To orzeczenie opublikowano w SAOS. Tekst pochodzi z SAOS, dane osobowe zakrył sąd. SAOS ma tylko część orzeczeń, więc nie zawsze znajdziesz tu całą sprawę.
Zmiana albo uchylenie orzeczenia nie dowodzi błędu sądu. Brak wpisu nie znaczy, że orzeczenia nie zaskarżono: SAOS ma tylko część orzeczeń. Jak to liczymy
SAOS wylicza przepisy, które sąd przywołał w orzeczeniu. To nie musi być zarzut ani podstawa skazania.
Pokaż pełny tekst (50 283 znaki)
Sygn. akt I ACa 366/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 stycznia 2021 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Elżbieta Kuczyńska (spr.) Sędziowie : SA Magdalena Natalia Pankowiec SA Elżbieta Borowska Protokolant : Izabela Lach po rozpoznaniu w dniu 28 stycznia 2021 r. w Białymstoku na rozprawie sprawy z powództwa K. W. (1) przeciwko (...) Spółce Akcyjnej V. (...) w W. z udziałem interwenienta ubocznego (...) Spółki z o.o. Spółki komandytowej w M. o zadośćuczynienie i rentę na skutek apelacji pozwanego i interwenienta ubocznego od wyroku Sądu Okręgowego w Suwałkach z dnia 12 marca 2020 r. sygn. akt I C 681/18 I. oddala obie apelacje; II. zasądza na rzecz powoda od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej V. (...) w W. i interwenienta ubocznego (...) Spółki z o.o. Spółki komandytowej w M. kwoty po 1350 (jeden tysiąc trzysta pięćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów instancji odwoławczej. E. M. N. E. B. Sygn. akt I ACa 366/20 UZASADNIENIE K. W. (1) wystąpił przeciwko (...) S.A. w W. (aktualnie (...) S.A. V. (...) ) z pozwem o zapłatę kwoty 90.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 9 marca 2016 r. do dnia zapłaty oraz zasądzenie renty wyrównawczej w wysokości po 1.200 zł miesięcznie płatnej do 10-ego dnia każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w przypadku uchybienia płatności którejkolwiek z rat, począwszy od dnia 10 sierpnia 2015 r. Domagał się również zasądzenia kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Pozwane Towarzystwo (...) nie uznało powództwa i wnosiło o jego oddalenie w całości oraz zasądzenie na swą rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Pismem z dnia 11 października 2019 r. (...) sp. z o.o. sp. k. w M. wstąpił do sprawy w charakterze interwenienta ubocznego po stronie pozwanego . Wyrokiem z dnia 12 marca 2020 r. Sąd Okręgowy w Suwałkach z asądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 90.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 9 marca 2016 r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę (pkt. I); z asądził od pozwanego na rzecz powoda rentę w kwocie po 1.200 zł miesięcznie począwszy od dnia 24 czerwca 2016 r., płatną do dnia 10 – ego każdego miesiąca z góry wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w wypadku uchybienia którejkolwiek z rat (pkt. II); o ddalił powództwo o rentę w pozostałym zakresie (pkt. III); z asądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 5.417 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt. IV); nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Suwałkach kwotę 7.616,29 zł tytułem nierozliczonych kosztów sądowych (pkt. V). Sąd ten ustalił, że w dniu 30 grudnia 2014 r., około godz.19.00 na terenie zakładów (...) sp. z o.o. sp. k. z siedzibą w M. Oddział w S. doszło do wypadku przy pracy. K. W. (2) jako operator wózka widłowego wyjeżdżał tyłem z (...) nr rej. (...) na rampę rozładunkową i wówczas doszło do przemieszczenia samochodu R. do przodu co skutkowało upadkiem i wywróceniem wózka widłowego. W chwili gdy wózek spadał w dół jego operator był w pozycji siedzącej bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, odruchowo chwycił prawą ręką ramę kabiny z tyłu wózka widłowego, w połowie jej wysokości. Na skutek wywrócenia wózka widłowego doszło do przygniecenia prawej ręki kabiną wózka, a w konsekwencji do amputacji czterech placów prawej ręki oraz części dłoni. Bezpośrednią przyczyną wypadku były niesprawne hamulce kół tylnej osi (...) nr rej. (...) gdzie siły hamujące wynosiły 2kN. Prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Suwałkach z dnia 2 lutego 2016 r. (sygn. akt VII K 206/15) kierowca w/w pojazdu J. S. został uznany za winnego tego, że w dniu 30 grudnia 2014 r. na terenie Zakładów (...) przy ul. (...) w S. działając wspólnie z innymi ustalonymi osobami doprowadził do nieumyślnego uszkodzenia ciała K. W. (1) poprzez niezachowanie szeregu przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy a mianowicie poprzez: odstąpienie od przetransportowania ręcznym wózkiem transportowym ładunku z platformy samochodu na rampę, dopuszczenie do wjazdu wózka widłowego na platformę pojazdu mimo niewyrównania różnic poziomów między platformą a rampą rozładunkową, pozostawienie samochodu ciężarowego marki R. o nr rej. (...) z niesprawnymi hamulcami postojowymi, jak też odstąpienie od zastosowania innych środków poza hamulcem ręcznym pozycjonujących samochód podczas rozładunków (np. klinów pod koła), spowodował, że wózek widłowy kierowany przez K. W. (1) wpadł w powstałą szczelinę pomiędzy rampą a samochodem ciężarowym, przygniatając rękę