wokanda

Orzeczenie z SAOS

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, III AUa 474/24

Data orzeczenia: 30 czerwca 2025.

To orzeczenie opublikowano w SAOS. Tekst pochodzi z SAOS, dane osobowe zakrył sąd. SAOS ma tylko część orzeczeń, więc nie zawsze znajdziesz tu całą sprawę.

Sąd
Sąd Apelacyjny w Szczecinie
Wydział
III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Data
30.06.2025
Rodzaj
wyrok
Sygnatura
III AUa 474/24
III — numer wydziału, AUa — rodzaj sprawy: apelacje w sprawach zus (sąd apelacyjny), 474 — numer kolejny sprawy w tym roku, 24 — rok, w którym sprawa wpłynęła (2024).
Repertorium
AUa: Apelacje w sprawach ZUS (sąd apelacyjny)
Czas sprawy
11,9 mies. to nasz szacunek: od roku 2024 z sygnatury do daty tego orzeczenia
Skład
Źródło
orzeczenie w SAOS

Apelacja lub zażalenie

Sąd wyższy rozpoznał w tym orzeczeniu apelację albo zażalenie od orzeczenia: Sąd Okręgowy w Koszalinie, IV U 558/24 z 2024-10-08. Nie mamy go w SAOS. Wynik dla zaskarżonego orzeczenia: zmienione.

Zmiana albo uchylenie orzeczenia nie dowodzi błędu sądu. Brak wpisu nie znaczy, że orzeczenia nie zaskarżono: SAOS ma tylko część orzeczeń. Jak to liczymy

Przepisy przywołane w orzeczeniu

SAOS wylicza przepisy, które sąd przywołał w orzeczeniu. To nie musi być zarzut ani podstawa skazania.

