To orzeczenie opublikowano w SAOS. Tekst pochodzi z SAOS, dane osobowe zakrył sąd. SAOS ma tylko część orzeczeń, więc nie zawsze znajdziesz tu całą sprawę.
Zmiana albo uchylenie orzeczenia nie dowodzi błędu sądu. Brak wpisu nie znaczy, że orzeczenia nie zaskarżono: SAOS ma tylko część orzeczeń. Jak to liczymy
SAOS wylicza przepisy, które sąd przywołał w orzeczeniu. To nie musi być zarzut ani podstawa skazania.
Pokaż pełny tekst (82 833 znaki)
Sygn. akt V ACa 761/24 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 września 2024 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku V Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Anna Daniszewska Protokolant: sekretarz sądowy Alicja Radzicka po rozpoznaniu w dniu 30 września 2024 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy z powództwa M. G. i J. G. przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w G. o ustalenie i zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 8 listopada 2023 r. sygn. akt XV C 2674/21 I. oddala apelację; II. zasądza od pozwanego na rzecz powodów kwotę 8.100 (osiem tysięcy sto) złotych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. SSA Anna Daniszewska Sygn. akt V ACa 761/24 UZASADNIENIE Powodowie J. G. i M. G. wnieśli w dniu 14 stycznia 2020 r. pozew przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w G. wnosząc o: 1. zasądzenie od pozwanego solidarnie na rzecz powodów kwoty 29.752,12 zł tytułem nienależnie pobranych przez pozwanego rat kapitałowo-odsetkowych w wyższej wysokości, niż rzeczywiście powinni spłacić w okresie od dnia 16 lutego 2009 r. do dnia 7 stycznia 2019 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 29 czerwca 2019 r. do dnia zapłaty; 2. zasądzenie od pozwanego solidarnie na rzez powodów kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego w podwójnej stawce; 3. zasądzenie od pozwanego solidarnie na rzecz powodów kosztów postępowania wywołanych próbą ugodową w sprawie prowadzonej przez Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe w Gdańsku o sygn. akt I Co 128/19. W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powodów solidarnie na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W toku postępowania pismem wniesionym w dniu 25 listopada 2021 r. powodowie dokonali modyfikacji powództwa w ten sposób, że wnieśli o: 1. zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów łącznie dalszej kwoty 73.271,50 zł tytułem zwrotu nienależnych świadczeń pobranych przez pozwanego od strony powodowej w walucie PLN w okresie od dnia 16 kwietnia 2007 r. do dnia 7 stycznia 2009 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi: a. od kwoty 60.247,88 zł od dnia 18 lipca 2019 r. do dnia zapłaty; b. od kwoty 13.023,62 zł od dnia następnego po dniu doręczenia odpisu pisma procesowego powoda z dnia 25 listopada 2021 r. (data nadania w placówce pocztowej) do dnia zapłaty; 2. ustalenie nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy kredytu (...) z dnia 6 lutego 2007 r. Strona powodowa wskazała nadto, iż zgłoszone w piśmie z dnia 25 listopada 2021 r. (data nadania w placówce pocztowej) roszczenia są dochodzone jednocześnie z żądaniem pozwu. Wobec powyższego roszczenia zgłoszone przez stronę powodową ukształtowały się w następujący sposób, zgodnie z którym powodowie wnoszą o: 1. zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powodów łącznie kwoty 103.023,62 zł tytułem zwrotu nienależnych świadczeń pobranych przez pozwanego od strony powodowej w walucie PLN w okresie od dnia 16 kwietnia 2007 r. do dnia 7 stycznia 2019 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi: a. od kwoty 29.752,12 zł od dnia 29 czerwca 2019 r. do dnia zapłaty, b. od kwoty 60.247,88 zł od dnia 18 lipca 2019 r. do dnia zapłaty, c. od kwoty 13.023,62 zł od dnia następnego po dniu doręczenia odpisu pisma procesowego powoda z dnia 25 listopada 2021 r. (data nadania w placówce pocztowej) do dnia zapłaty, 2. ustalenie nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy kredytu (...) z dnia 6 lutego 2007 r. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa również w zakresie roszczeń sformułowanych przez powodów w formie modyfikacji powództwa. Strona pozwana wniosła nadto o zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego solidarnie zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Pismem procesowym z dnia 27 czerwca 2022 r. powodowie cofnęli roszczenie o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego umowy kredytu hipotecznego bez zrzeczenia się roszczenia wobec całkowitej spłaty kredytu, jednocześnie podtrzymując roszczenie pieniężne zgłoszone w sprawie. Powodowie wskazali, iż w konsekwencji spłaty kredytu w całości odpadła podstawa dochodzenia roszczenia ustalenia nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu hipotecznego. Pismem procesowym z dnia 23 sierpnia 2022 r. powodowie rozszerzyli żądanie pozwu, wobec czego roszczenie powodów ukształtowało się w ten sposób, że wnieśli o zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów łącznie kwoty 279.327,63 zł tytułem zwrotu nienależnych świadczeń w postaci rat kapitałowo-odsetkowych spełnionych przez powoda na rzecz pozwanego w okresie od dnia 16 kwietnia 2007 r. do dnia 7 stycznia 2019 r. w związku z wykonywaniem umowy kredytu hipotecznego nr (...) , sporządzonej dnia 6 lutego 2007 r. z uwagi na bezwzględną nieważność umowy w całości wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi: a. od kwoty 29.752,12 zł od dnia 29 czerwca 2019 r. do dnia zapłaty; b. od kwoty 60.247,88 zł od dnia 18 lipca 2019 r. do dnia zapłaty; c. od kwoty 13.023,62 zł od dnia następującego po dniu doręczenia odpisu pisma procesowego powodów z dnia 25 listopada 2021 r. (data nadania w placówce pocztowej) stronie pozwanej do dnia zapłaty; d. od kwoty 176.304,01 zł od dnia następującego po dniu doręczenia odpisu pisma procesowego powodów z dnia 23 sierpnia 2022 r. do dnia zapłaty. Strona pozwana w piśmie procesowym z dnia 28 września 2022 r. nie wyraziła zgody na cofnięcie żądania w zakresie ustalenia nieistnienia stosunku prawnego umowy kredytu bez zrzeczenia się roszczenia. Wyrokiem z dnia 8 listopada 2023 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku: I. zasądził od pozwanego Banku (...) Spółki Akcyjnej w G. na rzecz powodów kwotę 279.327,63 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od kwot: - 29.752,12 zł od dnia 29 czerwca 2019 r. do dnia zapłaty; - 60.247,88 zł od dnia 18 lipca 2019 r. do dnia zapłaty; - 13.023,62 zł od dnia 14 stycznia 2022 r. do dnia zapłaty; - 176.304,01 zł od dnia 17 września 2022 r. do dnia zapłaty; II. oddalił powództwo w zakresie roszczenia o ustalenie nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy kredytu nr (...) z dnia 06.02.2007r; III. zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę 11.851 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 10.800 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty. Swoje rozstrzygnięcie Sąd Okręgowy oparł na ustaleniach i rozważaniach zawartych i szczegółowo przedstawionych w uzasadnieniu wyroku. Apelację od tego wyroku wywiódł pozwany, zaskarżając go w części co do punktu I i III wyroku i zarzucił: I. naruszenie prawa procesowego: art. 2352§ 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. ; art. 2352 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. oraz art. 227 k.p.c. ; art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. i art. 231 k.p.c. , a w konsekwencji błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, II. naruszenie prawa materialnego: art. 385 § 1, § 2 i § 3 k.c. w zw. z art. 3 ust. 1 i art. 4 ust. 2 i art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG oraz art. 385 k.c. ; art. 3851 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 65 § 1 i § 2 k.c. - w związku z art. 6 ust. 1 oraz art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13; art. 3851 § 1 i § 2 k.c. oraz art. 4 ustawy o zmianie ustawy - Prawo bankowe (ustawa antyspreadowa) w zw. z art. 3852 k.c. oraz art. 316 § 1 k.p.c. ; art. 358 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 3 k.c. oraz art. 69 ust. 3 Prawa bankowego oraz art. 3852 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG; art. 410 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. ; art. 481 § 1 k.c. w zw. 455 k.c. Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w tej części, ewentualnie zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego solidarnie zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Na podstawie art. 380 k.p.c. skarżący wnosił o rozpoznanie postanowienia Sądu I instancji, które nie podlegało zaskarżeniu w drodze zażalenia tj. postanowienia co do pominięcia wniosku pozwanego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego oraz faktycznego pominięcia wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z uzupełniającego przesłuchania stron z ograniczeniem do przesłuchania strony powodowej i wniósł o ich przeprowadzenie przez Sąd II instancji. W toku postępowania apelacyjnego pozwany zgłosił zarzut zatrzymania przewidziany w art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie. Zaskarżony wyrok odpowiada prawu. Na wstępie wskazać należy, że sąd II instancji w systemie apelacyjnym jest instancją merytoryczną, co oznacza, że sąd ten ma obowiązek poczynić własne ustalenia faktyczne i ocenić je samodzielnie z punktu widzenia prawa materialnego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia 2000 r., III CKN 812/98, OSNC z 2000 r. Nr 10, poz. 193). Sąd II instancji może ponownie przeprowadzić dowody przeprowadzone w pierwszej instancji, może również podzielić ustalenia sądu I instancji i przyjąć je za podstawę własnego orzeczenia. Może także przeprowadzić nowe dowody (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 2000 r., II UKN 385/99, OSNP z 2001 r., nr 15, poz. 493). W sytuacji, gdy sąd odwoławczy podziela ustalenia sądu niższej instancji, może ograniczyć się do stwierdzenia, że przyjmuje je za własne, gdyż szczegółowe powtarzanie analizy i roztrząsanie wszystkich dowodów staje się wtedy niecelowe. Konieczne jest jednak ustosunkowanie się do wszystkich zarzutów apelacji (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23.02.2006r., II CSK 126/05, niepublikowany, LEX nr 179973). W niniejszej sprawie Sąd Apelacyjny – opierając się na całokształcie materiału dowodowego zgromadzonego w aktach – uznał, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy ustalił stan faktyczny i ocenił zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Wobec tego Sąd Apelacyjny ustalenia te w pełni podziela i uznaje, że ocena materiału dowodowego odpowiada warunkom ustanowionym przez prawo procesowe. Bezzasadnie wnosił skarżący o rozpoznanie przez Sąd II instancji postanowień Sądu I instancji, które nie podlegały zaskarżeniu w drodze zażalenia tj. postanowień o pominięciu dowodu z opinii biegłego oraz uzupełniających zeznań powodów. Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do uzupełnienia materiału dowodowego w sprawie. Nie zasługiwał na podzielenie postawiony w tym zakresie w apelacji zarzut naruszenia art. 2352 § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. oraz art. 227 k.p.c. , sprowadzający się do zakwestionowania pominięcia dowodu z opinii biegłego. Ponadto należy podkreślić, że nie doszło przy wydaniu zaskarżonego wyroku do naruszenia art. 227 k.p.c. Przepis ten określa jedynie, jakie fakty są przedmiotem dowodu, stanowiąc, iż są to fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Twierdzenie, że przepis ten został naruszony przez sąd rozpoznający sprawę, ma rację bytu tylko w sytuacji, gdy wykazane zostanie, iż sąd przeprowadził dowód na okoliczności nie mające istotnego znaczenia w sprawie i ta wadliwość postępowania dowodowego mogła mieć wpływ na wynik sprawy, bądź gdy sąd odmówił przeprowadzenia dowodu na fakty mające istotne znaczenie w sprawie, wadliwie oceniając, iż nie mają one takiego charakteru. Natomiast o tym, jakie fakty są istotne, decyduje przytoczona w pozwie podstawa faktyczna zgłoszonego przez powoda żądania w powiązaniu z normą prawa materialnego stanowiącą podstawę prawną orzekania o tym żądaniu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2018 r. III PK 118/17. Pozwany w odpowiedzi na pozew wskazał, w jakim celu wnioskował o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego. Okoliczności wskazane w tezie dowodowej dla tego dowodu słusznie zostały uznane przez Sąd Okręgowy za bez znaczenia dla oceny zaistnienia abuzywności zapisów umowy stron. Wobec zaś stwierdzenia nieważności całej umowy całkowicie zbędne pozostawały też wyliczenia wysokości zobowiązań stron przy przyjęciu określonych założeń. Ponadto w nawiązaniu to argumentacji pozwanego, wskazania wymaga, że do sfery rozważań prawnych należały kwestie związane z oceną jednoznaczności postanowień umowy stron w zakresie indeksacji, a następnie ich oceną pod kątem ewentualnego naruszenia interesów kredytobiorców oraz dobrych obyczajów. Dowód z opinii biegłego w tym zakresie nie mógł być przydatny dla rozstrzygnięcia, skoro ocena prawna należy wyłącznie do sądu orzekającego i nie wymaga przeprowadzania dowodów, w tym również dowodu z opinii biegłego. Ponadto bezprzedmiotowe pozostawało dokonywanie wyliczeń za wynagrodzenie z kapitału skoro takie roszczenie nie było rozpoznawane w niniejszym postępowaniu. Nie zasługiwał również na podzielenie zarzut naruszenia art. 2352 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. oraz art. 227 k.p.c. sprowadzający się do rzeczywistego pominięcia dowodu z uzupełniającego przesłuchania powodów. Na temat naruszenia dyspozycji z art. 227 k.p.c. Sąd Apelacyjny wypowiedział się już we wcześniejszych rozważaniach. W odniesieniu do argumentacji skarżącego wskazania wymaga, że w najnowszym wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. w sprawie C-140/22 TSUE wskazał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej - konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną. Mając na uwadze powyższe przeprowadzenie ww. dowodu na okoliczności wskazywane przez pozwanego pozostaje nieuzasadnione. Należy zwrócić uwagę, że powodowie w toku niniejszego postępowania, po zmodyfikowaniu powództwa, konsekwentnie wnosili o ustalenie łączącej ich umowy kredytu z pozwanym za nieważną, a po dokonaniu całkowitej spłaty kredytu, przesłankowego stwierdzenia jej nieważności. Nadto na rozprawie w dniu 31 marca 2022 r. powodowie wyraźnie wskazali, że znają konsekwencje nieważności umowy i podtrzymują żądania. Tym samym brak było podstaw do przeprowadzenia dowodu z uzupełniających zeznań powodów na okoliczności wskazywane przez pozwanego. Podobnie nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. i w zw. z art. 231 k.p.c. , mający na celu podważenie dokonanej przez Sąd I instancji oceny przeprowadzonych w sprawie dowodów oraz poczynionych na ich podstawie ustaleń faktycznych. Przepis art. 233 § 1 k.p.c. reguluje jedynie problematykę oceny wiarygodności i mocy (wartości) dowodowej przeprowadzonych w sprawie dowodów, a nie poczynionych ustaleń faktycznych czy wyprowadzonych z materiału dowodowego wniosków. Nie stanowi o naruszeniu powyższego przepisu zaniechanie wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, czy też pominięcie przez Sąd Okręgowy przy wyrokowaniu twierdzeń strony nawet jeżeli, w jej ocenie, mają one istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia ( zob. Piaskowska Olga Maria (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Postępowanie procesowe. Komentarz WKP 2020 r.; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 2018r. I CSK 361/17). Jak wielokrotnie wyjaśniano w orzecznictwie Sądu Najwyższego, zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. może być uznany za zasadny jedynie w wypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa, czy w sposób oczywisty błędna, dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Sąd drugiej instancji ocenia bowiem legalność oceny dokonanej przez sąd I instancji, czyli bada, czy zostały zachowane kryteria określone w art. 233 § 1 k.p.c. Należy zatem mieć na uwadze, że – co do zasady – sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, dokonując wyboru określonych środków dowodowych. Jeżeli z danego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona tylko wtedy, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych (zob. przykładowo postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2001 r., I CKN 1072/99, Prok. i Pr. 2001r., Nr 5, poz. 33, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2000 r., I CKN 1114/99, nie publ., wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2000r., I CKN 1169/99, OSNC 2000 r., nr 7-8, poz. 139). Jak wskazał Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach (np. wyrok z dnia 16 grudnia 2005 r., III CK 314/05, wyrok z dnia 21 października 2005r., III CK 73/05, wyrok z dnia 13 października 2004 r. III CK 245/04, LEX nr 174185), skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem może być jedynie przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie, niż ocena sądu. Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 19 czerwca 2008r., I ACa 180/08, LEX nr 468598). Wymogom tym pozwany w swoich wywodach dotyczących nieprawidłowej oceny dowodów nie sprostał. Argumentacja apelacji w tym względzie w przewarzającej mierze nie odnosiła się do mocy i wiarygodności poszczególnych dowodów, a w swej istocie zmierzała jedynie do wykazania, że Sąd I instancji oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy wyciągnął bezpodstawne i nieprawidłowe, zdaniem skarżącego, wnioski będące podstawą zaskarżonego orzeczenia. Skarżący wskazywał na poczynione we własnym zakresie ustalenia faktyczne oraz kwestionował jego ocenę pod kątem prawnomaterialnym, co samo w sobie stanowi o nieprawidłowej konstrukcji tego zarzutu. Skarżący, kwestionując wiarygodność i moc dowodową przeprowadzonych w sprawie dowodów, odnosił się natomiast do zmarginalizowania zeznań świadków i poczynienia ustaleń faktycznych sprzecznych z ich zeznaniami oraz pominięcia treści dokumentów złożonych do akt sprawy i daniu wiary zeznaniom powodów. Odnosząc się do zeznań A. N. wskazania wymaga, że brał on udział w procedurze wypełniania wniosku kredytowego i zawarcia umowy przez powodów jako pośrednik firmy zajmującej się udzielaniem kredytów, jednakże Sąd Okręgowy prawidłowo zwrócił uwagę, że świadek ten nie pamiętał szczegółów całej sytuacji, do tego - jak zeznał - nie kojarzył powodów. Świadek ten jedynie w sposób ogólny opisywał procedurę obowiązującą przy wypełnianiu wniosku kredytowego w przypadku chęci zawarcia umowy kredytu hipotecznego indeksowanego do waluty obcej CHF. Pozwany zaś w uzasadnieniu apelacji, powołując się na zeznania ww. świadka starał się na podstawie wyrywkowych wypowiedzi, formułowanych nie zawsze kategorycznie, dokonać odmiennych ustaleń w zakresie właściwego poinformowania powodów, czyli wypełnienia przez pozwanego obowiązku informacyjnego oraz możliwości negocjacji umowy. Sąd Apelacyjny nie podziela w tym względzie stanowiska pozwanego co do tego, jakoby istnienie wewnętrznych procedur bankowych, czy osobistej praktyki po stronie osoby oferującej kredyt przemawiało za