To orzeczenie opublikowano w SAOS. Tekst pochodzi z SAOS, dane osobowe zakrył sąd. SAOS ma tylko część orzeczeń, więc nie zawsze znajdziesz tu całą sprawę.
Zmiana albo uchylenie orzeczenia nie dowodzi błędu sądu. Brak wpisu nie znaczy, że orzeczenia nie zaskarżono: SAOS ma tylko część orzeczeń. Jak to liczymy
SAOS wylicza przepisy, które sąd przywołał w orzeczeniu. To nie musi być zarzut ani podstawa skazania.
Pokaż pełny tekst (87 116 znaków)
sygn. akt III AUa 55/25 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 sierpnia 2025 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w osobie sędziego Urszuli Iwanowskiej, po rozpoznaniu w dniu 20 sierpnia 2025 r., w S. , na posiedzeniu niejawnym, sprawy z odwołania W. M. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w K. o wysokość świadczenia na skutek apelacji organu rentowego od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie IV Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 18 grudnia 2024 r., sygn. akt IV U 660/24, I. zmienia częściowo zaskarżony wyrok o tyle, że zobowiązuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. do przeliczenia świadczenia emerytalnego W. M. bez pomniejszana podstawy jej obliczania o sumę kwot pobranych emerytur wcześniejszych za okres od 1 marca 2012 r. do 31 grudnia 2012 r. i oddala odwołanie w pozostałej część; II. oddala apelację w pozostałym zakresie. sędzia Urszula Iwanowska sygn. akt III AUa 55/25 UZASADNIENIE Decyzją z dnia 23 wrzesień 2024 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. odmówił W. M. wznowienia postępowania w sprawie emerytury podnosząc, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 czerwca 2024 r. nie jest przesłanką do uchylenia lub zmiany decyzji, wskazaną w art. 114 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych . W odwołaniu od powyższej decyzji W. M. wniósł o jej zmianę poprzez nakazanie organowi rentowemu ponownego obliczenia wysokości przysługującej mu emerytury w wieku powszechnym, z pominięciem przepisu art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z FUS oraz wypłatę zaległego świadczenia z uwzględnieniem tego przeliczenia. Wyrokiem z dnia 18 grudnia 2024 r. Sąd Okręgowy w Koszalinie IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zmienił zaskarżoną decyzję i zobowiązał organ rentowy do ponownego ustalenia wysokości emerytury powszechnej dla W. M. bez pomniejszenia jej wysokości o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur wcześniejszych, tj. z pominięciem art. 25 ustęp 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych . Powyższe orzeczenie Sąd Okręgowy oparł o następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne: W. M. urodził się w dniu (...) Decyzją z dnia 23 kwietnia 2012 r. organ rentowy przyznał ubezpieczonemu na jego wniosek z dnia 29 lutego 2012 r. emeryturę wcześniejszą - w obniżonym wieku emerytalnym od dnia 1 kwietnia 2012 r., obliczoną na podstawie art. 183 ustawy emerytalnej. Z kolei, decyzją z dnia 26 stycznia 2018 r. przyznano ubezpieczonemu prawo do emerytury powszechnej od dnia 1 stycznia 2018 r., tj. od miesiąca złożenia wniosku. Wysokość emerytury została obliczona zgodnie z zasadami określonymi w art. 25-26 ustawy emerytalnej. Podstawa obliczenie emerytury podlegała pomniejszeniu o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranej dotychczas emerytury wcześniejszej, a więc z zastosowaniem art. 25 ust. 1b wskazanej ustawy. W dniu 16 września 2024 r. ubezpieczony złożył do organu rentowego wniosek o ponowne przeliczenie emerytury powszechnej na podstawie art. 114 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (ustawy emerytalnej) i wypłatę wyrównania świadczenia, powołując się na treść wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 czerwca 2024 r. w sprawie SK 140/20. Po rozpoznaniu wniosku organ rentowy wydał zaskarżoną decyzję. Po ustaleniu powyższego bezspornego stanu faktycznego oraz po przeprowadzeniu poniższych rozważań prawnych Sąd Okręgowy uznał odwołanie za uzasadnione. Sąd pierwszej instancji wskazał, że spór dotyczył wyłącznie kwestii prawnej, czy ubezpieczony ma prawo do przeliczenia świadczenia emerytalnego z zastosowaniem wyroku Trybunału Konstytucyjnego (TK) z dnia 4 czerwca 2024 r. w sprawie SK 140/20. Najpierw Sąd Okręgowy podniósł, że wbrew stanowisku organu rentowego zawartego w treści odpowiedzi na odwołanie, podstawę prawną wniosku ubezpieczonego o przeliczenie świadczenia emerytalnego stanowił nie art. 145a k.p.a. dotyczący wznowienia postępowania w związku z treścią orzeczenia TK, lecz art. 114 ust. 1 ustawy emerytalnej, który zgodnie z utrwalonym orzecznictwem jest regulacją zupełnie niezależną i dającą podstawę do przeliczenia świadczenia w razie ziszczenia się określonych tam przesłanek ustawowych. Jedną z nich jest przesłanka wskazana w ust. 1 pkt 6 tego przepisu, dająca prawo do ponownego ustalenia wysokości świadczenia, jeżeli nieprawidłowe obliczenie jego wysokości w decyzji nastąpiło na skutek błędu organu rentowego (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 26 marca 2020 r., III AUa 66/20 oraz z dnia 29 czerwca 2022 r., III AUa 432/21; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 27 maja 2020 r., III AUa 1706/19). Z kolei, z mocy ust. 1f pkt 1 tego przepisu przesłanka ta jest nielimitowana czasowo, jeżeli osoba zainteresowana w wyniku uchylenia lub zmiany decyzji nabędzie prawo do świadczenia w wyższej wysokości. W orzecznictwie wskazuje się także, że za błąd organu rentowego, z uwagi charakter jego działalności i status w strukturze administracyjnej państwa, uznaje się wadliwość decyzji z powodu błędnej legislacji, czyli wadliwego prawa (delikt legislacyjny), w tym gdy wadliwość ta zostaje stwierdzona wyrokiem TK (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 27 maja 2020 r., III AUa 1706/19). Zatem, zdaniem sądu pierwszej instancji ubezpieczony był uprawniony w oparciu o treść art. 114 ust. 1 pkt 6 ustawy emerytalnej, z powołaniem się na treść wyroku TK stwierdzającego wadliwość prawa, stanowiącego podstawę obliczenia przez organ rentowy wysokości jej świadczenia emerytalnego, do złożenia wniosku o ponowne ustalenie wysokości tego świadczenia. Zgodnie zaś z treścią wyroku TK z dnia 4 czerwca 2024 r., w sprawie SK 140/20, art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w zakresie w jakim dotyczy osób, które złożyły wniosek o przyznanie świadczeń, o których mowa w tym przepisie, przed 6 czerwca 2012 r., jest niezgodny z art. 67 ust. 1 w związku z art. 2 Konstytucji RP . Trybunał w uzasadnieniu tego wyroku w istocie podtrzymał argumentację prawną wyrażoną w swoim wcześniejszym wyroku z dnia 6 marca 2019 r., w sprawie P 20/16, która była powszechnie aprobowana także w orzecznictwie sądów powszechnych. W tych okolicznościach sąd meriti uznał, że linia orzecznicza w zakresie poruszanego zagadnienia stała się utrwalona. Oddając istotę zagadnienia, Trybunał Konstytucyjny konsekwentnie uznał mechanizm obliczenia emerytury z art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, co do określonych osób za niekonstytucyjny. Zgodnie z treścią tego przepisu, który został wprowadzony do porządku prawnego ustawą z dnia 11 maja 2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z FUS oraz niektórych innych ustaw, ogłoszoną w dniu 6 czerwca 2012 r., a zgodnie z jej art. 22 wchodzącą w życie od 1 stycznia 2013 r., jeżeli ubezpieczony pobrał emeryturę na podstawie przepisów art. 26b, 46, 50, 50a . 50e, 184 lub art. 88 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela (czyli tzw. emeryturę wcześniejszą w związku z pracą w warunkach szczególnych), podstawę obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24 , ustaloną zgodnie z ust. 1 (czyli emeryturę w wieku powszechnym), pomniejsza się o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur (wcześniejszych) w wysokości przed obliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składki na ubezpieczenie zdrowotne. Trybunał uznał, że nie wszystkie osoby objęte zakresem art. 25 ustawy emerytalnej miały możliwość świadomego ukształtowania swojej sytuacji prawnej. Niekorzystnego obliczania podstawy wymiaru emerytury, tj. z uwzględnieniem art. 25 ust. 1b wydłużona, półroczna vacatio legis pozwoliła uniknąć jedynie tym osobom, które przed 1 stycznia 2013 r. osiągnęły już wiek emerytalny, wymagany przez art. 24 , w brzmieniu obowiązującym przed tą datą, i złożyły wniosek o wypłatę tego świadczenia. Do dnia wejścia w życie ustawy nowelizującej osoby te nabyły już prawo do emerytury z nowego systemu (art. 100 ust. 1 ustawy emerytalnej). W okresie vacatio legis mogły również złożyć wniosek o ustalenie prawa do tej emerytury na podstawie przepisów dotychczasowych. W stosunku do tych osób przepis nie miał zastosowania - pokrzywdzone jego skutkami zostały jedynie osoby, które skorzystały z prawa do jednego ze świadczeń wymienionych enumeratywnie w art. 25 ust. 1b przed jego ogłoszeniem w Dzienniku Ustaw i jednocześnie nie uzyskały prawa do emerytury na zasadach ogólnych przed 1 stycznia 2013 r. Trybunał wskazał, że wcześniejsza emerytura od samego początku stanowiła rozwiązanie przejściowe, przyznane konkretnej grupie ubezpieczonych w określonym celu. Umożliwiało ono stosowanie dotychczasowych zasad określania świadczeń emerytalnych dla osób, które - co do zasady - objęte były nowym systemem. Wynikające stąd uprzywilejowanie tych osób polegało na zagwarantowaniu im prawa do wcześniejszego pobierania świadczeń emerytalnych, ustalanych według starych zasad zmienianego systemu repartycyjnego. Pozwalało to ubezpieczonym na samodzielny wybór sposobu, w jaki realizowane ma być ich prawo do zabezpieczenia społecznego - czy ma to następować według zmienionych reguł nowego systemu emerytalnego, czy też ma się realizować w ramach szczególnego mechanizmu wcześniejszej emerytury przyznawanej po spełnieniu przesłanek ustawowych. W rozpoznawanej sprawie, w ocenie Trybunału, doszło do złamania zasady zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa. Ubezpieczeni, którzy zdecydowali się na korzystanie z wcześniejszej emerytury, nie mieli - w momencie podejmowania tej decyzji na podstawie obowiązującego wówczas stanu prawnego - świadomości co do skutków prawnych, jakie może ona wywoływać w sferze ich przyszłych uprawnień z tytułu emerytury powszechnej. W szczególności nie mogli przewidzieć, że przejście na emeryturę jeszcze przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego będzie wiązało się z pomniejszeniem zgromadzonego kapitału o pobrane świadczenia. Nie spodziewali się, że wypłacanie świadczeń emerytalnych wpłynie na sposób ustalania wysokości świadczenia w ramach emerytury powszechnej. Z takimi konsekwencjami mogły się liczyć osoby, które decydowały się na skorzystanie z prawa do wcześniejszej emerytury po ogłoszeniu ustawy nowelizującej. Dopiero od tego momentu osoby ubezpieczone mogły zapoznać się z nowymi regulacjami i podjąć świadomą decyzję, dysponując wiedzą co do jej ujemnych skutków w sferze wymiaru przyszłego świadczenia emerytalnego po osiągnięciu przewidzianego