pokrzywdzonego, w wyniku czego K. W. (1) doznał uszkodzeń ciała w postaci zmiażdżenia i wieloodłamowego otwartego złamania śródręcza ręki prawej z następową martwicą palców II-V ręki prawej i częściową martwicą śródręcza prawego co skutkowało chirurgiczną amputacją palców II-V ręki prawej, które to uszkodzenie ciała stanowi inne ciężkie kalectwo i oznacza znaczną trwałą niezdolność do pracy w zawodzie oraz istotne zeszpecenie lub zniekształcenie ciała i za ten czyn został skazany na karę 5 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący dwa lata. W zakładzie pracy powoda, w chwili zdarzenia stwierdzono również naruszenie szeregu przepisów z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, w tym: - brak zabezpieczenia przemieszczania się rozładowywanego samochodu ciężarowego przed niekontrolowanym ruchem oddalania się pojazdu od rampy magazynowej, np. poprzez kliny podłożone pod koła; - nieprzystosowanie poziomu podłogi skrzyni ładunkowej samochodu ciężarowego do poziomu rampy magazynowej (brak sprzętu niwelującego poziomy, np. mostki, pomosty przeładunkowe, pokrywa najazdowa); - brak współpracy, komunikacji pomiędzy operatorem wózka widłowego a kierowcą samochodu ciężarowego w zakresie wykonywania ustawienia wysokości, niwelowania podłogi skrzyni ładunkowej samochodu ciężarowego przez kierowcę poprzez układ regulacji hydraulicznej samochodu; - nieużywanie przez powoda pasa bezpieczeństwa w jaki było wyposażone siedzisko kabiny operatora wózka widłowego; - nie zachowanie przez powoda podstawowych zasad bezpieczeństwa w przypadku utraty stabilności obsługiwanego wózka widłowego; - nie udostępnienie i nie zapoznanie powoda z obowiązującą w zakładzie pracy instrukcją bhp podczas transportu za pomocą wózków jezdniowych elektrycznych i spalinowych; - niedostateczne przygotowanie zawodowe powoda w zakresie instruktażu stanowiskowego w dziedzinie BHP i oceny ryzyka zawodowego związanego z użytkowaniem wózka widłowego; - brak pomiędzy firmą (...) a pracodawcą powoda umowy, instrukcji określającej procedurę co do obowiązków i odpowiedzialności stron za bezpieczeństwo przy pracach rozładunkowych i załadunkowych poszczególnych uczestników; - brak skutecznego nadzoru nad powodem i pracującymi przez mistrza magazynu i tolerowanie odstępstw od przepisów i zasad BHP przez osoby sprawujące ten nadzór nad pracującymi. Jak następnie ustalił Sąd, bezpośrednio po wypadku K. W. (1) trafił do Szpitala w S. na Oddział (...) Urazowy, gdzie był hospitalizowany od 31 grudnia 2014 r. do 3 stycznia 2015 r. W dniu 31 grudnia 2014 r. wykonano u niego zabieg operacyjny w postaci chirurgicznego opracowania ran, stabilizacji drutami złamań V, IV i III kości śródręcza oraz paliczka podstawnego palca II. Dalsze leczenie powoda przebiegało w Szpitalu (...) i Klinice (...) i łącznie odbywało się w okresie od 3 stycznia do 25 listopada 2015 r. Uraz, którego doznał K. W. (1) (zmiażdżeniowe złamanie wielomiejscowe ręki prawej oraz niedrożność tętnic palców II-V ręki prawej skutkująca amputacją martwiczych palców II-V ręki prawej oraz znacznej części dłoni prawej) skutkował 38% trwałym uszczerbkiem na zdrowiu. Rokowania na przyszłość odnośnie jego stanu zdrowia są niepomyślne, nie ma szans powrotu do stanu zdrowia sprzed wypadku, gdyż doszło do trwałego kalectwa. W trakcie pobytu w Szpitalu (...) w W. powód był konsultowany przez lekarza psychiatrę. Był załamany, nie chciał z nikim rozmawiać, płakał, miał myśli rezygnacyjne a nawet samobójcze, nie mógł spać, nie miał apetytu, a leki, które przyjmował nie przynosiły efektów. Przez cały czas powód miał bóle chorej ręki, a następnie - także bóle fantomowe. Odczuwał lek, niepokój, nie mógł sobie znaleźć miejsca, był apatyczny. Nie chciał się z nikim spotykać, krępował się kontaktów z ludźmi z powodu oszpeconej ręki. Nie mógł pogodzić się ze swoją niepełnosprawnością, nie radził sobie z podstawowymi czynnościami dnia codziennego, szczególnie w sytuacjach, które wymagały pracy obu rąk. Rok po wypadku w związku z nieradzeniem sobie z sytuacją, a w szczególności w związku z pogarszającą się sytuacją finansową, powód zaczął sięgać po alkohol i narkotyki. W 2019 r. jego stan zdrowia psychicznego uległ pogorszeniu co sprawiło, iż zwrócił się o pomoc do psychologa i psychiatry. Leki, które przyjmował nie działały i w związku z tym był dwukrotnie hospitalizowany – w okresie listopad – grudzień 2019 r. w (...) Klinice (...) , (...) P. w W. oraz w okresie styczeń – luty 2020 r. w (...) Szpitalu (...) (...) w O. na Oddziale (...) z rozpoznaniem zaburzeń psychicznych i uzależnienia od alkoholu oraz narkotyków. Obecnie powód przyjmuje leki zalecone przez psychiatrę i deklaruje brak problemów z alkoholem i narkotykami. W dalszej kolejności Sąd ustalił, że powód w dacie wypadku miał 27 lat. W Spółce (...) pracował od około 4 lat jako operator wózka widłowego, za wynagrodzeniem średnio 2.000 zł netto miesięcznie. Wcześniej pracował jako mechanik i pomocnik stolarza. Był osobą praworęczną, dlatego też przez okres około roku po wypadku (z wyłączeniem okresów hospitalizacji) wymagał pomocy osób trzecich. Dziewczyna, z