niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (wyrok Sądu Najwyższego z 6.11.1998 r., III CKN 4/98). Sąd I instancji ma obowiązek wyprowadzenia z zebranego w sprawie materiału dowodowego wniosków logicznie prawidłowych. Reguła ta, współokreślająca granice swobodnej oceny dowodów, nie będzie zachowana jedynie wtedy, gdy wnioski wyprowadzone przez sąd przy ocenie dowodów nie układają się w logiczną całość, zgodną z doświadczeniem życiowym, lecz pozostają ze sobą w sprzeczności, a także, gdy nie istnieje logiczne powiązanie wniosków z zebranym w sprawie materiałem dowodowym (por. wyrok Sądu Najwyższego z 09.12.2009 r., IV CSK 290/09). Jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, chociażby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Zgromadzony w tej sprawie i przyjęty przez Sąd I instancji jako podstawa ustalenia stanu faktycznego materiał dowodowy spełnia powyższe kryteria, zaś jego ocena przez Sąd Okręgowy nie budzi zastrzeżeń z punktu widzenia logicznego rozumowania. Apelujący nie przedstawił dostatecznie przekonujących argumentów, wskazujących na błędy Sądu pierwszej instancji w logicznym rozumowaniu, a przez to podważających ocenę materiału dowodowego. Wbrew zarzutom apelacji, Sąd Okręgowy prawidłowo również uznał, iż powódka miała interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. w wytoczeniu przedmiotowego powództwa. Interes prawny zachodzi wówczas, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni stronie ochronę jej prawnie doniosłych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Powódka dochodziła swego roszczenia w toku realizacji umowy, w celu uchylenia niepewności co do tego, czy umowa ta jest dla niej wiążąca. Pozytywne rozstrzygnięcie pozwoli jej bowiem uniknąć ewentualnych sporów w przyszłości choćby w zakresie wysokości świadczenia pieniężnego należnego pozwanemu Bankowi. W umowie postanowiono, że okres kredytowania wynosi 360 miesięcy (30 lat). Dopóki strony wiąże umowa, powódka nie może domagać się rozliczenia umowy, bowiem żądania te zaktualizują się w przypadku ustalenia, że zaskarżone postanowienia umowne nie są wiążące. Bez rozstrzygnięcia na przyszłość o zasadach rozliczenia kredytu, nie istnieje możliwość definitywnego zakończenia sporu. Rozstrzygnięcie roszczenia o ustalenie nieważności umowy zniesie stan niepewności powódki w zakresie wysokości rat i sposobu ich rozliczania Odnosząc się zaś do pozostałych zarzutów naruszenia prawa materialnego, Sąd Apelacyjny podzielił wywód prawny Sądu Okręgowego co do niemożności dalszego związania stron umową kredytu (...) zawartą przez strony w 3 listopada 2006 r., a w dalszej konsekwencji obowiązku zwrotu przez stronę pozwaną na rzecz powódki kwot wpłaconych przez nią na rzecz strony pozwanej. Zgodzić się należy z powódką i z Sądem I instancji, że postanowienia umowne które zostały zawarte w § 2 ust. 2, § 4 ust. 1A, § 9 ust. 2, § 11 ust. 4-5 oraz § 12 ust. 2 spornej umowy należy uznać za niedozwolone postanowienia umowne spełniające przesłanki z art. 385 1 § 1 k.c. Po pierwsze, umowa zastrzega dla strony pozwanej prawo do swobodnego kształtowania wysokości zobowiązania powódki przez brak precyzyjnego opisu mechanizmu ustalania kursu waluty obcej. Według treści umowy bank miał niczym nieskrępowaną swobodę w ustaleniu kursu waluty, wedle której ustalane było zobowiązanie powódki. Po drugie, w umowie brak jest precyzyjnego pouczenia powódki o ryzyku związanym z wyrażeniem jej zobowiązania czynnikiem losowym, jakim jest kurs waluty obcej. Po trzecie, umowa obciąża ryzykiem deprecjacji waluty obcej wyłącznie powódkę, co pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy konsumenta ( art. 385 1 § 1 k.p.c. ). Co prawda w doktrynie i judykaturze nie kwestionuje się możliwości zawarcia umowy, w której zobowiązanie będzie wyrażone klauzulą waloryzacyjną, odnoszącą się do waluty obcej, rzecz w tym, aby wysokość zobowiązania (kurs waluty) była kształtowana niezależnie od woli stron stosunku prawnego. Powyższego stanowiska nie zmienia obowiązywanie art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe (tzw. ustawa antyspreadowa). Wprowadzenie wskazanej regulacji nie wyeliminowało