Tekst orzeczenia

Pokaż pełny tekst (20 470 znaków)
Sygn. akt III AUa 474/24 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 czerwca 2025 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie osobie: Przewodnicząca Sędzia SA Jolanta Hawryszko po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 30 czerwca 2025 r. w S. sprawy H. W. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. o wypłatę niezrealizowanego świadczenia na skutek apelacji H. W. od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie z dnia 8 października 2024 r., sygn. akt IV U 558/24 zmienia zaskarżony wyrok oraz poprzedzającą go decyzję organu rentowego i przyznaje H. W. prawo do wypłaty niezrealizowanego świadczenia po zmarłym J. K. . SA Jolanta Hawryszko Sygn. akt III AUa 474/24 UZASADNIENIE Organ emerytalny Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. , decyzją z dnia 19 lipca 2024 R. znak (...) odmówił H. W. prawa do wypłaty niezrealizowanego świadczenia po zmarłym w dniu 4 lipca 2024 roku bracie J. K. , powołując się na treść art. 136 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych . Wskazano, że brak było podstaw prawnych do wypłaty świadczenia, ponieważ przedłożone przez ubezpieczoną oświadczenie nie potwierdziło, by prowadziła ona wspólne gospodarstwo domowe ze zmarłym lub by brat bezpośrednio przed śmiercią pozostawał on na jej utrzymaniu. Odwołanie od powyższej decyzji złożyła H. W. . Z jego treści wynika wniosek o zmianę decyzji przez przyznanie jej prawa do wypłaty niezrealizowanego świadczenia. W imieniu organu emerytalnego wniesiono o oddalenie odwołania. Sąd Okręgowy w Koszalinie IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 8 października 2024 r. oddalił odwołanie oraz odstąpił od obciążania ubezpieczonej kosztami procesu należnymi organowi rentowemu. Sąd Okręgowy ustalił, że z marły w dniu 4 lipca 2024 r. J. K. był bratem odwołującej H. W. . W chwili śmierci zamieszkiwał sam. Nie miał żony ani dzieci, a jedynie dwoje rodzeństwa. Mieszkał w domu rodzinnym należącym wcześniej do rodziców, pod adresem (...) . Po śmierci matki w 2018 roku dom odziedziczyło rodzeństwo w udziałach po 1/3 części każde (ojciec rodzeństwa zmarł wcześniej). Bieżące koszty utrzymania domu ponosili od tej pory J. K. oraz odwołująca. W 2019 roku brat odwołującej doznał udaru, po którym w ogóle przestał chodzić. Chorował również na miażdżycę i nowotwór oczodołu. Uzyskiwał świadczenie emerytalne, które w miesiącu jego śmierci, tj. w lipcu 2024 roku, wynosiło 2 525,59 złotych brutto. Korzystał z pomocy pielęgniarki w ramach podstawowej opieki zdrowotnej. Poza tym we wszelkich potrzebach życiowych wspomagała go odwołująca. Odwołująca mieszka w mieszkaniu położonym w miejscowości (...) . Przez około 8 lat opiekowała się chorą mamą, zaś po jej śmierci przejęła opiekę nad chorym bratem. Nie mogła liczyć na pomoc drugiego z braci, który również ciężko choruje. W opiece nad bratem wspomagały ją jej dzieci. Odwołująca wspomagała brata we wszelkich czynnościach dnia codziennego, takich jak: gotowanie, sprzątanie, czynności higieniczne oraz przyjmowanie posiłków. Odwołująca została upoważniona do pobierania środków z jego emerytury, którymi gospodarowała, robiąc z nich zakupy dla brata, wykupując jego leki, opłacając częściowo rachunki za dom, dokładając je do ceny zakupu opału i płacąc za wywóz ścieków. Koszt leków wynosił średnio ponad 300 złotych miesięcznie. Dodatkowo doraźnie korzystał z plastrów przeciwbólowych, kosztujących ok. 500 zł za opakowanie 10 sztuk. Ponadto bieżące miesięczne koszty utrzymania obejmowały: opłaty za prąd – 200 zł, wodę – 30-40 zł, ścieki – 85 zł, ogrzewanie w sezonie zimowym – 1500 zł miesięcznie (koszt przyczepy drewna). Ponadto odwołująca wyremontowała dom, w którym zamieszkiwał jej brat i zakupiła mu telewizor. W okresie zimowym wraz z synem i synową paliła mu w piecu. Około 4-5 razy w miesiącu woziła brata na konsultacje lekarskie, ponosząc koszty paliwa. Po śmierci brata wyprawiła mu pogrzeb, którego koszt wyniósł ok. 8 500 złotych i nie został całkowicie pokryty przez uzyskany zasiłek pogrzebowy. W dniu 11 lipca 2024 roku odwołująca wystąpiła do organu emerytalnego z wnioskiem o wypłatę