w ustawie wieku. Należy mieć przy tym na uwadze, że zgodnie z art. 116 ust. 2, cofnięcie wniosku o przyznanie świadczenia jest dopuszczalne tylko do czasu uprawomocnienia się decyzji o jego przyznaniu. Nie było zatem możliwości, aby osoby, które zostały „zaskoczone” wprowadzanymi zmianami w trakcie pobierania świadczenia, podjęły skuteczną interwencję w celu ochrony swoich interesów. Sądy powszechne, w tym także rozpoznające sprawy zainicjowane przez skarżącego, słusznie zwracają uwagę na fakt ustalenia prawa do emerytury w określonej wysokości dopiero na etapie następującym po złożeniu wniosku o jej przyznanie. Trudno zatem mówić, by jeszcze przed przejściem na emeryturę przysługującą z racji uzyskanego wieku skarżący miał prawo do otrzymania tego świadczenia w określonej wysokości - do tego określenia bowiem jeszcze nie doszło. W niniejszej sprawie istotą problemu nie jest jednak samo ustalenie wysokości świadczenia, ale zmiana mechanizmu jego ustalenia. Zmiana ta nastąpiła w trakcie pobierania jednego z enumeratywnie wymienionych świadczeń, co zgodnie z zaskarżonym przepisem stanowi podstawę do obniżenia świadczenia. Zmiana ta nastąpiła w momencie, w którym ubezpieczony nie mógł już podjąć żadnych kroków zapobiegających wystąpieniu skutków, których nie mógł się spodziewać, korzystając z jednego ze świadczeń wymienionych w art. 25 ust. 1b. Jednocześnie inaczej niż w wyroku P 20/16 Trybunał nie ograniczył zakresu przedmiotowego wyroku do jednego z wniosków, o których mowa w badanym przepisie. Tylko derogacja tej normy w stosunku do wszystkich wnioskodawców, którzy nie mogli przewidzieć konsekwencji podjętej decyzji, mogła uporządkować sytuację w sposób kompleksowy, nie wywołując wtórnego pokrzywdzenia oraz nie pozostawiając w obrocie prawnym niewątpliwie niekonstytucyjnej normy prawnej. Trybunał doszedł do przekonania, że opisana powyżej sytuacja dotyczyć może wyłącznie osób, które w momencie skorzystania z uprawnienia do częściowej emerytury lub jednej z emerytur wymienionych we wprowadzanym art. 25 ust. 1b nie miały pełnego obrazu konsekwencji swojej decyzji. Z tej przyczyny zasadne było ograniczenie zakresowe powyższej niezgodności do osób, które skorzystały z prawa do wymienionych świadczeń przed 6 czerwca 2012 r., tj. przed dniem ogłoszenia ustawy wprowadzającej. Z tego też względu konieczne było doprecyzowanie w sentencji wyroku zakresu stwierdzonej przez Trybunał niezgodności. Niezgodne z zasadą zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa jest bowiem nie samo wprowadzenie obniżenia, o którym mowa w zaskarżonym przepisie, ale stosowanie go wobec osób, które podjęły decyzję o skorzystaniu z jednego z enumeratywnie wymienionych w art. 25 ust. 1b świadczeń przed wejściem w życie tego przepisu i nie mogły jednocześnie zapobiec negatywnym i nieoczekiwanym konsekwencjom swoich wcześniejszych decyzji. Trybunał podkreślił końcowo, że wyrok będzie zatem stosował się do tych osób, które przed 6 czerwca 2012 r. zdecydowały się skorzystać z tzw. wcześniejszej emerytury. Jednocześnie Trybunał podkreślił, że niniejszy wyrok wpłynie wyłącznie na sytuację osób, które nie nabyły prawa do emerytury wynikającej z osiągnięcia wieku emerytalnego przed 1 stycznia 2013 r. Tylko w ich wypadku doszło bowiem do niekonstytucyjnego zastosowania skarżonej normy prawnej, co było związane z ich nieświadomością co do skutku podjętej decyzji. W pozostałych wypadkach zaś uposażeni mieli świadomość zmian oraz możliwość uniknięcia ich konsekwencji, co słusznie zauważył Sąd Najwyższy w uchwale o sygn. akt III UZP 5/19, i co przekłada się na brak stosowalności niniejszego wyroku w stosunku do tych osób. Kontynuując Sąd Okręgowy podkreślił, że powyższy wyrok TK z uwagi na wskazany w nim zakres zastosowania znajduje pełne odniesienie do sytuacji prawnej ubezpieczonego. Okoliczność, że dotychczas nie został on opublikowany przez zaniechanie władzy wykonawczej jest bez znaczenia. W ostatnim orzecznictwie Sądu Najwyższego i sądów powszechnych utrwala się pogląd nie tylko o dopuszczalności dokonywania przez sądy prokonstytucyjnej wykładni przepisów, co było oczywiste, ale także tzw. rozporoszonej kontroli ich konstytucyjności, która może prowadzić do „odmowy zastosowania (pominięcia)” przepisu niezgodnego z Konstytucją przy wydawaniu rozstrzygnięcia (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 18 września 2024 r., III USKP 3/24; z dnia 9 czerwca 2022 r., III USKP 145/21 i z dnia 16 marca 2023 r., II USKP 120/22). Argumenty zaprezentowane w powołanym wyżej wyroku TK sąd meriti uznał za merytorycznie prawidłowe i uzasadnione, zwłaszcza że stanowią one już utrwaloną linię orzecznictwa tego Trybunału, zważywszy na wcześniejszy wyrok w sprawie P 20/16. Z odwołaniem się do tych argumentów Sąd Okręgowy uznał przepis art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, w odniesieniu do sytuacji prawnej ubezpieczonego, za niekonstytucyjny, a tym samym nie podlegający zastosowaniu przy obliczeniu jego świadczenia emerytalnego. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy na podstawie art. 477 14 § 2 k.p.c. zmienił zaskarżona decyzję w ten sposób, że zobowiązał organ rentowy do ponownego ustalenia wysokości emerytury w wieku powszechnym z pominięciem art. 25 ust. 1 b ustawy emerytalnej. Kwestia wypłaty wyrównania świadczenia pozostawiona została organowi rentowemu jako integralna część decyzji o ponownym ustaleniu prawa i obliczeniu wysokości świadczenia, tak jak inne elementy składające się na jego wymiar. Przedmiotem zaskarżonej decyzji była zasada - prawo do przeliczenia wysokości emerytury z pominięciem wadliwego przepisu, a nie szczegółowe zasady jej obliczenia i wypłaty. Z powyższym wyrokiem Sądu Okręgowego w Koszalinie w całości nie zgodził się Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który w wywiedzionej apelacji zarzucił mu: - naruszenie prawa materialnego tj. 1. art. 114 ust. 1 pkt. 6 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych poprzez błędną jego wykładnię i zastosowanie, a w konsekwencji błędne przyjęcie przez sąd pierwszej instancji, iż w niniejszej sprawie została spełniona przesłanka do przeliczenia emerytury powszechnej wskazana w tym przepisie, w sytuacji gdy błąd organu rentowego nie obejmuje sytuacji, w której organ (w chwili wydania decyzji) działa na podstawie przepisów ustawy niebudzących wątpliwości interpretacyjnych, korzystających z domniemania konstytucyjności; 2. art. 25 ust. 1b w zw. z art. 114 ust. 1 pkt. 6 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych poprzez błędną ich wykładnię, a w konsekwencji pominięcie przez sąd pierwszej instancji faktu, iż organ rentowy przy wydawaniu decyzji o przyznaniu ubezpieczonemu prawa do emerytury powszechnej nie mógł pominąć art. 25 ust. 1b - przepisu obowiązującego, nie budzącego wątpliwości interpretacyjnych, korzystającego z domniemania konstytucyjności, co z kolei wyklucza przypisanie apelującemu błędu, o którym mowa w art. 114 ust. 1 pkt. 6 ustawy emerytalnej; 3. art. 7 Konstytucji RP w zw. z art. 6 w zw. z art. 180 k.p.a. w zw. z art. 124 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych poprzez ich niezastosowanie, a w konsekwencji: a) pominięcie przez sąd pierwszej instancji, iż zgodnie z zasadą praworządności organ rentowy nie może działać wbrew obowiązującym i jednoznacznie brzmiącym przepisom prawa, pomijać obowiązujących norm prawnych, stosować ich w sposób wybiórczy czy dowolny; b) pominięcie przez sąd pierwszej instancji, iż nie jest rzeczą organu rentowego - przy rozważaniu możliwości zastosowania w sprawie przepisów ustaw - ocena konstytucyjności tych przepisów, nawet przez pryzmat rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego dotyczących innych, także „analogicznych" unormowań; c) błędne przyjęcie przez sąd pierwszej instancji, iż w sytuacji wadliwego prawa organowi rentowemu można przypisać błąd w rozumieniu art. 114 ust. 1 pkt. 6 ustawy emerytalnej pomimo, iż organ rentowy zobowiązany był do przestrzegania zasady praworządności, o której mowa w pkt. a) i zasadę tę przestrzegał; 4. art. 188 pkt 1 Konstytucji poprzez jego niezastosowanie, a w konsekwencji błędne przyjęcie przez sąd pierwszej instancji, iż dopuszczalne jest dokonywanie przez sądy tzw. rozproszonej kontroli konstytucyjnej przepisów, w sytuacji gdy polski system prawny przyjął tzw. system scentralizowanej kontroli konstytucyjności wykluczając tym samym model kontroli „rozproszonej”. Wskazując na te zarzuty apelujący wniósł o: - zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie odwołania w całości, - zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty; - zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty. W uzasadnieniu skarżący szczegółowo omówił przestawione zarzuty przywołując na ich potwierdzenie orzecznictwo Sądu Najwyższego. W odpowiedzi na apelację W. M. wniósł o jej oddalenie wskazując, że zarzuty w niej podniesione są bezzasadne. Zdaniem ubezpieczonego w sprawie nie zachodzą zarzucane w apelacji naruszenia prawa materialnego oraz przepisów Konstytucji RP . Sąd Apelacyjny rozważył, co następuje: Apelacja organu rentowego okazała się uzasadniona w części. Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne dokonane i przedstawione przez Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku ( art. 387 § 2 1 pkt. 1 k.p.c. ) oraz co do zasady rozważana sądu pierwszej instancji w zakresie przyjęcia, że ubezpieczonemu przysługuje prawo do przeliczenia emerytury z pominięciem art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej ( art. 387 § 2 1 pkt. 2 k.p.c. ), ale w mniejszym zakresie niż przyjął to sąd pierwszej instancji i ostatecznie innej podstawie wznowienia postępowania. W niniejszej sprawie, podstawą rozstrzygnięcia sądu pierwszej instancji było to, iż Sąd ten uznał, że przepis art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 1251 ze zm.; powoływana dalej jako: ustawa emerytalna) jako niekonstytucyjny nie powinien mieć zastosowania wobec W. M. . W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy zasadniczo trafnie uznał, że skoro ubezpieczony skorzystał z możliwości przejścia na wcześniejszą emeryturę w wieku 60 lat ze względu na pracę w warunkach szczególnych, którą to emeryturę pobierał od dnia 1 marca 2012 r., to jego sytuacja prawna była analogiczna, jak kobiet urodzonych w 1953 r. i powinna mieć do niego odpowiednie zastosowanie wykładnia zaprezentowana w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 marca 2019 r., P 20/16. Jakkolwiek wyrok ten odnosi się wprost wyłącznie do kobiet urodzonych w 1953 r., to wynikający z tego orzeczenia standard konstytucyjny w zakresie wykładni art. 2 Konstytucji RP w kontekście ingerencji prawodawcy w uzasadnione prawnie oczekiwania osób pobierających emerytury w wieku obniżonym co do zasad kształtowania wysokości ich świadczeń po uzyskaniu prawa do emerytury w wieku powszechnym, ma zastosowanie także do mężczyzny, który prawo do emerytury w wieku powszechnym według przepisów obowiązujących przed dniem 1 października 2017 r. nabyłby w czerwcu 2018 