abuzywności klauzul waloryzacyjnych. Ustawa ta wprowadziła pewne możliwości związane ze spłatą kredytów waloryzowanych, jednakże nie zmieniało to oceny postanowień umownych. Te bowiem zawsze powinny być jasne, zrozumiałe i jednoznaczne dla konsumenta już w chwili zawierania umowy. Konsekwencją tego stwierdzenia jest fakt, że tzw. ustawa antyspreadowa z 29 lipca 2011 r. nie może mieć wpływu na ocenę abuzywności postanowień umownych łączących strony. Nadto okoliczności sprawy dawały podstawę do przyjęcia, że klauzule te nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Powódce, jako konsumentowi, nie dano możliwości poznania kryteriów mechanizmu, według którego przeliczane było jej świadczenie i zobowiązanie kredytowe. Niejednoznaczność kwestionowanych postanowień umownych, które określały główne świadczenia stron, otwierała możliwość ich kontroli pod kątem abuzywności na podstawie art. 385 ( 1) § 1 k.c. Natomiast okoliczność indywidualnego uzgodnienia z konsumentem treści kwestionowanych klauzul spoczywała na banku. Rozkład ciężaru dowodowego w tym względzie reguluje art. 385 ( 1) § 4 k.c. Zgodnie z tą regulacją ciężar dowodu, że postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Nie przekonuje podniesiona w tym względzie przez bank argumentacja, że na indywidualne uzgodnienie z powódką treści umowy, w tym klauzul waloryzacyjnych, wskazuje okoliczność, iż to powódka zdecydowała się na wybór kredytu waloryzowanego walutą CHF. Sam fakt wyboru kredytu indeksowanego lub denominowanego do waluty CHF czy podpisania oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem kursowym, nie rzutuje w żaden sposób na ocenę kwestionowanych klauzul pod kątem spełnienia wymogu indywidualnego uzgodnienia ich treści z konsumentem. W oparciu o te okoliczności nie można nawet domniemywać ( art. 231 k.p.c. ), by takie uzgodnienia z powódką były prowadzone. Z samego bowiem faktu niejasności i braku faktycznego doprecyzowania mechanizmu indeksacji pośrednio wywodzić można, iż kwestia ta w ogóle nie była poruszana, a tym bardziej wyjaśniana powódce. Trudno zakładać, iż strona, która stoi przed decyzją zawarcia umowy kredytu na okres 360 miesięcy, świadomie zgodziłaby się na warunki umowy, które są dla niej niejasne i nie dają się zweryfikować według przewidywalnych kryteriów. Co więcej, w przedmiotowej sprawie strona pozwana nie wykazała, a to na niej spoczywał ciężar dowodu, że powódka miała możliwość negocjowania treści umowy w zakresie rozłożenia ryzyka związanego z deprecjacją waluty polskiej na obie strony stosunku prawnego i świadomie z tego zrezygnowali. Przedmiotowa umowa została jednak tak skonstruowana, że pełne ryzyko deprecjacji waluty polskiej ponosiła powódka, strona pozwana z umowy czerpała wyłącznie korzyści Tymczasem to właśnie brak rozłożenia ryzyka związanego z deprecjacją waluty na zasadnicze znaczenie dla oceny abuzywności postanowień umowy opierającej się na konstrukcji, w której wyżej wymienione ryzyko ponosi wyłącznie konsument, zaś strona pozwana bez ponoszenia ryzyka uzyskuje korzyść. Takie ukształtowanie umowy, bez możliwości jej negocjacji ze strony konsumenta, pozostaje w oczywistej sprzeczności z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. W umowach konsumenckich, gdzie wysokość zobowiązania wyrażana jest czynnikiem losowym i obie strony czerpią z umowy korzyści, dobre obyczaje i równowaga interesów stron wymaga, aby ryzyko stosowania wyżej wymienionych klauzul było zrównoważone. W rezultacie okoliczności sprawy dawały podstawy do przyjęcia, że klauzule zawarte w powołanych na wstępie rozważań zapisach umownych naruszały dobre obyczaje, rażąco naruszając interes konsumenta i nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Zważyć należy, iż zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione, nie wiążą go, jeżeli kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Oceny tego, czy nieuzgodnione indywidualnie klauzule umowne są zgodne z dobrymi obyczajami ( art. 385 1 § 1 k.c. ) należało dokonywać według stanu z chwili zawarcia umowy, jak prawidłowo uczynił to Sąd Okręgowy. Ten moment, w myśl art. 385 2 k.c. , jest miarodajny dla dokonywania