wokanda

Orzeczenie z SAOS

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, III AUa 447/23

Data orzeczenia: 25 czerwca 2025.

To orzeczenie opublikowano w SAOS. Tekst pochodzi z SAOS, dane osobowe zakrył sąd. SAOS ma tylko część orzeczeń, więc nie zawsze znajdziesz tu całą sprawę.

Sąd
Sąd Apelacyjny w Szczecinie
Wydział
III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Data
25.06.2025
Rodzaj
wyrok
Sygnatura
III AUa 447/23
III — numer wydziału, AUa — rodzaj sprawy: apelacje w sprawach zus (sąd apelacyjny), 447 — numer kolejny sprawy w tym roku, 23 — rok, w którym sprawa wpłynęła (2023).
Repertorium
AUa: Apelacje w sprawach ZUS (sąd apelacyjny)
Czas sprawy
23,8 mies. to nasz szacunek: od roku 2023 z sygnatury do daty tego orzeczenia
Skład
Źródło
orzeczenie w SAOS

Apelacja lub zażalenie

Sąd wyższy rozpoznał w tym orzeczeniu apelację albo zażalenie od orzeczenia: Sąd Okręgowy w Koszalinie, IV U 536/22 z 2023-08-14. Nie mamy go w SAOS. Wynik dla zaskarżonego orzeczenia: utrzymane.

Zmiana albo uchylenie orzeczenia nie dowodzi błędu sądu. Brak wpisu nie znaczy, że orzeczenia nie zaskarżono: SAOS ma tylko część orzeczeń. Jak to liczymy

Przepisy przywołane w orzeczeniu

SAOS wylicza przepisy, które sąd przywołał w orzeczeniu. To nie musi być zarzut ani podstawa skazania.