r., a po zmianie przepisów w tym zakresie - nabył w dniu 1 października 2017 r., a zatem w chwili przejścia na emeryturę w wieku obniżonym nie mógł spodziewać się tego, że decyzja ta spowoduje obniżenie świadczenia powszechnego (zob. wyroki z dnia 6 maja 2021 r., III USKP 52/21, OSNP 2022/2/19 i z dnia 18 stycznia 2022 r., III USKP 98/21, LEX nr 3352121). W kontekście powyższego przypomnienia wymaga, że emerytura dla osób urodzonych po 31 grudnia 1948 r. (Dział II Rozdział 1 ustawy emerytalnej) obliczana jest na nowych zasadach, tj. zasadach wynikających z przepisów art. 25-26 ustawy emerytalnej. Podstawę jej obliczenia stanowi kwota składek na ubezpieczenie emerytalne, z uwzględnieniem waloryzacji składek zewidencjonowanych na koncie ubezpieczonego do końca miesiąca poprzedzającego miesiąc, od którego przysługuje wypłata emerytury, oraz zwaloryzowanego kapitału początkowego (tzw. system zdefiniowanej składki). Ostatecznie emerytura ta stanowi równowartość kwoty będącej wynikiem podzielenia podstawy obliczenia ustalonej w sposób określony w art. 25 przez średnie dalsze trwanie życia dla osób w wieku równym wiekowi przejścia na emeryturę danego ubezpieczonego, z zastrzeżeniem art. 183 ustawy emerytalnej (tzw. emerytura mieszana). Z kolei, ustawą z dnia 11 maja 2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2012 r., poz. 637) został dodany do ustawy emerytalnej art. 25 ust. 1b, stanowiący, że jeżeli ubezpieczony pobrał emeryturę częściową lub emeryturę na podstawie przepisów art. 46, 50, 50a, 50e, 184 lub art. 88 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela (Dz. U. z 2019 r., poz. 2215 oraz z 2021 r., poz. 4), podstawę obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24 , ustaloną zgodnie z ust. 1 , pomniejsza się o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składki na ubezpieczenie zdrowotne. Ustawa ta została opublikowana w Dzienniku Ustaw w dniu 6 czerwca 2012 r., a weszła w życie w dniu 1 stycznia 2013 r. Przepisem art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej wprowadzono zatem obowiązek pomniejszenia podstawy obliczenia emerytury o kwotę emerytur pobranych przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego. W niniejszej sprawie odwołujący w dniu 29 lutego 2012 r. złożył wniosek o wcześniejszą emeryturę z tytułu pracy w szczególnych warunkach i taką też na podstawie art. 184 ustawy emerytalnej, decyzją z dnia 23 kwietnia 2012 r. przyznano mu od 1 marca 2012 r., od której to daty ją pobierał. Ubezpieczony w dniu 8 stycznia 2018 r. złożył wniosek o emeryturę w wieku powszechnym, do której prawo nabył z dniem 1 października 2017 r. (wobec zmiany przepisów w tym zakresie). Na skutek powyższego, organ rentowy decyzją z dnia 26 stycznia 2018 r. przyznał odwołującemu emeryturę powszechną od 1 stycznia 2018 r. (od miesiąca, w którym zgłoszono wniosek) na podstawie art. 24 ustawy emerytalnej oraz ustalił jej wysokość na podstawie art. 26 tej ustawy, czyli sumując zwaloryzowany kapitał początkowy (ustalany na dzień 1 stycznia 1999 r.) oraz zwaloryzowane składki uiszczone za okres od dnia 1 stycznia 1999 r., pomniejszając w oparciu o treść art. 25 ust. 1b, tę wartość o sumę pobranych emerytur w obniżonym wieku. W sprawie należy mieć na uwadze, że w wyroku z dnia 6 marca 2019 r., sygn. P 20/16, Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej w brzmieniu obowiązującym do 30 września 2017 r., w zakresie, w jakim dotyczy urodzonych w 1953 r. kobiet, które przed 1 stycznia 2013 r. nabyły prawo do emerytury na podstawie art. 46 tej ustawy, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej . W powyższym orzeczeniu Trybunał Konstytucyjny, udzielając odpowiedzi na pytanie Sądu Okręgowego w Szczecinie, związany był zakresem stanu faktycznego sprawy, w której Sąd Okręgowy zadał pytanie i z tego względu kwestionowany art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej został poddany kontroli konstytucyjności przez TK wyłącznie w odniesieniu do ubezpieczonej urodzonej w 1953 r., która nabyła i zrealizowała prawo do emerytury na podstawie art. 46 ustawy emerytalnej, czyli nabyła prawo do tzw. wcześniejszej emerytury. W pierwszej kolejności Trybunał Konstytucyjny (w omawianym wyroku) wskazał, że z art. 193 Konstytucji wynika, iż pytanie prawne musi spełniać trzy przesłanki: przesłankę podmiotową (określenie podmiotu uprawnionego do zainicjowania postępowania), przesłankę przedmiotową (zdefiniowanie przedmiotu i wzorca kontroli), przesłankę funkcjonalną (wskazanie na związek pytania prawnego sądu z zawisłą przed tym sądem sprawą i zależność rozstrzygnięcia tej sprawy od orzeczenia TK). Niespełnienie przesłanek wymaganych podczas kontroli konkretnej powoduje przeszkodę formalną przeprowadzenia pełnej, merytorycznej kontroli konstytucyjności zaskarżonych norm i skutkuje umorzeniem postępowania z uwagi na niedopuszczalność wydania wyroku. W związku z powyższym Trybunał zaznaczył, że pytanie prawne zadane w tej sprawie dotyczyło przepisu ustanawiającego sposób obliczania podstawy emerytury powszechnej w odniesieniu do wszystkich osób, które pobrały już emeryturę na podstawie wymienionych w tym przepisie, szczegółowych unormowań ustawy emerytalnej. Chodzi tu o unormowania wprowadzające wyjątek od zasady ogólnej, w myśl której uzyskanie prawa do emerytury następuje z chwilą osiągnięcia wieku określonego w art. 24 ustawy emerytalnej. Wyjątki wspomniane w art. 25 tej ustawy dotyczą: emerytury częściowej (art. 26b ustawy emerytalnej), wcześniejszej emerytury (art. 46 ustawy emerytalnej), emerytury kolejowej (art. 50 ustawy emerytalnej), emerytury górniczej (art. 50a i art. 50e ustawy emerytalnej), emerytury dla osób zatrudnionych w szczególnych warunkach lub szczególnym charakterze (art. 184 ustawy emerytalnej), jak również emerytury nauczycielskiej ( art. 88 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela - Dz. U. z 2016 r., poz. 1379 ze zm.) oraz emerytury górniczej ( art. 34 lub w art. 48 i art. 49 ustawy emerytalnej, w brzmieniu obowiązującym 31 grudnia 2006 r.). Trybunał stwierdził, iż pytający sąd zakwestionował art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej wyłącznie w odniesieniu do kobiet urodzonych w 1953 r., które nabyły prawo do emerytury przewidzianej w art. 46 ustawy emerytalnej, mimo że w petitum pytania prawnego powołano również art. 50 ustawy emerytalnej, ale stan faktyczny sprawy zawisłej przed pytającym sądem wskazywał, że nie dotyczyła ona uprawnień z tytułu emerytury kolejowej. Z tego względu kwestionowany art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej został poddany kontroli konstytucyjności wyłącznie w odniesieniu do ubezpieczonej urodzonej w 1953 r., która nabyła i zrealizowała prawo do emerytury na podstawie art. 46 ustawy emerytalnej. Trybunał wskazał, że zasada zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa ma ustalone i ugruntowane znaczenie w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego. Oznacza konieczność zapewnienia bezpieczeństwa prawnego jednostki. Sprowadza się ono do takiego stanowienia i stosowania prawa, aby „nie stawało się (…) swoistą pułapką dla obywatela i aby mógł on układać swoje sprawy w zaufaniu, iż nie naraża się na prawne skutki, których nie mógł przewidzieć w momencie podejmowania decyzji i działań oraz w przekonaniu, iż jego działania podejmowane pod rządami obowiązującego prawa i wszelkie związane z nim następstwa” (zob. m.in. wyroki TK z dnia: 12 grudnia 2012 r., sygn. K 1/12, OTK ZU nr 11/A/2012, poz. 134, cz. III, pkt 5.2.1; 12 maja 2015 r., sygn. P 46/13, OTK ZU nr 5/A/2015, poz. 62, cz. III, pkt 8.3). Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego wprowadzenie do ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (od dnia 1 stycznia 2013 r.) mechanizmu potrącania kwot pobranych świadczeń z tytułu wcześniejszej emerytury przy obliczaniu podstawy emerytury powszechnej dla kobiet urodzonych w 1953 r. nastąpiło z naruszeniem wynikającej z art. 2 Konstytucji zasady zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa. Ubezpieczone, które zdecydowały się przejść na wcześniejszą emeryturę, nie miały - w momencie podejmowania tej decyzji na podstawie obowiązującego wówczas stanu prawnego - świadomości co do skutków prawnych, jakie może ona wywoływać w sferze ich przyszłych uprawnień z tytułu emerytury powszechnej. Nie mogły przewidzieć, że przejście na emeryturę jeszcze przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego, będzie wiązało się z pomniejszeniem zgromadzonego kapitału o pobrane świadczenia. Nie spodziewały się, że fakt wypłacania świadczeń emerytalnych wpłynie na sposób ustalania wysokości świadczenia w ramach emerytury powszechnej. Dodatkowo należy zaznaczyć, że kobiety te przez cztery lata mogły realizować swoje uprawnienia w oparciu o obowiązujący przed 2013 r. stan prawny. Natomiast zasady ustalania wysokości świadczeń emerytalnych, wypłacanych kobietom urodzonym w latach 1949-1952, które przeszły na tych samych warunkach na emeryturę wcześniejszą, pozostały niezmienione. W ocenie Trybunału, skoro ustawodawca w ramach nowego zreformowanego systemu stworzył pewnej grupie osób możliwość przejścia na emeryturę na uprzednich, korzystniejszych zasadach, to działając w zaufaniu do prawa, mogły one w sposób uprawniony oczekiwać, że ich uprawnienia będą realizowane w oparciu o te zasady. Nie ma tu znaczenia fakt, że miały one świadomość kapitałowego charakteru nowych regulacji, które będą podstawą ustalania wysokości emerytury kolejnych roczników. Jeżeli w tym systemie ustawodawca zrobił wyjątek w stosunku do pewnej grupy kobiet, to w takich okolicznościach sama świadomość pozostawania w uprzywilejowanej sytuacji oraz znajomość nowych zasad systemu emerytalnego opartego na kapitalizacji składek nie oznacza powinności liczenia się z możliwością objęcia tej grupy osób nowymi uregulowaniami. Podejmowanie decyzji o przejściu na wcześniejszą emeryturę nie może wiązać się z pozostawaniem w niepewności co do ukształtowania ich sytuacji prawnej w przyszłości, jeżeli jest konsekwencją decyzji podjętych w oparciu o obowiązujący stan prawny. Rozpoczęcie realizacji prawa do wcześniejszej emerytury, która bezpośrednio wpływa na wysokość emerytury powszechnej - w oparciu o zasadę zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa - stanowi podstawę uzasadnionego oczekiwania, że ustawodawca nie zmieni w sposób niekorzystny „reguł gry” w stosunku do osób korzystających ze swoich uprawnień na zasadach wskazanych w ustawie. Nie będzie tym samym pułapką dla tych, którzy w zaufaniu do obowiązującego prawa, określającego w dodatku horyzont czasowy wypłacanych świadczeń i zasad ich realizacji, skorzystali ze swoich uprawnień. Trybunał Konstytucyjny zaznaczył nadto, że inaczej kształtuje się swoboda regulacyjna ustawodawcy w zakresie normowania świadczeń przyszłych, które nie są jeszcze realizowane, a inaczej w zakresie uprawnień, które już są realizowane, w szczególności w sytuacji gdy chodzi o uprawnienia wzajemnie ze sobą powiązane, tj. jeżeli realizacja jednego z uprawnień