przyjęciem, że procedury takie, czy praktyki pozostawały zachowane w każdym przypadku. Co istotne, nawet z zeznań świadka w tym zakresie nie wynikało, jakie dokładnie informacje miał przekazywać omawiając z klientami ryzyko kursowe oraz zasadę działania umowy. W ocenie Sądu Apelacyjnego, zeznania świadków w tym zeznania M. C. i W. Z. którzy nie uczestniczyli w procedurze zawierania umowy kredytowej nie mogły, jak słusznie uznał Sąd I instancji, podważać przesłuchania powodów co do braku ich szczegółowego poinformowania oraz rozumienia przez nich mechanizmu indeksacji. Dowodu podważającego przesłuchanie powodów nie stanowiła też sama umowa kredytowa, w tym pomimo zawarcia w niej zapisów § 6 ust. 3. Ponadto takiego dowodu - wbrew twierdzeniom pozwanego - nie stanowi również treść oświadczenia podpisanego przez powodów (k. 158, 159) o przedstawieniu powodom oferty kredytu w PLN, z której to oferty zrezygnowali, będąc uprzednio poinformowani o ryzykach związanych z zaciągnięciem kredytu hipotecznego w walucie obcej, gdzie jednocześnie oświadczyli, że zostali poinformowani przez (...) Bank o ryzyku stopy procentowej w przypadku kredytów o zmiennej stopie procentowej. Treść w/w zapisów pozostaje na tyle ogólna, że w istocie nie można z nich wywodzić o zaistnieniu okoliczności przeciwnych do wskazywanych przez powodów. W oparciu o ten zapis można było bowiem ustalić jedynie – co też Sąd Okręgowy uczynił - że formalnie powodowie zostali pouczeni o ryzykach związanych z kredytem indeksowanym do CHF, nie wynika z nich jednak aby pouczenie to zawierało odpowiednie i wystarczające treści. Pozwany, chcąc zaś zakwestionować sprecyzowane okoliczności zawarcia umowy wynikające z zaoferowanych przez powodów dowodów, musiałby przedstawić takie kontr dowody, które wykazywałyby odmienny przebieg tych wydarzeń, czego nie uczynił. Pozwany nie przedstawił żadnych innych twierdzeń czy dowodów, które mogłyby skutkować podważeniem wiarygodności przesłuchania powodów. Nie sposób również podzielić stanowiska pozwanego, że Sąd I instancji zmarginalizował treść dokumentów złożonych do akt sprawy, szczegółowo wymienionych w apelacji. Sąd I instancji dokonał oceny treści umowy kredytu, wniosku kredytowego, oświadczeń o ryzyku i rezygnacji z zawarcia umowy w PLN, Informacji dla Klientów (...) Banku ubiegających się o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej, natomiast pozostałe wymienione w treści zarzutu dokumenty należało ocenić jako dokumenty przedstawione na uzupełnienie uzasadnienia odpowiedzi na pozew i poparcie stanowiska pozwanego, wyrażonego w niniejszej sprawie, albowiem niewątpliwie z uwagi na ogólny charakter wymienione dokumenty nie mogły stanowić materiału dowodowego służącego do ustalenia stanu faktycznego. Należy także podkreślić, że skarżący powołując się na dokumenty w postaci: Informacji dla Klientów (...) Banku ubiegających się o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej, (...) Bank S.A. , przykładowych wydruków z kalkulatora kredytowego okazywanego kredytobiorcom przez doradcę kredytowego przy przedstawianiu oferty kredytowej Banku, przykładowych zanonimizowanych umów kredytu zawartych przez pozwanego - nie zdołał wykazać, aby powodowie zostali zapoznani z ww. dokumentami, nie widnieją na tych dokumentach podpisy powodów świadczące o zapoznaniu się przez nich z ich treścią. Ponadto część ww. dokumentów, jak sam skarżący wskazywał, stanowi przykładowe informacje, które pozwany bank miał udzielać kredytobiorcom przy zawieraniu umowy kredytowej, jednakże wbrew oczekiwaniom pozwanego - mając na uwadze zebrany w sprawie materiał dowodowy, nie można kategorycznie na ich podstawie stwierdzić, że takie informacje zostały przedstawione powodom. W rezultacie powyższych rozważań, wbrew skarżącemu, trafnie Sąd Okręgowy przyjął, że nie doszło do wystarczającego zapoznania powodów z kwestią ryzyka kursowego, a w rezultacie, aby powodowie zawierając przedmiotową dla sprawy umowę mieli rzeczywistą świadomość w zakresie ryzyka kursowego związanego z wahaniem kursów waluty, do której indeksowany jest kredyt, w tym aby mogli i powinni byli należycie i prawidłowo zrozumieć i ocenić skalę obciążającego ich (i to wyłącznie) ryzyka wiążącego się z ewentualnym wzrostem kursu CHF w całym okresie związania stron przedmiotową umową. Odwołując się do orzecznictwa TSUE należy zauważyć, że zdaniem Trybunału nie wystarczy przekazywanie konsumentowi informacji nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Nie wystarczy też informacja pozwalająca konsumentowi na zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, ani przedstawienie mu ewentualnych wahań kursów wymiany. Kredytobiorca - konsument bowiem musi zostać jasno poinformowany, iż podpisując umowę kredytu indeksowanego do waluty obcej (szeroko rozumianego), ponosi przez cały okres obowiązywania umowy ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku silnej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie (zob. wyroki TSUE z dnia 20 września 2017 r., C186/16, R. P. Andriciuc i in. przeciwko Banca Românească SA, pkt 59, 50, z dnia 20 września 2018 r., C-51/17, OTP Bank i OTP Faktoring, pkt 74-75, z dnia 14 marca 2019 r., C-118/17, Zsuzsanna Dunai przeciwko ERSTE Bank Hungary Zrt., pkt 34-35, 40, 43, 46, z dnia 10 czerwca 2021 r., C-776/19-C-782/19, BNP Paribas Personal Finance, pkt 56, 69, 71, 72, 74, postanowienia z dnia 22 lutego 2018 r. C-119/17, Liviu Petru Lupean, Oana Andreea Lupeanz przeciwko SC OTP BAAK Nyrt., pkt 25 i n. i z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20, ERSTE Bank Hungary, pkt 34, teza). W tym względzie okoliczność, że konsument oświadcza, iż jest w pełni świadomy potencjalnych ryzyk wynikających z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości (zob. wyrok TSUE z dnia 20 września 2018 r., C-51/17, OTP Bank i OTP Faktoring, pkt 65-70 i postanowienie TSUE z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20, ERSTE Bank Hungary, pkt 34, teza) ; ciężar zaś udowodnienia, że konsument otrzymał niezbędne informację, spoczywa na przedsiębiorcy (zob. wyrok TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r., C-776/19-C-782/19, BNP Paribas Personal Finance, pkt 56, 69, 71, 72, 74, 87, 89, teza). Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, na nabycie nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało zatem szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Ponieważ przekaz kierowany do konsumenta musi być jasny i zrozumiały, podanie informacji powinno nastąpić poprzez m.in. wskazanie nieograniczonego charakteru ryzyka walutowego. Jak zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 lutego 2022 r. (II CSKP 415/22, LEX nr 3303545) w takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany tak, aby jednoznacznie i zrozumiale unaocznić konsumentowi, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Stanowisko to uszczegółowił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 maja 2022 r. (II CSKP 464/22, niepubl.) wskazując, że prawidłowa informacja powinna uwzględniać kilka istotnych elementów. Przede wszystkim należy uświadamiać konsumentowi - wyraźnie i z należytą powagą, że ryzyko silnej deprecjacji jest trudne do oszacowania w perspektywie długookresowej i nie powinno być lekceważone (pozostaje realne). Wymaganiu temu nie czyni zadość np. podawanie „uspokajających” informacji o historycznych wahaniach waluty indeksacji w okresie nieproporcjonalnym do przewidywanego czasu trwania umowy kredytu, które może wręcz usypiać czujność kredytobiorcy, wywołując wrażenie o jedynie hipotetycznym charakterze zagrożeń. Istotne jest również zwrócenie uwagi na powagę tego zagrożenia w aspekcie możliwego rozmiaru deprecjacji waluty krajowej, a w szczególności podkreślenie, że może być ona gwałtowna i drastyczna, z uwzględnieniem sytuacji majątkowej konkretnego konsumenta, decydującej o tym, jaki stopień deprecjacji waluty indeksacji przekraczać będzie granice jego zdolność do spłacania kredytu. O takim zakresie poinformowania z pewnością nie mogły stanowić wyżej wymieniane oświadczenia podpisane przez powodów co do obciążającego ich ryzyka. Stanowiły one ogólne, blankietowe wzorce dokumentów stosowanych u pozwanego w ramach procedury zawierania umowy kredytowej. W przekonaniu Sądu Apelacyjnego, o wystarczającym wypełnieniu obowiązku informacyjnego pozwanego nie stanowiłoby także dopełnienie względem powodów przewidzianej przez pozwanego procedury regulującej zasady informowania klientów o ryzykach związanych z zaciąganiem kredytów hipotecznych w walutach obcych lub indeksowanych do waluty obcej. W jej treści określono wszak jedynie, że klientowi należało zaprezentować wykres przedstawiający zmiany kursu PLN do CHF i innych walut w okresie ostatnich 3 lat oraz przeprowadzić dla klienta symulacje porównujące wysokość rat kredytu w PLN do wysokości rat kredytu w CHF przy określonych założeniach. Nie odpowiada to opisanym powyżej wymogom. Stanowisko takie znajduje potwierdzenie również w orzecznictwie, gdzie wskazano, że z punktu widzenia omówionych wymagań trudno uznać za wystarczające dane, których podanie zalecano w rekomendacji S Komisji Nadzoru Bankowego dotyczącej dobrych praktyk w zakresie ekspozycji kredytowych zabezpieczonych hipotecznie wydanej w 2006 r. na podstawie art. 137 ust. 1 ustawy Prawo bankowe . Tym samym działanie pozwanego nawet przy przyjęciu spełnienia ww. rekomendacji S należałoby uznać za niewystarczające. Z tego względu nawet ewentualne ustalenie, że powodowie dokonali wyboru kredytu indeksowanego do waluty obcej i świadomie zrezygnowali z zaciągnięcia standardowego