którą mieszkał pomagała mu przy ubieraniu się, myciu, przyrządzaniu posiłków. Przez okres około dwóch lat od wypadku, powód uczył się wykonywania czynności lewą ręką. Aktualnie potrafi nią jeść, myć się, ubierać oraz podpisać (nadal ma trudności z pisaniem). Ponadto posiada uprawnienia do kierowania pojazdami mechanicznymi, jednakże po wypadku nie próbował prowadzić samochodu (obawia się, że sobie nie poradzi). Nie jeździ też rowerem ani motorem, z uwagi na ewentualne problemy z używaniem hamulca. Nie uczęszcza również na siłownię, a wykonanie drobnych czynności z zakresu majsterkowania, tj. skręcenie szafki nie jest możliwe. Orzeczeniem lekarza orzecznika ZUS z dnia 24 stycznia 2017 r. powód został uznany za częściowo niezdolnego do pracy, do dnia 31 stycznia 2021 r. w związku z wypadkiem przy pracy. Od dnia wypadku do dnia 29 czerwca 2015 r. pobierał zasiłek chorobowy, a od dnia 30 czerwca 2015 r. do dnia 23 czerwca 2016 r. świadczenie rehabilitacyjne w wysokości 100% podstawy wymiaru. W dalszym okresie - do dnia 31 grudnia 2016 r. pobierał rentę szkoleniową w wysokości 756,27 zł, zaś od dnia 1 stycznia 2017 r. rentę z tytułu częściowej niezdolności do pracy w wysokości 773 zł. W związku z 38% stałym uszczerbkiem na zdrowiu powstałym wskutek wypadku przy pracy, Z.U.S. wypłacił powodowi jednorazowe odszkodowanie w wysokości 30.742 zł. Z kolei orzeczeniem z dnia 29 sierpnia 2019 r. (...) ds. Orzekania o Niepełnosprawności zaliczył K. W. (1) do osób o lekkim stopniu niepełnosprawności do dnia 31 marca 2021 r. Powód posiada zobowiązania kredytowe zaciągnięte przed wypadkiem na remont mieszkania, w którym mieszka. Miesięczne obciążenie z tego tytułu wynosi 850 zł. Z dalszych ustaleń Sądu wynika, że powód zwrócił się do (...) w S. o przekwalifikowanie jednakże z uwagi na jego aktualny stan zdrowia i kwalifikacje, Urząd stwierdził brak możliwości doboru odpowiedniego szkolenia, jakie zainteresowany mógłby ukończyć w celu przekwalifikowania zawodowego. Powód czynił starania o podjęcie pracy ale bezskutecznie - odmawiano mu zatrudnienia z uwagi na jego kalectwo. Decyzją (...) w S. z dnia 20 sierpnia 2019 r. powód został skierowany na pobyt dzienny w Środowiskowym (...) Samopomocy w L. na okres od 20 sierpnia 2019 r. do dnia 19 sierpnia 2021 r. z możliwością przedłużenia w celu korzystania z różnych form rehabilitacji ułatwiających funkcjonowanie w życiu codziennym i poprawy samopoczucia. W dniu 8 lutego 2016 r. powód zgłosił (...) S.A. roszczenie o zapłatę kwoty 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę doznaną wskutek wypadku oraz roszczenie o rentę wyrównawczą w wysokości 4.500 zł miesięcznie ze względu na częściową niezdolność do pracy. W odpowiedzi na to, (...) pismem z dnia 6 maja 2016 r. przyznało mu zadośćuczynienie w wysokości 12.720 zł oraz odmówiło wypłaty renty . Dodatkowo, J. S. - jako sprawca wypadku z dnia 30 grudnia 2014 r. - wypłacił powodowi zadośćuczynienie w wysokości 2.000 zł zasądzone prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Suwałkach z dnia 2 lutego 2016 r., w sprawie sygn. akt VII K 206/15 . W oparciu o tak ustalony stan faktyczny sprawy, Sąd ocenił powództwo jako co do zasady uzasadnione. Wskazał na treść art. 34 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz ukształtowany pogląd w orzecznictwie, zgodnie z którym dla potrzeb odpowiedzialności posiadaczy pojazdów z polisy OC samo pojęcie „ruch pojazdu” nie jest ujmowane w znaczeniu czysto mechanicznym. Spowodowane ruchem pojazdu są także szkody powstałe w czasie postoju pojazdu bądź w czasie wsiadania i wysiadania z niego, bądź w czasie załadunku czy rozładunku. Każdy postój pojazdu bez względu na czas jego trwania, jak również bez względu na to czy ma miejsce w trasie czy po osiągnięciu celu podróży, dla potrzeb odpowiedzialności OC, jest traktowany jako ruch pojazdu. Mając na uwadze powyższe oraz fakt, że do zdarzenia doszło w trakcie rozładunku pojazdu, który był objęty ochroną ubezpieczeniową udzieloną przez pozwane Towarzystwo, Sąd uznał odpowiedzialność pozwanego za skutki wypadku z dnia 30 grudnia 2014 r. Zaznaczył, że źródłem odpowiedzialności pozwanego jest art.436 § 1 k.c. w zw. z art. 34 ust. 2 pkt 2 ww. ustawy. Odnosząc się do dalszych argumentów pozwanego, Sąd nie zaakceptował stanowiska jakoby odpowiadał on za skutki wypadku jedynie na poziomie nie przekraczającym 20 %, z uwagi na przyczynienie się samego powoda oraz jego pracodawcy. W tym kontekście Sąd zwrócił uwagę na opinię biegłego sądowego z zakresu badań wypadków drogowych - J. G. oraz biegłego z zakresu (...) , z których wynikało, iż bezpośrednią przyczyną wypadku z dnia 30 grudnia 2014 r. był niesprawny układ hamulcowy kół tylnej osi samochodu R. (...) . Do zdarzenia z dnia 30 grudnia 2014 r. przyczynił się pracodawca powoda poprzez naruszenie szeregu przepisów z zakresu BHP, co zostało wyartykułowane przez biegłego. Okoliczność ta - zdaniem Sądu - pozostawała jednak bez wpływu na odpowiedzialność samego pozwanego, gdyż konsekwencją ustalenia, że J. S. ponosi odpowiedzialność za zdarzenie z dnia 30 grudnia 2014 r. było przyjęcie, iż