Tekst orzeczenia

Pokaż pełny tekst (75 784 znaki)
Sygn. akt III AUa 447/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 czerwca 2025 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia Barbara Białecka po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 25 czerwca 2025 r. w S. sprawy A. G. (1) , A. G. (2) przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. o ubezpieczenie społeczne na skutek apelacji płatnika składek i ubezpieczonej od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie z dnia 14 sierpnia 2023 r., sygn. akt IV U 536/22 1. oddala apelację, 2. zasądza od A. G. (1) i A. G. (2) na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. kwoty po 270 (dwieście siedemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym wraz z ustawowymi odsetkami należnymi za czas od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia o kosztach, do dnia zapłaty. Barbara Białecka Sygn. akt III AUa 447/23 UZASADNIENIE Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. decyzją z dnia 7 lipca 2022 r. nr (...) stwierdził, że A. G. (1) jako pracownik u płatnika składek A. G. (2) nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu od dnia 15 lipca 2016 r. W uzasadnieniu decyzji przedstawiono okoliczności i ustalenia, stanowiące według organu podstawy do wydania zaskarżonej decyzji. Od powyższej decyzji odwołanie złożyli A. G. (1) oraz A. G. (2) i wnieśli o zmianę zaskarżonej decyzji poprzez uznanie, że A. G. (1) jako pracownik płatnika podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym od 15 lipca 2016 r. oraz o zasądzenie od ZUS kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych prawem. Organ rentowy w odpowiedzi na odwołanie wniósł o jego oddalenie oraz o zasądzenie od płatnika i ubezpieczonej zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych prawem. Sąd Okręgowy w Koszalinie IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 14 sierpnia 2023 r. oddalił odwołania oraz zasądził od ubezpieczonej A. G. (1) i płatnika A. G. (2) na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. kwotę po 180,00 zł (sto osiemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Sąd Okręgowy ustalił, że A. G. (2) z zawodu jest rybakiem. Jest ojcem A. G. (1) . Pochodzi z rodziny rybaków, jego ojciec również wykonywał ten zawód. Od 1995 prowadzi własną działalność gospodarczą. Na początku zatrudniał 4 osoby, wraz z żoną prowadził jednocześnie sklep rybny. Sprzedawał ryby ze swojego połowu, żona przygotowywała filety, tusze. Z chwilą wejścia do Unii Europejskiej, pojawiły się szanse na modernizację floty rybackiej. A. G. (2) namawiał córkę, by przejęła po nim prowadzenie firmy. Miała ku temu mieć doświadczenie teoretyczne, z uwagi na pracę w organach Unii Europejskiej w Komisji Rybołówstwa. A. G. (2) miał się udać na emeryturę, ale ostatecznie nie zdecydował się na taki krok. Nigdy nie zatrudniał pracowników na stanowiskach biurowych i administracyjnych. W prowadzeniu działalności pomagała mu również żona i młodsza córka. Płatnik składek nie zajmował się sprawami biurowymi, odpowiadał za płace i przelewy wynagrodzeń. Płatnik składek zatrudniał kilka osób na podstawie umowy o pracę. Przed 2014 r. nie zatrudniał nikogo na stanowisku asystenta, doradcy, reprezentanta firmy. W następujących latach osiągnął przychody:  2016 r. – przychód: 821.831,05 zł, koszty uzyskania przychodu 678.661,85 zł, dochód w kwocie 143.169,20 zł.  2017 r. - przychód: 777.237,87 zł, koszty uzyskania przychodu 887.273,85 zł, strata w kwocie 110.035, 98 zł.  2018 r. – przychód: 1.110.710,66 zł, koszty uzyskania przychodu 1.005,676,54 zł, dochód w kwocie 105.034,12 zł.  2019 r. – przychód: 957.313,42 zł, koszty uzyskania przychodu 986.599,96 zł, strata w kwocie 29.286,54 zł.  2020 r. - przychód: 1.268.687,27 zł, koszty uzyskania przychodu 1.144,842,93 zł, dochód w kwocie 123.844,34 zł.  2021 r. - przychód: 934. 720,14 zł, koszty uzyskania przychodu 946.401,49 zł, strata w kwocie 11.681,35 zł.  2022 r. – przychód : 826.097,10 zł, koszty uzyskania przychodu 915.186,60 zł, strata w kwocie 89.089, 50 zł. A. G. (1) urodziła się (...) w K. . W sierpniu 2010 r. ubezpieczona ukończyła kurs ze znajomości języka angielskiego na poziomie wyżej zaawansowanym. Studiowała prawo przez 4 lata. Odbywała staż w organach Unii Europejskiej w jednostkach związanych z rybołówstwem. W dniu 17 listopada 2014 r. A. G. (1) podpisała ze swoim ojcem umowę o pracę na czas nieokreślony na stanowisku: asystent, doradca, reprezentant firmy w pełnym wymiarze czasu pracy za wynagrodzeniem w kwocie 5.000 zł brutto. Miejsce wykonywanie pracy określono na cały kraj i kraje Unii Europejskiej. Ubezpieczona podała wówczas, że mieszka w K. , przy ulicy (...) . Do zakresu obowiązków jako pracownika miało należeć: przeglądanie korespondencji zwykłej oraz elektronicznej wpływającej do pracodawcy, analiza otrzymywanych wiadomości w formie elektronicznej, przekazywanie o nich informacji pracodawcy, przygotowywanie w razie potrzeby projektu stanowisk na przesłane wiadomości, rozmowy telefoniczne z kontrahentami i klientami pracodawcy, wykonywanie zaopatrzenia na jednostkę pływającą w razie potrzeby pracodawcy, doradztwo na rzecz pracodawcy z zakresu dofinansowań unijnych z programu operacyjnego „Zrównoważony rozwój sektora rybołówstwa i nadbrzeżnych obszarów rybackich 2007-2013”, doradztwo na rzecz pracodawcy z zakresu dofinansowań unijnych z programu operacyjnego „Rybactwo i Morze”, w tym dotyczących konkurencyjnego wyboru wykonawców, doradztwo merytoryczne w zakresie przygotowywania, wypełniania wniosków o dofinansowanie i wniosków o płatność w ramach dofinansowań unijnych. Ubezpieczona podpisała kartę szkolenia wstępnego w dziedzinie bhp i przeprowadzenie instruktażu ogólnego i stanowiskowego. Podpisała oświadczenie o przekazywaniu zaliczek na podatek dochodowy. Otrzymała zaświadczenie lekarskie o braku przeciwwskazań zdrowotnych do podjęcia pracy na stanowisku asystenta, doradcy, przedstawiciela. Ważność badań lekarskich została określona do 2 listopada 2017 r., kiedy to wyznaczono termin kolejnego okresowego badania lekarskiego. Imię i nazwisko ubezpieczonej było odnotowywane na liście płac. Odbiór wynagrodzenia miał następować w gotówce. W dniu 12 stycznia 2022 r., 11 lutego 2022 r., 16 marca 2022 r. płatnik przelał na konto ubezpieczonej odpowiednio kwoty kolejno 1.346,16 zł, 4.167,00 zł, 460,80 zł. Od 17 lipca 2015 r. do 14 lipca 2016 r. ubezpieczona korzystała z urlopu macierzyńskiego. Od 15 lipca 2016 r. do 1 sierpnia 2016 r. miała korzystać z urlopu wypoczynkowego. W dniu 11 lipca 2016 r. zwróciła się o udzielenie jej urlopu wychowawczego na okres od 2 sierpnia 2016 r. do 26 lipca 2017 r. W dniu 20 czerwca 2017 r. ubezpieczona poinformowała, że chce zrezygnować z urlopu wychowawczego i chciałaby podjąć pracę od 27 lipca 2017 r. W dniu 4 kwietnia 2018 r. ubezpieczona złożyła wniosek o urlop macierzyński od 4 kwietnia 2018 r. do 21 sierpnia 2018 r. oraz urlopu rodzicielskiego od 22 sierpnia 2018 r. do 2 kwietnia 2019 r. W dniu 2 kwietnia 2019 r. na okres do 3 kwietnia 2019 r. ubezpieczona złożyła wniosek o urlop bezpłatny. Od 3 kwietnia 2019 r. do 13 maja 2019 r. ubezpieczona miała korzystać z urlopu wypoczynkowego. W dniu 5 kwietnia 2019 r. ubezpieczona złożyła wniosek o udzielenie jej urlopu wychowawczego na okres od 1 czerwca 2019 r. do 26 marca 2020 r. Pismem opatrzonym datą 27 marca 2020 r., ubezpieczonej polecono wykonywanie pracy zdalnej. W dniu 24 czerwca 2020 r. A. G. (1) złożyła wniosek o udzielenie jej urlopu wychowawczego na okres od 27 lipca 2020 r. do 21 grudnia 2021 r. celem zapewnienia osobistej opieki nad dzieckiem D. G. . Ubezpieczona sporządziła pismo z datą 5 października 2020 r., informujące, że wraca do pracy z dniem 22 grudnia 2020 r. Od 23 grudnia 2021 r. do 27 marca 2022 r. korzystała ze zwolnienia lekarskiego. W dniu 28 marca 2022 r. ubezpieczona podpisała wniosek o udzielenie jej urlopu macierzyńskiego od 28 marca 2022 r. do 26 marca 2023 r. w związku z urodzeniem dziecka M. G. . W dniu 17 marca 2023 r. ubezpieczoną zwróciła się z prośbą o przyjęcie jej do pracy po urlopie macierzyńskim. Od 27 marca 2023 r. do 4 maja 2023 r. ubezpieczona miała korzystać z urlopu wypoczynkowego w wymiarze 26 dni. Podczas nieobecności ubezpieczonej, zadania przejęła żona płatnika składek, pomagała również płatnikowi młodsza córka. Płatnik zatrudniał pozostałych pracowników - rybaków najczęściej za minimalnym wynagrodzeniem za pracę. W marcu 2015 r. ZUS prowadził postępowanie wyjaśniające w sprawie ustalenia obowiązku podlegania ubezpieczeniom społecznym A. G. (1) z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę przez A. G. (2) w okresie od 17 listopada 2014 r. W trakcie postępowania wyjaśniającego zgromadzono dokumenty i odebrano wyjaśnienia świadków. A. G. (2) oświadczył wówczas, że do zatrudnienia przekonała go trudna sytuacja ekonomiczna firmy, wynikająca ze straty za 2014 r. w wysokości 40.000 zł. Stanął on przed dylematem likwidacji firmy lub zatrudnieniem osoby, która pomoże mu wyprowadzić firmę z tej trudnej sytuacji. Wyjaśnił, że jego córka ma wykształcenie wyższe i pracowała wcześniej w parlamencie europejskim przy Komisji ds. Rybołówstwa. Nie przeprowadził rekrutacji. Podał, iż córka jest zameldowana w K. u swojej siostry, miejscem zamieszkania jest jej dom rodzinny w G. , przy ulicy (...) . Ubezpieczona w dniu 2 kwietnia 2015 r. oświadczyła, że jest zatrudniona na stanowisku asystenta, doradcy, reprezentanta firmy. W K. jest jej adres zameldowania, a zamieszkania jest w domu rodzinnym w G. . Wskazała, że w związku z powyższym wykonywała powierzoną jej pracę bez pokonywania wskazanej odległości. Świadczyła pracę w nienormowanym czasie pracy. W wyniku przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego, ZUS pismem z dnia 27 kwietnia 2015 r. potwierdził, że A. G. (1) podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym od 17 listopada 2014 r. na podstawie umowy o pracę. W dniu 13 sierpnia 2020 r. ubezpieczona rozpoczęła prowadzenie działalności gospodarczej w K. , przy ulicy (...) pod nazwą (...) A. G. (1) . Przedmiotem prowadzonej działalności miało być udzielanie usług z zakresu opieki zdrowotnej. W dniu 1 września 2020 r. działalność została zawieszona, co odnotowano w rejestrze. Taki stan ma miejsce do chwili obecnej. Zakład przeprowadził analizę dokumentów rozliczeniowych, z których wynikało, że A. G. (1) została zgłoszona przez swojego ojca A. G. (2) jako pracownik na podstawie umowy o pracę od 17 listopada 2014 r. w okresach:  od 27 stycznia 2015 r. do 17 lipca 2015 r., od 27 lipca 2017 r. do 31 marca 2018 r., od 23 grudnia 2021 r. do 27 marca 2022 r. posiadała wystawione zwolnienia lekarskie,  od 1 czerwca 2020 r. do 30 czerwca 2020 r. przebywała na zasiłku opiekuńczym,  od 17 lipca 2015 r. do 14 lipca 2016 r., od 4 kwietnia 2018 r. do 2 kwietnia 2019 r., od 28 marca 2022 r. korzystała i korzysta z zasiłku macierzyńskiego - w dniu (...) urodziła dziecko, przebywając na terytorium Niemiec w miejscowości P. .  