kredytu w PLN, nie miałoby znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Niewątpliwie dla przeciętnego konsumenta w tamtym czasie, a więc i dla powodów, oczywistym było, iż kredyt indeksowany do CHF pozostaje korzystniejszy. Atrakcyjność umowy kredytowej jako całości nie sprzeciwia się jednak możliwości badania abuzywności jej poszczególnych postanowień. Pozostaje to również irrelewantne dla konsekwencji ewentualnego stwierdzenia takiej abuzywności. Podkreślić należy, że wynikające z ww. zapisów umowy przeliczanie niewątpliwie nie odpowiadało rzeczywistej wymianie walut (z CHF na PLN przy wypłacie kredytu lub z PLN na CHF przy jego spłacie) lub ich kupnie i sprzedaży, lecz miało charakter wyłącznie rozrachunkowy (przeliczeniowy). Okoliczności, że pozwany będący bankiem, udzielając kredytu indeksowanego musi zaciągnąć zobowiązanie w walucie obcej, a następnie sprzedać tę walutę obcą na rynku walutowym, nie może wpływać na ocenę rodzaju tego kredytu, w oderwaniu od konstrukcji takiej umowy, w tym skutkować przyjęciem, że strony zawarły umowę kredytu walutowego, a walutą kredytu był frank szwajcarski. Wewnętrzne działania pozwanego, z uwzględnieniem obowiązujących go regulacji, nie mogą przekładać się na ocenę walutowego charakteru tego kredytu w relacji z powodami, skoro (zgodnie z pierwotną treścią umowy) ani pozwany nie wypłacił kredytu w walucie obcej, ani powodowie nie mieli go spłacać w takiej walucie, lecz służyła ona jedynie do obliczenia wartości świadczeń spełnianych przez strony. Nie ma jednak istotnego znaczenia ani charakter lub źródło pochodzenia tych środków, ani waluta, w jakiej bank je posiada. W gruncie rzeczy jest to jedynie kwestia wykonania umowy, a nie jej charakteru. Z punktu widzenia konkretnej umowy liczy się więc przede wszystkim to, w jakiej walucie została udostępniona kredytobiorcy umówiona kwota środków pieniężnych. Odmiennego poglądu nie może uzasadniać to, w jakiej walucie bank ewidencjonuje saldo zadłużenia z tytułu konkretnej umowy kredytu, tym bardziej, że kredytobiorca w zasadzie nie ma na to żadnego wpływu (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 19 maja 2021 r, V ACa 156/21). Odmiennie od argumentacji pozwanego, Sąd Apelacyjny podziela zapatrywanie wyrażone w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2019 r. (I CSK 462/18,LEX nr 2629877), zgodnie z którym - w celu ustalenia czy konkretne postanowienie umowne należy kwalifikować jako „nieuzgodnione (uzgodnione) indywidualnie” należy zbadać, czy konsument miał na treść danego postanowienia „rzeczywisty wpływ” ( art. 3851 § 3 k.c. ), co zwykle nie będzie miało miejsca w przypadku postanowień umowy przyjętych z wzorca zaproponowanego konsumentowi przez przedsiębiorcę. Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie. Zgodnie z art. 3851 § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienia umowy zostały indywidulanie uzgodnione spoczywał na pozwanym jako tym, który się na to powołuje. Skarżący w swojej apelacji nie odwoływał się, jednakże do jakichkolwiek sprecyzowanych okoliczności czy dowodów, które miałyby potwierdzać fakt takiego realnego wpływu powodów na treść spornych zapisów umowy, poprzestając na wywodzeniu o odmiennym rozumieniu pojęcia „indywidualnego uzgodnienia”. W konsekwencji, mając na uwadze przeprowadzone w sprawie dowody oraz poczynione na ich podstawie ustalenia w zakresie okoliczności zawarcia umowy przez strony Sąd Apelacyjny uznał, że pozwany nie wykazał, aby przedmiotowe klauzule tworzące mechanizm indeksacyjny były wspólnie ustalane przez strony umowy oraz że powodowie mieli „rzeczywisty wpływ” na ustalenie ich treści. Podkreślenia wymaga, że o indywidualnym uzgodnieniu treści umowy nie stanowi wybór co do ogólnego rodzaju umowy oraz sama hipotetyczna możliwość podjęcia negocjacji, a w konsekwencji stan „braku negocjacji” co do treści umowy opracowanej przez przedsiębiorcę. Niewątpliwie zaś przedmiotowa dla sprawy umowa kredytu została zawarta na podstawie wzorca umownego przygotowywanego przez profesjonalistę – pozwany bank, a powodowie złożyli jedynie wniosek kredytowy. Zeznania M. C. nie mogły stanowić podstawy do podzielenia stanowiska pozwanego jakoby powodowie mogli negocjować warunki umowy. Co istotne świadek zeznał, że nie brał udziału w podpisywaniu umowy z powodami, tym samym jego zeznania nie mogły stanowić potwierdzenia stanowiska pozwanego co do możliwości negocjacji umowy. Również okoliczność, że powodowie podpisali umowę w specjalnym programie kredytowym, który stanowił rodzaj umowy, a także podpisanie w toku wykonywania umowy aneksu do umowy nie świadczy o możliwości negocjacji umowy w dniu jej zawierania przez strony. Tożsamo treść Tabeli opłat i prowizji załącznika nr 2 do odpowiedzi na pozew nie wynika jakoby mogli w jakikolwiek negocjować umowę w zakresie treści klauzul indeksacyjnych. Również przykładowe zanonimizowane umowy kredytowe zawierane przez pozwanego z innymi kredytobiorcami nie mogą świadczyć wprost, że umowa zawierana między stronami mogła być negocjowania. Pozwany, poza odwołaniem do tak przedstawionych okoliczności, nie wskazywał natomiast na żadne inne przesłanki, a tym bardziej dowody, które pozwalałyby na ustalenie indywidualnego uzgodnienia z powodami zapisów klauzul indeksacyjnych, również oceny tej nie zmienia okoliczność, że w umowie kredytowej zawarto zapis, w którym kredytobiorca oświadcza, że postanowienia umowy zostały z nim indywidualnie uzgodnione. Sąd Apelacyjny nie podzielił również zarzutu pozwanego jakoby Sąd I instancji wadliwie ustalił, że powodowie na rzecz pozwanego dokonali spłaty kredytu w łącznej kwocie 279.327,63 zł. Wskazać należy, że ustalenia te Sąd Okręgowy oparł o treść dowodu przedłożonego przez powodów w postaci zaświadczenia wystawionego przez pozwany bank. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, pozwany nie wykazał, aby powodowie uiścili na rzecz banku kwotę niższą tj. 279.327,57 zł. Należy zauważyć że przedłożony przez pozwanego dokument stanowiący wyliczenia spłat kredytu (k. 776 – 778) nie został podpisany przez osobę upoważnioną po stronie pozwanej, w opozycji do zaświadczenia złożonego przez powodów. Pozwany wydając powodom zaświadczenie o historii spłaty kredytu, jako profesjonalny podmiot, potwierdził treść w nim zawartą, tym samym brak było podstaw do uznania, że roszczenie powodów o zapłatę zostało orzeczone w zawyżonej wysokości (6 groszy). W ocenie Sądu Apelacyjnego, niezasadne okazały się zarzuty naruszenia prawa materialnego - art. 385 § 1, § 2 i § 3 k.c. w zw. z art. 3 ust. 1 i art. 4 ust. 2 i art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG oraz art. 385 k.c. ; art. 3851 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 65 § 1 i § 2 k.c. - w związku z art. 6 ust. 1 oraz art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13; art. 3851 § 1 i § 2 k.c. oraz art. 4 ustawy o zmianie ustawy - Prawo bankowe w zw. z art. 3852 k.c. oraz art. 316 § 1 k.p.c. ; art. 358 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 3 k.c. oraz art. 69 ust. 3 Prawa bankowego oraz art. 3852 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG w sposób wskazany w apelacji. Zarzuty te pozostawały ze sobą powiązane zarówno w zakresie swojej treści, jak i celu, albowiem zmierzały do podważenia ustalenia przesłankowo nieważności całości umowy kredytu i z tego względu wymagały łącznego omówienia. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko, że zastosowane w spornej umowie klauzule indeksacyjne oceniane w świetle art. 3851 § 1 k.c. i art. 3852 k.c. oraz Dyrektywy Rady 93/13/EWG, pozostawały klauzulami abuzywnymi i jako takie podlegały wyeliminowaniu, co z kolei skutkowało ustaleniem przesłankowego upadku umowy w całości. Wbrew twierdzeniom skarżącego okoliczność, iż powodowie spłacili kredyt w całości nie pozbawia konsumenta powoływania się na klauzule abuzywne zawarte w umowie, albowiem relewantnym dla oceny tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone ( art. 3851 § 1 k.c. ) jest stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Przechodząc do podnoszonych w apelacji kwestii zakresu zapisów umowy mogących podlegać ocenie pod kątem przesłanek abuzywności należy zaważyć, że w orzecznictwie przyjmuje się, klauzula ryzyka walutowego (walutowa) oraz klauzula kursowa (spreadowa) stanowią elementy składające się na całościowy mechanizm indeksacyjny (klauzulę waloryzacyjną). W rezultacie ze względu na ich ścisłe powiązanie nie jest dopuszczalne uznanie, że brak abuzywności jednej z tych klauzul skutkuje brakiem abuzywności całego mechanizmu indeksacyjnego; innymi słowy, wystarczy, że jedna tych klauzul jest uznana za abuzywną, aby cały mechanizm indeksacji został uznany za niedozwoloną klauzulę umowną. Potrzeba kompleksowej oceny mechanizmu indeksacji wyrażona została w judykaturze Sądu Najwyższego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 11.12.2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344), gdzie odrzucono odróżnienie części kursowej i części przeliczeniowej klauzuli indeksacyjnej i podkreślono, że bez unormowania kursu miarodajnego dla poszczególnych przeliczeń, przeliczenia te nie mogą być dokonane, a postanowienia przeliczeniowe nie mogą wywrzeć skutku. Podobnie w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r. (III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115) wyjaśniono, że eliminacja klauzuli waloryzacyjnej obejmuje wszystkie postanowienia umowy, które się na nią składają, albowiem mogą one funkcjonować tylko łącznie. Funkcjonalność całego mechanizmu indeksacji zastosowanego w przedmiotowej umowie