pozwanego w sprawie niniejszej obciąża obowiązek odszkodowawczy względem powoda (art. 34 i 35 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych). W ocenie Sądu na zakres odpowiedzialności pozwanego nie mogła także wpłynąć okoliczność, iż powód przyczynił się do szkody ( art. 362 k.c. ). Jakkolwiek poza sporem pozostawało, że w chwili zdarzenia powód nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa, to jednocześnie Sąd zauważył, iż były to pasy biodrowe, które nie miały żadnego wpływu na obrażenia ręki powoda. Z opinii biegłego M. G. wynikało, że zapięty pas bezpieczeństwa nie chronił rąk przed swobodnym przemieszczaniem. Pas bezpieczeństwa nie pozwalał jedynie na przemieszczanie się środkowej części tułowia operatora od fotela przy zadziałaniu sił bezwładności. Możliwe było przemieszczanie górnej części tułowia operatora na boki, do przodu oraz głowy do tytułu przy upadku wózka widłowego. W sytuacji, gdy wózek widłowy wraz z powodem spadał w dół, powód zaskoczony nagłą i nietypową sytuacją odruchowo wyciągnął rękę i chwycił prawą dłonią tylną ramę kabiny wózka widłowego, w połowie jej wysokości. Na skutek wywrócenia wózka widłowego doszło do przygniecenia prawej ręki. Z uwagi na nagłość sytuacji jak i brak właściwego instruktażu z zakresu obsługi wózka widłowego oraz BHP, trudno było wymagać od powoda, aby w chwili wypadku zachował się zgodnie z zaleceniami producenta wózka, tj. trzymał ręce na kierownicy. Odnośnie nieprawidłowego manewru powoda (dynamiczny najazd na pionowy próg), Sąd podkreślił, że nie znał on sposobu bezpiecznej pracy jako operator wózka widłowego gdyż jego pracodawca ewidentnie zaniechał przeszkolenia go z zakresu instruktażu stanowiskowego, instrukcji BHP prac transportowych i rozładunkowych oraz oceny ryzyka zawodowego. Pracodawca nie zapewnił również właściwego nadzoru nad pracami rozładunku i załadunku z samochodu ciężarowego. Wobec ustalenia odpowiedzialności pozwanego za skutki zdarzenia z dnia 30 grudnia 2014 r., Sąd uznał za zasadne żądanie zapłaty zadośćuczynienia oraz renty wyrównawczej. Zaznaczył, że rozmiar krzywdy powoda obrazuje w szczególności dokumentacja medyczna leczenia szpitalnego oraz opinie biegłych sądowych z zakresu ortopedii, psychiatrii i psychologii. Na skutek wypadku powód doznał 38% trwałego uszczerbku na zdrowiu. Rokowania na przyszłość odnośnie jego stanu zdrowia są niepomyślne, gdyż doszło do trwałego kalectwa. W związku z urazem powód był poddany wielokrotnej hospitalizacji i wielokrotnemu leczeniu operacyjnemu – w 2015 r. był siedmiokrotnie hospitalizowany w Szpitalu (...) i Klinice (...) , gdzie przeszedł pięć zabiegów operacyjnych. W czasie gdy nie był objęty hospitalizacją, musiał dojeżdżać na wizyty ambulatoryjne w celu zmiany opatrunku, stosował antybiotyki i leki przeciwbólowe. Jego obrażenia wiązały się ze znacznymi i długotrwałymi dolegliwościami bólowymi. Ponieważ przed wypadkiem powód był osobą praworęczną, przez okres około roku po wypadku (z wyłączeniem okresów hospitalizacji) wymagał pomocy osób trzecich przy ubraniu się, myciu, czy przygotowaniu posiłków. Przez okres około dwóch lat od wypadku uczył się wykonywania czynności lewą ręką. Aktualnie nie jest w stanie kierować samochodem i został wykluczony z możliwości uprawiania takich sportów jak jazda rowerem czy ćwiczenia na siłowni. Nie jest też w stanie wykonywać drobnych prac naprawczych w swoim mieszkaniu. W związku z wypadkiem powód doznał również bardzo dotkliwych szkód w psychice. W dacie zdarzenia był młodym mężczyzną (27 lat), aktywnym zawodowo i towarzysko. Na skutek wypadku stał się zaś częściowo niezdolnym do pracy i utracił stabilizację finansową. Pomimo wystąpienia z wnioskiem o przekwalifikowanie i podjęcie pracy w innym zawodzie, Powiatowy Urząd Pracy w S. nie zapewnił mu takiej możliwości. Tym samym powód utrzymuje się aktualnie jednie z renty z tytułu niezdolności do pracy w wysokości około 830 zł miesięcznie. Wypadek spowodował, że powód wycofał się z codziennego życia i zamknął się w sobie. Stał się bierny, apatyczny, płaczliwy, miał myśli rezygnacyjne i samobójcze. Pojawiły się problemy ze snem, kilka razy miał koszmarne sny związane z wypadkiem, stracił apetyt. Odczuwał lęk, niepokój i apatię. W związku z tym w 2015 r. po raz pierwszy był konsultowany psychiatrycznie. Okresowo przyjmował leki nasenne i na uspokojenie. Miał natrętne myśli związane z wypadkiem. Po upływie około roku zaczął sięgać po alkohol i narkotyki. Nie mógł pogodzić się z sytuacją, w której się znalazł, w szczególności z utratą stałego źródła utrzymania. Nadal odczuwa frustrację i bezradność w sytuacjach wymagających użycia obu rąk. Nie potrafi sam przygotować sobie posiłków. Odczuwa lęk przed wychodzeniem z domu i w sytuacjach towarzyskich. Jest bardziej drażliwy niż kiedyś. Ma problemy z pamięcią i koncentracją uwagi. Okresowo bywa przygnębiony, czasem w sytuacjach bezsilności płacze. Zdarzają mu się ataki paniki. W związku z zaburzeniami psychicznymi oraz uzależnieniem od alkoholu powód na przełomie 2019-2020 r. był hospitalizowany w (...) Klinice (...) , (...) i P. w W. , a w okresie