od 2 sierpnia 2016 r. do 26 lipca 2017 r., od 1 czerwca 2019 r. do 29 lutego 2020 r., od 27 lipca 2020 r. do 21 grudnia 2021 r. przebywała na urlopie wychowawczym. W związku z powyższą analizą, Zakład w dniu 17 maja 2022 r. wszczął postępowanie administracyjne w sprawie ustalenia obowiązku podlegania ubezpieczeniom społecznym i wysokości podstaw wymiaru składki na wskazane ubezpieczenia A. G. (1) z tytułu zatrudnienia na umowę o pracę przez płatnika A. G. (2) od 15 lipca 2016 r. W dniu 3 czerwca 2022 r. ZUS zakończył postępowanie administracyjne w tej sprawie. W konsekwencji, decyzją z dnia 7 lipca 2022 r. stwierdził, że A. G. (1) jako pracownik u płatnika składek A. G. (2) nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu od dnia 15 lipca 2016 r. W ocenie Sądu Okręgowego odwołanie ubezpieczonej i płatnika składek nie zasługiwało na uwzględnienie. Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że przedmiotem postępowania było rozstrzygnięcie, czy A. G. (1) podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym jako osoba wykonująca pracę na rzecz płatnika składek od dnia 15 lipca 2016 r. Organ rentowy zakwestionował bowiem tę okoliczność, a jak wynikało z uzasadnienia zaskarżonej decyzji przyjął, że tytuł do objęcia takim ubezpieczeniem nie istniał od tej daty, a to wobec tego, iż przedstawiona umowa o pracę miała charakter pozorny – w rzeczywistości nie była realizowana w reżimie stosunku pracy, a tym samym na podstawie art. 83 § 1 k.c. była nieważna. W związku z powyższym Sąd Okręgowy wyjaśnił, że przedmiotowe postępowanie sądowe zostało zatem ukierunkowane na ocenę, czy płatnik składek i ubezpieczona jako strony umowy o pracę, rzeczywiście realizowali stosunek pracy od tej daty. Tytułem do ubezpieczeń jest bowiem nie samo formalne zawarcie umowy, którą strony określiły jako umowę o pracę, ale jej wykonywanie – realizowanie w określonym reżimie prawnym. Mając powyższe na uwadze, Sąd meriti wyjaśnił, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego przepis art. 83 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych obok art. 86 tej ustawy i art. 58 k.c. stanowią podstawę prawa do weryfikacji tytułu ubezpieczenia przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Zasada swobody umów nie jest nieograniczona nawet na gruncie prawa cywilnego (co bezpośrednio wynika art. 353 1 k.c. ). Ubezpieczenia społeczne nie stanowią regulacji samodzielnej, lecz są pochodne ( ex lege ) od tytułów ubezpieczenia, a wśród nich od podstaw zatrudnienia (pracowniczych i cywilnych). Funkcja Zakładu Ubezpieczeń Społecznych byłaby ułomna, gdyby przyjąć założenie, że Zakład nie ma prawa weryfikowania tytułu zatrudnienia i w konsekwencji podlegania ubezpieczeniom społecznym ( tak ostatnio np. postanowienie SN z 24.11.2020 r. II UK 355/19). Zgodnie z treścią art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych , obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są pracownikami. Z kolei przepisy art. 11 ust. 1 i art. 12 ust. 1 tej ustawy, wprowadzają obowiązek, w odniesieniu do pracowników, ubezpieczenia chorobowego i wypadkowego. Stosownie do treści art. 22 § 1 k.p. przez nawiązanie stosunku pracy, pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Treścią stosunku pracy jest obowiązek osobistego wykonywania pracy określonego rodzaju przez pracownika pod kierownictwem, na rzecz i na ryzyko pracodawcy oraz obowiązek pracodawcy zatrudniania pracownika przy umówionej pracy i wypłacania mu wynagrodzenia za pracę. W stosunku tym pracownik jest zobowiązany do świadczenia pracy określonego rodzaju, w sposób podporządkowany kierowniczej roli pracodawcy. Obowiązkiem pracodawcy jest zaś wypłacanie pracownikowi wynagrodzenia za pracę. Stosunek pracy jest dobrowolnym stosunkiem prawnym o charakterze zobowiązaniowym, zachodzącym między dwoma podmiotami, z których jeden, zwany pracownikiem, obowiązany jest świadczyć osobiście i w sposób ciągły, powtarzający się, na rzecz i pod kierownictwem drugiego podmiotu, zwanego pracodawcą, pracę określonego rodzaju oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca zatrudniać pracownika za wynagrodzeniem (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2009 r., sygn. akt III PK 39/09). Podkreślić należy, że dla nawiązania stosunku pracy podstawowe, konstrukcyjne znaczenie ma podporządkowanie pracownicze. Dla stwierdzenia, że występuje ono w treści stosunku prawnego z reguły wskazuje się na takie elementy, jak: określony czas pracy i miejsce wykonywania czynności oraz ich wykonywanie pod nadzorem kierownika. Świadcząc umowę o pracę pracownik jest podporządkowany pracodawcy, co do czasu, miejsca i sposobu jej wykonywania. Stosunek pracy jest stosunkiem zobowiązaniowym uzewnętrzniającym wolę umawiających się stron. Po stronie pracownika musi istnieć chęć świadczenia pracy oraz możliwość jej świadczenia, a po stronie pracodawcy potrzeba zatrudnienia i korzystania z tej pracy za wynagrodzeniem (wyrok SA w Gdańsku z dnia 21.01.2015r w sprawie III AUa 445/14). Sąd Okręgowy wskazał, iż bezsprzecznie pomiędzy płatnikiem a ubezpieczoną doszło do sporządzenia pisemnej umowy o pracę na czas nieokreślony. Ubezpieczona nie podpisywała jednak list obecności w pracy. Jej wynagrodzenie było rzekomo przekazywane gotówką, ale zdaniem Sądu brak jest na to przekonywujących dowodów. Nie było ono przelewane za pomocą konta bankowego, co zaczęto czynić dopiero w 2022 r. Postępowanie dowodowe ujawniło również rozbieżności w dokumentacji i stanem rzeczywistym, o czym mowa będzie dalej. Sąd meriti zwrócił uwagę na fakt, iż w orzecznictwie podkreśla się, że o tym, czy strony istotnie nawiązały stosunek pracy, stanowiący tytuł ubezpieczeń społecznych, nie decyduje samo formalne zawarcie umowy o pracę, wypłata wynagrodzenia, przystąpienie do ubezpieczenia i opłacenie składki, wystawienie świadectwa pracy, ale faktyczne i rzeczywiste realizowanie elementów charakterystycznych dla stosunku pracy, a wynikających z art. 22 § 1 k.p. Istotne więc jest, aby stosunek pracy zrealizował się przez wykonywanie zatrudnienia o cechach pracowniczych (por. wyrok SA w Szczecinie z dnia 27 września 2016r, III AUa 7/16, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 6 marca 2014 r., sygn. akt III AUa 997/13, wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 27 marca 2014 r., sygn. akt III AUa 923/13, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 13 listopada 2013 r., sygn. akt III AUa 358/13). Do objęcia pracowniczym ubezpieczeniem społecznym nie może dojść wówczas, gdy zgłoszenie do tego ubezpieczenia dotyczy osoby, która nie jest pracownikiem, przez co rozumieć należy sytuacje, w których praca w ogóle nie jest świadczona albo jest wykonywana, lecz w ramach innego stosunku prawnego niż stosunek pracy, albo gdy są jedynie pozorowane czynności pracownika (wyrok SN z dnia 18.05.2006 r., III UK 32/06). Stanowisko to jest tym bardziej uzasadnione, jeżeli zarzuca się, że strony zawarły umowę o pracę dla pozoru, a zatem nie w celu rzeczywistego świadczenia pracy, lecz np. w celu uzyskania określonych świadczeń z ubezpieczenia społecznego w najbliższym czasie lub na przyszłość. Złożenie oświadczenia woli dla pozoru ( art. 83 § 1 k.c. ) oznacza, że osoba składająca oświadczenie nie chce, aby powstały jego skutki prawne, jakie zwykle prawo łączy ze składanym przez nią oświadczeniem. W przypadku pozorności umowy o pracę, a więc czynności prawnej dwustronnej, gdzie oświadczenia woli składają obie strony, zamiarem stron nie jest więc faktyczne nawiązanie stosunku pracy, a w konsekwencji jej wykonywanie. Dla ustalenia, iż umowa nie jest pozorna nie wystarczy sporządzenie umowy o pracę i stosownej dokumentacji oraz opłacanie składek na ubezpieczenie społeczne za osobę zgłoszoną do ubezpieczenia. Istotą zawarcia umowy dla pozoru jest bowiem właśnie wprowadzenie innych podmiotów w błąd co do tego, że umowa została zawarta. W przypadku pozorności umowy o pracę chodzi przede wszystkim o wprowadzenie w błąd Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Naturalnym więc jest, że strony przede wszystkim dbają o to, by były niezbędne dokumenty potwierdzające tę okoliczność. Tak więc poza formalnymi warunkami zawarcia umowy, badać należy przede wszystkim fakt, czy była ona w rzeczywistości wykonywana w ramach stosunku pracy (wyrok SA w Gdańsku z 20.02.2013 r. III AUa 1197/12). Do ustalenia, że doszło do powstania pomiędzy stronami stosunku pracy konieczne zatem jest ustalenie, że strony miały zamiar wykonywać obowiązki stron stosunku pracy i to czyniły. Tymczasem przeprowadzone postępowanie dowodowe nie pozwoliło na przyjęcie, iż ubezpieczona rzeczywiście wykonywała pracę na rzecz płatnika składek w oparciu o umowę o pracę w rozumieniu art. 22 §1 k.p. od 15 lipca 2016 r. Sąd Okręgowy przy tym podkreślił, że u źródła każdej umowy o pracę leży przyczyna w postaci uzasadnionej przesłankami ekonomiczno - organizacyjnymi konieczności pozyskania pracownika do wykonywania prac zakreślonych przedmiotem działalności gospodarczej pracodawcy. Pracodawca kieruje się własną potrzebą gospodarczą i przy prawidłowym, ważnym stosunku pracy wyłącznie ta potrzeba jest sprawczym czynnikiem zatrudnienia. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie stwierdzono, że przy ocenie pozorności umowy o pracę racjonalność zatrudnienia, potrzeba zatrudnienia pracownika są przesłankami istotnymi dla oceny ważności umowy (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z 2 lutego 2002 r., II UKN 359/99, OSNAPiUS Nr 13, poz. 447, z 17 marca 1997 r., II UKN 568/97, OSNAPiUS z 1999 r. Nr 5, poz. 18 oraz z 4 lutego 2000 r., II UKN 362/99, OSNAPiUS 2001 r. Nr 13, poz. 449). Zdaniem Sądu Okręgowego w przedmiotowej sprawie taka potrzeba realnie nie wystąpiła, co wykazały następujące fakty i ustalenia Sądu. Przed podpisaniem umowy o pracę płatnik nie zatrudniał żadnej osoby na stanowisku pracy zajmującym się pracą biurową, zarządzeniem administracyjnym u płatnika składek. Zajmowali się tym wszyscy członkowie rodziny. Nie został zatrudniony żaden inny pracownik na czas nieobecności ubezpieczonej, która ma wymiar olbrzymi ponieważ trwa ponad kilka lat z niewielkimi przerwami. Sąd Okręgowy uznał, że żaden racjonalny pracodawca nie utworzyłby nowego stanowiska pracy, jeżeli wiedziałby, że nie będzie korzystał z pracy nowego pracownika. Płatnik w niniejszej sprawie miał jednak świadomość, że koszty zatrudnienia będą w zasadzie znikome z uwagi na to, że ubezpieczona korzystała ze świadczeń z ubezpieczenia chorobowego. Za irracjonalne zdaniem Sądu Okręgowego, w świetle potrzeb gospodarczych płatnika jako pracodawcy, należy uznać działanie polegające na utworzeniu stanowiska pracy, które rzekomo miało być bardzo potrzebne, a następnie pozwalanie by nie korzystać z pracy i możliwości danego pracownika. Uwadze Sądu Okręgowego nie uszło również, że wysokość wynagrodzenia ubezpieczonej odbiegała znacznie od wynagrodzeń proponowanych innym pracownikom. W ocenie Sądu pierwszej instancji takie powiązanie rodzinne opisane powyżej sprzyjało instrumentalnemu wykorzystaniu stosunku pracy dla stworzenia dla osoby bliskiej, A. G. (1) tytułu do ubezpieczeń społecznych. Sąd Okręgowy zauważył, że oczywiście taka intencja sama w sobie nie powoduje nieważności stosunku pracy, o ile spełnione są jego konstytutywne cechy, a zatem rzeczywista potrzeba zatrudnienia pracownika i następnie świadczenie przez niego pracy w reżimie stosunku pracy, w określonym czasie, miejscu pod kierunkiem pracodawcy. Powiązania rodzinne stron umowy o pracę zdaniem Sądu meriti dawały dodatkową sposobność upozorowania stosunku pracy, np. w zakresie wypłaty wynagrodzenia za pracę, tym bardziej, że w tej sprawie nie było w zasadzie obiektywnych potwierdzeń jego wypłat, na co miało wpływ wskazanie w dokumentach, że wynagrodzenie wypłacano gotówką. Dopiero kilka przelewów w roku 2022 zostało dokonanych za pomocą bankowości elektronicznej. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na fakt, iż taki stan rzeczy wymagał dokonania oceny materiału dowodowego z daleko idącą ostrożnością, ale co istotniejsze od płatnika i ubezpieczonej, szczególnie przekonującego, obiektywnego wykazania, że praca rzeczywiście była świadczona, co należy podkreślić w reżimie stosunku pracy, a nie zarysowanej w tle pomocy rodzinnej. Wobec powyższego, Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na tezy sformułowane w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 21 kwietnia 2004 r. w sprawie II UK 314/03, w którym to Sąd ten stwierdził m.in., że brak formalnych przeciwwskazań do zatrudniania osób bliskich w ramach stosunku pracy ( art. 8 ust. 1 i 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych ) nie wyklucza jednak kompetencji organu ubezpieczeń społecznych do weryfikowania deklarowanego tytułu ubezpieczenia społecznego (art. 68 pkt 1 i 2 tej ustawy), zwłaszcza gdy ustalenie to dotyczy osoby bliskiej, dla której pracodawca tworzy stanowisko pracy z godziwym wynagrodzeniem, wpływającym (poprzez należne składki) na wysokość świadczeń z pracowniczego ubezpieczenia społecznego, z których wnioskodawczyni zamierzała korzystać po stosunkowo krótkim okresie od zawarcia umowy o pracę. W świetle powyższego Sąd pierwszej instancji zauważył, że rzeczywisty charakter pracowniczego zatrudnienia osób bliskich pracodawcy wymaga nie tylko stwierdzenia braku formalnych zakazów do ich zatrudniania w ramach stosunku pracy, ale rygorystycznych ustaleń i przekonującej oceny, że zostały spełnione formalne i realne warunki do podjęcia zatrudnienia, a następnie miało miejsce rzeczywiste wykonywanie przez osobę bliską obowiązków o cechach charakteryzujących stosunek pracy wywołujących zobowiązanie pracownicze. Jest to niezbędne dla wyeliminowania z obrotu prawnego zachowań osób bliskich zmierzających do obejścia lub nadużycia prawa do korzystniejszego tytułu i świadczeń z ubezpieczenia społecznego. W sytuacji, gdy między zawarciem umowy nazwanej umową o pracę, a faktycznym zaprzestaniem wykonywania pracy w związku z niezdolnością do niej minął krótki okres usprawiedliwione jest stwierdzenie, że umowa taka dotknięta byłą pozornością, a nadto nie może korzystać z ochrony, skoro w istocie zmierzała do obejścia prawa. W ocenie Sądu Okręgowego przeprowadzone postępowanie dowodowe nie potwierdziło słuszności stanowiska procesowego odwołujących się. U płatnika składek nie istniała w ogóle potrzeba gospodarcza zatrudniania pracownika na podstawie umowy o pracę w pełnym wymiarze czasu pracy. W okresach długotrwałej nieobecności ubezpieczonej, nikt nie został zatrudniony w celu jej rzekomego zastępowania. Jej czynności mieli przejąć rodzice oraz młodsza siostra. Sąd ten jednocześnie zauważył, że przedstawienie dorobku „pracowniczego” w postaci jednej płyty CD oraz kilku wiadomości e-mail za okres kilku lat nie świadczy, że strony realizowały stosunek pracy w pełnym wymiarze czasu pracy. Ubezpieczona zatrudniona na tak szeroko zakreślonym stanowisku powinna być w stanie przedstawić takich dokumentów zdecydowanie więcej. Za niewiarygodne zdaniem tego Sądu należało uznać również twierdzenia stron o rzekomym podporządkowaniu ubezpieczonej. Nie zostało udokumentowane i uwiarygodnione w jaki sposób płatnik weryfikował pracę ubezpieczonej. Postępowanie dowodowe ujawniło również następujące wątpliwości. W odwołaniu wskazywano, że ubezpieczona w Niemczech przebywała w trakcie urodzenia dziecka i bezpłatnego urlopu wychowawczego, zaś w toku postępowania sądowego zeznawała, że tylko poród i połóg miały tam miejsce. Zarówno płatnik, jak i ubezpieczona, nie brali w swoich zeznaniach pod uwagę tego, że korzystając z urlopów macierzyńskich, ubezpieczona brała urlopy wypoczynkowe. Zdaniem Sądu Okręgowego ustalić należało, że sporadyczne kontakty z A. W. miały mieć miejsce podczas urlopu, który trwał do 13 maja 2019 r. (k.75,24). Kolejne wnioski wynikają z pisma ubezpieczonej z dnia 27 lipca 2017 r. (k.80), którym jednocześnie ubezpieczona wyraża wolę powrotu z urlopu wychowawczego, a jednocześnie od tego dnia jest na zwolnieniu lekarskim. Co więcej treść wypełnionych wniosków i kart urlopowych, (k. 81-82) pokrywa się z okresami urlopu wychowawczego i zwolnienia lekarskiego. Ubezpieczona twierdziła, że chodziła do portu, gdy była modernizacja (do stoczni), ale jak wynika z dokumentacji, żadnej jesieni nie pracowała. Świadkowie zeznający w sprawie to byli, bądź obecni pracownicy płatnika składek, stąd w ocenie Sądu Okręgowego ich zeznania trudno uznać za całkowicie bezstronne. Nadto Sąd ten zauważył, iż świadkowie nie pamiętali dat, nie mieli dokładnej wiedzy o pracy ubezpieczonej. Poza tym przykładowo zeznawali: „nie zauważyłem, aby pani A. przebywała na długotrwałych zwolnieniach lekarskich” (śwd. Z. L. ). Zdaniem Sądu Okręgowego wydaje się zadziwiające, że świadek nie wie o zwolnieniach lekarskich i nieobecności osoby, która miała przez kilka lat pracować i pomagać w zarządzaniu przedsiębiorstwem płatnika składek, a jej nieobecność była dość permanentna. Sąd ten uznał, że nie jest możliwe by takich rzeczy nie zauważyć. Z kolei świadek S. S. nie pamiętał, kiedy ubezpieczona pracowała, ani na jakim stanowisku została zatrudniona. Sąd Okręgowy uznał zatem, że w realiach małego zakładu pracy wydaje się to niemożliwe, aby takich rzeczy nie wiedzieć. Te rozbieżności podważały natomiast wiarygodność twierdzeń odwołujących się od zaskarżonej decyzji. Sąd pierwszej instancji zwrócił uwagę na to, że kontroli sądowej nie podlegał okres poprzedzający datę wskazaną w decyzji ZUS. Ubezpieczona natomiast głównie zeznawała o tym właśnie okresie, którego ZUS nie kwestionuje. W ocenie Sądu Okręgowego praca w tamtym okresie, przygotowanie i zebranie materiałów i dokumentów niezbędnych do składania wniosków unijnych, jest bezsporne. Ubezpieczona często wracała w zeznaniach, iż dalszy ciąg pracy był kontynuacją poprzednich (z 2014 roku) założeń. Według Sądu Okręgowego niewątpliwie tak jest, jednakże ubezpieczona winna wykazać, iż później po 15 lipca 2016 roku faktycznie wykonywała pracę, a na tę okoliczność dowodów – zdaniem Sądu Okręgowego – w sprawie brak. Jednocześnie Sąd Okręgowy wskazał, że brak jest podstaw również do przyjęcia, że jako pracownik wykonywała pracę w biurze w G. . Okoliczność, że wcześniej, początkowy okres zatrudnienia podlegał już kontroli ZUS nie ma znaczenia, ponieważ spór dotyczy innego okresu, a ponadto Zakład ma możliwość badania wstecznie zgłoszeń do ubezpieczeń społecznych, podstaw wymiaru składki na te ubezpieczenia. W ocenie Sądu Okręgowego słusznie również wskazywał ZUS na fakt nie przedstawienia kontrolnych orzeczeń lekarskich o braku przeciwwskazań do pracy. Odwołująca przed rozpoczęciem urlopów macierzyńskich była niezdolna do pracy z powodu choroby trwającej powyżej 30 dni. Jak stanowi art. 229 § 2 k.p. powrót do pracy po urlopie macierzyńskim poprzedzonym okresem niezdolności do pracy trwającym ponad 30 dni, musi być poprzedzony badaniami kontrolnymi. Podsumowując, Sąd Okręgowy uznał, że przy okolicznościach wskazujących na instrumentalne wykorzystanie wykreowanego pomiędzy osobami bliskimi stosunku pracy, brak było przekonujących i obiektywnych dowodów jego rzeczywistej realizacji, w zakresie wykraczającym poza doraźną pomoc rodzinną, czy czynności wykonywane w razie potrzeby, w oparciu o relację cywilno-prawną. Sąd Okręgowy tytułem przypomnienia zauważył, że przepisy art. 6 ust. 1 pkt 1, a także art. 11 ust. 1 i art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. Nr 137, poz. 887 ze zm.) dotyczą obowiązkowego ubezpieczenia emerytalnego, rentowych, chorobowego i wypadkowego pracowników, czyli osób rzeczywiście zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, a nie tych, które tylko zawarły umowę o pracę. W związku z tym, Sąd meriti powtórzył tezę z utrwalonego orzecznictwa SN, że do objęcia pracowniczym ubezpieczeniem społecznym nie może dojść wówczas, gdy zgłoszenie do tego ubezpieczenia dotyczy osoby, która nie jest pracownikiem, przez co rozumieć należy sytuacje, w których praca w ogóle nie jest świadczona, albo jest wykonywana, lecz w ramach innego stosunku prawnego niż stosunek pracy, albo gdy są jedynie pozorowane czynności pracownika. W tych przypadkach zgłoszenie do pracowniczego ubezpieczenia społecznego następuje bowiem jedynie pod pozorem zatrudnienia (wyrok SN z dnia 18.05.2006r, III UK 32/06). Sąd Okręgowy uznał więc, że skoro nie zostało wykazane, że pomiędzy płatnikiem a ubezpieczoną był realizowany w spornym okresie stosunek pracy, to tym samym nie zaistniał związany z nim tytuł do ubezpieczeń społecznych. W konsekwencji Sąd pierwszej instancji uznał zaskarżoną decyzję organu rentowego za uzasadnioną i prawidłową, co skutkowało oddaleniem wniesionego od niej odwołania. Z powyższym rozstrzygnięciem nie zgodził się płatnik oraz ubezpieczona, którzy zaskarżając przedmiotowy wyrok w całości, zarzucili: 1. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na treść orzeczenia i doprowadziło do błędnego przyjęcia przez Sąd pierwszej instancji, iż A. G. (1) nie podlega ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu od dnia 15 lipca 2016 r., a mianowicie naruszenie art. 233 §1 k.p.c. poprzez: a) wyprowadzenie z zebranego materiału dowodowego wniosków nieprawidłowych pod względem logicznym oraz sprzecznych z obiektywnym i powszechnym doświadczeniem życiowym, jakoby ubezpieczona powinna wykazać, iż później po 15 lipca 2016 roku faktycznie wykonywała pracę, nie zaś wcześniej, podczas gdy z materiału zgromadzonego w niniejszej sprawie w postaci dokumentów ZUS wynika, iż z uwagi na dwie ciąże ubezpieczonej, po 15 lipca 2016 roku do dnia wydania przedmiotowej decyzji, ubezpieczona zgodnie z przysługującymi jej prawami ze stosunku pracy realizowanego jeszcze przed 15 lipca 2016 r. (wykonywana praca i stosunek pracy przed 15 lipca 2016 r. nie jest kwestionowany w przez organ i Sąd pierwszej instancji) przebywała na urlopach macierzyńskich, rodzicielskich, wychowawczych, zwolnieniach lekarskich związanych z ciążami, urlopie bezpłatnym, zwolnieniu z tytułu opieki nad dzieckiem w czasie Covid (kod-312), zaś najdłuższy okres pracy ubezpieczonej w tym czasookresie przypadał jedynie na okres od 14 maja 2019 r. do 31 maja 2019 r. (wynoszącym nieco ponad dwa tygodnie) co winno być wzięte przez organ i Sąd pierwszej instancji pod uwagę przy ocenie przedmiotu postępowania jakim było rozstrzygnięcie, czy A. G. (1) podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym jako osoba wykonująca pracę rzecz płatnika składek od dnia 15 lipca 2016 r.; b) wyprowadzenie z zebranego materiału dowodowego wniosków nieprawidłowych po względem logicznym oraz sprzecznych z obiektywnym i powszechnym doświadczeniem życiowym jakoby, przy ustaleniach faktycznych wynikających z dokumentów ZUS po 1 lipca 2016 r. dotyczących czasu pracy ubezpieczonej przedstawienie dorobku „pracowniczego” w postaci jednej płyty CD oraz kilku wiadomości e-mail za okres kilku lat nie świadczyło, że strony realizowały stosunek pracy w pełnym wymiarze czasu pracy, zaś ubezpieczona zatrudniona na szeroko zakreślonym stanowisku powinna być w stanie przedstawić takich dokumentów zdecydowanie więcej przy jednoczesnym uwzględnieniu stanu faktycznego niniejszej sprawy, iż okres pracy ubezpieczonej po 15 lipca 2016 r. wynosił nieco ponad 2 tygodnie (tj. od 14 maja 2019 do 31 maja 2019 r. oraz 27 marca 2020 r. do 29 marca 2020 r.); c) dowolną i wybiórczą ocenę dowodów, w szczególności przez niedokonanie oceny dowodów na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego, tj.:  pominięcie, iż w dniu 15 lipca 2016 roku, w którym ZUS na podstawie decyzji wyłączył ubezpieczoną z ubezpieczeń społecznych, ubezpieczona przebywała po urlopie macierzyńskim a przed urlopem wychowawczym na urlopie wypoczynkowym, przysługującym jej na podstawie przepisów prawa pracy, w związku z umową na czas nieokreślony zawartą w dniu 17 lipca 2014 roku, zaś powrót do pracy ubezpieczonej nastąpił dopiero 14 maja 2019 r. (do tego czasu ubezpieczona notabene podlegała dodatkowo ochronie przed wypowiedzeniem stosunku pracy), wobec powyższego jakiekolwiek badanie wykonywania stosunku pracy przez ubezpieczoną(obowiązków zawodowych) w niniejszej sprawie a za tym idzie podleganiu ubezpieczeniom społecznym ubezpieczonej powinno nastąpić w czasookresie nie wcześniejszym niż od dnia 14 maja 2019 r.;  pominięcie, w ustaleniach faktycznych, iż w okresie od 30.03.2020 r. do 26.07.2020 r. ubezpieczona przebywała na zwolnieniu z powodu opieki nad dzieckiem (KOD - 312 opieka przedszkole covid -19), co zostało całkowicie pominięte przez organ i Sąd I instancji, a miało wpływ na błędne przyjęcie czasookresu wykonywanej pracy przez ubezpieczoną po 15 lipca 2016 r.;  błędne przyjęcie przez Sąd pierwszej instancji, iż postępowanie dowodowe w niniejszej sprawie ujawniło również rozbieżności w dokumentacji i stanem rzeczywistym, podczas gdy postępowania dowodowe w tym dokumentacja jest spójna ze stanem rzeczywistym i wbrew twierdzeniom Sądu pierwszej instancji potwierdza realizację stosunku pracy przez ubezpieczoną po 15 lipca 2016 r. zgodnie z prawem, zaś wykazywane niezgodności przez Sąd pierwszej instancji są wynikiem błędnego wnioskowania (opartym na wnioskowaniu indukcyjnym nie zaś dedukcyjnym) oraz brakiem zrozumienia specyfiki wykonywania działalności gospodarczej w zakresie połowów ryb, sprzedaży ryb, funkcjonowania jednostki rybackiej jako środka trwałego funkcjonującego w porcie rybackim wraz z załogą statku (pracującą jedynie przy rejsach rybackich, które nie odbywają się systematycznie lecz nieregularnie) oraz prowadzenia działalności przez płatnika również w zakresie biurowej i organizacyjnej dotyczącej sprzedaży ryb, modernizacji jednostki, która to praca ma przede wszystkim charakter pracy zdalnej, zadaniowej, biurowej i odbywa się poza jednostką rybacką co oznacza, iż całkowicie naturalnym jest fakt, że pracownicy (rybacy) pracujący na statku nie posiadają pełnej wiedzy o okresach zwolnień ubezpieczonej, albowiem miejsca wykonywania pracy rybaków oraz ubezpieczonej są zupełnie inne;  błędne przyjęcie przez Sąd pierwszej instancji, że praca ubezpieczonej wykonywana była w trybie normalnego czasu pracy, podczas gdy była wykonywana w trybie zadaniowym (co potwierdza umowa, zeznania stron oraz świadków) gdzie nie ma obowiązku podpisywania list, albowiem pracownik nie jest rozliczany z godzin lecz wykonanych zadań; d) wyprowadzenie z zebranego materiału dowodowego wniosków nieprawidłowych pod względem logicznym oraz sprzecznych z obiektywnym i powszechnym doświadczeniem życiowym jakoby z materiału dowodowego wynikało, iż „sporadyczne kontakty z A. W. miały mieć miejsce podczas urlopu, który trwał do 13 maja 2019 r.” podczas gdy z oświadczenia A. W. wynika, iż ubezpieczona kontaktowała się w sprawie transakcji sprzedaży ryb mających miejsce w dniach: 09.04.2019 r., 12.04.2019 r., 19.04.2019 r., 29.04.2019 r., 07.05.2019 r., 13.05.2019 r., 20.05.2019 r. w związku z wystawianymi fakturami, które są wystawiane do 15 dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym dokonano sprzedaży towaru czyli w okresie powrotu ubezpieczonej do pracy od 14 maja 2019 r.; e) wyprowadzenie z zebranego materiału dowodowego wniosków nieprawidłowych pod względem logicznym oraz sprzecznych z obiektywnym i powszechnym doświadczeniem życiowym jakoby w niniejszej sprawie „Za irracjonalne w świetle potrzeb gospodarczych płatnika jako pracodawcy należałoby uznać działanie polegające na utworzeniu stanowiska pracy, które rzekomo miało być bardzo potrzebne, a następnie pozwalanie by nie korzystać z pracy i możliwości danego pracownika oraz jakoby wysokość wynagrodzenia ubezpieczonej odbiegała znacznie od wynagrodzeń proponowanych innym pracownikom, podczas gdy jednocześnie organ oraz Sąd pierwszej instancji nie kwestionowali potrzeb zatrudnienia przez płatnika ubezpieczonej przed dniem 15 lipca 2016 r. wskazując, że ubezpieczona w tamtym czasie zajmowała się przygotowaniem, zebraniem materiałów dokumentów niezbędnych do składania wniosków unijnych, przy jednoczesnym niedostrzeżeniu przez Sąd pierwszej instancji, iż inni pracownicy (rybacy) którzy otrzymywali wynagrodzenie niższe od ubezpieczonej, posiadają niestały charakter pracy (mniej godzin w pracy z uwagi na nieregularny charakter pracy - praca jedynie w dniu rejsów, kilkumiesięczne okresy bez rejsów) zaś wynagrodzenie ubezpieczonej wynoszące 5000 zł brutto jest kwotą adekwatną do poziomu obowiązków, wykształcenia (wyższego), znajomości języków obcych, zdobytego doświadczenia, kompetencji i ciężaru odpowiedzialności pracownika (praca przy wnioskach wartych setki tysięcy złotych), ponadto organ kontrolując ubezpieczoną za okres sprzed 15 lipca 2016 r. nie kwestionował wysokości tego wynagrodzenia a wynagrodzenie to nie zostało zmienione pomimo upływu lat; f) wyprowadzenie z zebranego materiału dowodowego wniosków nieprawidłowych pod względem logicznym oraz sprzecznych z obiektywnym i powszechnym doświadczeniem życiowym, jakoby w niniejszej sprawie racjonalny pracodawca nie utworzyłby nowego stanowiska pracy, jeżeli wiedziałby, że nie będzie korzystał z pracy nowego pracownika, podczas gdy organ i Sąd pierwszej instancji nie kwestionowali wykonywania pracy ubezpieczonej przed 15 lipca 2016 r. (a to w roku 2014 było utworzone stanowisko pracy ubezpieczonej) przytaczając w uzasadnieniu wyroku, iż „w ocenie Sądu praca w tamtym okresie czasu, przygotowanie i zebranie materiałów i dokumentów niezbędnych do składania wniosków unijnych, jest bezsporne”; g) wyprowadzenie z zebranego materiału dowodowego wniosków nieprawidłowych pod względem logicznym oraz sprzecznych z obiektywnym i powszechnym doświadczeniem życiowym jakoby o pozorności stosunku pracy świadczyło, iż brak jest dowodów na pracę ubezpieczonej po 15 lipca 2016 r. o czym rzekomo świadczy, iż ubezpieczona podczas przesłuchania często wracała w zeznaniach, iż dalszy ciąg pracy był kontynuacją poprzednich (z 2014 roku) założeń, podczas gdy wcześniej okres pracy ubezpieczonej po 15 lipca 2016 r. wynosił nieco ponad dwa tygodnie, a dodatkowo Sąd pierwszej instancji pominął zeznania ubezpieczonej na okoliczność wykonywanych czynności po 15 lipca 2016 r. z dnia 03.08.2023 r., w których ubezpieczona tłumaczyła na czym polegały wykonywane przez nią czynności związane z wypełnianiem wniosków o dofinansowanie na modernizację jednostki rybackiej (Tak w zeznaniach ubezpieczona z dnia 03.08.2023 r. 00h28m33s nagrania: „To był okres majowy 2019 wypisałam wniosek o dofinansowanie z tego samego priorytetu, priorytetu pierwszego to jest promowanie rybołówstwa zrównoważonego, innowacyjnego, konkurencyjnego, tam szanującego bioróżnorodność..." 01h08m08s; 01hl0m20s; 01hl3m00 s. 01hl4m53s kolejne wyjaśnienia ubezpieczonej jak wyglądała procedura składania wniosków związanych z dofinansowaniem na przestrzeni lat); 2. powyższe naruszenia przepisów postępowania doprowadziły również do sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z treścią materiału dowodowego zebranego w sprawie, polegającej na błędnym przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji, iż: a) „sprzeczne jest z zasadą prawidłowej ekonomii i racjonalnej polityki gospodarczej utrzymywanie stanowiska pracy przez wiele lat, które nie przynosi zysków, a płatnik nie korzysta z tej pracy. W przedmiotowej sprawie taka potrzeba realnie nie wystąpiła, co wykazały następujące fakty i ustalenia Sądu. Przed podpisaniem umowy o pracę płatnik nie zatrudniał żadnej osoby na stanowisku pracy zajmującym się pracą biurową, zarządzeniem administracyjnym u płatnika składek. Zajmowali się tym wszyscy członkowie rodziny." podczas gdy: powyższa potrzeba z ekonomicznego punktu widzenia przed 2014 rokiem jeszcze nie istniała, ponieważ nie było wdrożonych projektów unijnych. Ponadto pracodawca wyraził wolę przekazania w przyszłości firmy rodzinnej córce, więc logicznym dla pracodawcy była konieczność jej zatrudnienia, mając na względzie jej wykształcenie, kwalifikacje i doświadczenie; b) „Nie został zatrudniony żaden inny pracownik na czas nieobecności ubezpieczonej, która ma wymiar olbrzymi ponieważ trwa ponad kilka lat z niewielkimi przerwami. Żaden racjonalny pracodawca nie utworzyłby nowego stanowiska pracy, jeżeli wiedziałby, że nie będzie korzystał z pracy nowego pracownika" podczas gdy nie leży w gestii pracodawcy, a szczególnie gdy jest jej