była oparta na odesłaniu do kursów waluty w tabeli kursów banku (klauzula kursowa/spreadowa) w celu wypełnienia treścią ryzyka walutowego, które w istocie w całości zostało przerzucone na kredytobiorców. Tym samym, zasadnym jest niedokonywanie rozróżnienia poszczególnych klauzul w mechanizmie indeksacji, uznając cały ten mechanizm (w postaci klauzuli ryzyka walutowego z klauzulą kursową w całości) za postanowienia określające główne świadczenia stron. W tym względzie nie mogła podlegać uwzględnieniu argumentacja oparta na orzeczeniu TSUE z 29 kwietnia 2021r. w sprawie C – 19/20, wskazująca na konieczność zastosowania w sprawie tzw. „testu błękitnego ołówka” - rozumianego jako wyeliminowanie z umowy jedynie niektórych postanowień, z jednoczesnym utrzymaniem pozostałych i stwierdzenie, że abuzywność zapisów umowy dotyczy jedynie klauzuli odnoszącej się do marży walutowej banku, a nie całego § 17 umowy. Przede wszystkim w przywoływanym wyroku TSUE (pkt 71 sentencji) wskazano, że gdyby element klauzuli indeksacyjnej rozpatrywanego w postępowaniu głównym kredytu hipotecznego dotyczący marży Banku (...) stanowił zobowiązanie umowne odrębne od innych postanowień umownych, które mogłoby być przedmiotem zindywidualizowanego badania jego nieuczciwego charakteru, sąd krajowy mógłby go usunąć. Nie można z tego w żadnym zakresie wywodzić, aby przesądzone w nim zostało jednoznacznie, że wystarczające jest usunięcie z § 17 umowy tylko zapisu o marży banku. W ocenie Sądu Apelacyjnego, element klauzuli indeksacyjnej dotyczący marży banku (§ 17 umowy) nie stanowi zobowiązania umownego odrębnego od innych postanowień umownych. W tym miejscu należy odwołać do stanowiska wyrażonego w tym względzie w wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 6 grudnia 2021 r. (V ACa 417/21, LEX LEX nr 3334517) zapadłego w identycznym – w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia - stanie faktycznym i prawnym, które to Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie również w pełni podziela i przyjmuje za własne. W uzasadnieniu przywoływanego orzeczenia wskazano bowiem, że cały § 17 umowy dotyczy sposobu ustalania kursu waluty CHF w Tabeli kursów kupna/ sprzedaży stosowanej przez poprzednika prawnego pozwanego banku, wobec czego klauzula indeksacyjna in casu nie tyle zatem kreowała odrębne zobowiązanie, ile stanowiła element precyzujący zobowiązanie w zakresie określenia wysokości świadczenia głównego stron. W § 1 ust. 1, § 7 ust. 2 i § 10 ust. 6 przewidziano bowiem jedno świadczenie w wysokości wynikającej z tabeli kursowej banku, bez wyodrębnienia świadczenia spełnianego według średniego kursu NBP i świadczenia stanowiącego marżę banku. Niezależnie od tego, Sąd Apelacyjny wskazał również, że określony w § 17 mechanizm indeksacyjny uwzględniający także spread walutowy jest ze sobą wewnętrznie powiązany w taki sposób, że wyeliminowanie elementu dotyczącego marży spowodowałby zmianę istoty treści klauzuli indeksacyjnej. Wyeliminowanie elementu dotyczącego marży spowodowałoby bowiem, że kurs kupna i sprzedaży waluty CHF rozumiany byłby wyłącznie jako „średni kurs złotego do danej waluty ogłoszony w tabeli kursów NBP”. Taki zabieg stanowiłby niedopuszczalne in concreto przeprowadzenie redukcji utrzymującej skuteczność abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej, przez podzielenie jej na część wadliwą i dopuszczalną, co zupełnie zmieniałoby sens § 17 umowy. Eliminacja mechanizmu indeksacyjnego obejmuje zaś wszystkie postanowienia umowy, które się na nią składają, albowiem mogą one funkcjonować tylko łącznie. W rezultacie Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska Sądu Najwyższego wyrażonego w powoływanym przez skarżącego wyroku z dnia 1 czerwca 2022 r. (II CSKP 364/22, OSNC 4/2022) odnośnie do możliwości podziału klauzuli z § 17 umowy na część dotyczącą marży oraz kursu średniego NBP i wyeliminowania jedynie części dotyczącej marży. Sąd Apelacyjny podziela natomiast stanowisko wyrażone w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2022 r. (II CSKP 1316/22 nie publ.) , zgodnie z którym eliminacja jedynie części klauzuli dotyczącej marży banku zmienia sens brzmienia całego postanowienia umownego, nie usuwając przy tym zagrożenia interesu konsumenta. Nie jest to zmiana wystarczająca do uznania, że klauzula określająca główne świadczenie stron została wyrażona jasno i jednoznacznie. Sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru postanowienia umownego powinno mieć z reguły skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku takiego postanowienia. Taki skutek, po wyeliminowaniu postanowienia dotyczącego marży banku, w realiach sprawy nie nastąpił. Stąd brak było podstaw do uwzględnienia przeciwnych wskazań skarżącego. Również pozostałe przywoływane przez pozwanego orzeczenia Sądu Najwyższego mające wykazać możliwość podziału klauzuli z § 17 umowy na część dotyczącą marży oraz kursu średniego NBP i wyeliminowania jedynie części dotyczącej marży z uwagi na powyższe rozważania nie mogły skutkować zmianą zaskarżonego orzeczenia. Niezasadne pozostawały przy tym wywody apelacji zmierzające do wykazania, że postanowienia indeksacyjne zawarte w umowie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny i zrozumiały. W tym względzie należy zauważyć, że w wyroku z dnia 20 września 2017 r. (C-186/16) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyjaśnił, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu tak, aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Tymczasem z zapisów umowy stron wynikało, że pozwany bank udzielił kredytobiorcom (powodom) kredytu w kwocie 131.762,40 zł, indeksowanego kursem CHF , na warunkach określonych w umowie, a kredytobiorcy zobowiązali się do wykorzystania kredytu zgodnie z postanowieniami umowy, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami, w terminach oznaczonych w umowie oraz zapłaty bankowi prowizji, opłat i innych należności wynikających z umowy. W dniu wypłaty saldo miało być wyrażane w walucie, do której indeksowany jest kredyt, według kursu kupna waluty, do której indeksowany jest kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. , opisanej szczegółowo w § 17, następnie saldo walutowe przeliczone miało być dziennie na złote polskie według kursu sprzedaży waluty, do której indeksowany jest kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S A ., opisanej szczegółowo w § 17 (§ 1 ust. 1 umowy). Każdorazowa wypłacana kwota złotych polskich zostanie przeliczona na walutę, do której indeksowany jest kredyt według kursu kupna waluty kredytu podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank SA ., obowiązującego w dniu dokonania wypłaty przez bank (§ 7 ust 2). Rozliczenie każdej wpłaty dokonanej przez kredytobiorcę, miało zaś następować według kursu sprzedaży waluty, do której jest indeksowany kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. , obowiązującego w dniu wpływu środków do banku (§ 10 ust. 8 umowy). W świetle powyższego, niewątpliwie słuszne pozostaje stanowisko, że w umowie nie zostały określone szczegółowe zasady określania sposobu ustalania kursu wymiany walut. W umowie nie wskazano bowiem, w jaki sposób bank ustalać będzie kursy waluty CHF, w szczególności, jakie wskaźniki będzie miał na uwadze. Umowa kredytu, poza prostym odwołaniem do tabel kursowych banku, nie zawierała dostatecznie jasnych i precyzyjnych informacji pozwalających kredytobiorcy na uzyskanie szczegółowej wiedzy, w jaki sposób rozliczane będą raty kapitałowo-odsetkowe z CHF na PLN w dniu spłaty kredytu oraz wiedzy, co do czynników kształtujących tabelę kursową banku. Tym samym postanowienia umowy dotyczące mechanizmu waloryzacji świadczeń stron nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, skoro wynik ich zastosowania nie tylko zależny był od jednej ze stron umowy, ale przede wszystkim druga strona umowy, nawet przy dołożeniu wymaganych starań, nie była w stanie określić wysokości świadczenia, jakie ją będzie obciążać w wyniku zawarcia umowy. Na konkluzję w przedmiocie niewyrażenia klauzul dotyczących głównych świadczeń umowy prostym i zrozumiałym językiem, bez wpływu pozostaje również treść udzielonych powodom przed zawarciem umowy informacji, skoro nie wskazywała ona ani na obiektywne kryteria, które posłużyć by miały do ustalenia wartości kursu waluty, ani na sposób uwzględniania tych kryteriów, a nadto na możliwość nieograniczonego wzrostu przyjmowanego kursu waluty. Równocześnie, postanowienia umowy w omawianym zakresie spełniały także pozostałe z uregulowanych w art. 3851 § 1 k.c. przesłanek uznania postanowienia za niedozwolone, tj. w postaci kształtowania przez nie praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Argumentacja przedstawiona dla uzasadnienia odmiennego stanowiska w tym względzie w przeważające mierze sprowadzała się do wywodzenia, że kursy ustalane przez pozwanego nie mogą być przez niego ustalane dowolnie, albowiem są zależne od sytuacji rynkowej i mają – a w okresie wykonywania umowy miały – charakter kursów rynkowych. Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska skarżącego w tym względzie, jak również przywołanych na jego poparcie poglądów orzecznictwa. Podkreślenia wymaga, że twierdzenia co do stosowania przez bank kursów nieodbiegających od kursów rynkowych czy też średnich, nie może skutecznie podważyć wniosków co do abuzywności zastosowanych przez pozwanego klauzul indeksacyjnych, gdyż prawnie obojętne pozostaje, w jaki sposób umowa w zakresie abuzywnych przepisów była w rzeczywistości wykonywana przez bank, w jaki sposób bank ustalał kursy CHF względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi, gdyż prawne znaczenie dla oceny abuzywności klauzul umownych ma dzień zawarcia umowy (zob. uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2), a zatem sposób wykonywania umowy pozostaje prawnie irrelewantny. Przypomnieć ponadto należy, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. W przekonaniu Sądu Apelacyjnego, sytuacja, w której zapisy umowne pozwalają w sposób jednostronny, dowolny i nieograniczony określać wysokość kursów kupna i sprzedaży walut, na podstawie których jest następnie ustalana wysokość wypłaconego kredytu i świadczenia konsumenta (raty), z całą pewnością godzi w równowagę kontraktową stron wprowadzając daleko idącą dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. Odesłanie w ramach zapisów umowy do prowadzonych przez bank tabeli kursów powoduje, że jednej ze stron stosunku przyznane zostaje prawo całkowicie jednostronnego regulowania wysokości świadczenia drugiej strony. W związku z tym powstaje uzasadnione ryzyko, że kryteria stosowane przy ustalaniu kursów walut mogą być ustalane w arbitralny i oderwany od rzeczywistości rynkowej, a przez to nieprzewidywalny dla konsumenta sposób, co stawia konsumenta w bardzo niekorzystnej sytuacji, w której nie ma on ani wiedzy ani wpływu na to, w jaki sposób są ustalane tabele kursowe, w tym jakie wskaźniki są brane pod uwagę przy ich konstruowaniu, a co za tym idzie, w jaki sposób będzie ustalana wysokość kursu walut a przez to wysokość jego zobowiązania. Powyższe może nadto prowadzić do przyznania bankowi, jako kredytodawcy, dodatkowego, ukrytego i nieweryfikowalnego przez konsumenta wynagrodzenia w wysokości różnicy między stosowanymi kursami walut obcych a ich kursami rynkowymi, czy średnimi. W przypadku umów o kredyt hipoteczny istotnym pozostaje również, że kredytobiorcy są narażeni na ryzyko dowolnego kształtowania kursów wymiany walut przez kredytodawcę przez wiele lat trwania umowy. Takie ukształtowanie stosunku zobowiązaniowego niewątpliwie stanowi o braku równowagi stron, co pozostaje sprzeczne z dobrymi obyczajami, jednocześnie rażąco naruszając interesy konsumenta. Rażące naruszenie interesu konsumenta w przedmiotowej umowie nie polega więc na samym zastosowaniu mechanizmu waloryzacji jego świadczenia, ale na braku wskazania jasnego, precyzyjnego i obiektywnego sposobu tej waloryzacji. Nie ulega wątpliwości, że pozwany zastrzegł sobie w umowie uprawnienie do stosowania własnych kursów walutowych, przez co w oczywisty sposób wpływało na wartość zobowiązania kredytobiorców, a takiej nierównowagi nie można uznać za nie naruszającą w sposób rażący interesów konsumenta. Nierównowaga ta ma zdecydowanie prawnie relewantne znaczenie dla konsumenta i nie można jej w żadnym razie utożsamiać z oceną, czy konsument zyskał czy stracił ekonomicznie na skutek stosowania przez bank analizowanego postanowienia umownego w porównaniu np. do sytuacji, gdyby rata jego świadczenia wyliczana była w oparciu o średni kurs waluty NBP lub byłaby oprocentowana jak kredyt złotowy, ani też uzależniać oceny w tym zakresie od ustalenia, czy bank faktycznie nadużywał prawa do ustalania kursu i ustalał ten kurs w oderwaniu od realiów rynkowych (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 28 września 2021 r., V ACa 396/21). W tym miejscu należy odwołać się do stanowiska Sądu Najwyższego, który w swoim orzecznictwie wielokrotnie uznawał, że określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14,OSNC 2016, Nr 11, poz. 134, z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16 z dnia 19 września 2018 r., I CNP 39/17, z dnia 24 października 2018 r., II CSK 632/17, z dnia 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, z dnia 9 maja 2019r., I CSK 242/18, z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18) . Również obszerne i ugruntowane orzecznictwo Sądu Najwyższego jednoznacznie wskazuje, że mechanizm ustalania kursów waluty, który pozostawia bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula która nie zawiera jednoznacznej treści, a przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art. 3851 § 1 k.c. (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 482/18; wyrok Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019r.,III CSK 159/17; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016r.,I CSK 1049/14; Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2022 r. II CSKP 1316/22). Nie ma racji pozwany, jakoby w związku z nowelizacją Prawa bankowego dokonaną ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. (ustawa antyspreadowa) wyłączona została możliwość kontroli postanowień odsyłających do tabel kursowych w kategoriach abuzywności. Przepisy w/w ustawy zostały wprowadzone już po zawarciu przez strony umowy. Z art. 4 ww. ustawy antyspreadowej wynika, że w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy art. 69 ust. 2 pkt 4a ma zastosowanie jednak tylko w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia - w tym zakresie bank zaś dokonuje bezpłatnej stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Tym samym wprowadzenie tej ustawy, jako nie znajdującej zastosowania w całości i co do zasady do takich umów, nie wyłącza możliwości ich badania pod kątem abuzywności. W sprawie nie doszło do naruszenia art. 316 § 1 k.p.c. w sposób wskazany w apelacji, bowiem przepis ten dotyczy „stanu rzeczy”, a nie stanu prawnego. Odnosząc się do dalszej argumentacji apelacji zauważyć należy, że co do zasady skutkiem uznania zapisów umownych odnoszących się do indeksacji za niedozwolone klauzule umowne, jest ich eliminacja z umowy zgodnie z art. 3851 § 1 k.c. Ustawodawca nie przyjął rozwiązania przewidzianego m.in. w art. 58 § 1 k.c. , a przewidującego możliwość wejścia w miejsce abuzywnych postanowień czynności prawnej odpowiednich przepisów ustawy. Co prawda orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej na tle dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, dopuszcza zastąpienie usuniętego zapisu umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, jednakże aby móc zastosować taki przepis, musi on istnieć w danym porządku prawnym, a w polskim porządku prawnym ustawodawca nie przewidział takiego przepisu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 lutego 2023 r. I CSK 4195/22). Przepis art. 358 § 2 k.c. wszedł w życie 24 stycznia 2009 r., podczas gdy umowa kredytowa między powodami a bankiem zawarta została wcześniej, wobec czego nie znajduje on w niniejszej sprawie zastosowania, gdyż ważność umowy Sąd winien oceniać na moment jej zawarcia. Ponadto w najnowszym orzecznictwie uznano, że jest to przepis o charakterze ogólnym, a nie dyspozytywnym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 marca 2022r. II CSKP 474/22). Co istotne wspomniany wyjątek, w którym sąd krajowy może zastąpić nieuczciwy warunek umowny dyspozytywnym przepisem prawa krajowego, ograniczony jest do przypadków, w których nieważność nieuczciwego warunku zobowiązywałaby sąd do stwierdzenia nieważności danej umowy w całości, narażając przez to konsumenta na penalizujące go konsekwencje (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 21 stycznia 2015 r. w sprawie Unicaja Banco i Caixabank (C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, EU:C:2015:21; wyrok TSUE z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG). W niniejszej sprawie powodowie w toku postępowania konsekwentnie wnosili o ustalenie łączącej ich umowy kredytu z pozwanym za nieważną (najpierw formułując powództwo o ustalenie, a następnie – po dokonaniu spłaty kredytu - w ramach żądania zapłaty). Nadto, na rozprawie wyraźnie wskazali, że znają konsekwencje przesądzenia nieważności umowy i podtrzymują żądanie. Tym samym brak było podstaw do kwestionowania, że są świadomi konsekwencji uznania przesłankowo umowy za nieważną. Podkreślenia wymaga, iż nieważność niniejszej umowy ma charakter przesłankowy, gdyż powodowie spłacili kredyt, natomiast poczynienie dalszych rozważań było niezbędne do wydania orzeczenia o roszczeniu pieniężnym, o które wnieśli powodowie. W świetle zaś orzecznictwa TSUE (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG) wyrażenie takiej zgody przez powodów oznacza, że Sąd jest nie tylko uprawniony, ale wręcz zobowiązany do stwierdzenia nieważności umowy (o ile zachodzą do tego przesłanki), nawet jeżeli stwierdzenie nieważności przyniosłoby dla kredytobiorcy szkodliwe konsekwencje. Aktualnie trudno jednoznacznie przesądzać, że unieważnienie umowy wywiera dla powodów niekorzystne skutki. O ile bowiem aktualizacja roszczeń pozwanego o zwrot wypłaconego kapitału nie budzi wątpliwości, to co do ewentualnych roszczeń o zapłatę wynagrodzenia za udostępnienie środków pieniężnych do korzystania przez określony czas TSUE stwierdził, że takie wynagrodzenie się nie należy. Podkreślenia wymaga przy tym, że stwierdzenie przesłankowo nieważności umowy kredytu nie zależy wyłącznie od subiektywnej woli kredytobiorcy, dla ustalenia nieważności umowy konieczne jest wszak zajście wszelkich prawem przewidzianych przesłanek. Odróżnić od tego należy wprowadzenie dodatkowej, wynikającej z prawa wspólnotowego możliwości sanowania umowy w przypadku, gdyby stwierdzenie jej nieważności było niekorzystne dla konsumenta. Wskazania wymaga, że zasadnym pozostaje stwierdzenie, że zastosowane w spornej umowie klauzule indeksacyjne oceniane w świetle art. 3851 § 1 k.c. i art. 3852 k.c. oraz Dyrektywy Rady 93/13/EWG, pozostawały klauzulami abuzywnymi i jako takie podlegały wyeliminowaniu, co z kolei - wbrew twierdzeniom skarżącego - skutkowało upadkiem umowy w całości. Podstawą