styczeń – luty 2020 r. w (...) w Szpitalu (...) (...) w O. na Oddziale (...) . Aktualnie deklaruje brak problemów z uzależnieniem. Uwzględniając wszystkie powyższe okoliczności Sąd ocenił roszczenie powoda z tytułu zadośćuczynienia jako usprawiedliwione tak co do zasady, jak i wysokości. Skutki wypadku miały negatywny wpływ na aspekty jego życia zawodowego i osobistego. Ze zdrowego, młodego i aktywnego człowieka powód stał się osobą częściowo niezdolną do pracy i pozbawioną możliwości wykonywania innej pracy z uwagi na brak możliwości przekwalifikowania, co szczególnie mocno odbiło się na jego psychice, doprowadzając do uzależnienia od alkoholu i narkotyków. Stąd też - zdaniem Sądu - kwota 90.000 zł, przy uwzględnieniu wcześniejszej kwoty wypłaconej przez pozwanego (12.720 zł) oraz kwoty wypłaconej przez sprawcę wypadku (2.000 zł), jest adekwatna do rozmiaru krzywdy doznanej przez powoda na skutek wypadku z dnia 30 grudnia 2014 r. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 14 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych , uznając wymagalność roszczenia z upływem 30-dniowego terminu od daty zgłoszenia szkody (co nastąpiło w dniu 8 lutego 2016 r.). Przechodząc do kwestii zasądzenia renty w kwocie po 1.200 zł miesięcznie począwszy od dnia 10 sierpnia 2015 r., żądanie to Sąd ocenił jako usprawiedliwione co do zasady i znajdujące podstawę w treści art. 444 § 2 k.c. W tym kontekście Sąd zaznaczył, że żądanie zapłaty renty powód wywodził z faktu, iż wskutek wypadku stał się częściowo niezdolny do pracy i utracił możliwość wykonywania pracy zawodowej, która zapewniała mu dochód na poziomie około 2.000 zł netto. Aktualnie utrzymuje się z renty w wysokości około 830 zł i nie może podjąć żadnej pracy w miejscu swojego zamieszkania. Sąd uznał powyższą argumentację za słuszną i wskazał, że dokumenty znajdujące się w aktach sprawy dotyczące jego zatrudnienia i wynagrodzenia potwierdzają, iż do czasu wypadku powód posiadał stałe zatrudnienie w A. (...) Oddziale w S. na stanowisku operatora wózka widłowego za wynagrodzeniem w wysokości około 2.000 zł netto miesięcznie. Wcześniej pracował jako pomocnik stolarza oraz mechanik (zawód wyuczony). W związku z wypadkiem, na skutek, którego stał się osobą praktycznie jednoręczną, utracił możliwość wykonywania którejkolwiek z prac poprzednio wykonywanych. Nie uzyskał również możliwości przekwalifikowania się, gdyż Powiatowy Urząd Pracy w S. stwierdził, iż nie ma możliwości doboru odpowiedniego szkolenia, które mógłby ukończyć powód w celu przekwalifikowania zawodowego. Poszukiwania pracy, które powód prowadził indywidualnie również nie przyniosły efektu. Uwzględniając uzyskiwane przez niego dochody przed wypadkiem oraz realny wzrost wynagrodzeń przez okres ostatnich pięciu lat, Sąd uznał roszczenie o zapłatę renty w wysokości 1.200 zł miesięcznie za uzasadnione. Z tym jednak zastrzeżeniem, że powyższa renta winna przysługiwać od dnia 24 czerwca 2016 r., gdyż do dnia 23 czerwca 2016 r. powód otrzymywał świadczenie rehabilitacyjne w wysokości 100% podstawy wymiaru, zaś wcześniej zasiłek chorobowy - również w takiej wysokości. Dlatego też -zdaniem Sądu - roszczenie powoda o rentę przed dniem 24 czerwca 2016 r. podlegało oddaleniu. Mając to na względzie Sąd orzekł jak w sentencji i na podstawie art. 98 k.p.c. ora § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych rozstrzygnął o kosztach procesu. O brakujących kosztach sądowych orzekł zaś na mocy art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 98 k.p.c. Apelację od tego wyroku wnieśli pozwany i interwenient uboczny. Pozwany zaskarżył wyrok w części, tj. w zakresie: pkt. I co do kwoty 15.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 9 marca 2016 r. do dnia zapłaty (w zakresie przyznającym powodowi zadośćuczynienie w kwocie przekraczającej 75.000 zł) oraz pkt. II w całości, a także w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: 1) naruszenie art. 445 § 1 k.c. poprzez błędne uznanie, że pozwany jest zobowiązany do zapłaty na rzecz powoda zadośćuczynienia w kwocie 90.000 zł, ustalonego: a) z pominięciem odszkodowania wypłaconego przez ZUS w wysokości 30.742 zł, stanowiącego wprost świadczenie pieniężne za krzywdę poniesioną w związku z wypadkiem przy pracy z dnia 30 grudnia 2014 r., co winno skutkować odpowiednim pomniejszeniem zadośćuczynienia przyznanego od pozwanego ubezpieczyciela; b) z pominięciem okoliczności, iż obecny stan powoda oraz jego trudności związane z nadużywaniem alkoholu i narkotykami pozostają bez związku ze zdarzeniem z dnia 30 grudnia 2014 r., a wynikają z jego osobistych wyborów; 2) naruszenie art. 444 § 2 k.c. w zw. z art. 361 §1 k.c. i art. 6 k.c. , poprzez błędne uznanie, że pozwany jest zobowiązany do zapłaty na rzecz powoda renty wyrównawczej po zdarzeniu z dnia 30 grudnia 2014 r., podczas gdy: a) uszczerbek na zdrowiu powoda nie skutkuje jego całkowitą niezdolnością do pracy oraz nie wyklucza go z możliwości podjęcia pracy zarobkowej; b) lekarz orzecznik ZUS, orzeczeniem z dnia 24 stycznia 2017 r. orzekł w stosunku do powoda częściową niezdolność do pracy, co