wpływa na ukształtowanie elementów uprawnienia z nim powiązanego (…). Według Trybunału, ustawodawca, dokonując zmiany zasad ustalania wysokości emerytury powszechnej w stosunku do kobiet urodzonych w 1953 r., naruszył zatem zasadę lojalności państwa względem obywateli. Wprowadzając nowe, mniej korzystne zasady po rozpoczęciu realizacji uprawnień w zakresie wcześniejszej emerytury, naraził te kobiety na nieprzewidziane skutki, które w istocie stanowiły dla nich pułapkę. Gdyby w momencie podejmowania decyzji o przejściu na taką emeryturę wiedziały, jakie będą tego konsekwencje dla ustalania wysokości emerytury powszechnej, być może nie skorzystałyby z tego uprawnienia. Obowiązkiem ustawodawcy jest określenie skutków finansowych regulacji prawnych i podejmowanie racjonalnych decyzji w oparciu o możliwości finansowe państwa w odpowiedniej perspektywie czasu. Reasumując, Trybunał uznał za niedopuszczalną taką sytuację, w której ubezpieczona urodzona w 1953 roku, przechodząc na emeryturę przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego, przed dniem 1 stycznia 2013 r. nie wiedziała, że jej emerytura wyliczona już po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego po dniu 1 stycznia 2013 r., na skutek zmiany prawa od dnia 1 stycznia 2013 r., będzie pomniejszona o sumę pobranych emerytur w obniżonym wieku (emerytur wcześniejszych). W takiej samej sytuacji prawnej jak kobiety urodzone w 1953 r. są osoby z innych roczników, które przed 1 stycznia 2013 r. nabyły prawo do wcześniejszej emerytury, nie mogąc przewidzieć, że emerytura wyliczona już po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego po dniu 1 stycznia 2013 r., na skutek zmiany prawa od dnia 1 stycznia 2013 r., będzie pomniejszona o sumę pobranych emerytur w obniżonym wieku. W orzecznictwie wyrażany jest pogląd, że mimo iż wywody prawne Trybunału Konstytucyjnego koncentrowały się na sytuacji kobiet urodzonych w 1953 r., to wyrażone w uzasadnieniu wyroku P 20/16 zapatrywania prawne co do standardu konstytucyjnego, z którego wynikała sprzeczność art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej z art. 2 Konstytucji i wyrażoną w tym przepisie zasadą zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa, w pełni znajdują zastosowanie także do innych osób, znajdujących się w analogicznej sytuacji, jak kobiety urodzone w roku 1953. W przywołanych już na wstępie wyrokach z dnia 6 maja 2021 r., III USKP 52/21 oraz z dnia 18 stycznia 2022 r., III USKP 98/21, Sąd Najwyższy orzekł, że jakkolwiek wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 marca 2019 r., P 20/16, odnosi się wprost wyłącznie do kobiet urodzonych w 1953 r., to wynikający z tego orzeczenia standard konstytucyjny w zakresie wykładni art. 2 Konstytucji RP w kontekście ingerencji prawodawcy w uzasadnione prawnie oczekiwania osób pobierających emerytury w wieku obniżonym co do zasad kształtowania wysokości ich świadczeń po uzyskaniu prawa do emerytury w wieku powszechnym, ma zastosowanie także do mężczyzny, który - jak podkreślił Sąd Najwyższy - nabył abstrakcyjnie prawo do emerytury w wieku powszechnym dopiero w marcu 2017 r., a w chwili przejścia na emeryturę w wieku obniżonym nie mógł spodziewać się tego, że decyzja ta spowoduje obniżenie świadczenia powszechnego. Sąd Najwyższy uznał za uzasadniony zarzut skargi kasacyjnej naruszenia art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, gdyż Sąd Apelacyjny nie uwzględnił, że skarżący skorzystał z możliwości przejścia na wcześniejszą emeryturę w wieku 55 lat ze względu na pracę w warunkach szczególnych, którą to emeryturę pobierał od dnia (...). Sytuacja prawna skarżącego była więc analogiczna, jak kobiet urodzonych w 1953 r. i powinna mieć do niego odpowiednie zastosowanie wykładnia zaprezentowana w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 marca 2019 r., P 20/16. Z kolei, w uchwale z dnia 28 listopada 2019 r., III UZP 5/19 (OSNP 2020/6/57) Sąd Najwyższy stwierdził, że zaskarżony przepis „ma zastosowanie do urodzonej w 1952 r. ubezpieczonej, która od 2008 r. pobierała wcześniejszą emeryturę, warunki uprawniające do przyznania emerytury z powszechnego wieku emerytalnego spełniła w 2012 r., a wniosek o przyznanie jej prawa do emerytury z powszechnego wieku emerytalnego złożyła w 2016 r.” Podobny pogląd co do osób, które złożyły wniosek o przyznanie świadczeń, o których mowa w art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, przed 6 czerwca 2012 r., wyraził Trybunał Konstytucyjny w dniu 4 czerwca 2024 r., SK 140/20. Powyższy wyrok TK z dnia 4 czerwca 2024 r. (SK 140/20) nie został do chwili obecnej ogłoszony we właściwym dzienniku urzędowym. W piśmiennictwie oraz judykaturze, omawiając skutki ogłoszenia (urzędowej promulgacji), zwrócono uwagę, że dopiero publikacja orzeczenia TK we właściwym dzienniku urzędowym wywołuje skutek derogujący dany przepisy (normę prawną) z systemu prawa; dopiero zatem od tego momentu tworzy się nowy stan prawny. Od utraty mocy obowiązującej przepisu (normy) należy natomiast odróżniać utratę domniemania konstytucyjności wadliwej regulacji. Domniemanie to stanowi jedno z domniemań interpretacyjnych, mające charakter domniemania wzruszalnego. Do jego utraty dochodzi z chwilą publicznego ogłoszenie wyroku przez skład Trybunału Konstytucyjnego, mającego już wówczas walor orzeczenia ostatecznego. Obalenie domniemania konstytucyjności danego przepisu (normy) stanowi asumpt do uwzględniania przede wszystkim przez sądy powszechne i administracyjne wskazówek (zaleceń, sugestii, postulatów) zawartych w uzasadnieniu orzeczenia TK, aby te przy zastosowaniu obowiązujących procedur, w miarę prawnych i faktycznych możliwości, zmieniły - w ramach tzw. kontroli incydentalnej - sposób stosowania niekonstytucyjnego przepisu, m.in. poprzez reinterpretacje danego przepisu (normy) w zgodzie z Konstytucją , zgodnie z zasadą bezpośredniego stosowania Konstytucji - art. 8 ust. 2 Konstytucji RP (por. m.in. M. Z., S. czasowe wyroków Trybunału Konstytucyjnego (w świetle orzecznictwa SN i TK), E. (...)/4, s. 12, 14-16; M. W., O skutkach prawnych niepublikowanego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Rozważania na tle oczekującego na publikację wyroku z dnia 9 marca 2016 r. (K 47/15), Przegląd Sądowy 2016/10, s. 10-13 - dostępne także w LEX]. Jednocześnie podkreślenia wymaga, że zgodnie z art. 8 ust. 2 Konstytucji RP przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej. Jeżeli norma prawna wynikająca z Konstytucji jest sprzeczna z normą wynikającą z ustawy, to zgodnie z hierarchią źródeł prawa pierwszeństwo zastosowania przysługuje normie prawnej wyższego rzędu, czyli konstytucyjnej. Akceptowana w orzecznictwie Sądu Najwyższego koncepcja tzw. rozproszonej kontroli konstytucyjności ustaw (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 kwietnia 1998 r., I PKN 90/98, OSNAPiUS 2000/1/6; a także kolejne orzeczenia tego Sądu: z dnia 7 kwietnia 1999 r., I PKN 648/98, OSNAPiUS 2000/11/423; z dnia 26 września 2000 r., III CKN 1089/00, OSNC 2001/3/37; z dnia 4 lipca 2001 r., III ZP 12/01, OSNAPiUS 2002/2/34; z dnia 29 sierpnia 2001 r., III RN 189/00, OSNAPiUS 2002/6/130) pozwala sądom na odmowę zastosowania przepisu uznanego za niekonstytucyjny w konkretnej sprawie, co w żadnym razie nie stanowi o przejęciu kompetencji Trybunału Konstytucyjnego. Sąd powszechny może wyjątkowo odmówić zastosowania przepisu w razie jego oczywistej niekonstytucyjności, która może zachodzić wówczas, gdy porównywane przepisy ustawy i Konstytucji dotyczą regulacji tej samej materii i są ze sobą sprzeczne, a norma konstytucyjna jest skonkretyzowana w stopniu pozwalającym na jej samoistne zastosowanie, gdy ustawodawca wprowadził regulację identyczną jak norma objęta już wyrokiem Trybunału, gdy Trybunał stwierdził niekonstytucyjność określonej normy prawnej zamieszczonej w przepisie tożsamym, który nie podlegał rozpoznaniu przed Trybunałem, gdy sposób rozumienia przepisu ustawy wynika z utrwalonego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego (postanowienie Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 2 sierpnia 2019 r., III AUz 117/19, w którym zacytowano wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 stycznia 2009 r., I CSK 482/08, LEX nr 491552; z dnia 17 marca 2016 r., V CSK 377/15, OSNP 2016/12/148; uchwałę składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 16 października 2006 r., I FSP 2/06, ONSAiWSA 2007/1/3 oraz wyroki tego Sądu z dnia 24 września 2008 r., I OSK 1369/07, LEX nr 509708 oraz z dnia 18 grudnia 2013 r., I FSK 36/13, LEX nr 1528716). Również w postanowieniu z dnia 5 kwietnia 2023 r., II USK 133/22 (LEX nr 3577388) Sąd Najwyższy wskazał, że orzekanie o zgodności ustaw z Konstytucją (art. 188 pkt 1 ustawy zasadniczej), co niewątpliwie należy do wyłącznej kompetencji Trybunału Konstytucyjnego, nie jest tożsame z oceną konstytucyjności przepisu mającego zastosowanie w konkretnej sprawie rozstrzyganej przez sąd. Sąd jest obowiązany do oceny konstytucyjności przepisu ustawy w ramach ustalania, który przepis obowiązującego prawa będzie zastosowany do rozstrzygnięcia danego stanu faktycznego w indywidualnej sprawie (por. także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 sierpnia 2017 r., I UK 325/16, LEX nr 2389585). Przeto odmowa zastosowania przepisu ustawy uznanego przez sąd za sprzeczny z Konstytucją nie narusza kompetencji Trybunału Konstytucyjnego i nie ma bezpośredniego związku z tymi kompetencjami. Uznanie, że sądy powszechne nie są uprawnione do badania zgodności ustaw z Konstytucją , a w konsekwencji do zajmowania stanowiska w kwestii ich zgodności jak też niezgodności z ustawą zasadniczą, jest wyraźnie sprzeczne z art. 8 ust. 2 Konstytucji (por. też uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 4 lipca 2001 r., III ZP 12/01, OSNAPiUS 2002/2/34). Uznając zarzut naruszenia art. 188 pkt. 1 Konstytucji za nieuzasadniony należy wyjaśnić, że ocena konstytucyjności prawa sprawowana przez sądy w ramach bezpośredniego stosowania Konstytucji służy nie tylko zapewnieniu zgodności orzeczeń z Konstytucją , a w konsekwencji zapewnieniu wydania orzeczenia słusznego, sprawiedliwego i realizującego konstytucyjną aksjologię i wartości, ale także przyspieszeniu postępowania. Pozwala ponadto na badanie konstytucyjności prawa w różnorodnych sprawach, odmiennych okolicznościach faktycznych, co znacznie poszerza zakres oceny konstytucyjności. Trybunał Konstytucyjny bada bowiem zgodność z Konstytucją w sposób abstrakcyjny i w zakresie wniosku, co istotnie zawęża pole działania tego organu. Kontrola rozproszona stwarza także możliwość interpretacji Konstytucji oraz ustaw z uwzględnieniem szerokiego spektrum wiedzy specjalistycznej sądów w poszczególnych działach prawa, a tym samym poszerza perspektywę rozumienia Konstytucji (por. M. Gutowski, P. Kardas: Wykładnia i stosowanie prawa w procesie opartym na Konstytucji, Warszawa 2017, par. 3. Znaczenie Konstytucji dla procesu sądowego stosowania prawa; por. też M. Haczkowska: Zasada bezpośredniego stosowania konstytucji w