stwierdzenia przesłankowo nieważności umowy stron przez Sąd Okręgowy pozostawało stwierdzenie, że możliwość dalszego trwania umowy, po eliminacji z niej klauzul abuzywnych, nie istnieje skoro zniekształcona zostaje jej istota. Odmienną natomiast od kwestii stwierdzenia, czy zapis tego rodzaju pozostaje dopuszczalny w świetle konstrukcji umowy kredytu jest kwestia oceny abuzywności takiego zapisu, a następnie oceny skutków stwierdzenia takiej ewentualnej abuzywności. W realiach niniejszej sprawy, klauzule indeksacyjne zostały, jak to opisano powyżej, uznane za abuzywne, co stosownie do art. 3851 § 1 k.c. skutkowało ich eliminacją z umowy. Jednocześnie, nie zachodziła możliwość jakiegokolwiek uzupełnienia wyeliminowanych z uwagi na abuzywność klauzul indeksacyjnych, w następstwie czego dokonać należało oceny możliwości utrzymania umowy po wyeliminowaniu z niej klauzul indeksacyjnych. Sąd Apelacyjny podziela przy tym konkluzję Sądu I instancji co do tego, że zawarta przez strony umowa po eliminacji z niej mechanizmu indeksacji nie mogłaby dalej obowiązywać, wobec czego zachodziła jej nieważność. Uzupełniająco jedynie zauważyć należy, że możliwość dalszego trwania umowy stron nie istnieje, skoro wobec wyeliminowania z niej abuzywnych klauzul w postaci zapisów dotyczących przeliczania kwoty udostępnionego kredytu na CHF oraz ustalających wysokość raty w PLN w oparciu o kurs waluty stosowany do przeliczenia raty określonej w CHF, zniekształcona zostaje istota umowy kredytowej, stanowiącej połączenie kredytu udzielonego w walucie polskiej i zagranicznej. Postanowienie to należało wszak zakwalifikować jako odnoszące się do głównych świadczeń stron, więc po jego wyeliminowaniu powstałby problem wykonywania umowy, tj. wyliczania rat kapitałowo-odsetkowych, jak również ustalenia kwoty kredytu do spłaty. Bezskuteczność ww. klauzul indeksacyjnych oznacza przy tym wyeliminowanie całego mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, a przez to także wyeliminowanie ryzyka kursowego. Wskutek powyższego umowa pozostawałaby sprzeczna z intencją stron ją zawierających, skoro nie byłoby mechanizmu waloryzacji, zaś do kwoty zobowiązania wyrażonej w złotych polskich zastosowanie miałoby oprocentowanie według stawki LIBOR charakterystyczne dla zobowiązań w walucie obcej i ustalane z uwzględnieniem walut nie obejmujących PLN, a także jak powszechnie wiadomo znacznie korzystniejsze niż oprocentowanie dla produktów w złotówkach (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 29.01.2020 r., I ACa 67/19, LEX nr 2817620). Prowadziłoby to do zmiany charakteru stosunku prawnego i pozostawałoby w sprzeczności z naturą (właściwością) stosunku prawnego, jakim jest umowa kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej, stanowiąca wyróżniony w doktrynie i judykaturze podtyp umowy kredytu. W przypadku kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej, swoistą cechą tego stosunku prawnego będzie wskazany powyżej mechanizm indeksacji oraz oprocentowanie według stawki LIBOR. W przypadku pominięcia tego mechanizmu, przy jednoczesnym pozostawieniu stawki LIBOR, istota tego stosunku prawnego zostanie zupełnie wypaczona (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 8 października 2021 r., sygn. akt V ACa 280/21). W najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego – m. in. w wyroku z dnia 3 lutego 2022r. (II CSKP 415/22, LEX nr 3303545) przyjęto, że w rozpoznawanej tam sprawie Sąd Apelacyjny słusznie opowiedział się za stwierdzeniem nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego, z uwagi na to, że klauzule umowne, których elementem jest ryzyko kursowe, określają główne świadczenia stron. Zdaniem Sądu Najwyższego, wyeliminowanie tej klauzuli z łączącej strony umowy uniemożliwia określenie wysokości zobowiązania zarówno pozwanego banku (kwoty udzielonego kredytu), jak i powodów (rozmiaru zadłużenia i wysokości poszczególnych rat). W konsekwencji umowa w pozostałym zakresie nie jest możliwa do utrzymania i wykonywania. Nietrafnie wywodził skarżący jakoby stwierdzenie przesłankowo nieważności umowy kredytu nastąpiło na żądanie powodów i pozostawało zależne wyłącznie od ich subiektywnej woli i interesu jako kredytobiorców. Niewątpliwie bowiem dla ustalenia nieważności umowy konieczne jest zajście wszelkich prawem przewidzianych prawem krajowym przesłanek. Sąd Apelacyjny nie podzielił również postawionych w apelacji zarzutów naruszenia art. 410 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Nie budzi wątpliwości Sądu Apelacyjnego, że przyjęcie przesłankowo nieważności umowy kredytu skutkowało uznaniem za zasadne żądania powodów o zwrot tego, co na podstawie tej umowy świadczyli. Jak stanowi przepis art. 410 § 2 k.c. , świadczenie jest nienależne, jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Czynność prawna w postaci umowy kredytu została uznana za nieważną i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Jak wskazuje się w orzecznictwie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18), stwierdzenie, że świadczenie spełnione (nadpłacone) przez kredytobiorcę na podstawie postanowienia abuzywnego jest świadczeniem nienależnym oznacza, iż co do zasady podlega ono zwrotowi, choćby kredytobiorca był równolegle dłużnikiem banku. W art. 410 § 1 k.c. ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa, ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powodów, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2011 r., I CSK 66/11, nie publ., z dnia 9 sierpnia 2012 r., V CSK 372/11, nie publ., z dnia 28 sierpnia 2013 r., V CSK 362/12, nie publ., z dnia 15 maja 2014 r., II CSK 517/13, nie publ., z dnia 29 listopada 2016 r., I CSK 798/15, nie publ. i z dnia 11 maja 2017 r., II CSK 541/16, nie publ.). Świadczenie spełnione na podstawie czynności nieważnej podlega zatem zwrotowi jako nienależne, a obowiązek zwrotu znajduje oparcie w art. 410 § 1 k.c. , na mocy którego do świadczenia nienależnego stosuje się przepisy dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia ( art. 405-409 k.c. ). Obecnie w judykaturze i orzecznictwie funkcjonują dwa poglądy dotyczące sposobu rozliczenia nieważnej umowy kredytowej. Według pierwszego z nich, tzw. teorii salda, jeżeli kredytobiorca nie zwrócił jeszcze bankowi całej kwoty kapitału, to nie może być uznany za zubożonego, ponieważ w istocie to on pozostaje stroną wzbogaconą w zakresie różnicy między uzyskanym kredytem a sumą już dokonanych spłat. Skoro umowa była od początku nieważna, to kredytobiorca był zobowiązany w chwili przekazania mu środków z kredytu do zwrotu bankowi tych kwot jako nienależnie otrzymanego świadczenia. Zgodnie z drugim, przeważającym poglądem, który Sąd Apelacyjny podziela - tzw. teorią dwóch kondykcji - każde roszczenie o wydanie korzyści należy traktować niezależnie, a ich kompensacja jest możliwa tylko w ramach instytucji potrącenia albo powództwa wzajemnego. Także Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 16 lutego 2021 r. (III CZP 11/20, OSNC 2021/6/40) opowiedział się za teorią dwóch kondykcji i jednoznacznie wskazał, że zwrot nienależnego świadczenia wynikającego z nieważnej umowy przysługuje w takich okoliczności stronie, która o to wnosi. W konsekwencji, należy stwierdzić istnienie po stronie pozwanego obowiązku zwrotu kwot dochodzonych niniejszym pozwem wpłaconych przez powodów z tytułu przesłankowego stwierdzenia nieważności umowy. Sąd Apelacyjny nie podzielił również zarzutów naruszenia art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 k.c. w sposób wskazany w apelacji. Sąd Apelacyjny już we wcześniejszych rozważaniach wyjaśnił, że nie podziela stanowiska pozwanego jakoby powodowie nie rozumieli dostatecznie konsekwencji łączących się z ustaleniem przesłankowo nieważności umowy kredytowej. Należy podkreślić, że obowiązek zwrotu nienależnego świadczenia zalicza się do tzw. zobowiązań bezterminowych, o których mowa w art. 455 k.c. , tj. takich, w których termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania (zob. m.in. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 1991 r., III CZP 2/91, OSNCP 1991, nr 7, poz. 93; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 marca 2001 r., V CKN 769/00, nie publ.). W myśl tego przepisu świadczenie z takiego zobowiązania powinno zostać spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. W ocenie Sądu Apelacyjnego, strona powodowa skutecznie wezwała pozwanego do spełnienia świadczeń dochodzonych pozwem oraz po zmodyfikowaniu powództwa w zakresie ustalonym przez Sąd Okręgowy. Słusznie Sąd Okręgowy wskazał, że odsetki ustawowe za opóźnienie należało zasądzić, w zakresie kwoty 29.752,12 zł od dnia 29 czerwca 2019 r., tj. od dnia następującego po dniu nieuwzględnienia przez pozwanego zgłoszonego roszczenia o zwrot powyższej kwoty. W zakresie kwoty 60.247,88 zł od dnia 18 lipca 2019 r., tj. od dnia następującego po dniu posiedzenia pojednawczego w sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowym Gdańsk-Południe w Gdańsku z wniosku powodów o zawezwanie do próby ugodowej. W zakresie kwoty 13.023,62 zł od dnia 14 stycznia 2022 r., tj. od dnia następującego po dniu doręczenia pełnomocnikowi pozwanego odpisu pisma zawierającego modyfikację pozwu w zakresie rzeczonej kwoty. W zakresie kwoty 176.304,01 zł od dnia 17 września 2022 r., tj. od dnia następującego po dniu doręczenia pełnomocnikowi pozwanego odpisu pisma zawierającego modyfikację pozwu w zakresie powyższej kwoty. Pozwany w datach przyjętych przez Sąd Okręgowy w pełni poznał żądania strony powodowej, znał wszystkie okoliczności sprawy, tym samym mógł spełnić roszczenia powodów, czego nie uczynił. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, wbrew stanowisku pozwanego wymagalności roszczenia restytucyjnego konsumenta nie można bezpośrednio wiązać z potwierdzeniem w toku postępowania sądowego – po uprzednim udzieleniu przez Sąd pouczeń w zakresie możliwości dalszego trwania umowy oraz pouczeń w zakresie skutków unieważnienia umowy - wcześniejszej decyzji co do braku „świadomej, wyraźnej i wolnej zgody” na niedozwolone postanowienia umowne i domagania się unieważnienia umowy. W takim przypadku należałoby bowiem uznać, że roszczenie o zapłatę (zwrot nienależnego świadczenia) nie było wymagalne w chwili jego wniesienia a więc mogłoby podlegać oddaleniu a limine – jako przedwczesne, co kłóci się z prokonsumencką wykładnią przepisu art. 3851 k.c. oraz założeniami Dyrektywy 93/13/. Jak już wskazywano w najnowszym wyroku z dnia 7 grudnia 2023r. w sprawie C-140/22 TSUE wskazał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać: - stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej - konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną; - stoją na przeszkodzie temu, aby rekompensata żądana przez danego konsumenta z tytułu zwrotu kwot, które zapłacił on w wykonaniu rozpatrywanej umowy, została pomniejszona o równowartość odsetek, które ta instytucja bankowa otrzymałaby, gdyby umowa ta pozostała w mocy. Tym samym, mając na uwadze powyższe rozważania, Sąd Apelacyjny uznał, że wbrew twierdzeniom skarżącego, zasadnie Sąd I instancji przyjął termin wskazany w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, od którego w sprawie należało zasądzić odsetki ustawowe za opóźnienie. Sąd Apelacyjny nie podzielił zgłoszonego przez pozwanego w toku postępowania apelacyjnego zarzutu zatrzymania opartego na art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. W odniesieniu do wniesionego przez pozwanego ewentualnego zarzutu zatrzymania w apelacji wskazania wymaga, że zarzut prawa zatrzymania ma podwójny charakter. W zakresie prawa materialnego stanowi on jednostronne oświadczenie woli, prowadzące do zahamowania skuteczności roszczenia strony przeciwnej ( art. 461 § 1 k.c. , art. 496 k.c. , art. 497 k.c. ). Powołanie się na ten zarzut w trakcie procesu jest czynnością procesową o charakterze zarzutu merytorycznego. Sfera prawa materialnego pozostawiona jest swobodnemu uznaniu uprawnionego, a co za tym idzie, zgłaszanie opartych na nim zarzutów jest dopuszczalne na każdym etapie postępowania. Jeżeli więc powołanie się na prawo zatrzymania nastąpiło po zamknięciu rozprawy przed sądem pierwszej instancji, to pozwany może, aż do zakończenia rozprawy przed sądem apelacyjnym, podnieść zarzut zatrzymania. Złożenie oświadczenia o zatrzymaniu stanowić będzie nowy fakt, w rozumieniu art. 381 k.p.c. , powstały dopiero po wydaniu orzeczenia przez sąd pierwszej instancji i prowadzący do zahamowania skuteczności roszczenia powoda. Przepis art. 381 k.p.c. , który w takiej sytuacji wyłącza zastosowanie art. 383 k.p.c. , nie wprowadza ograniczenia dopuszczalności zgłaszania takich faktów przed sądem odwoławczym. Zgodnie z art. 316 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. sąd apelacyjny powinien uwzględnić przy orzekaniu stan faktyczny i prawny ukształtowany w następstwie zgłoszonego w postępowaniu przed tym sądem zarzutu zatrzymania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 czerwca 2003 r., V CKN 417/01,LEX nr 157326). Pozwany powołując się w niniejszej sprawie na zarzut prawa zatrzymania pominął istotną okoliczność, że skuteczne zgłoszenie materialnoprawnego zarzutu zatrzymania wymaga posiadania własnej wymagalnej wierzytelności (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 2000 r., IV CKN 54/00). Zastosowanie prawa zatrzymania wymaga zatem istnienia wymagalnego roszczenia. Wprawdzie pogląd ten został wyrażony na tle zastosowania prawa zatrzymania z art. 461 k.c. , jednak wynikające z niego założenie należy odnieść w całej rozciągłości do prawa zatrzymania realizowanego na tle nieważnej umowy kredytu. Z żadnego dowodu nie wynika zaś, aby pozwany postawił w stan wymagalności świadczenie pieniężne będące przedmiotem zgłoszonego zarzutu. W każdym razie takiego znaczenia nie można nadać pismom procesowym złożonym przez pozwanego w ramach zgłoszenia zarzutu zatrzymania. Ponadto, wykonanie uprawnienia retencyjnego jako prawa podmiotowego podlega też ocenie w kontekście normy art. 5 k.c. co do zgodności z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem i zasadami współżycia społecznego. W nauce przyjęto, że prawo zatrzymania co do zasady nie przysługuje w sytuacji, gdy uprawniony może doprowadzić do zaspokojenia swojej wierzytelności w wykonaniu przysługującego mu potrącenia. Istnienie prawa do dokonania potrącenia uznaje się bowiem za wykluczające ze swej istoty potrzebę zastosowania zabezpieczenia opartego o ius retentionis (zob. np. T. Wiśniewski, Prawo zatrzymania w kodeksie cywilnym Warszawa 1999, s. 86). Zatem w niniejszej sprawie wobec faktu, że pozwany może skorzystać z przysługującego mu prawa potrącenia, zarzut wywodzony z prawa zatrzymania jawi się jako sprzeczny z celem i przeznaczeniem uprawnienia retencyjnego i jako taki bezskuteczny w świetle art. 5 k.c. Podkreślić ponadto należy, że tradycyjnie w nauce prawa przyjmowano, iż w przypadku roszczeń o świadczenia podzielne zatrzymanie dotyczyć może wyłącznie części świadczenia potrzebnej dla zabezpieczenia roszczenia przysługującego retencjoniście. Domaganie się objęcia zatrzymaniem całości świadczenia uznano za sprzeciwiające się „wymaganiom dobrej wiary i zwyczajom uczciwego obrotu” (zob. J. Korzonek, I. Rosenbluth, Kodeks zobowiązań, Komentarz, Kraków 1936, s. 569,wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 8 grudnia 2021 r., I ACa 464/21 i tezy zawarte w uzasadnieniu). Nie rozstrzygając spornej w nauce kwestii, czy umowa kredytu jest umową wzajemną, należy przede wszystkim uwzględnić, że ze względu na specyfikę roszczeń kondycyjnych w niniejszej sprawie (ich jednorodzajowość) pozwany ma możliwość doprowadzenia do umorzenia wzajemnych zobowiązań przez wykorzystanie instytucji potrącenia. Ponadto należy zwrócić uwagę również na kontekst prawny tworzony przez normy Dyrektywy 93/13. Wymaganie zapewnienia skutecznego środka ochrony (art. 7 Dyrektywy) w orzecznictwie TSUE wiąże się z obowiązkiem takiej wykładni norm prawa krajowego, które eliminować będą nadmierne (nieproporcjonalne) przeszkody w dochodzeniu przez konsumenta jego roszczeń wobec przedsiębiorcy (zniechęcać będą w efekcie konsumenta do dochodzenia lub obrony jego praw (por. np. wyrok TSUE z 16 lipca 2020r., C-224/19, wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 8 grudnia 2021 r., I ACa 464/21). W tym kontekście uwzględnienie zarzutu zatrzymania w niniejszej sprawie powodowałoby istotne dodatkowe i nieuzasadnione interesem pozwanego (wyposażonego w prawo do dokonania potrącenia) utrudnienia proceduralne dla konsumenta w celu wyegzekwowania wyroku. Konsument w celu uzyskania świadczenia od pozwanego musiałby najpierw zaoferować lub zabezpieczyć spełnienie świadczenia kondykcyjnego wobec banku. Konsument w celu uzyskania własnego roszczenia musiałby poczynić zatem dodatkowe starania (np. zaciągnąć kolejne zobowiązanie, dokonać przesunięć majątkowych itp.) dla wykonania obowiązku zabezpieczanego przez uprawnienie retencyjne. Na etapie postępowania wykonawczego musiałby wykazywać fakt zaspokojenia lub odpowiedniego zabezpieczenia roszczeń pozwanego. W tym kontekście powstają więc dodatkowe wymagania proceduralne obciążające konsumenta, które osłabiają istotnie efektywność ochrony prawnej udzielonej w wyroku, mogąc zniechęcać konsumenta do podjęcia ochrony praw (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 8 grudnia 2021 r., I ACa 464/21). W tej sytuacji korzystanie z prawa zatrzymania pozostaje w sprzeczności ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego uprawnienia ( art. 5 k.c. ) i jako takie nie może być uznane za skuteczne. Wreszcie odwołać się trzeba do najnowszego orzeczenia TSUE z dnia 8 maja 2024 r. w sprawie C-424/22, w którym uznano, że niedopuszczalne (w świetle dyrektywy 93/13/EWG) jest zastosowanie tego narzędzia na wniosek banku, jeśli skutkiem byłoby odebranie konsumentowi możliwości uzyskania zasądzonych świadczeń. TSUE potwierdził, że zarzut zatrzymania w sprawach o ustalenie nieważności umów kredytowych zawierających klauzule abuzywne nie powinien być uznawany przez krajowe sądy. Wydając to orzeczenie w sprawie C-424/22 TSUE wyraźnie podkreślił, że przepisy Dyrektywy 93/13/EWG, stoją na przeszkodzie wykładni przepisów krajowych, zgodnie z którą powołanie się instytucji finansowej na prawo zatrzymania uzależnia możliwość otrzymania przez konsumenta zasądzonych na jego rzecz kwot od zaoferowania przez tego konsumenta instytucji finansowej zwrotu użyczonego świadczenia lub zabezpieczenia tego zwrotu. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny na mocy art. 385 k.p.c. oddalił apelację pozwanego, o czym orzeczono w punkcie pierwszym wyroku. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono jak w punkcie drugim wyroku na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. , tj. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Wobec przegrania w postępowaniu apelacyjnym przez pozwanego w całości, Sąd Apelacyjny obciążył go zwrotem na rzecz powodów poniesionych przez nich kosztów zastępstwa procesowego, których wysokość została ustalona na podstawie § 2 pkt. 7 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych w kwocie 8.100 zł. SSA Anna Daniszewska