świadczy o możliwości podjęcia przez niego pracy zarobkowej (powód nie odwoływał się od powyższego orzeczenia); c) (...) ds. orzekania o niepełnosprawności orzeczeniem z dnia 29 sierpnia 2019 r. zaliczył powoda do osób o lekkim stopniu niepełnosprawności, co świadczy o możliwości podjęcia przez niego pracy zarobkowej (powód nie odwoływał się od powyższego orzeczenia); d) powód ma możliwość podjęcia pracy zarobkowej bez konieczności przekwalifikowania; e) powód nie wykazał, iż podejmował próby podjęcia pracy zarobkowej, f) pozwany nie odpowiada za warunki gospodarcze (tj. bezrobocie), które uniemożliwiają powodowi podjęcie pracy, podczas gdy uszczerbek na jego zdrowiu nie skutkuje jego całkowitą niezdolnością do pracy oraz nie wyklucza go z możliwości podjęcia pracy zarobkowej; 3) naruszenie art. 232 zd. 1 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. oraz naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. , poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, w szczególności orzeczenia lekarza orzecznika ZUS z dnia 24 stycznia 2017 r. oraz orzeczenia (...) ds. orzekania o niepełnosprawności z dnia 29 sierpnia 2019 r., opinii biegłych sądowych wydanych w sprawie, wyrażające się w szczególności w uznaniu, iż pozwany ponosi odpowiedzialność za fakt niewykonywania przez powoda pracy zarobkowej, skutkujące w konsekwencji uznaniem, że pozwany jest obowiązany do zapłaty renty rekompensującej całkowicie powodowi otrzymywany przez niego przed wypadkiem dochód, mimo iż: a) brak zatrudnienia powoda pozostaje bez związku ze zdarzeniem z dnia 30 grudnia 2014 r.; b) powód nie wykazał, ażeby podejmował jakiekolwiek próby podjęcia pracy zarobkowej; c) powód nie wykazał zasadności roszczenia o zapłatę tytułem miesięcznej renty kwoty 1.200 zł; d) pozwany nie odpowiada za warunki gospodarcze (tj. bezrobocie), które uniemożliwiają powodowi podjęcie pracy, podczas gdy uszczerbek na zdrowiu nie skutkuje jego całkowitą niezdolnością do pracy oraz nie wyklucza go z możliwości podjęcia pracy zarobkowej. W oparciu o powyższe zarzuty, pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w części, tj.: w zakresie pkt. I poprzez oddalenie roszczenia co do kwoty 15.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 9 marca 2016 r. do dnia zapłaty, a w zakresie pkt. II poprzez oddalenie roszczenia w całości oraz zasądzenie na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego wedle norm, ewentualnie - uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Interwenient uboczny zaskarżył wyrok w części, tj. w pkt. I co do kwoty 15.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 09 marca 2016 r. do dnia zapłaty (w zakresie przyznającym powodowi zadośćuczynienie ponad kwotę 75.000 zł) oraz w pkt. II w całości, a także w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił: 1) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnej oceny materiału dowodowego polegające na: a) nieuwzględnieniu wniosków płynących z opinii biegłego BHP z dnia 25 czerwca 2019 r. o przyczynieniu się powoda do powstania szkody oraz wniosków płynących z zeznań samego powoda, z których wynika, iż nie miał on zapiętych pasów bezpieczeństwa, które to fakty Sąd winien uwzględnić jako umniejszające zakres odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego wobec powoda; b) błędnym uznaniu, iż uzależnienia powoda związane z nadużywaniem alkoholu i narkotyków są negatywną konsekwencją zdarzenia z dnia 30 grudnia 2014 r., podczas gdy wniosek ten jest zbyt daleko idący i nie pozostający w bezpośrednim związku ze zdarzeniem z dnia 30 grudnia 2014 r.; c) pominięciu wniosków płynących z orzeczenia (...) ds. Orzekania o Niepełnosprawności z dnia 29 sierpnia 2019 r. oraz orzeczenia lekarza orzecznika ZUS z dnia 24 stycznia 2017 r., z których wynika zaliczenie powoda do osób o lekkim stopniu niepełnosprawności oraz określających częściową niezdolność do pracy, co dowodzi możliwości podjęcia przez niego pracy zarobkowej, a w konsekwencji braku podstaw do uznania, iż pozwany jest zobowiązany do zapłaty renty rekompensującej całkowicie otrzymywany przed wypadkiem dochód; 2) naruszenie art. 98 § 1 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu w pełnej wysokości, podczas gdy prawidłowa analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że powództwo w niniejszej sprawie winno zostać uwzględnione jedynie w części; 3) naruszenie art. 362 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i niezmniejszenie obowiązku naprawienia szkody, podczas gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego, tj. opinii biegłego ds. BHP z dnia 25 czerwca 2019 r. wynika, iż powód przyczynił się do zdarzenia w dniu 30 grudnia 2014 r. na skutek nie zachowania zasad bezpieczeństwa (brak zapiętych pasów, brak podłożenia klinów), co winno znaleźć odzwierciedlenie w zasądzonej kwocie odszkodowania; 4) naruszenie art. 444 § 2 k.c. w zw. z art. 361 § 1 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i błędne uznanie, że pozwany jest zobowiązany do zapłaty na rzecz powoda renty wyrównawczej po zdarzeniu z dnia 30 grudnia 2014 r., podczas gdy