działalności orzeczniczej sądów, Przegląd Sejmowy 2005 nr 1; R. Balicki: Bezpośrednie stosowanie konstytucji, Krajowa Rada Sądownictwa 2016 r., nr 4, s. 13; M. Gutowski, P. Kardas: Sądowa kontrola konstytucyjności prawa. Kilka uwag o kompetencjach sądów powszechnych do bezpośredniego stosowania Konstytucji, Palestra 2016 nr 4, s. 5). Także w nowszym orzeczeniu (postanowienie z dnia 12 lutego 2025 r., I USK 115/24) Sąd Najwyższy wskazał, że „nie ma wątpliwości co do kompetencji w zakresie rozproszonej kontroli konstytucyjności prawa. Takie stanowisko wynika z bogatego orzecznictwa Sądu Najwyższego, w którym podkreśla się jednak, że z uwagi na bezpieczeństwo obrotu prawnego kształtowanego również przez indywidualne akty stosowania prawa, jakimi są orzeczenia sądowe - odmowa zastosowania przepisu ustawy może nastąpić w wypadku, gdy sąd rozpoznający sprawę nie ma wątpliwości co do niezgodności danego przepisu z Konstytucją RP , a sprzeczność ma charakter oczywisty. Inaczej mówiąc, gdy zachodzi sytuacja oczywistej niezgodności z Konstytucją danego przepisu” (por. także postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca 2023 r., III USK 268/22, LEX nr 3571906). Nadto w uzasadnieniu przywołanego postanowienia z dnia 12 lutego 2025 r., I USK 115/24, Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że „stosowanie Konstytucji nie jest zastrzeżone wyłącznie dla Trybunału Konstytucyjnego, ale należy również do sądów, zarówno w przypadku zaistnienia luki w prawie, jak i wówczas, gdy sąd dojdzie do przekonania, że przepis ustawy jest niezgodny z Konstytucją i nie powinien być zastosowany w konkretnej sprawie. Nie narusza to kompetencji właściwej Trybunałowi Konstytucyjnemu, gdyż formalnie zakwestionowany przepis w dalszym ciągu pozostaje w systemie prawnym i może być stosowany przez inne sądy orzekające w takich samych sprawach. Rozważając problematykę rozproszonej kontroli konstytucyjności prawa, godzi się podkreślić, że następuje ona na tle konkretnego stanu faktycznego w konkretnej sprawie. Koncentruje się więc na procesie wykładni i stosowania prawa. W tym zakresie wykorzystywanie koncepcji rozproszonej kontroli konstytucyjności prawa służy zapobieganiu wydawania orzeczeń na podstawie niezgodnych z Konstytucją przepisów ustawy, prowadzących do niesprawiedliwego rozstrzygnięcia, a więc ochronie praw podmiotów uczestniczących w prowadzonym przed sądem postępowaniu. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 sierpnia 2020 r., II PK 4/19 (LEX nr 3071522), odwołanie się do standardu konstytucyjnego jest niezbędne, by w efekcie dokonać wykładni przepisu w zgodzie z ustawą zasadniczą (wykładnia prokonstytucyjna)”. Odnosząc powyższe uwagi do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 czerwca 2024 r., ze względu na brak jego publikacji w odpowiednim dzienniku urzędowym przepis art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej - a raczej zakodowana w nim norma w zakresie objętym tym wyrokiem TK - nie utracił mocy obowiązywania w stosunku do emerytów z innej grupy niż kobiety - emerytki z rocznika 1953, których dotyczył prawidłowo ogłoszony wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 marca 2019 r., P 20/16 (OTK ZU 2019/A/11). Jednakże w ocenie Sądu Apelacyjnego w niniejszym składzie, powyższego niepublikowanego wyroku Trybunału Konstytucyjnego, w szczególności rozważań zawartych w jego uzasadnieniu, nie powinno się pomijać - przy stosowaniu art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej - do wymienionych w nim kategorii ubezpieczonych (takie też stanowisko przyjął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 sierpnia 2024 r., III USKP 113/23, LEX nr 3746352). Należy bowiem zgodzić się z oceną dokonaną przez Trybunał Konstytucyjny, że nie tylko wobec kobiet-emerytek z rocznika 1953 przepis art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej stał się "swoistą pułapką", ale również dla tych wszystkich ubezpieczonych, którzy - przed dniem 6 czerwca 2012 r. (datą publikacji w Dzienniku Ustaw ustawy nowelizacyjnej dodającej m.in. art. 25 ust. 1b) - nabyli prawo do jednego z rodzajów emerytur wcześniejszych wymienionych w tym przepisie (a przynajmniej złożyli wniosek o takie świadczenie), a tym samym - działając w zaufaniu do obowiązującego wówczas prawa, nie mogli przewidzieć, że podstawa obliczenia emerytur nabytych lat później (w związku z osiągnieciem powszechnego wieku emerytalnego) zostanie pomniejszona o kwoty wypłaconych emerytur wcześniejszych. Nie można przy tym pomijać okoliczności, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego, postulowano już dokonywanie wykładni przedmiotowego przepisu zgodnej z rozważaniami Trybunału Konstytucyjnego w sprawie SK 140/20, nie tylko już po wydaniu tego wyroku z powołaniem się na uwagi TK (por. przywołany już wyżej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 sierpnia 2024 r., III USKP 113/23), ale nawet wcześniej - jeszcze przed podjęciem przez TK omówionego orzeczenia (por. przywołane już wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 2021 r., III USKP 52/21 i z dnia 18 stycznia 2022 r., III USKP 98/21). We wskazanych wyrokach Sąd Najwyższy zwracał uwagę na potrzebę zachowania wobec innych grup ubezpieczonych (wskazując w szczególności mężczyzn urodzonych w latach 1949-1953), wynikających z rozważań Trybunału Konstytucyjnego w sprawie P 20/16 standardów konstytucyjnych w zakresie wykładni art. 2 Konstytucji RP w kontekście ingerencji prawodawcy w uzasadnione prawnie oczekiwanie osób pobierających emerytury w wieku obniżonym co do zasad kształtowania wysokości ich świadczeń po uzyskaniu prawa do emerytury w wieku powszechnym. Sądy powszechne oraz Sąd Najwyższy mają bowiem obowiązek zapewnienia przy stosowaniu przepisów ustawy i rozporządzeń poszanowania standardu konstytucyjnego czy to przez odmowę zastosowania przepisów sprzecznych z prawem konwencyjnym, czy to przez interpretacyjne zastosowanie Konstytucji RP . Wykorzystanie zasad konstytucyjnych (jak np. wynikających z jej art. 2 ) następuje przy rozstrzygnięciu konkretnej sprawy cywilnej. Wykorzystanie to polega na zastosowaniu obok normy ustawowej normy konstytucyjnej zawierającej dyrektywę interpretacyjną. W wyniku tego zabiegu zrekonstruowana zostanie norma prawna zgodna z Konstytucją , dzięki czemu urzeczywistnia się zasadę nadrzędności Konstytucji , która służy ochronie wolności i praw człowieka. W ocenie Sądu Apelacyjnego, mając na uwadze powyższe rozważania, słusznie Sąd Okręgowy uznał, że odwołujący jako emeryt z rocznika 1952 (a zatem innego rocznika, niż kobiety z rocznika 1953), który prawo do wcześniejszej emerytury z tytułu pracy w szczególnych warunkach nabył i skorzystał z niego jeszcze przed uchwaleniem przepisów ustawy nowelizacyjnej, dodającej do art. 25 ustawy emerytalnej ustęp 1b (tj. nabył to prawo od dnia 1 marca 2012 r.) znalazł się w tożsamej sytuacji prawnej - określonej w obu przytoczonych orzeczeniach Trybunału Konstytucyjnego jako swoista pułapka legislacyjna - jak osoby, wobec których w wyroku z dnia 6 marca 2019 r., P 20/16 TK uznał omawiany przepis art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej za niezgodny z normami konstytucyjnymi. Istotną cechą wspólną ubezpieczonego, jak i wszystkich osób z tej grupy - jest właśnie uzyskanie prawa do wcześniejszej emerytury (czy nawet złożenie wniosku o takie świadczenie) bez świadomości, że na mocy przyszłej regulacji o kwoty pobranych przez te osoby emerytur zostaną następnie pomniejszone podstawy obliczenia emerytury związanych z osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego. Podobnie zatem jak emerytki z rocznika 1953, osoby te (w tym ubezpieczony) nie były w stanie dokonać świadomego wyboru czy zamierzają korzystać z wcześniejszej emerytury (kosztem wysokości przyszłej emerytury nabytej na podstawie art. 24 i n. ustawy emerytalnej), czy też rezygnują z takiego uprawnienia na rzecz niepomniejszonej przyszłej emerytury. Właśnie ze względu na tę cechę wspólną została w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 czerwca 2024 r., w sprawie SK 140/20, stwierdzona niekonstytucyjność owego przepisu w stosunku do innych grup ubezpieczonych. Zatem zachowanie zasady równości wymagałoby - skoro stwierdzono niekonstytucyjność omawianej regulacji wobec kobiet z rocznika 1953 - pominięcie tej regulacji również wobec innych grup ubezpieczonych w analogicznej sytuacji, by nie pogłębiać stanu tzw. wtórnej niekonstytucyjności, który niewątpliwie dodatkowo uległ nasileniu z uwagi na treść art. 194i i art. 194j ustawy emerytalnej . Nie można przy tym twierdzić, że ustalenie wobec tych grup ubezpieczonych emerytur z pominięciem art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, zniweczy cel tej regulacji. W dalszym bowiem ciągu przepis ten ma zastosowanie do innych grup ubezpieczonych, którzy po jego opublikowaniu, a następnie wejściu w życie mogli świadomie dokonać wyboru. Nawet zatem pominięcie tego przepisu (choć zdaniem Sądu Apelacyjnego należy tego „pominięcia” dokonać w ograniczonym zakresie) w stosunku do grupy emerytów, których dotyczy wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie SK 140/20, pozwoli to na respektowanie tych względów - w tym interesu ogółu ubezpieczonych opłacających składki na fundusz emerytalny - dla poszanowania, których zdecydowano się na dodanie do przepisów ustawy art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. Reasumując przedstawione rozważania legły u podstaw uznania za bezzasadny zarzut apelacji dotyczący naruszenia art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej poprzez jego zastosowanie w niniejszej sprawie, a w konsekwencji niezasadny był występujący w połączeniu z tym przepisem - zarzut naruszenia art. 114 ust. 1 ustawy emerytalnej, jako podstawy ponownego ustalenia wysokości emerytury odwołującego. Przy czym sąd odwoławczy podzielając zarzut naruszenia art. 114 ust. 1 pkt. 6 ustawy emerytalnej przedstawiony i szczegółowo omówiony przez apelującego, przyjmuje że w sprawie ma zastosowanie podstawa określona w art. 114 ust. 1 pkt. 1 tej ustawy. Zgodnie z treścią art. 114 ust. 1 pkt 1 ustawy emerytalnej w sprawie zakończonej prawomocną decyzją organ rentowy, na wniosek osoby zainteresowanej lub z urzędu, uchyla lub zmienia decyzję i ponownie ustala prawo do świadczeń lub ich wysokość, jeżeli: po uprawomocnieniu się decyzji zostaną przedłożone nowe dowody lub ujawniono nowe okoliczności istniejące przed wydaniem tej decyzji, które mają wpływ na prawo do świadczeń lub ich wysokość. Nową okolicznością istniejącą przed wydaniem wzruszanej decyzji organu rentowego (art. 114 ust. 1 pkt 1 ustawy emerytalnej) jest również nieuwzględnienie przez organ rentowy obowiązującego standardu konstytucyjnego potwierdzonego późniejszym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego (tak postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2020 r., III UZP 4/20, OSNP 2021/6/71). Także w orzecznictwie sądów powszechnych przyjmuje się, że mechanizm przewidziany w art. 114 ustawy emerytalnej ma doprowadzić do