niezrealizowanego świadczenia emerytalnego po zmarłym bracie. W jego treści wskazała, że opiekowała się bratem, zaś jego emerytura nie wystarczała na pokrycie wszystkich kosztów jego utrzymania. Sąd Okręgowy oddalił odwołanie, wyjaśniając że przedmiotem sporu w niniejszej sprawie było stwierdzenie czy odwołująca, jako siostra zmarłego, mogła skutecznie domagać się wypłaty niezrealizowanego świadczenia emerytalnego po zmarłym bracie. Odwołując się do znajdujących zastosowanie w przedmiotowej sprawie przepisów ustawy z dnia 17 grudnia 1999 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst jednolity - Dz.U. z 2022 r., poz. 504), Sąd Okręgowy rozważył, że zgodnie z art. 136 ustawy, w razie śmierci osoby, która zgłosiła wniosek o świadczenia określone ustawą, świadczenia należne jej do dnia śmierci wypłaca się małżonkowi, dzieciom, z którymi prowadziła wspólne gospodarstwo domowe, a w razie ich braku - małżonkowi i dzieciom, z którymi osoba ta nie prowadziła wspólnego gospodarstwa domowego, a w razie ich braku - innym członkom rodziny uprawnionym do renty rodzinnej lub na których utrzymaniu pozostawała ta osoba. Przedmiotowy przepis ustanawia zatem hierarchię pierwszeństwa w uzyskaniu świadczeń po osobie zmarłej, w ramach której wypłata należy się w pierwszej kolejności członkom najbliższej rodziny zmarłego (małżonkowi, dzieciom), a dopiero w razie ich braku – członkom dalszej rodziny, i to co do zasady pod warunkiem, że osoba zmarła pozostawała na utrzymaniu dalszego krewnego. W świetle powyższego Sąd Okręgowy zauważył, iż odwołująca jako siostra zmarłego, należała do kręgu osób mogących się ubiegać o niewypłacone świadczenie. Warunkiem jednak było wykazanie, że była uprawniona do renty rodzinnej po bracie, co w sprawie nie miało miejsca, względnie iż brat pozostawał przed śmiercią na jej utrzymaniu. Przepisy ustawy emerytalnej nie zawierają definicji pojęcia „pozostawania na utrzymaniu”. Stąd też dookreślenie znaczenia tego terminu pozostawiono orzecznictwu, gdyż jest to zwrot o charakterze ocennym, a zatem jego wykładni należy dokonywać z uwzględnieniem indywidualnych okoliczności rozpoznawanej sprawy. Sąd Okręgowy miał na uwadze, że w zakresie wyjaśnienia wzmiankowanego pojęcia, utrwalonym w orzecznictwie poglądem jest, iż „pozostawanie na utrzymaniu” ma znaczenie ściśle materialne, a jego miarą jest zapewnienie środków pieniężnych koniecznych do zaspokojenia „usprawiedliwionych potrzeb osoby będącej na utrzymaniu” (por. wyrok SA w Katowicach z 22.03.2011 r., III AUa 2026/10, Lex nr 1102954). Za osoby pozostające na utrzymaniu innych członków rodziny w rozumieniu cytowanego przepisu uważa się osoby, które bądź to nie posiadają żadnych własnych świadczeń emerytalno-rentowych (np. dopiero wystąpiły z wnioskiem o nie), bądź też pobierają wprawdzie takie świadczenia, ale w najniższej wysokości, a koszt zaspokajania ich usprawiedliwionych potrzeb jest znacznie wyższy (por. wyrok SA we Wrocławiu z 11.07.2012 r., III AUa 516/12, Lex nr 1217827). Dla zaistnienia sytuacji, którą można określić jako „pozostawanie na utrzymaniu” konieczna jest bez wątpienia stałość świadczeń ze strony członka rodziny oraz silna ekonomiczna zależność od takiej osoby utrzymującej. Musi ona wykraczać poza zakres obowiązku moralnego czy incydentalną pomoc na rzecz będącego w potrzebie członka najbliższej rodziny. Ugruntował się też pogląd, że świadczenie doraźnej pomocy, a nawet opieki nie wchodzi w zakres pojęcia „pozostawanie na utrzymaniu". Świadczenie zwyczajowo przyjętej pomocy, nawet w postaci kupowania okresowo środków czystości, nie wyczerpuje pojęcia „dostarczania środków utrzymania” (por. wyrok SA w Szczecinie z 21.05.2013 r., III AUa 20/13, Lex nr 1378797). Sąd Okręgowy uznał, że przeprowadzone postępowanie dowodowe nie wykazało, by brat odwołującej przed śmiercią pozostawał na utrzymaniu siostry, będąc w pełni uzależnionym od niej ekonomicznie. W ocenie Sądu pierwszej instancji, z wiarygodnych zeznań odwołującej, popartych stosownymi dokumentami wynikało, że oprócz opieki nad bratem poprzez sprzątanie, karmienie, gotowanie czy pomoc przy czynnościach higienicznych, robiła codzienne zakupy, wykupywała leki, opłacała comiesięczne rachunki, kupowała