ojcem mówienie ubezpieczonej kiedy ma rodzić, ile dzieci może mieć i czy może korzystać z urlopów przysługujących jej z faktu bycia matką; c) „Płatnik w niniejszej sprawie miał jednak świadomość, że koszty zatrudnienia będą w zasadzie znikome z uwagi na to, że ubezpieczona korzystała ze świadczeń z ubezpieczenia chorobowego" podczas gdy zeznania ubezpieczonej oraz płatnika jednoznacznie wskazują, że taki zamiar nie mógł zaistnieć, z racji tego, że oboje nie wiedzieli o tym fakcie, a w momencie podpisania umowy ubezpieczona nie była w ciąży. Ponadto ubezpieczona cierpiała na zaburzenia hormonalne uniemożliwiające zajście w ciążę (diagnoza prolaktynemii po pobycie ubezpieczonej w szpitalu na Oddziale Ginekologii Endokrynologicznej); d) „Za irracjonalne w świetle potrzeb gospodarczych płatnika jako pracodawcy należy uznać działanie polegające na utworzeniu stanowiska pracy, które rzekomo miało być bardzo potrzebne, a następnie pozwalanie by nie korzystać z pracy i możliwości danego pracownika” podczas gdy ubezpieczona przyczyniła się do uzyskania dofinansowania na modernizację jednostki rybackiej, restrukturyzacji firmy (jednostka dzięki modernizacji mogła wykonywać rejsy o jednego załoganta mniej) dzięki swojej pracy i przygotowaniu unijnego projektu na sumę blisko miliona złotych, realizowanego przez wiele lat, uchroniła firmę rodzinną przed likwidacją i to w sytuacji pogorszającej się sytuacji gospodarczej w branży rybackiej (co potwierdzili również przesłuchiwani świadkowie); e) „Powiązania rodzinne stron umowy o pracę dawały dodatkową sposobność upozorowania stosunku pracy, np. w zakresie wypłaty wynagrodzenia za pracę, tym bardziej, że w tej sprawie nie było w zasadzie obiektywnych potwierdzeń jego wypłat, na co miało wpływ wskazanie w dokumentach, że wynagrodzenie wypłacano gotówką" podczas gdy wszyscy pracownicy płatnika mieli wypłacane wynagrodzenie gotówką co potwierdza, iż taka forma wypłat wynagrodzenia była ogólnie przyjęta przez płatnika; Podnosząc powyższe zarzuty, apelujący wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zmianę zaskarżonej decyzji ZUS i uznanie, że A. G. (1) , jako pracownik podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym od 15 lipca 2016 r. oraz zasądzenie od organu na rzecz ubezpieczonej i płatnika kosztów postępowania sądowego za postępowanie przed Sądem pierwszej instancji oraz Sądem drugiej instancji, z uwzględnieniem kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację organ rentowy wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie od odwołujących na rzecz organu rentowego kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje: Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie. W pierwszej kolejności, w nawiązaniu do zarzutów apelacyjnych, Sąd Odwoławczy podkreśla, że podziela pogląd prawny wyrażony przez Sąd Najwyższy, iż sąd drugiej instancji jest obowiązany zamieścić w swoim uzasadnieniu takie elementy, które ze względu na treść apelacji i zakres rozpoznania są potrzebne do rozstrzygnięcia sprawy, ale nie ma zarazem obowiązku wyrażania szczegółowego stanowiska odnośnie wszystkich poglądów prezentowanych przez strony, jeżeli nie mają one istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy (por. postanowienie SN z 16 marca 2012 r., IV CSK 373/11, Lex nr 1169841, wyrok SN z 29 października 1998 r., II UKN 282/98, OSNP 1999/23/758, Lex nr 38240). Z tego względu, mimo rozbudowanej i zawierającej szereg spostrzeżeń apelacji płatnika oraz ubezpieczonej, Sąd Apelacyjny odniósł się szczegółowo do istotnych z punktu widzenia niniejszej sprawy zarzutów i poprzestał na ogólnym nieuwzględnieniu podnoszonych w sprawie okoliczności drugorzędnych. Wbrew stanowisku apelujących, Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych i za chybione należało uznać zarzuty dotyczące dokonania niewłaściwej, a przede wszystkim niewszechstronnej, oceny zebranego materiału dowodowego. Należy podkreślić, że oceniając wiarygodność przeprowadzonych dowodów Sąd Okręgowy nie przekroczył granicy swobodnej ich oceny określonej przepisem art. 233 § 1 k.p.c. Ugruntowany jest w orzecznictwie pogląd podzielany również przez sąd orzekający, że ramy swobodnej oceny dowodów wyznaczone są wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz reguł logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny, i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, a następnie odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Błąd w ustaleniach faktycznych następuje, gdy zachodzi dysharmonia pomiędzy materiałem zgromadzonym w sprawie a konkluzją, do której dochodzi sąd na skutek przeinaczenia dowodów oraz wszelkich wypadków wadliwości wynikających z naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. , do czego dochodzi gdy ocena materiału dowodowego koliduje z zasadami doświadczenia życiowego lub regułami logicznego wnioskowania. Tak rozumianego zarzutu sprzeczności istotnych ustaleń sądu z treścią materiału dowodowego Sądowi Okręgowemu skutecznie zarzucić nie można, a apelujący uzasadniając podniesione zarzuty w istocie prowadzą polemikę z rozważaniami Sądu pierwszej instancji, sprowadzającą się jedynie do odmiennej interpretacji zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. W pisemnych motywach rozstrzygnięcia, Sąd meriti szczegółowo wskazał na podstawie jakich dowodów poczynił istotne ustalenia faktyczne oraz zgodnie z treścią art. 328 § 2 k.p.c. Uważna lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku czyni zarzuty apelacji odnoszące się do obrazy przepisów postępowania mających wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia ujęte w apelacji bezzasadnymi. Sąd ten odniósł się bowiem do wszystkich dowodów przeprowadzonych w sprawie i szczegółowo je omówił, w tym także powoływane w apelacji oświadczenie A. W. , ale również zeznania świadków: Z. L. , czy S. S. . Przy czym nie można było stracić z pola widzenia, że przesłuchane w sprawie osoby były obecnymi, bądź byłymi pracownikami płatnika, co dawało podstawy do powzięcia uzasadnionych wątpliwości co do bezstronności tych osób. Abstrahując jednak od powyższego, należało mieć przede wszystkim na uwadze, że przesłuchani w sprawie świadkowie tak naprawdę nie posiadali jakiejkolwiek przydatnej wiedzy na temat pracy ubezpieczonej w okresie od dnia 15 lipca 2016 r. Przede wszystkim, zeznając nie byli sobie w stanie odtworzyć chronologii wydarzeń, co w świetle okoliczności przedmiotowej sprawy miało szczególne znaczenie. Rozgraniczyć bowiem należało okres pracy ubezpieczonej, objęty poprzednim postępowaniem organu rentowego, kiedy uznano, że A. G. (1) faktycznie świadczyła pracę na rzecz ojca, od okresu objętego przedmiotowym postępowaniem, czego świadkowie jednak nie byli w stanie uczynić. O ile na podstawie zeznań świadków można było przyjąć, że ubezpieczona wykonywała na rzecz płatnika pewne czynności, o tyle zeznania te nie potwierdzały, aby wykonywała je w okresie objętym zaskarżoną decyzją. Sąd wyjaśnił na podstawie jakich dowodów, jakie okoliczności ustalił. Analiza powyższych zeznań przez Sąd Apelacyjny w konfrontacji z oceną Sądu Okręgowego, nie pozwala tej oceny zakwestionować. Dodatkowo wskazać należy, że zeznania samych odwołujących, a więc płatnika składek oraz ubezpieczonej należało ocenić z zachowaniem szczególnej ostrożności, a to z uwagi na ich oczywiste zainteresowanie wynikiem rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy, jak również z uwagi na ich powiązania rodzinne, które niewątpliwie dawały dodatkową sposobność upozorowania stosunku pracy. Zasadnie więc Sąd pierwszej instancji nie uznał za przekonujące ich twierdzeń co do tego, że praca rzeczywiście była świadczona w reżimie stosunku pracy. Jakkolwiek nie można było wykluczyć wykonywania przez ubezpieczoną w spornym okresie pewnych czynności na rzecz ojca, tak jednak powyższe można było uznać co najwyżej za sporadyczną pomoc rodzinną. Sąd Apelacyjny przesłuchał uzupełniająco ubezpieczoną, jak również dokonał analizy nadesłanej przez nią dokumentacji wraz z pismem z dnia 7 października 2024 r. Poczynione dodatkowo ustalenia żadną miarą nie mogły przyczynić się do zmiany przedstawionych dotychczas zapatrywań. Ubezpieczona przedłożyła bowiem faktury (k. 244-247) podnosząc, iż zaniosła je do Organizacji Rybaków Łodziowych – Producentów Rybnych Sp. z o.o. w K. , jak również załączyła oświadczenia prezes zarządu tejże Spółki - (...) (k. 273) oraz kierownik biura - A. G. (3) (k. 274). W świetle przedłożonych oświadczeń, w pierwszej kolejności zauważyć wypada, że dokumenty te stanowią w świetle przepisów kodeksu postępowania cywilnego dokument prywatny ( art. 245 k.p.c. w zw. z art. 244 k.p.c. ). Art. 245 k.p.c. zawiera regulację, zgodnie z którą dokument prywatny stanowi dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie. Innymi słowy, przepis ten przyjmuje domniemanie, że dokument, na którym podpis jest prawdziwy zawiera tekst pochodzący od osoby, która złożyła podpis. Sąd Apelacyjny pragnie jednak zauważyć, że nawet gdyby przyjąć, że ubezpieczona faktycznie w dniu 15 maja 2019 r. była w siedzibie spółki, jak również uczestniczyła w spotkaniu tego samego dnia, to powyższe ustalenia wyłącznie utwierdzają w przekonaniu o okazyjnym wspomaganiu ojca przez ubezpieczoną, a nie zaś o realizowaniu stosunku pracy w pełnym wymiarze czasu pracy. Podobne wnioski Sąd Odwoławczy wyprowadził po dokonaniu analizy załączonego wydruku korespondencji mailowej (k. 266-269). Choć faktycznie z ich treści wynika fakt kierowania do ubezpieczonej wiadomości, jak również udzielenia przez nią odpowiedzi, to jednak w ocenie Sądu Apelacyjnego to za mało, by mówić o realizacji stosunku pracy. Ubezpieczona przedłożyła także wniosek o dofinansowanie (k. 252-265). Choć uwadze Sądu Apelacyjnego nie uszedł fakt, iż w jego treści, jako autor wskazany jest A. G. (2) , to nawet gdyby przyjąć, że w jego opracowaniu uczestniczyła ubezpieczona, to wyłącznie okoliczność taka utwierdzałaby w przekonaniu co do słuszności powyższych ustaleń, z których wynika jedynie świadczenie pomocy rodzinnej, a nie zaś stosunku pracy. Przypomnieć należy, że z nawiązaniem stosunku pracy wiążą się dalej idące konsekwencje prawnopubliczne, w tym obowiązkowe podleganie pracowniczemu ubezpieczeniu społecznemu. Tytułem obowiązkowego ubezpieczenia, zarówno emerytalno-rentowego na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t. j. Dz. U. z 2016 r., poz. 963, dalej: ustawy systemowej), jak i chorobowego na podstawie art. 11 ust. 1 ustawy oraz wypadkowego, w myśl art. 12 ust. 1 powołanej ustawy, jest bowiem - zgodnie z art. 8 ust. 1 ustawy systemowej - pozostawanie w stosunku pracy. Na podstawie art. 13 pkt 1 cytowanej ustawy ubezpieczenie trwa od dnia nawiązania stosunku pracy do dnia ustania tego stosunku i nie ma wątpliwości, że mowa tu o realnie istniejącym i realizowanym stosunku