zgodności z prawem wysokości renty lub emerytury w sytuacji kiedy błąd popełni organ rentowy, błąd popełni ubezpieczony, a nawet w sytuacji kiedy nie popełniono błędu, a ujawniono okoliczności istniejące przed wydaniem tej decyzji, które mają wpływ na prawo do świadczeń lub ich wysokość. Ustalenie na podstawie orzeczenia Trybunału, że wydanie decyzji określającej sposób wyliczenia emerytury było nieprawidłowe jest nową okolicznością. Ten nieprawidłowy sposób istniał już w chwili wydawania poprzedniej decyzji, gdyż niekonstytucyjność istniała od początku, jedynie ujawnienie tej okoliczności nastąpiło dopiero na skutek wydania orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 30 czerwca 2020 r., III AUa 747/19, LEX nr 3063271 i z dnia 25 czerwca 2020 r., III AUa 701/19, LEX nr 3063273 oraz III AUa 777/19, LEX nr 3063272; podobnie wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 29 maja 2020 r., III AUa 128/20, LEX nr 3033470 i z dnia 21 maja 2020 r., III AUa 60/20, LEX nr 3039122). Judykatura traktuje zatem art. 114 ust. 1 ustawy emerytalnej jako podstawę prawną dla weryfikacji i wzruszalności decyzji organów rentowych, w których zawarto ustalenia pozostające w obiektywnej sprzeczności z ukształtowanym ex lege stanem uprawnień emerytalno-rentowych zainteresowanych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 2008 r., I UK 249/07, OSNP 2009/11-12/152 i z dnia 22 lutego 2010 r., I UK 247/09, LEX nr 585725). Nie ulega wątpliwości, że taka niezgodność może powstać w sytuacji, gdy decyzja o wysokości, czy prawie do świadczenia jest wydana na podstawie niekonstytucyjnego przepisu. Eliminacja tych sprzeczności zawsze stanowi uzasadnienie dla ponowienia postępowania zakończonego ostateczną decyzją organu rentowego, której rozstrzygnięcie jest niezgodne z ukształtowaną ex lege sytuacją prawną ubezpieczonego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 10 czerwca 2020 r., III AUa 378/20, LEX nr 3357126). Ponadto Sąd Apelacyjny uznał, że zastosowanie wobec ubezpieczonego omówionego wyżej standardu konstytucyjnego w zakresie wykładni art. 2 Konstytucji RP w kontekście ingerencji prawodawcy w uzasadnione prawnie oczekiwania osób pobierających emerytury w wieku obniżonym co do zasad kształtowania wysokości ich świadczeń po uzyskaniu prawa do emerytury w wieku powszechnym, nie oznacza, że należało dokonać wyliczenia emerytury powszechnej ubezpieczonego bez potrącenia sumy pobranej wcześniej emerytury za cały okres jej pobierania tj. od 1 marca 2012 r. do 31 grudnia 2017 r., tj. do dnia poprzedzającego dzień przyznania wnioskodawcy emerytury z tytułu ukończenia powszechnego wieku emerytalnego. Co prawda wymóg poszanowania wskazanych zasad konstytucyjnych obligował Sąd do uwzględnienia co do zasady wniosku ubezpieczonego, skoro wobec osób znajdujących się w tożsamej sytuacji jak kobiety z rocznika 1953 (w tym odwołującego), obalone zostało domniemanie konstytucyjności art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. Jednakże sąd odwoławczy nie podzielił stanowiska sądu pierwszej instancji, że w stosunku do ubezpieczonego brak pomniejszenia podstawy obliczenia emerytury powszechnej (docelowej) o sumę pobranych wcześniej emerytur z tytułu pracy w szczególnych warunkach - należy zastosować w nieograniczonym zakresie, tj. bez żadnego miarkowania. W omawianym zakresie, Sąd Apelacyjny ma na uwadze, że w wyroku z dnia 14 sierpnia 2024 r., III USKP 113/23, Sąd Najwyższy podzielając wykładnię przepisu art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej dokonaną przez Trybunał Konstytucyjny w sprawie SK 140/20, stwierdził, iż „w uzasadnieniu projektu ustawy z dnia 11 maja 2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw, dodającej art. 25 ust. 1b, wskazano, iż podstawa obliczenia „kolejnej” emerytury ma być pomniejszana o kwoty wcześniej pobranych emerytur, przyznanych przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego. Nadto, nakazując rozważenie kwestii ewentualnego miarkowania - zastosowania art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, iż chodzi o to, czy pobieranie wcześniejszej emerytury przez niekrótki czas, także po 1 stycznia 2013 r., bez pomniejszenia podstawy obliczenia emerytury powszechnej, zgodnie z art. 25 ust. 1b, obowiązującym od 1 stycznia 2013 r., jest zgodne z zasadą sprawiedliwości społecznej i równego traktowania pozostałych ubezpieczonych, w szczególności urodzonych przed 1949 r. i po 1968 r., którzy nie korzystają z pomniejszenia podstawy obliczenia emerytury powszechnej (zwykłej czy kapitałowej) i mają prawo do jednego świadczenia”. W powyższym wyroku uchylającym wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie i przekazującym sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, Sąd Najwyższy wskazał, że kwestia ta będzie podlegać ocenie i rozstrzygnięciu przez Sąd orzekający. Sąd odwoławczy rozpoznający niniejszą sprawę podziela w tym zakresie stanowisko Sądu Apelacyjnego w Poznaniu przedstawione w wyroku z dnia 6 marca 2025 r., w sprawie III AUa 640/22, w którym Sąd ten uznał, że brak takiego pomniejszenia tj. niezastosowanie art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej w zakresie co do okresu od 1 stycznia 2013 r. - naruszałby zasadę sprawiedliwości społecznej i równego traktowania pozostałych ubezpieczonych. W kontekście powyższego, trzeba wskazać, że w uchwale z dnia 28 listopada 2019 r., III UZP 5/19 (LEX nr 2744419) Sąd Najwyższy stwierdził, że z ustawy emerytalnej wynika generalna zasada ustalania wysokości świadczenia na dzień złożenia wniosku o nie. W ten sposób obliczana jest emerytura w systemie zdefiniowanego świadczenia oraz renta (art. 53 i 62 ustawy emerytalnej), tj. na podstawie kwoty bazowej obowiązującej w dacie złożenia wniosku oraz przy przyjęciu podstawy wymiaru świadczenia obliczonej z określonych lat okresów składkowych i nieskładkowych poprzedzających bezpośrednio rok, w którym zgłoszono wniosek o emeryturę lub rentę (art. 15 ustawy emerytalnej). Podobnie rzecz się ma przy emeryturze z systemu zdefiniowanej składki, gdzie jej podstawę stanowi kwota składek na ubezpieczenie emerytalne zewidencjonowanych na koncie ubezpieczonego do końca miesiąca poprzedzającego miesiąc, od którego przysługuje wypłata emerytury, oraz kapitału początkowego uwzględniającego waloryzacje obowiązujące do dnia przejścia na emeryturę (art. 25 ust. 1 ustawy emerytalnej). Zasada ta nie jest kontestowana wtedy, gdy działa na korzyść ubezpieczonego, natomiast w odwrotnej sytuacji (działania na niekorzyść) może budzić wątpliwości. Mogą być one rozstrzygnięte w drodze odpowiedzi na pytanie, czy do treści nabytego in abstracto prawa (podlegającego ochronie konstytucyjnej) włączyć należy zasady obliczania jego wysokości. Przy tym, Sąd Najwyższy we wcześniejszej uchwale tj. z dnia 19 października 2017 r., III UZP 6/17, odpowiedział na to pytanie negatywnie wskazując, że naruszenie prawa nabytego przez nowe prawo o skutku retrospektywnym miałoby miejsce wówczas, gdyby prawo to formułowało nowe, dodatkowe przesłanki nabycia prawa do emerytury lub też modyfikowało istniejące, np. wprowadzając wymaganie wyższego wieku lub dłuższego stażu. Czym innym jest prawo do emerytury nabyte na mocy ustawy emerytalnej, czym innym zaś prawo do określonej wysokości świadczenia. Zostaje ona ustalona w decyzji organu rentowego. Zasada ustawowej gwarancji oznacza bowiem, że parametry i sposób ustalania wysokości świadczenia uregulowane są ustawowo (mogą zatem podlegać zmianom), a organ rentowy jest związany przepisami ustawy i nie może z ich pominięciem ustalić wysokości świadczenia. Oznacza to, że ochronie konstytucyjnej podlega nabyte, niezrealizowane prawo do emerytury (obejmujące warunki nabycia tego prawa: wiek, staż itp.) od momentu jego nabycia z mocy prawa, natomiast prawo do emerytury w określonej wysokości powstaje dopiero w momencie ustalenia tej wysokości w związku ze złożeniem przez osobę uprawnioną stosownego wniosku (prawo nabyte realizowane). Natomiast w przywołanej wcześniej uchwale z dnia 28 listopada 2019 r., III UZP 5/19 Sąd Najwyższy zauważył, że z uchwały tego Sądu z dnia 19 października 2017 r., III UZP 6/17 oraz postanowienia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 3 listopada 2015 r., P 11/14, a także wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 marca 2019 r., P 20/16, wyłania się taka oto sytuacja: Trybunał Konstytucyjny wskazuje, iż powszechnie uznawana przez sądy powszechne i Sąd Najwyższy zasada nabywania praw emerytalnych ex lege (z chwilą spełnienia jego ustawowych warunków) może mieć zastosowanie także przy wykładni art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, co wedle jego stanowiska "znajduje oparcie w ważkich argumentach konstytucyjnych" (postanowienie P 11/14), przyjmując niejako za pewnik, że nabycie praw ex lege obejmuje również zasady obliczania emerytury. Z kolei, Sąd Najwyższy uważa, że reguła nabywania praw emerytalnych ex lege nie dotyczy wysokości emerytury (uchwała III UZP 6/17). Natomiast Trybunał dostrzegł niezgodność art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej z art. 2 Konstytucji RP i wyrażoną w tym przepisie zasadą zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa (wyrok P 20/16), nie wiążąc tego z ochroną praw nabytych, lecz z naruszeniem zasady lojalności państwa względem obywatela przez wprowadzenie niekorzystnych skutków prawnych decyzji, która w chwili jej podejmowania nie była obarczona tymi skutkami, przy jednoczesnym braku możliwości uchylenia się od jej skutków. Zaznaczył przy tym - co ważne - że zmiana wprowadzona na podstawie tego przepisu wprawdzie dotyczyła nie prawa do świadczenia, ale zasad ustalania wysokości emerytury powszechnej, jednakże zasady te są równie istotnym elementem uprawnień emerytalnych i należy je odróżnić od ostatecznej wysokości świadczeń, jakie obliczane są już po złożeniu wniosku. Zaś Sąd Najwyższy w omawianej uchwale III UZP 5/19 zaznaczył, iż z powyższym twierdzeniem należy się zgodzić, w szczególności, że z perspektywy świadczeniobiorcy wysokość świadczenia niejednokrotnie jest najistotniejszym elementem uprawnienia emerytalnego. Wysokość świadczenia determinują zasady powszechnie obowiązujące wobec wszystkich ubezpieczonych, stanowiące algorytm, w którym indywidualne osiągnięte wielkości (np. wysokość kwoty bazowej uzależniona od daty złożenia wniosku, staż emerytalny, okres składkowy i nieskładkowy - przy emeryturze z systemu zdefiniowanego świadczenia; składki, ewentualnie kapitał początkowy - przy emeryturze z systemu zdefiniowanej składki) podstawiane są do określonego wzoru. W momencie nabycia prawa do emerytury in abstracto algorytm ten jest znany, a upływ czasu do realizacji prawa na podstawie wniosku o świadczenie nie ma żadnego wpływu na jego elementy składowe. Natomiast w tym okresie mogą zmieniać się (i z reguły zmieniają) wielkości osiągnięte indywidualnie i ich dotyczy wynikająca z ustawy emerytalnej generalna zasada ustalania wysokości świadczenia na dzień złożenia wniosku. Zatem tylko w stosunku do nich można bez żadnych wątpliwości twierdzić, że nie wchodzą w skład praw nabytych w chwili spełnienia ustawowych warunków prawa do świadczenia. Dalej Sąd Najwyższy podkreślił, że do treści nabytego in abstracto prawa do emerytury włączyć należy zasady obliczania jego wysokości, lecz stanowisko to nie przesądza o tym, iż w każdym przypadku nie jest możliwa zmiana przepisów na niekorzyść jego adresatów. Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie bowiem wskazywał, że zgodnie z jego orzecznictwem, nie jest wykluczona ingerencja ustawodawcy nawet w nabyte prawa podmiotowe ("ukształtowane prawa podmiotowe"), jeżeli istnieją bardzo istotne konstytucyjne racje, które ją usprawiedliwiają. Racje takie Trybunał Konstytucyjny wskazał np. w wyroku pełnego składu z dnia 19 grudnia 2012 r., K 9/12 (OTK-A 2012/11/136), podkreślając, że ocena słuszności zarzutu naruszenia zasady ochrony praw nabytych wymaga rozważenia, czy wprowadzone ograniczenia są uzasadnione ze względu na inne normy, zasady lub wartości konstytucyjne; czy nie istnieje możliwość realizacji danej normy, zasady lub wartości konstytucyjnej bez naruszenia praw nabytych; czy wartościom konstytucyjnym, dla których realizacji prawodawca ogranicza prawa nabyte, można w danej, konkretnej sytuacji przyznać pierwszeństwo przed wartościami znajdującymi u podstaw zasady ochrony praw nabytych, a także czy prawodawca podjął niezbędne działania mające na celu zapewnienie jednostce warunków do przystosowania się do nowej regulacji. Ochrony praw nabytych nie można rozumieć w sposób bezwzględny, odnosząc ją do wszelkich uprawnień uzyskanych przez kogokolwiek i kiedykolwiek - "stworzyłoby to niebezpieczeństwo niemożliwości realizacji przez państwo swoich zadań, gdy realizacja ta spotkałaby mur w postaci «praw nabytych»" (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 kwietnia 2004 r., SK 56/03, OTK-A 2004/4/29). Konkludując, prawa nabyte nie mają charakteru absolutnego i mogą być wzruszone ze względu na słuszność wynikającą z innych zasad konstytucyjnych i szczególnych okoliczności. W tym wypadku argumentacji takiej dostarcza sam ustawodawca, określający Rzeczpospolitą jako państwo prawne, które urzeczywistnia zasady sprawiedliwości społecznej. Stosowanie art. 2 Konstytucji tylko w aspekcie zasady ochrony praw nabytych, bez jednoczesnego uwzględnienia słuszności wynikającej z zasady sprawiedliwości społecznej, byłoby wybiórcze i tym samym niedopuszczalne. Nakaz realizacji zasad sprawiedliwości społecznej wiąże się z pojmowaniem państwa jako dobra wspólnego ( art. 1 Konstytucji ) oraz z obowiązkiem solidarności jednostki z innymi (preambuła) (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 24 października 2005 r., P 13/04, OTK-A 2005/9/102). Z Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej można wyprowadzić obowiązek ustawodawcy, w obszarze polityki społecznej, dawania pierwszeństwa dobru ogółu przed dobrem indywidualnym czy partykularnym (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 grudnia 2012 r., K 9/12, pkt 6.1.23 ). Sprzeczne z zasadą sprawiedliwości jest zarówno nieuzasadnione merytorycznie faworyzowanie, jak i dyskryminowanie określonych grup podmiotów (orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 5 listopada 1997 r., K 22/97, OTK 1997/3-4/41). Zasada sprawiedliwości społecznej na gruncie ubezpieczeń społecznych uzasadnia takie zróżnicowanie prawa do emerytur i rent, które wynika z wkładu pracy mierzonego wysokością wynagrodzenia i związanej z tą wysokością składki na ubezpieczenia społeczne oraz długością okresu zatrudnienia, z korektą na rzecz uwzględnienia redystrybucyjnej funkcji ubezpieczeń społecznych (przywołany wyżej wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 24 października 2005 r., P 13/04). Również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 września 2017 r., II UK 381/16 (LEX nr 2376896) zauważył, że skorzystanie z przywileju przejścia i pobrania wcześniejszych emerytur na podstawie przepisów szczególnych dotyczących emerytur dla niektórych ubezpieczonych, uzasadnia i proporcjonalnie usprawiedliwia pomniejszenie podstawy wymiaru emerytury ustalonej na podstawie art. 24 ust. 1 i następnych ustawy emerytalnej o sumy poprzednio pobranych wcześniejszych emerytur, przy zastosowaniu mechanizmu ustalania wysokości świadczeń emerytalnych w zależności od proporcjonalnego prognozowanego "średniego trwania życia" osoby uprawnionej, ponieważ osobom uprawnionym do takich samych rodzajowo świadczeń powinna przysługiwać emerytura ustalana według takich samych (równych) zasad obliczania jej wysokości bez względu na datę złożenia wniosku emerytalnego. Każdy mechanizm ustalania wysokości świadczeń emerytalnych ma określone uwarunkowania majątkowe, które gwarantują prawem określoną wysokość ustalanych emerytur w prognozowanych długoterminowych okresach ich pobierania przede wszystkim ze względu na zgromadzony kapitał składkowy, który pomniejszają wcześniej wypłacone kwoty pobranych długoterminowych świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Taki stan rzeczy usprawiedliwia ustawowe modyfikowanie wysokości emerytur ze względu na wcześniejsze pobranie i spożytkowanie tych samych rodzajowo, choć wcześniejszych świadczeń emerytalnych, które uszczupliły zgromadzony indywidualny kapitał emerytalny oraz Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, z którego emerytury są wypłacane. Ponadto w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2023 r., I USKP 54/22 (LEX nr 3561907) zauważono, że także w doktrynie podkreśla się, iż brak odliczenia pobranych emerytur uprzywilejowywałby tę kategorię ubezpieczonych, nadużywając solidarności w relacjach między członkami wspólnoty ryzyka, w nieuzasadniony sposób uszczuplając przychody Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz stanowi nadużycie solidarności w relacjach między członkami wspólnoty ryzyka, gdyż nałożono by na nią obowiązek sfinansowania wypłaty tej części emerytury w wieku powszechnym, która nie znajduje pokrycia we wcześniej wniesionym (zaewidencjonowanym), lecz wydanym (tj. pomniejszonym o kwoty pobranych emerytur) wkładzie ubezpieczonego stanowiącym zasadniczy element podstawy obliczenia emerytury (por. także postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2023 r., I USK 256/22, LEX nr 3571736 i powołany wcześniej wyrok z dnia 29 października 2020 r., III UZP 4/20). Z kolei, w wyroku z dnia 8 marca 2022 r., II USKP 128/21 (LEX nr 3358626) Sąd Najwyższy, podzielając poglądy zaprezentowane w cytowanej uchwale z dnia 28 listopada 2019 r., III UZP 5/19 wskazał, że przyrost świadczeń w systemie emerytalnym jest związany albo ze zwiększeniem udziału w systemie przez wpłacanie nowych składek, co przekłada się również na przyrost stażu ubezpieczeniowego, albo ze względu na wstrzemięźliwość w realizacji świadczenia. W nowym systemie zewidencjonowane na koncie emerytalnym aktywa podlegają waloryzacji rocznej oraz kwartalnej, zaś dzielnik "ułamka emerytalnego" zmniejsza się wraz ze zmniejszaniem się średniej dalszej długości trwania życia przy jednoczesnej możliwości stosowaniu starych tablic dalszej przeżywalności na podstawie dodanego w 2015 roku art. 26 ust. 6 ustawy emerytalnej ("Jeżeli jest to korzystniejsze dla ubezpieczonego, do ustalenia wysokości emerytury zgodnie z ust. 1 stosuje się tablice trwania życia obowiązujące w dniu, w którym ubezpieczony osiągnął wiek emerytalny wynoszący 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn"), zaś w starym systemie odłożenie decyzji o przejściu na emeryturę wiąże się z aktualizacją (zwiększeniem) kwoty bazowej. Przed wprowadzeniem do ustawy emerytalnej art. 25 ust. 1b obowiązywał mechanizm podobny do swoistego perpetuum mobile: im dłużej ubezpieczony konsumował składki, pobierając emeryturę przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego, tym większy był wymiar jego świadczenia z tytułu osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego. Zatem w sytuacji przechodzenia na kolejne rodzaje emerytury emeryt, który nie podejmował zatrudnienia, był beneficjentem przyrostu świadczenia bez wkładu w postaci składek. Z kolei, przy korzystaniu z innego rodzaju emerytury odłożenie w czasie momentu złożenia wniosku o emeryturę powszechną nie stanowiło żadnego wyrzeczenia. Również w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 marca 2019 r., P 20/16 wskazano, że wprowadzenie mechanizmu potrącenia odpowiadało w swym zasadniczym wymiarze podstawowym elementom obowiązującego systemu emerytalnego (systemu zdefiniowanej składki). (...) ten uzależnia wysokość emerytury od długości trwania okresu aktywności zawodowej oraz wysokości składek odprowadzanych na ubezpieczenie emerytalne, zatem posłużenie się rozwiązaniem, które - w ramach gromadzonego przez daną osobę kapitału - uwzględnia pobrane świadczenia emerytalne przysługujące na podstawie szczególnych rozwiązań, nawiązuje wyraźnie do kapitałowego charakteru nowego systemu emerytalnego. Zakłada bowiem, że przyznanie powszechnego świadczenia emerytalnego, finansowanego ze składek płaconych przez ubezpieczonego, nie może jednocześnie abstrahować od wcześniejszego pobierania świadczeń przez tę samą osobę. W związku z tym istnieją ważkie względy aksjologiczne przeciwne temu, aby uwzględniać całą zewidencjonowaną na koncie ubezpieczonego kwotę składek na ubezpieczenie emerytalne, mimo że ich część została już "spożytkowana" na wypłatę świadczeń sprzed dnia nabycia in concreto prawa do emerytury z art. 24 ustawy emerytalnej. W rezultacie odliczenie od podstawy wymiaru emerytury powszechnej kwot pobranych uprzednio świadczeń emerytalnych jest - co do zasady - rozwiązaniem sprawiedliwym. Jak jednak wskazano już wyżej, granicę dopuszczalności ingerencji ustawodawcy w prawa podmiotowe wyznacza wymaganie, aby wprowadzane modyfikacje nie były dla jednostki zaskakujące i nie miały charakteru arbitralnego (zob. między innymi wyroki Trybunału Konstytucyjnego: z dnia 8 grudnia 2011 r., P 31/10, OTK-A 2011/10/114, cz. III, pkt 5.3; z dnia 28 lutego 2012 r., K 5/11, OTK-A 2012/2/16, cz. III, pkt 4.1; z dnia 13 czerwca 2013 r., K 17/11, OTK-A 2013/5/58, cz. III, pkt 7.1). Innymi słowy, konieczne jest, aby zastosowane zostały procedury umożliwiające zainteresowanym dostosowanie się do zaistniałej sytuacji i odpowiednie rozporządzenie swoimi prawami (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 15 września 1998 r., K 10/98, OTK 1998/5/64). W tym kontekście Trybunał wielokrotnie podejmował rozważania na temat wymagań, jakie Konstytucja narzuca wprowadzaniu w życie nowych przepisów, w tym także intertemporalnych, w zakresie, w jakim zawierają one rozwiązania mniej korzystne dla ich adresatów. Zmiana obowiązującego prawa, która pociąga za sobą niekorzystne skutki dla sytuacji prawnej podmiotów, powinna być dokonywana zasadniczo z zastosowaniem techniki przepisów przejściowych, a co najmniej odpowiedniej vacatio legis. Sytuacja prawna osób dotkniętych nową regulacją powinna być poddana takim przepisom przejściowym, by mogły mieć one czas na dokończenie