opał i płaciła za wywóz szamba. Ponadto odwołująca odnowiła dom w którym mieszkał brat i kupiła mu telewizor. Woziła go również do lekarzy, ponosząc koszty paliwa. Jednakże w ocenie Sądu większość tych opłat pochodziła "zapewne" z emerytury zmarłego, którą odwołująca dysponowała. Sąd Okręgowy zatem uznał, że powyższe okoliczności nie pozwalały na przyjęcie, że zmarły brat odwołującej pozostawał za życia na jej utrzymaniu. Ocenił, że pomoc siostry miała charakter doraźnej pomocy udzielonej w potrzebie członkowi rodziny, nie zaś stałego, regularnego dostarczania bratu środków utrzymania przez dłuższy czas. Sąd Okręgowy zauważył, że środki na utrzymanie powinny pochodzić z majątku osoby starającej się o niezrealizowane świadczenia, tymczasem brat odwołującej posiadał własne środki, pochodzące z emerytury, których wysokość umożliwiała mu z pewnością pokrycie zasadniczej części miesięcznych zobowiązań finansowych związanych z realizacją podstawowych potrzeb. Świadczenie to było wyższe od minimalnej emerytury wypłacanej świadczeniobiorcom z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i ostatnio wynosiło 2 525,59 zł brutto. W tej sytuacji nawet jeśli wziąć pod uwagę konieczność ponoszenia wszystkich wydatków, których średnie miesięczne wysokości wskazała odwołująca w swoich zeznaniach, to zdaniem Sądu własne środki brata wystarczały na pokrycie zdecydowanej większości z nich. Co się przy tym tyczy kosztów renowacji domu oraz jego ogrzewania, Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że jego współwłaścicielami są również odwołująca i drugi z jej braci. Zatem ponoszenie kosztów utrzymania tej nieruchomości w celu zapobieżenia jej nadmiernemu zużyciu leżało także w interesie odwołującej i jej drugiego brata. W ocenie Sądu Okręgowego, odwołująca nie zdołała wykazać, by regularnie łożyła na utrzymanie brata środki znacząco wyższe niż te, którymi sam dysponował, a zatem nie sposób uznać, by pozostawał on przed śmiercią na jej utrzymaniu w sensie ekonomicznym. Apelację od wyroku Sądu Okręgowego złożyła odwołująca , zaskarżając wyrok w całości i wnosząc o zmianę decyzji przez przyznanie prawa do wypłaty niezrealizowanego świadczenia. Sąd Apelacyjny rozważył sprawę i uznał, że apelacja jest zasadna . W przekonaniu Sądu Apelacyjnego, przy prawidłowych ustaleniach faktycznych, Sąd Okręgowy dokonał nieprawidłowej subsumpcji i tym samym nieprawidłowo zastosował prawo materialne. Sąd Apelacyjny w szczególności nie podzielił oceny prawnej Sądu pierwszej instancji, że pomoc, jaką odwołująca świadczyła bratu miała charakter doraźnej pomocy udzielonej w potrzebie członkowi rodziny, nie zaś stałego, regularnego dostarczania bratu środków utrzymania przez dłuższy czas. Oceniając okoliczności sprawy w kontekście prawidłowych ustaleń faktycznych, Sąd Apelacyjny wziął pod uwagę, że art. 136 ust. 1 ustawy emerytalno-rentowej reguluje sukcesję uprawnień do świadczeń należnych, ale niezrealizowanych przed śmiercią wnioskodawcy – czyli chodzi o świadczenia przyznane lub możliwe do przyznania, które stały się wymagalne do dnia śmierci osoby składającej wniosek. Świadczenia należne do dnia śmierci mogą obejmować zarówno okresy objęte oczekiwaniem na rozpoznanie wniosku, jak i świadczenia przyznane decyzją pośmiertną, ale za okres do śmierci. Trafnie wskazał Sąd Okręgowy, że świadczenia należne do dnia śmierci wypłaca się: małżonkowi, dzieciom, z którymi prowadziła wspólne gospodarstwo domowe, a w razie ich braku – małżonkowi i dzieciom, z którymi osoba ta nie prowadziła wspólnego gospodarstwa domowego, a w razie ich braku – innym członkom rodziny: uprawnionym do renty rodzinnej lub na których utrzymaniu pozostawała ta osoba. Mimo że literalne brzmienie przepisu art. 136 ust. 1 ustawy emerytalnej odnosi się do osoby, która zgłosiła wniosek , to w praktyce i wykładni funkcjonalnej znajduje zastosowanie również do świadczeń już przyznanych, gdy osoba zmarła po powstaniu prawa do świadczenia , ale świadczenie nie zostało zrealizowane za życia (np. nie wypłacono go fizycznie) i istnieje osoba bliska, spełniająca przesłanki z art. 136 ust. 1 ustawy emerytalnej. W ocenie Sądu Apelacyjnego ratio legis przepisu to umożliwienie wypłaty