pracy. Nawiązanie stosunku pracy skutkuje następczym powstaniem stosunku ubezpieczenia. Obydwa stosunki prawne istnieją równolegle, jednak mają inne cele, przy czym stosunek ubezpieczenia, zabezpiecza pracownika materialnie na wypadek zdarzeń losowych. Sąd Apelacyjny nie ma wątpliwości, że stosunek pracowniczego ubezpieczenia społecznego jest konsekwencją stosunku pracy, a więc ma charakter wtórny i jako taki nie może stanowić jedynego uzasadnienia i prawnego umocowania dla zawarcia stosunku pracy. Nie ma też wątpliwości, że przesłankę nawiązania pracowniczego stosunku ubezpieczenia oraz wynikającego z tego stosunku, prawa do świadczenia, stanowi przy tym nie samo zawarcie umowy o pracę, lecz realne zatrudnienie pracownicze. Zgodnie z art. 22 k.p. przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju, na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem, w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do zatrudnienia pracownika za wynagrodzeniem. Istotą stosunku pracy jest również to, aby praca odbywała się pod kierownictwem pracodawcy i by pracownik stosował się do jego poleceń związanych zwłaszcza z organizacją i przebiegiem pracy. Umowa o pracę jest umową starannego działania. Świadcząc umowę o pracę pracownik jest podporządkowany pracodawcy co do czasu, miejsca i sposobu jej wykonywania. Stosunek pracy jest stosunkiem zobowiązaniowym uzewnętrzniającym wolę umawiających się stron. Po stronie pracownika musi zatem istnieć chęć świadczenia pracy oraz możliwość jej świadczenia, a po stronie pracodawcy potrzeba zatrudnienia i korzystania z tej pracy za wynagrodzeniem. Z tych też względów celem i zamiarem stron umowy o pracę winna być więc faktyczna realizacja treści stosunku pracy w granicach zakreślonych zawartą umową. Na gruncie podlegania ubezpieczeniom społecznym w związku z nawiązaniem stosunku pracy orzecznictwo wskazuje, że umowę o pracę uważa się za zawartą dla pozoru, jeżeli przy składaniu oświadczeń woli obie strony mają świadomość, że osoba określona w umowie o pracę jako pracownik nie będzie świadczyć pracy, a osoba wskazana jako pracodawca nie będzie z jej pracy korzystać (por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 sierpnia 2005, II UK 321/04). Do zawarcia umowy o pracę stosuje się, bowiem odpowiednio na podstawie odesłania zawartego w art. 300 k.p. przepisy części ogólnej Kodeksu Cywilnego , odnoszące się do wad oświadczenia woli ( art. 82-88 k.c. ). Zgodnie z art. 83 § 1 zd. 1 k.c. nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Art. 83 k.c. charakteryzuje czynność prawną pozorną przez wskazanie trzech jej elementów, które muszą wystąpić łącznie: oświadczenie woli musi być złożone tylko dla pozoru, oświadczenie woli musi być złożone drugiej stronie, adresat oświadczenia woli musi zgadzać się na dokonanie czynności prawnej jedynie dla pozoru. Złożenie oświadczenia woli dla pozoru oznacza, że osoba oświadczająca wolę w każdym wypadku nie chce, aby powstały skutki prawne, jakie zwykle prawo łączy ze składanym przez nią oświadczeniem. Brak zamiaru wywołania skutków prawnych oznacza, że osoba składająca oświadczenie woli albo nie chce w ogóle wywołać żadnych skutków prawnych, albo też chce wywołać inne, niż wynikałoby ze złożonego przez nią oświadczenia woli. (por. wyrok SA w Gdańsku z 11.01.2007, III AUa 2565/06). Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego do objęcia pracowniczym ubezpieczeniem społecznym, nie może dojść, gdy zgłoszenie do ubezpieczenia dotyczy osoby, która nie jest pracownikiem, a zgłoszenie to następuje pod pozorem zatrudnienia (por. wyrok z 18.10.2005, II UK 43/05 i III UK 32/06 z 18.05.2006). Wobec tego warunkiem pracowniczego ubezpieczenia społecznego jest istnienie faktycznego stosunku pracy, a o ważności stosunku pracy świadczy to, czy oświadczenie woli zawarte w umowie o pracę nie zawiera wad, które powodowałyby ich nieważność bądź bezskuteczność. Z powyższych względów na istnienie stosunku pracy nie składa się tylko zawarcie umowy o pracę, ale przede wszystkim zamiar stron oraz faktyczne wykonywanie określonej pracy, na warunkach wynikających z umowy. Sąd Apelacyjny podkreśla, że jedynym celem i zamiarem stron umowy o pracę winna być faktyczna realizacja treści stosunku pracy w granicach zakreślonych umową. Strony umowy o pracę, zatem w momencie zawierania umowy nie mogą zakładać, że jedynym celem tej umowy będzie realizacja świadczeń z FUS przez obowiązkowe włączenie pracownika w system ubezpieczeń społecznych. W przekonaniu Sądu Apelacyjnego, jeżeli celem i zamiarem stron umowy o pracę nie jest faktyczna realizacja treści stosunku pracy w granicach zakreślonych umową, a pracownik w rzeczywistości markuje wykonywanie czynności pracowniczych, dla zachowania na zewnątrz pozoru świadczenia pracy, to nie mamy do czynienia z umową o pracę w sensie legalnym, lecz jedynie z pozorem umowy o pracę. Żaden inny bezpośredni cel nie może bowiem uzasadniać zawarcia umowy o pracę, niż tylko rzeczywiste wykonywanie umówionej pracy za realnym wynagrodzeniem. Zgodnie, bowiem z zasadą swobody umów, wynikającą z art. 353 1 k.c. , strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, co oznacza, że każda umowa musi być zgodna ze swoim społeczno-gospodarczym przeznaczeniem, natomiast art. 5 k.c. stanowi, że nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego . Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Oczywiste jest, że przeznaczeniem umowy o pracę, zgodnie z art. 22 k.p. w zw. z art. 300 k.p. jest zatrudnienie pracownika za wynagrodzeniem, który będzie świadczył pracę na rzecz i ryzyko pracodawcy, racjonalne i konieczne dla pracodawcy, nie zaś stworzenie pozoru zatrudnienia pracowniczego tylko po to by skorzystać ze świadczeń gwarantowanych powszechnym ubezpieczeniem społecznym. Przy takim rozumieniu istoty umowy o pracę, nie można więc legalnie wywodzić, że wyłącznym celem umowy o pracę może być uzyskanie wsparcia ze środków FUS w okresie ciąży i macierzyństwa. Środki publiczne przysługują nie tym podmiotom, które kreują doraźne podstawy faktyczno-prawne tylko po to, by przy znikomym nakładzie własnym, nie ponoszeniu rzeczywistych kosztów utrzymania miejsc pracy, pozyskać nadmierne korzyści, lecz tym podmiotom, które dysponują realnym tytułem do wsparcia, ponosząc pełne koszty zatrudnienia w oparciu o umowy o pracę, w związku z którym systematycznie i sumiennie opłacają wszelkie ciężary publiczne, czyli w istocie budują Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, a nie tylko go konsumują. Oczywiście, każdy może korzystać z uprawnień gwarantowanych przepisami prawa, jednak musi to czynić z poszanowaniem prawa. Zatem podjęcie pracy w reżimie pracowniczym może wiązać się z chęcią i potrzebą włączenia w system ubezpieczeń społecznych, co jest nie tylko dopuszczalne, ale wręcz obowiązkowe. Jednak, gdy odbywa się w warunkach wątpliwych, co ma miejsce wtedy, gdy następuje w okolicznościach wskazujących na pewność natychmiastowego uzyskania świadczeń z FUS, to pozorność czynności prawnej zawarcia umowy o pracę jest niemalże niezbita. W każdym razie legalność umowy zawartej w takich okolicznościach, wymaga niewątpliwych dowodów realizowania umowy o pracę według uzgodnionych warunków. Sąd Apelacyjny nie zgadza się z poglądem prawnym, że dążenie do uzyskania wysokich świadczeń z zabezpieczenia społecznego przez kobietę w ciąży może stanowić jedyny motyw zawarcia umowy o pracę. Tego rodzaju podejście do systemu świadczeń publicznych nie tylko narusza art. 353 1 k.c. w zw. z art. 5 k.c. , ale też przeczy zasadzie solidaryzmu ubezpieczonych i prowadzi do nadmiernego uprzywilejowania wąskiej grupy szczególnie zaradnych beneficjentów, którzy uzyskują rażąco wysokie świadczenia przy niewspółmiernym, a w zasadzie znikomym własnym wkładzie w funkcjonowanie tego systemu. Dzieje się to kosztem pozostałych udziałowców systemu, którzy uczciwie pracują przez długie lata i z tego tytułu odprowadzają składki. W tym kontekście należy też zauważyć, że zawarcie umowy o pracę i jej realizacja muszą odpowiadać ww. ustawowym kryteriom tej umowy, bowiem właśnie przez te kryteria jest definiowana istota umowy o pracę. Natomiast zgłoszenie do ubezpieczenia społecznego i podleganie ubezpieczeniom są pochodne w stosunku do zawartej i realizowanej umowy o pracę. Bez umowy o pracę nie byłoby podstaw do ubezpieczenia. Zatem jeżeli umowa o pracę, mimo zgłoszenia do ubezpieczenia jest wykonywana w taki sposób, że nie realizuje ustawowych przesłanek, czyli nie realizuje się co do istoty, to nie można mówić o legalnym istnieniu umowy o pracę tylko dlatego, że jedną ze stron tego rodzaju umowy jest kobieta w ciąży, a to oznacza że nie ma formalnoprawnych podstaw do objęcia ubezpieczeniem społecznym. Przy takim rozumieniu istoty umowy o pracę nie można więc legalnie wywodzić, że celem tego rodzaju umowy może być już tylko objęcie ciężarnej ubezpieczeniem społecznym. Przenosząc powyższe na grunt niniejszego sporu, należało przyjąć, że ciężar dowodu w zakresie wykazania, że ubezpieczona dalej podlegała obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym w okresie od 15 lipca 2016 r. jako pracownik z tytułu umowy z dnia 17 listopada 2014 r., spoczywał na płatniku oraz ubezpieczonej jako odwołujących się od decyzji organu rentowego. A zatem to oni, zaprzeczając twierdzeniom organu ubezpieczeniowego, który na podstawie przeprowadzonego postępowania kontrolnego dokonał niekorzystnych ustaleń, winni w postępowaniu przed sądem, nie tylko podważyć trafność poczynionych przez organ rentowy ustaleń, dotyczących obowiązku ubezpieczenia społecznego, ale również, nie ograniczając się do polemiki z tymi ustaleniami, wskazać na okoliczności i fakty, znajdujące oparcie w materiale dowodowym, z których możliwe byłoby wyprowadzenie wniosków i twierdzeń zgodnych ze stanowiskiem prezentowanym w odwołaniu od decyzji. Inicjatywę tego rodzaju odwołujący w toku niniejszego postępowania przejawili, jednak w ocenie Sądu Apelacyjnego zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wraz ze wszystkimi okolicznościami rozpoznawanego przypadku, nie pozwalał na ustalenie, że ubezpieczona faktycznie realizowała stosunek pracy od 15 lipca 2016 r. w warunkach wynikających z art. 22 k.p. W realiach niniejszej sprawy, dokonując oceny prawidłowości zaskarżonej decyzji, Sąd Apelacyjny miał przede wszystkim na uwadze, że do zawarcia umowy doszło pomiędzy osobami pozostającymi w bliskiej relacji osobistej zważywszy, że płatnikiem jest ojciec ubezpieczonej. Przy tym, umowa dotyczyła zatrudnienia na nowo utworzonym stanowisku pracy, a obowiązki jej powierzone – zarówno przed zatrudnieniem ubezpieczonej, jak i po jej przejściu na zwolnienie lekarskie – wykonywała żona oraz młodsza córka płatnika. W tej sytuacji faktycznej kwestia podlegania pracowniczemu tytułowi ubezpieczenia społecznego, wynikającego z zatrudnienia