oceny w zakresie zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami (tak też Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., sygn. akt: III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Przedmiotową umowę uznać należało za nieważną również ze względu na wadliwe pouczenie powódki (konsumenta) o ryzyku walutowym. Zgodnie z dominującym poglądem orzeczniczym, wymóg informacyjny musi być wykonany w sposób umożliwiający przeciętnemu konsumentowi uzyskanie wiadomości o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, lecz także pozwalający na oszacowanie istotnych konsekwencji warunku umownego, dotyczącego waloryzacji dla przyszłych zobowiązań finansowych związanych ze spłatą kredytu. Zamieszczenie w umowie lakonicznego i ogólnego oświadczenia kredytobiorcy o poinformowaniu go przez bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz zasadach funkcjonowania kredytu waloryzowanego, nie czyni zadość obowiązkowi informacyjnemu. W okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy pozwany bank nie dołożył choćby minimum staranności, aby poinformować powódkę o istniejącym ryzyku walutowym. Bank winien przedstawić powódce symulację wysokości raty kredytu w sytuacji, gdyby kurs waluty znacznie wzrósł tj. o 50 czy 100 %, co dopiero mogłoby zobrazować jej faktyczne ryzyko. Co więcej, treść umowy w zakresie oświadczenia o ryzyku walutowym powinna zawierać mechanizmy ochronne, które pozwoliłyby konsumentowi na przewalutowanie zobowiązania, w przypadku deprecjacji waluty polskiej, tak jak to przykładowo ma miejsce w art. 7 ust. 4 i art. 29 ust. 8 ustawy o kredycie hipotecznym (Dz.U. 2020, poz. 1027). Pouczenie musi być transparentne i zrozumiałe dla konsumenta. Musi zawierać symulację deprecjacji waluty i mechanizmy zabezpieczające konsumenta przed deprecjacją (podobnie na tle zmienności stopy procentowej wyrok Sądu Najwyższego z 16 września 2021 r., sygn. akt: I CSKP 166/21 i tam przywoływane orzecznictwo oraz wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 3 października 2019 r., C-621/17), przy czym ważna jest nie tylko zrozumiałość postanowienia pod względem formalnym i gramatycznym, ale także wymaganie, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się to postanowienie, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (por. wyroki Trybunału). Pozwany Bank jest podmiotem profesjonalnym w zakresie rynku finansowego, zatrudniając analityków, którzy posiadają zdecydowanie ponad przeciętna wiedzę, co do okoliczności kształtujących kursy walut oraz czy te kursy, w szczególności kurs franka szwajcarskiego, nie jest sztucznie utrzymywany przez Bank Centralny Szwajcarii, w okresie w jakim zawarta była umowa oraz jakie wiążą się z tym ryzyka. Bank powinien zabezpieczyć konsumentów przed ryzykiem deprecjacji polskiej waluty, wprowadzając mechanizmy automatycznego przewalutowania kredytu lub też umożliwienia konsumentom podjęcia decyzji o jego przewalutowaniu. Tymczasem pozwany Bank w tej sprawie, mając pełną świadomość wysokiego ryzyka oferowanego instrumentu finansowego, zaoferował powódce kredyt wyrażony w walucie obcej, w całości przerzucając ryzyko z tym związane na konsumenta. Bez wątpienia takie zachowanie pozwanego Banku narusza zasadę lojalności kontrahenta. Bank, w założeniu ustrojowym, jest podmiotem zaufania publicznego. Ten przymiot nie jest pustym stwierdzeniem. Z jego treści wynika konieczność szczególnej dbałości przez bank nie o swój interes, lecz o interes swoich kontrahentów. Ustawowy model działalności Banku ma wzbudzać u kontrahentów zaufanie, sprowadzające się do stwierdzenia, że bank nie zaoferuje im żadnego instrumentu, który stwarzałby dla nich jakiekolwiek niebezpieczeństwo. Jeśli jednak z określonym instrumentem wiąże się ryzyko, zaufanie do banku wymaga, aby zabezpieczył on interes konsumentów, nawet jeśli tego sobie nie życzą i nie zdają sobie sprawy z ryzyka dokonywanej czynności. Należy pamiętać, że w analizowanej sprawie obie strony były zainteresowane zawarciem umowy. Konsument był zainteresowany, ponieważ otrzymywał kredyt niżej oprocentowany, bank zaś był zainteresowany w tym, że mógł udzielić kredytu osobie, która nie miała