niezrealizowanego świadczenia , które byłoby należne zmarłemu, ale jego śmierć uniemożliwiła realizację, zaś sam przepis nie przewiduje wyłączenia dla sytuacji osób już pobierających świadczenia. Zresztą ograniczenie stosowania przepisu wyłącznie do osób wnioskujących o świadczenie byłoby sztuczne i prowadziłoby do nieuzasadnionego uprzywilejowania tych ostatnich. Na gruncie tej samej ratio legis , Sąd Apelacyjny dopuścił funkcjonalne pojęcie członkowie rodziny przez objęcie tym pojęciem osób niespokrewnionych, ale pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym i pełniące funkcje opiekuńcze, jak konkubinat lub opiekun faktyczny, jak też funkcjonalną wykładnię przesłanki: na których utrzymaniu pozostawała ta osoba przez objęcie tym pojęciem sytuacji współzależności ekonomicznej, niekoniecznie tylko formalnego utrzymania. Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że art. 136 ust. 1 ma na celu zagwarantowanie realizacji praw nabytych zmarłego oraz ochronę interesu osób mu najbliższych, które powinny otrzymać świadczenie, jeśli było już należne. Brak literalnego wymienienia danej osoby w treści przepisu nie powinien prowadzić do niezrealizowania świadczenia, jeśli osoba ta była rzeczywistym opiekunem lub domownikiem, poniosła ekonomiczny ciężar opieki, a przy tym znajduje się w sytuacji porównywalnej do wskazanej w przepisie. Należy bowiem mieć na uwadze, że art. 2 i art. 67 Konstytucji RP chronią zaufanie obywatela do państwa i prawa oraz prawo do zabezpieczenia społecznego. Wykładnia literalna, prowadząca do utraty uprawnienia, mimo zasadności tego uprawnienia, narusza te wartości. A przy tym należy zauważyć, że zbliżone rozwiązania w systemie ubezpieczeń społecznych (art. 78 - 79 ustawy emerytalnej) dopuszczają wypłatę świadczeń osobom niebędącym rodziną, ale ponoszącym koszty pogrzebu – a to przemawia za spójnością rozszerzenia art. 136. Skoro w art. 78–79 ustawodawca dopuszcza wypłatę świadczenia także na rzecz osób spoza kręgu „rodziny”, to systemowo uzasadnione jest przyjęcie podobnego mechanizmu w odniesieniu do art. 136 ustawy emerytalnej. W ten sposób chroniony jest interes bliskich zmarłego w sytuacji, gdy świadczenie było należne zmarłemu. Za takim rozumowaniem przemawia też zasada racjonalności ustawodawcy - skoro w przypadku zasiłku pogrzebowego uwzględnia się osoby faktycznie zaangażowane, to tym bardziej powinno to dotyczyć świadczenia, które zmarłemu już się należało. W konsekwencji, następuje eliminacja luki systemowej, zważywszy że brak literalnego uprawnienia do świadczenia osoby bliskiej, która faktycznie opiekowała się zmarłym lub pokryła wydatki, nie powinien skutkować bezzasadnym zatrzymaniem świadczenia przez państwo, a następnie przekazaniem do masy spadkowej. Za zastosowaniem wykładni funkcjonalnej przemawia wreszcie to, że art. 136 ust. 1 nie ma charakteru wyjątku ani przepisu represyjnego – jest to przepis o charakterze ochronnym i restytucyjnym , co uzasadnia dopuszczalność prezentowanego rozumowania. Niezależnie od powyższego poglądu prawnego, w okolicznościach przedmiotowej sprawy, w zakresie wyjaśnienia istotnej dla sprawy przesłanki zastosowania art. 136 ust. 1 ustawy emerytalnej, trafnie wskazał Sąd Okręgowy, iż pojęcie pozostawania na utrzymaniu ma ściśle materialne znaczenie, a miarą jego jest zapewnienie środków pieniężnych koniecznych do zaspokojenia usprawiedliwionych potrzeb osoby będącej na utrzymaniu. Trafnie przywołał, że w orzecznictwie ugruntował się również pogląd, iż świadczenie doraźnej pomocy, a nawet opieki nie wchodzi w zakres pojęcia pozostawanie na utrzymaniu . Pojęcie to bowiem ma ściśle materialne znaczenie, a miarą jego jest zapewnienie środków pieniężnych koniecznych do zaspokojenia usprawiedliwionych potrzeb osoby będącej na utrzymaniu. Świadczenie zwyczajowo przyjętej pomocy w postaci kupowania okresowo środków czystości, nie wyczerpuje pojęcia dostarczanie środków utrzymania . Mając na względzie powyższe w kontekście ustaleń pierwszoinstancyjnych, w przekonaniu Sądu drugiej instancji, brat odwołującej, co najmniej od roku 2019 - kiedy to doznał udaru i przestał chodzić, oraz zachorował na nowotwór – aż do śmierci pozostawał na utrzymaniu