osoby bliskiej na specjalnie utworzonym dla niej stanowisku pracy, wymagała szczególnej rozwagi, wnikliwości i ostrożności w ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego. Brak formalnych przeciwwskazań do zatrudniania osób bliskich w ramach stosunku pracy ( art. 8 ust. 1 i 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych ), nie jest również przyzwoleniem na umowną dowolność i nie wyklucza kompetencji organu ubezpieczeń społecznych do weryfikowania deklarowanego tytułu ubezpieczenia społecznego (art. 68 pkt 1 i 2 tej ustawy), zwłaszcza gdy stosunek prawny prima facie jest wątpliwy co do legalności. Rzeczywisty charakter pracowniczego zatrudnienia osób bliskich pracodawcy wymaga nie tylko stwierdzenia braku formalnych zakazów do ich zatrudniania w ramach stosunku pracy, ale rygorystycznych ustaleń i przekonującej oceny, że zostały spełnione formalne i realne warunki do podjęcia zatrudnienia, a następnie miało miejsce rzeczywiste wykonywanie przez osobę bliską obowiązków o cechach charakteryzujących stosunek pracy, wywołujących zobowiązanie pracownicze. Jest to niezbędne dla wyeliminowania z obrotu prawnego zachowań osób bliskich zmierzających do obejścia lub nadużycia prawa do korzystniejszego tytułu i świadczeń z ubezpieczenia społecznego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21.04.2004, II UK 314/03). Sąd Apelacyjny w tym zakresie, jak już powyżej wskazano, dokonał tożsamej jak Sąd Okręgowy oceny zeznań płatnika oraz ubezpieczonej, jak również powołanych świadków, a także przedłożonych przez odwołujących dokumentów uznając, że zaoferowany przezeń materiał dowodowy nie potwierdził, że ubezpieczona pozostawała w realnym stosunku pracy - rodzącym obowiązek objęcia ubezpieczeniami społecznymi z tego tytułu – w okresie wskazanym w zaskarżonej decyzji (tj. od dnia 15 lipca 2016 r.). W szczególności, w toku niniejszego postępowania nie dowiedziono, że ubezpieczona faktycznie wykonywała pracę na podstawie zawartej uprzednio umowy o pracę stale i w pełnym wymiarze czasu pracy na umówionym stanowisku pracy, a płatnik jako pracodawca świadczenie to przyjmował. Przy czym, mając na uwadze twierdzenia stron co do rzekomo zadaniowego czasu pracy ubezpieczonej, wyjaśnienia wymaga, iż również wykonywanie w tym systemie pracy przez ubezpieczoną nie zostało w żaden sposób wykazane. W ocenie Sądu Apelacyjnego, zebrany w sprawie materiał dowodowy, wbrew wywodom skarżących wskazuje, że zamiarem stron nie było kontynuowanie stosunku pracy (wykonywanego dotychczas na podstawie umowy z dnia 17 listopada 2014 r.), lecz jedynie upozorowanie jej dalszego wykonywania w celu zapewnienia ubezpieczonej statusu pracownika, a to wyłącznie po to by zapewnić ubezpieczonej możliwość korzystania ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego związanych z ciążą i macierzyństwem. Natomiast okoliczność wykonywania przez nią czynności na rzecz ojca, bo takie niewątpliwie wykonywała, nie wynikała z faktu kontynuowania stosunku pracy. Po pierwsze, Sąd Apelacyjny zaznacza, że ze zgromadzonych dowodów wynika, że ubezpieczona została zgłoszona przez swojego ojca jako pracownik na podstawie umowy o pracę od 17 listopada 2014 r. w okresach:  od 27 stycznia 2015 r. do 17 lipca 2015 r.,  od 27 lipca 2017 r. do 31 marca 2018 r.,  od 23 grudnia 2021 r. do 27 marca 2022 r. posiadała wystawione zwolnienia lekarskie,  od 1 czerwca 2020 r. do 30 czerwca 2020 r. przebywała na zasiłku opiekuńczym,  od 17 lipca 2015 r. do 14 lipca 2016 r.,  od 4 kwietnia 2018 r. do 2 kwietnia 2019 r.,  od 28 marca 2022 r. korzystała i korzysta z zasiłku macierzyńskiego - w dniu (...) urodziła dziecko, przebywając na terytorium Niemiec w miejscowości P. .  od 2 sierpnia 2016 r. do 26 lipca 2017 r.,  od 1 czerwca 2019 r. do 29 lutego 2020 r.,  od 27 lipca 2020 r. do 21 grudnia 2021 r. przebywała na urlopie wychowawczym. Powyższe ustalenia wskazują na to, że okresy pracy ubezpieczonej były bardzo krótkie i przeplatane były okresami jej długotrwałej nieobecności. W tym stanie rzeczy jako uprawnioną należy uznać konstatację Sądu pierwszej instancji co do niewykazania przez odwołujących potrzeby zatrudnienia pracownika po stronie płatnika składek. Jak już powyżej wskazano, przed podpisaniem umowy o pracę A. G. (2) nie zatrudniał żadnej osoby na stanowisku pracy zajmującym się pracą biurową, czy zarządzeniem administracyjnym. Tą materią zajmowali się członkowie rodziny płatnika (jego żona oraz młodsza córka). Co więcej, w licznych okresach długotrwałej nieobecności ubezpieczonej, płatnik nie zatrudnił żadnego pracownika na jej zastępstwo. W ocenie Sądu Odwoławczego, właśnie perspektywa posiadania kolejnego dziecka przez ubezpieczoną, stanowiła asumpt do działań zmierzających do zapewnienia jej kontynuacji zabezpieczenia finansowego na okresy kolejnych ciąż, jak i wczesnego macierzyństwa, które miało być finansowane z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS). Zdaniem Sądu Apelacyjnego doświadczenie życiowe i logiczna sekwencja powiązanych wydarzeń uzasadniają wniosek, że właśnie w tym celu wykorzystali możliwość zatrudnienia ubezpieczonej w przedsiębiorstwie płatnika. W takim przekonaniu utwierdza również fakt ustalenia przez strony gotówkowego sposobu wypłacania wynagrodzenia ubezpieczonej. Choć taka forma wynagradzania pracowników jest oczywiście dopuszczalna, tak jednak w świetle ujawnionych okoliczności dodatkowo utwierdza w przekonaniu co do rzeczywistych zamiarów odwołujących. Strony miały kontynuować zawartą uprzednio umowę o pracę wyłącznie z uwagi na kolejne ciąże ubezpieczonej i jedynie pozorowały czynności pracowniczego zatrudnienia. W rzeczywistości bowiem ubezpieczona co najwyżej świadczyła na rzecz ojca sporadyczne czynności w ramach pomocy rodzinnej. Powyższe wnioski wynikają wprost ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, który z pewnością nie oferuje żadnych miarodajnych dowodów wykonywania przez ubezpieczoną pracy w spornym okresie w reżimie stosunku pracowniczego. W dalszej kolejności należy wskazać, że do ustalenia legalnego stosunku pracy nie jest wystarczające spełnienie warunków formalnych zatrudnienia. Sąd Apelacyjny, nie daje przyzwolenia na sytuację, w której osoba zainteresowana w uzyskaniu świadczeń z ubezpieczenia społecznego, do których nie ma tytułu, wspólnie i w porozumieniu z płatnikiem składek wytwarza dokumenty służące wyłącznie do tego, by uwiarygodnić stosunek pracy w odbiorze zewnętrznym. Sąd Najwyższy w wyroku z 18 maja 2006, III UK 32/06 stwierdził, że do objęcia pracowniczym ubezpieczeniem społecznym nie może dojść wówczas, gdy zgłoszenie do tego ubezpieczenia dotyczy osoby, która nie jest pracownikiem, a zatem zgłoszenie do ubezpieczenia społecznego następuje pod pozorem zatrudnienia. Taki sam pogląd wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z 26 września 2006, II UK 2/06, w którym uznał, że nie stanowi podstawy do objęcia ubezpieczeniem społecznym dokument nazwany umową o pracę, jeżeli rzeczywisty stosunek prawny nie odpowiada treści art. 22 k.p. Dokument w postaci umowy o pracę nie jest więc niepodważalnym dowodem na to, że osoby podpisujące go, jako strony umowy, faktycznie złożyły oświadczenia woli o treści zapisanej w dokumencie. Nadto, utrwalony jest pogląd Sądu Najwyższego, że treść oświadczeń woli złożonych przez strony przy zawieraniu umowy o pracę, nie ma rozstrzygającego znaczenia dla kwalifikacji danego stosunku prawnego jako stosunku pracy (wyroki Sądu Najwyższego z: 17 maja 2016, I PK 139/15; z 26 lutego 2013, I UK 472/12). W ocenie Sądu Apelacyjnego o fakcie wytwarzania dokumentacji, mającej na celu upozorowanie istnienia stosunku pracy w toku postępowania kontrolnego, świadczą dobitnie ujawnione w sprawie rozbieżności, na które słusznie zwrócił uwagę Sąd Okręgowy. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, wszechstronna ocena zeznań świadków, ubezpieczonej oraz płatnika, pod kątem elementów stosunku pracy, o których mowa w art. 22 § 1 k.p. nie udowodniła, aby ubezpieczona świadczyła pracę w sposób zorganizowany i podporządkowany kierowniczej roli pracodawcy. Nie wykazano i nie uwiarygodniono bowiem sposobu w jaki płatnik miałby weryfikować pracę ubezpieczonej. W ocenie Sądu Apelacyjnego bez znaczenia pozostawał fakt jej doświadczenia, czy fakt darzenia ją zaufaniem przez płatnika. Ubezpieczona jako pracownik, powinna podlegać pracowniczemu podporządkowaniu, o którym mowa w art. 22 k.p. Wszystkie wymienione powyżej okoliczności, jak również udokumentowanie czynności pracowniczych przez ubezpieczoną, w ocenie Sądu Apelacyjnego miało na celu jedynie uwiarygodnienie na zewnątrz istnienie (kontynuację) i realizację stosunku pracy, który pomiędzy stronami w rzeczywistości nie istniał. Przy czym warto w tym miejscu zaakcentować, że słusznie również organ rentowy zwrócił uwagę na fakt nie przedstawienia kontrolnych orzeczeń lekarskich o braku przeciwwskazań do pracy (ubezpieczona przed rozpoczęciem urlopów macierzyńskich była niezdolna do pracy z powodu choroby trwającej powyżej 30 dni, zatem zgodnie z art. 229 § 2 k.p. powracając do pracy po urlopie macierzyńskim poprzedzonym okresem niezdolności do pracy trwającym ponad 30 dni, powinna była wykonać badania kontrolne. W tych okolicznościach Sąd Apelacyjny, nie miał wątpliwości, iż strony jedynie upozorowały powrót ubezpieczonej do pracy i jej dalszą pracę od dnia 15 lipca 2016 r., stwarzając szereg formalnych i faktycznych pozorów realizacji tego stosunku pracy, zaś ich jedynym zamiarem było dalsze zagwarantowanie A. G. (1) statusu pracownika z wysoką podstawą wymiaru składki i uzyskanie przez to odpowiednio wysokich świadczeń z ubezpieczenia zdrowotnego. Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację w całości. O kosztach zastępstwa procesowego orzeczono zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania, na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. , art. 99 k.p.c. i 108 § 1 k.p.c. w związku z § 9 ust. 2 i § 10 ust. 1 pkt 2 oraz § 15 ust. 3 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265). W związku z powyższym zasądzono od A. G. (2) oraz od A. G. (1) rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. kwoty po 270 zł (dwieście siedemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym wraz z ustawowymi odsetkami należnymi po upływie tygodnia od dnia ogłoszenia niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty. Sędzia Barbara Białecka

Szukaj innego orzeczenia

Cytuj tę stronę

Gotowy przypis do strony „Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, III AUa 447/23”:

Źródło: sady (cpdp.media/sady), na podstawie orzeczeń opublikowanych w SAOS i danych MS; stan danych na 13.10.2026. Strona: Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, III AUa 447/23.

Stały link:

https://cpdp.media/sady/orzeczenie/551497

Poprawki zapisujemy w dzienniku korekt.