zdolności do jego zaciągnięcia w polskiej walucie, z którego czerpał te same a czasami i większe korzyści niż z kredytu złotowego (chociażby korzyści ze stosowanie tzw. spreadu, który nie występował w umowach kredytu w złotych). Umożliwienie rozszerzenia aktywności kredytowej banku wiązało się dla banku z wymiernymi korzyściami, których by nie osiągał, udzielając kredytu w polskiej walucie ograniczonemu kręgowi kredytobiorców z uwagi na ograniczenie zdolności do jego zaciągnięcia. Ta okoliczność jest powszechnie znana i nie wymaga szerszego komentarza. Ostatecznie wobec powyższych tez pozostaje do rozważenia ocena skutków prawnych wystąpienia niedozwolonych postanowień w spornej umowie. Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie ma możliwości uzupełniania niekompletnej umowy łączącej strony przepisami dyspozytywnymi. Sąd Najwyższy, dokonując podsumowania dotychczasowych poglądów orzecznictwa w zakresie tzw. spraw frankowych w wyroku z 27 lipca 2021 r. (sygn. akt: V CSKP 49/21) oraz TSUE w wyroku z 8 września 2022 r. w sprawie C-80/21, stwierdzili, że nie jest uprawnione zastąpienie przez Sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez Sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi Dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez Sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych. Nie istnieją przepisy o charakterze dyspozytywnym, które mogłyby zastąpić niedozwolone postanowienie umowy przewidujące waloryzację do waluty obcej (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 września 2021 r., sygn. akt: I CSKP 74/21). W sprawie nie doszło też do naruszenia przez bank art. 316 § 1 k.p.c. Przepis art. 316 § 1 k.p.c. zabrania sądom ignorowania zmian stanu prawnego, które weszły w życie przed zamknięciem rozprawy. Należy jednak odróżnić obowiązywanie przepisu prawa od zakresu zdarzeń, do których się go stosuje, w tym zakresu czasowego. Stosowanie przepisu obowiązującego w chwili zamknięcia rozprawy do umów zawartych przed jego wejściem w życie zależy od wykładni tego przepisu ( art. 3 k.c. ) oraz przepisów intertemporalnych, jeżeli nowelizacja zawierała takie przepisy. Reasumując, należy dojść do wniosku, że na skutek stwierdzonej abuzywności poszczególnych postanowień umownych oraz złożonych przez powódkę oświadczeń, umowę należało uznać za nieważną. Nieważność umowy powodowała konieczność rozliczenia stron, w oparciu o treść art. 410 § 1 k.c. Nieważność umowy uprawniała powódkę do żądania zwrotu świadczeń dokonanych w wykonaniu tej umowy, zaś strona pozwana zyskała uprawnienie do żądania zwrotu wypłaconego kapitału – jako świadczeń nienależnych, a to w oparciu o art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Umowa kredytu okazała się nieważna ex tunc , powódce przysługuje więc roszczenie – kondykcja – o zwrot spełnionych przez nich na poczet nieważnej umowy świadczeń, a stronie pozwanej roszczenie o zwrot wypłaconego kapitału. Roszczenie majątkowe powódka oparła na akceptowanej przez Sąd teorii dwóch kondykcji, zgodnie z którą roszczenie każdej ze stron nieważnej umowy o zwrot spełnionych przez nie nienależnie świadczeń traktuje się jako roszczenia niezależne od siebie. Wysokość rat uiszczonych przez powódkę na poczet spłaty kredytu wynikała z zaświadczenia pozwanego Banku i nie była kwestionowana (k. 45-52). Stąd też rozstrzygnięcie Sądu pierwszej instancji odpowiadało prawu. Ostatecznie więc, w rozpoznawanej sprawie w odniesieniu do zgłoszonych żądań i podnoszonych zarzutów Sąd Apelacyjny dokonał pełnej weryfikacji twierdzeń oraz zarzutów stron i na podstawie własnego przekonania uznał, w oparciu o przywołane w uzasadnieniu przepisy i okoliczności, że zarzuty podnoszone w apelacji nie zasługiwały na uwzględnienie, wyrazem czego jest oddalenie apelacji w punkcie 1. sentencji wyroku, na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1, § 1 1 i § 3 k.p.c. oraz § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Na koszty postępowania odwoławczego składało się wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika w postępowaniu apelacyjnym w wysokości 4.050 zł. Aneta Fiałkowska – Sobczyk ZARZĄDZENIE 1. (...) ; 2. (...) .