siostry, biorąc przy tym pod uwagę celowościowe i funkcjonalne ujęcie tej przesłanki z art. 136 ust. 1 ustawy emerytalnej. Brat odwołującej był od wielu lat człowiekiem schorowanym, utracił zdolność do samodzielnego zajmowania się gospodarstwem domowym i dbania o własne sprawy; nie opłacał rachunków, nie robił zakupów, nie przygotowywał sobie posiłków i nie dbał o czystość; przejawiał trudności w zakresie sygnalizowania potrzeb i ich zaspakajania. Nie był w stanie samodzielnie zadbać o elementarne sprawy życia. Niewątpliwie wymagał stałej opieki innych osób. Pełną opiekę zapewniała mu zatem siostra. Przez przeszło 6 lat odwołująca, z pomocą członków własnej rodziny, w pełnym zakresie opiekowała się schorowanym bratem, w tym ponosiła koszty zakupów pożywienia i opału. W znacznym zakresie poświęcała na tę opiekę własny czas i energię, które przecież mają wymierny walor finansowy. Niewątpliwie bez jej pomocy brat nie poradziłby sobie z utrzymaniem nie tylko domu, ale i własną codziennością. Gdyby siostra nie wykazała woli opiekowania się bratem, konieczne byłoby skorzystanie z odpłatnej pomocy, a doświadczenie życiowe wskazuje, że na tę pomoc brat ubezpieczonej nie mógłby sobie pozwolić ze względu na wysokość otrzymywanego świadczenia. W przekonaniu Sądu Apelacyjnego, stała i długotrwała opieka, jaką odwołująca bezspornie świadczyła na rzecz brata, wyczerpywała pojęcie ustawowej przesłanki pozostawania na utrzymaniu. Wartość opieki świadczonej przez siostrę na rzecz brata była bowiem niewspółmierna do wysokości jego należności z ubezpieczenia społecznego i bynajmniej nie była to okazjonalna pomoc na rzecz członka rodziny. Brat odwołującej był na utrzymaniu siostry, ponieważ jego własne dochody nie zaspokajały jego usprawiedliwionych i koniecznych potrzeb, a świadczenia ze strony siostry nie miały charakteru zwyczajowo przyjętej pomocy rodzinnej, lecz stałe i finansowo wymierne utrzymanie brata, rzecz jasna wliczając w to wartość osobistej pracy ubezpieczonej i jej własny czas poświęcony na te czynności. Sąd Apelacyjny nie podzielił zatem poglądu Sądu pierwszej instancji, że odwołująca nie wykazała, by regularnie łożyła na utrzymanie brata środki znacząco wyższe niż te, którymi sam dysponował. Takie stwierdzenie, co wynika z wyżej przedstawionego wywodu, pozostawało w oczywistej sprzeczności z ustaleniami sprawy. Ponadto, w odniesieniu do okoliczności sprawy zbyt formalistyczne, a przede wszystkim nieżyciowe było wymaganie procesowe, by osoba w zaawansowanym wieku, będąca również w trudnej sytuacji zdrowotnej, która przez lata dźwigała ciężar opieki nad swoim niezdolnym do samodzielnego egzystowania bratem, miała procesowy obowiązek gromadzenia dowodów w postaci paragonów, faktur, a to wyłącznie w celu udowodnienia stopnia swojego zaangażowania w opiekę nad bratem. Ustalenia sprawy jednoznacznie wskazują, że opieka nad bratem i zakres tej opieki były oczywiste. Choć wieloletnia, stała opieka nad bratem podyktowana była zapewne obowiązkiem moralnym, to wbrew ocenie Sądu Okręgowego opieka miała realny wymiar ekonomiczny. Żadną miarą trudu odwołującej się nie można było sprowadzić do sporadycznej i doraźnej pomocy członkowi rodziny, czy też uczestniczenia w utrzymaniu wspólnej nieruchomości, jak to uczynił Sąd Okręgowy. W tych okolicznościach sprawy, Sąd Apelacyjny uznał dopuszczalność zastosowania art. 136 ust. 1 ustawy emerytalnej i przyznania ubezpieczonej prawa do świadczenia niezrealizowanego przez brata. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 386 §1 k.p.c. , orzekając co do istoty sprawy, zmienił zaskarżony wyrok w całości i poprzedzającą go decyzję w ten sposób, że przyznał odwołującej prawo do wypłaty świadczenia po jej bracie, zmarłym w dniu 4 lipca 2024 r. SSA Jolanta Hawryszko

Szukaj innego orzeczenia

Cytuj tę stronę

Gotowy przypis do strony „Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, III AUa 474/24”:

Źródło: sady (cpdp.media/sady), na podstawie orzeczeń opublikowanych w SAOS i danych MS; stan danych na 13.10.2026. Strona: Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, III AUa 474/24.

Stały link:

https://cpdp.media/sady/orzeczenie/551502

Poprawki zapisujemy w dzienniku korekt.