przedsięwzięć podjętych na podstawie wcześniejszej regulacji w przeświadczeniu, że będzie ona miała charakter stabilny. Zasada zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa nakazuje ustawodawcy należyte zabezpieczenie "interesów w toku", a zwłaszcza należytą realizację uprawnień nabytych na podstawie poprzednich przepisów (tak między innymi: orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego: z dnia 15 lipca 1996 r., K 5/96, OTK 1996/4/30 oraz wyrok z dnia 24 października 2000 r., SK 7/00, OTK 2000/7/256). Również w uzasadnieniu uchwały z dnia 28 listopada 2019 r., III UZP 5/19, podkreślono, że na pewno, podobnie jak kobiety z rocznika 1953, rok starsze ubezpieczone przechodząc na emeryturę wcześniejszą, nie miały świadomości co do skutków prawnych, jakie może wywołać w sferze ich przyszłych uprawnień z tytułu emerytury powszechnej pobieranie świadczeń emerytalnych. Należy jednak wskazać, że w chwili nabycia prawa do powszechnej emerytury przez takie osoby art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej nie obowiązywał, a zatem nie wywoływał jeszcze skutku prawnego. W 2012 roku osoby urodzone do końca 1952 roku miały czas na uchylenie się od skutków nowego przepisu przez zrealizowanie nabytego prawa, które byłoby ustalone na dotychczasowych zasadach. W ten sposób, przy sześciomiesięcznej vacatio legis nie można twierdzić, że przyrzeczenia złożone tym osobom przed zmianą przepisów pozostały bez pokrycia albo że wycofanie się państwa z dotychczasowych uregulowań miało nagły charakter. Ustawodawca umożliwiając kobietom z roczników 1949-52 realizację świadczenia na dotychczasowych zasadach, uczynił zatem zadość zasadzie lojalności, a wobec nieuzasadnionego aksjologicznie dynamicznego przyrostu emerytury powszechnej mógł ex nunc dokonać dezaktywacji owego emerytalnego "perpetuum mobile". Niekonstytucyjność rozstrzygnięć względem rocznika 1953 stwierdzona w wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie P 20/16 skonkludowano, zauważając, że kobiety te nie miały możliwości, by zmienić konsekwencje decyzji podjętych w 2008 r. Fundamentalna różnica między nimi a osobami urodzonymi do końca 1952 roku polegała zatem na tym, że członkinie tej drugiej grupy miały możliwość zmiany skutków podjętych decyzji. Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy przypomnieć ponownie trzeba, że W. M. urodzony w dnu (...) nabył prawo do wcześniejszej emerytury (przyznanej na podstawie art. 184 ustawy o emeryturach i rentach z FUS) od dnia 1 marca 2012 r. i od tego też dnia ją pobierał. Powszechny wiek emerytalny odwołujący osiągnął w dniu (...) (wobec zmiany przepisów w tym zakresie), jednak wniosek o emeryturę powszechną złożył dopiero w dniu 8 stycznia 2018 r., co skutkowało przyznaniem mu tego świadczenia - na podstawie decyzji z dnia 26 stycznia 2018 r. - od dnia (...) i jej wypłaty od tego dnia. Przypomnieć także należy, że w dniu 6 czerwca 2012 r. została opublikowana Ustawa zmieniająca z dnia 11 maja 2012 r., wprowadzająca omawiany „mechanizm potrącenia” , tj. dodająca do art. 25 ustawy emerytalnej ustęp 1b, która następnie po sześciomiesięcznym vacatio legis weszła w życie w dniu 1 stycznia 2013 r. Odwołujący zatem, jak już wyżej była mowa, w marcu 2012 r. nie mógł jeszcze przewidzieć, że przejście na emeryturę jeszcze przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego, będzie wiązało się od (...) z pomniejszeniem zgromadzonego kapitału o pobrane świadczenia, tj. nie spodziewał się, że fakt wypłacania świadczeń emerytalnych wpłynie na sposób ustalania wysokości jego świadczenia w ramach emerytury powszechnej i został w taki sam niekonstytucyjny sposób zaskoczony regulacją z art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, jak kobiety z rocznika 1953, których dotyczy wyrok TK z dnia 6 marca 2019 r., P 20/16. Jednakże w przeciwieństwie do kobiet z rocznika 1953 (które w 2013 r. kończyły już powszechny wiek emerytalny, czyli zostały niejako pozbawione wyboru, czy chcą z własnej woli zaprzestać pobierania wcześniejszej emerytury celem np. powrotu na rynek pracy, po to, aby nie powiększać puli pobranych wcześniej emerytur), ubezpieczony, który powszechny wiek emerytalny kończył dopiero w dniu 1 października 2017 r. już od opublikowania w dniu 6 czerwca 2012 r. ustawy nowelizującej z dnia 11 maja 2012 r. powinien mieć świadomość, iż od (...) - nastąpi niekorzystne uregulowanie i jego konsekwencji dla wysokości emerytury powszechnej osób takich jak on, tj. pobierających emeryturę wcześniejszą. Innymi słowy, w ocenie sądu odwoławczego, odwołujący już pół roku przed wejściem w życie omawianych przepisów (o których było głośno medialnie przez co najmniej kilka ostatnich miesięcy 2012 roku) powinien był wiedzieć, że dalsze pobieranie emerytury wcześniejszej zmniejszy jego emeryturę powszechną. Co najistotniejsze, odwołujący - w przeciwieństwie do kobiet z rocznika 1953 - mógł jeszcze (co najmniej) w ciągu 5 lat (tj. (...) -31 grudnia 2017 r.) zareagować na sytuację zaistniałą po zmianach prawnych wchodzących w życie z dniem (...) , po to by dalej nie powiększać kwoty (sumy) pobranej wcześniejszej emerytury, która następnie zostanie potrącona z podstawy obliczenia emerytury powszechnej. Bowiem choć emerytura wcześniejsza została już odwołującemu przyznana od (...) na mocy prawomocnej decyzji z dnia 23 kwietnia 2012 r., miał on jeszcze możliwość zmniejszenia skutków tego mechanizmu np. poprzez zawieszenie - na podstawie art. 103 ust. 3 ustawy emerytalnej, tj. na swój wniosek - wypłaty emerytury w szczególnych warunkach, tym bardziej, że wciąż kontynuował zatrudnienie (świadectwo pracy z dnia 2 stycznia 2018 r. wystawione przez Kopalnię (...) . M. , T. (...) spółka jawna P. w S. za okres od 2 kwietnia 2012 r. do 31 grudnia 2017 r.). Zawieszenie prawa do emerytury (przyznanej na podstawie art. 184 ustawy emerytalnej) skutkowałoby wstrzymaniem jej wypłaty, a co za tym idzie - nie powiększałaby się suma pobranej wcześniej emerytury. W konsekwencji, gdyby kwota pobranej wcześniej emerytury była mniejsza, to ubezpieczonemu potrącono by z podstawy obliczenia emerytury powszechnej mniejszą kwotę, co skutkowałoby większą kwotą wyliczonej - w myśl zasad wynikających art. 26 ustawy emerytalnej - comiesięcznej emerytury powszechnej. W ocenie Sądu Apelacyjnego, zaaprobowanie w całości stanowiska sądu pierwszej instancji, skutkujące zniesieniem mechanizmu potrącania wynikającego z art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej wobec odwołującego bez ograniczenia, jak już wyżej Sąd wskazywał godziłoby w zasadę sprawiedliwości społecznej i równego traktowania pozostałych ubezpieczonych. Skutkowałoby bowiem tym, że odwołujący nawet w okresie, kiedy powinien zdawać sobie sprawę z konsekwencji mechanizmu potrącania (tj. po dniu 31 grudnia 2012 r.) nadal korzystałby z kapitalizacji wartości emerytury powszechnej. Wysokość emerytury odwołującego z nowego systemu zwiększałaby się z uwagi na parametr zewidencjonowanych i waloryzowanych składek, niepomniejszonych o wypłacone emerytury wcześniejsze oraz zmniejszanie się parametru statystycznego okresu dalszego trwania życia. Powstałaby zatem sytuacja, w której ubezpieczony im dłużej pobierałby emeryturę wcześniejszą, choć zdawał sobie sprawę (a przynajmniej powinien zdawać), że od 1 stycznia 2013 r. występuje zmiana w zakresie wysokości emerytury odwołującego z nowego systemu, tym więcej zyskiwałby na tym. Taki stan rzeczy - ów zysk - byłby sprzeczny także z fundamentalną ubezpieczeniową zasadą powiązania wysokości świadczenia z wysokością odprowadzonych składek oraz zasadą solidaryzmu społecznego. O ile zatem, nieuwzględnienie w ogóle stanowiska ubezpieczonego (tj. w całości, tak jak chciałby tego apelujący organ rentowy) powodowałoby, że W. M. byłby „poszkodowany” jak kobiety z rocznika 1953, gdyż nie ulega wątpliwości, że wnioskodawca nabył abstrakcyjnie prawo do emerytury w wieku powszechnym w 2017 r. czyli po dniu (...) , tj. po dniu wejścia w życie ustawy dodającej ustęp 1b do art. 25 ustawy emerytalnej, a w chwili przejścia na emeryturę w wieku obniżonym w 2012 r. jeszcze nie mógł spodziewać się tego, że decyzja ta spowoduje obniżenie świadczenia powszechnego, to jednak w ocenie Sądu Apelacyjnego, zastosowanie w stosunku do ubezpieczonego braku pomniejszenia podstawy obliczenia emerytury powszechnej (docelowej) o sumę pobranych wcześniej emerytur z tytułu pracy w szczególnych warunkach w nieograniczonym zakresie, tj. bez żadnego miarkowania, a konkretnie bez potracenia kwot emerytur wcześniejszych pobranych od stycznia 2013 r., powodowałoby sytuację odwrotną, tj. że odwołujący stałby się uprzywilejowany względem tych ubezpieczonych, którzy rozpoczęli pobieranie emerytury wcześniejszej po 1 stycznia 2013 r., a następnie wystąpili z wnioskiem o emeryturę powszechną, od której podstawy odliczono im pobrane wcześniej kwoty emerytur wcześniejszych na podstawie art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. Wynika to z ogólnej logiki systemu ubezpieczeń społecznych, kierującego się nie tylko zasadą wzajemności składki i świadczeń, ale również zasadą solidarności międzypokoleniowej (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 24 października 2005 r., P 13/04, OTK-A 2002/1/2) czy szerzej: solidaryzmu społecznego (por. wyroki Trybunału Konstytucyjnego: z dnia 22 czerwca 1999 r., OTK 1990/5/100 i z dnia 4 grudnia 2000 r., K 9/00, OTK 2000/8/294) oraz powszechności i względnej jednolitości kryteriów przyznawania świadczeń i określania ich wysokości (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 września 2005 r., P 17/04, OTK-A 2005/8/90). Podsumowując sąd odwoławczy uznał, że skoro ubezpieczony w chwili przejścia na emeryturę w wieku obniżonym nie mógł spodziewać się tego, że decyzja ta spowoduje obniżenie świadczenia powszechnego, jednak po uchwaleniu w połowie 2012 r. nowelizacji powinien już mieć taką świadomość, iż od (...) przepis art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej należy rozumieć i stosować w taki sposób, że potrąceniu podlegają wyłącznie kwoty emerytury w wieku obniżonym wypłacone od dnia wejścia w życie tego przepisu, tj. od dnia (...) , albowiem ubezpieczony - w przeciwieństwie do kobiet z rocznika 1953 - miał narzędzia, aby zminimalizować skutki pobierania wcześniejszej emerytury (np. poprzez zawieszenie jej wypłaty przy kontynuowaniu dotychczasowego zatrudnienia). Uwzględniając przedstawione rozważania, Sąd Apelacyjny - na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. - zmienił zaskarżony wyrok o tyle, że zobowiązał organ rentowy do przeliczenia przyznanej ubezpieczonemu emerytury bez pomniejszenia podstawy jej obliczania o sumę kwot pobranych emerytur wcześniejszych za okres od 1 marca 2012 r. do 31 grudnia 2012 r., a w pozostałej części odwołanie oddalił, na podstawie art. 477 14 § 1 k.p.c. (punkt I sentencji wyroku). Nadto sąd odwoławczy - na podstawie art. 385 k.p.c. - oddalił w pozostałym zakresie apelację organu rentowego jako bezpodstawną (punkt II sentencji wyroku). sędzia Urszula Iwanowska