powód nie wykazał, iż podejmował próby podjęcia pracy zarobkowej, (...) ds. orzekania o niepełnosprawności orzeczeniem z dnia 29 sierpnia 2019 r. zaliczył powoda do osób o lekkim stopniu niepełnosprawności, a lekarz orzecznik ZUS orzeczeniem z dnia 24 stycznia 2017 r. orzekł w stosunku do niego częściową niezdolność do pracy, co świadczy o możliwości podjęcia pracy zarobkowej; 5) naruszenie art. 445 § 1 k.c. poprzez błędne uznanie, że pozwany jest zobowiązany do zapłaty na rzecz powoda zadośćuczynienia za skutki zdarzenia z dnia 30 grudnia 2014 r. w kwocie 90.000 zł, które zostało ustalone z pominięciem odszkodowania wypłaconego przez ZUS w kwocie 30.742 zł oraz kwoty wypłaconego zadośćuczynienia przez pozwanego. Mając na uwadze powyższe interwenient uboczny wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w części, tj. w zakresie pkt. I poprzez oddalenie powództwa co do kwoty 15.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 9 marca 2016 r. do dnia zapłaty, w zakresie pkt. II poprzez oddalenie roszczenia w całości, w zakresie pkt. IV i V poprzez obciążenie powoda kosztami należnymi pozwanemu oraz interwenientowi ubocznemu, a poza tym - zasądzenie na rzecz interwenienta kosztów postępowania apelacyjnego wedle norm przepisanych, ewentualnie - uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Obie apelacje są niezasadne. Sąd Okręgowy poczynił w sprawie trafne ustalenia faktyczne. Sąd Apelacyjny podziela je i przyjmuje za własne, jako że znajdują one oparcie w zebranym i należycie rozważonym przez Sąd pierwszej instancji materiale dowodowym, a nadto nie są kwestionowane w ramach obu apelacji. Wprawdzie interwenient uboczny w swojej apelacji sformułował zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnej oceny materiału dowodowego, ale w istocie w jego ramach wyrażał swoją ocenę i wnioski dotyczące ustalonych prawidłowo okoliczności faktycznych odnoszących się do badanej w sprawie kwestii ewentualnego przyczynienia się powoda do szkody, możliwości podjęcia przez powoda pracy zarobkowej i kwestionował istnienie normalnego związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem z dnia 30.12.2014 r., a nadużywaniem alkoholu i narkotyków przez powoda. Zdaniem Sądu odwoławczego, strona pozwana i interwenient uboczny pomimo dość licznych zarzutów podniesionych w apelacji - zarówno natury procesowej, jak i materialnej - nie zdołali skutecznie zakwestionować słuszności wydanego rozstrzygnięcia. Odnosząc się w pierwszej kolejności do roszczenia o zadośćuczynienie i podniesionego w obu apelacjach zarzutu naruszenia art. 445 § 1 k.c. poprzez niewłaściwe oszacowanie przez Sąd Okręgowy należnego powodowi zadośćuczynienia za krzywdę doznaną wskutek wypadku z dnia 30.12.2014 r., Sąd Apelacyjny nie podziela tego zarzutu. Jakkolwiek faktem jest, że przy określaniu wysokości świadczenia z art. 445 § 1 k.c. , Sąd pierwszej instancji nie odniósł się wyraźnie do wypłaconej powodowi tytułem jednorazowego odszkodowania z ZUS kwoty 30.742 zł (przy czym okoliczność ta znalazła swój wyraz w ustaleniach faktycznych), to jednocześnie zaznaczyć należy, że Sąd ten nie określił też jednoznacznie kwoty wyjściowej zadośćuczynienia. Stwierdził jedynie, że kwota dochodzona pozwem, tj. 90.000 zł jest adekwatna do rozmiaru doznanej przez powoda krzywdy, nawet przy uwzględnieniu wcześniejszych wpłat tytułem rekompensaty za szkodę niemajątkową (12.720 zł - kwota uiszczona przez pozwanego oraz 2.000 zł - kwota uiszczona przez sprawcę wypadku). Zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie sposób formułować wniosku, że zasądzona kwota 90.000 zł została zawyżona wskutek przeoczenia przez Sąd pierwszej instancji wypłaty świadczenia z ZUS. Wskazać należy, że według dominującej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego - świadczenia przysługujące na podstawie tzw. ustaw wypadkowych (w tym jednorazowe odszkodowanie), czy też z tytułu ubezpieczeń osobowych nie podlegają prostemu i automatycznemu odliczeniu od zadośćuczynienia pieniężnego przysługującego na podstawie prawa cywilnego. Jakkolwiek świadczenia te należy brać pod uwagę w sytuacji, gdy nie zostały w całości zużyte na pokrycie kosztów i wydatków związanych z uszczerbkiem na zdrowiu (czyli na pokrycie szkody majątkowej), to jednocześnie nie jest to jednoznaczne z mechanicznym zmniejszeniem sumy zadośćuczynienia o kwotę wypłaconą tytułem jednorazowego odszkodowania (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z 27 listopada 2018 r. wydane w sprawach I PK 169/17 i I PK 208/17 oraz wyrok z dnia 21 października 2003 r. w sprawie I CK 410/02). Zdaniem Sądu Apelacyjnego, nawet uwzględnienie wypłaconej powodowi kwoty odszkodowania z ZUS w wysokości 30.742 zł, jak też kwot przekazanych przez pozwanego (12.720 zł) i sprawcę wypadku (2.000 zł), nie skutkuje oceną, że zasądzona na rzecz powoda kwota 90.000 zł jest zawyżona i to w stopniu rażącym. Zgodnie bowiem z utrwaloną linią orzeczniczą, tylko rażące wygórowanie (bądź rażące zaniżenie) kwoty zadośćuczynienia może uzasadniać ingerencję sądu wyższej instancji w wydane w tym zakresie rozstrzygnięcie (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 15 września 1999 r., III CKN 339/98; z dnia 12 października 2000 r., IV CKN 128/00; z dnia 4 lipca 2002 r., I CKN 837/00; z dnia 27 lutego 2004 r., V CK 282/03; z dnia 15 lutego 2006 r., IV CK 384/05). W ocenie Sądu odwoławczego, obszerny materiał dowodowy, w tym dokumentacja medyczna, opinie biegłego z zakresu ortopedii i traumatologii (k. 331-342) oraz biegłych z zakresu psychologii i psychiatrii (k. 386-396), a także zeznania powoda i świadków M. K. oraz J. W. , ewidentnie wskazuje na znaczny rozmiar krzywdy powoda. Podkreślenia wymaga, że powód stracił niemalże całą prawą dłoń będąc w wieku 27 lat, a zatem osobą młodą. Ponieważ jest praworęczny, na skutek wypadku doznał szeregu różnorakich ograniczeń w codziennym funkcjonowaniu. Najprostsze czynności dnia codziennego sprawiały mu (i częściowo nadal sprawiają) trudności. Przez prawie rok po wypadku wymagał pomocy osób trzecich przy najprostszych, podstawowych czynnościach. Powód zrezygnował z popularnych form aktywności takich jak ćwiczenia na siłowni, jazda rowerem, czy motorem. Nie korzysta również ze swoich uprawnień w zakresie prowadzenia samochodu osobowego. Na rozmiar cierpień powoda składa się też długotrwały i złożony proces leczenia (wielokrotna hospitalizacja i liczne operacje, konieczność dojazdów na wizyty ambulatoryjne w celu zmiany opatrunku, zakup leków) oraz znaczne dolegliwości bólowe, przynajmniej w początkowych fazach leczenia. Do momentu wypadku powód był osobą w pełni sprawną ruchowo, a obecnie jest w znacznym stopniu manualnie ograniczony. Jego ułomność jest znaczna (38% trwałego uszczerbku na zdrowiu) i ma charakter nieodwracalny. Innym aspektem krzywdy powoda są także doznane przez niego cierpienia psychiczne. Jak bowiem wynika z opinii psychiatryczno-psychologicznej - powód wskutek przeżytych doświadczeń związanych z wypadkiem i jego konsekwencjami pozostawał w obniżonym nastroju, odczuwał napięcie, niepokój, bywał drażliwy. Okresowo doświadczał nawet myśli samobójczych. K. był konsultowany psychiatrycznie i ostatecznie rozpoznano u niego zaburzenia adaptacyjne. Skutki doznanego urazu wywarły negatywny wpływ na jego życie uczuciowe oraz funkcjonowanie społeczne i zawodowe. Przyczyniły się również do pogorszenia jego samooceny, poczucia własnej atrakcyjności oraz trudności w nawiązywaniu kontaktów interpersonalnych (wstyd odczuwany w związku z widocznym oszpeceniem), co stanowi szczególną dotkliwość dla osoby młodej. Ponadto, w wyniku doznanego urazu powód stracił swoją dotychczasową pracę, która wymagała oburęcznej sprawności oraz ma trudności w znalezieniu odpowiedniego - dostosowanego do jego możliwości - zajęcia, co stanowi dodatkowe źródło dyskomfortu psychicznego i dyssatysfakcji z aktualnego poziomu życia. W związku z wypadkiem u powoda nadal utrzymują się stany lękowe (obecnie o znacznie mniejszym nasileniu) i zalecane jest kontynuowanie spotkań z psychologiem. Powód do tej pory nie pogodził się ze swoją niepełnosprawnością. W kontekście poruszonej kwestii cierpień psychicznych, zgodzić się jednak należy ze stroną skarżącą, że późniejsze problemy powoda z nadużywaniem alkoholu i narkotyków nie pozostają w adekwatnym, normalnym związku przyczynowym z samym wypadkiem, wobec czego nie powinny być brane pod uwagę przy ustalaniu kwoty zadośćuczynienia. Sąd pierwszej instancji niesłusznie zatem eksponował tę okoliczność w swoich rozważaniach, tym niemniej nawet wyeliminowanie tego elementu z podstawy zasądzonego świadczenia, nie może skutkować oceną, iż przyznana kwota zadośćuczynienia jest rażąco zawyżona. Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że zdrowie ludzkie jest dobrem o szczególnie wysokiej wartości, stąd też zadośćuczynienie za jego utratę powinno być odpowiednio wysokie. Kwestia ta nabiera szczególnego znaczenia zwłaszcza w przypadku osoby młodej, która zamiast korzystać z uroków i przywilejów młodości musi poświęcić tak ważny okres w swoim życiu na leczenie, naukę podstawowych (utraconych) umiejętności oraz samoakceptację. Patrząc jak rówieśnicy wykorzystują swoje szanse i możliwości, osoba dotknięta kalectwem musi dostosować swoje życie do aktualnych ograniczeń i ułomności oraz pogodzić się z faktem, że wiele rzeczy (tak oczywistych dla innych) już zawsze będzie poza jej zasięgiem. Powód nie ma bowiem szans, wobec trwałego kalectwa, na powrót do stanu zdrowia i aktywności sprzed wypadku Zdaniem Sądu Apelacyjnego wszystkie te okoliczności rzutują na rozmiar krzywdy powoda i prowadzą do wniosku, że kwotą adekwatną – w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. – jest kwota zbliżona do kwoty 150.000 zł. Podkreślenia bowiem wymaga, że zadośćuczynienie ma charakter jednorazowy, a zatem powinno być tak ukształtowane, by uwzględniać wszystkie istotne elementy wpływające na tę postać kompensaty. Co za tym idzie, kwota zasądzona zaskarżonym wyrokiem (90.000 zł), nawet przy uwzględnieniu wszystkich wcześniejszych wpłat dokonanych na rzecz powoda, jak też po wyeliminowaniu niepozostających w adekwatnym związku przyczynowym dalszych konsekwencji wypadku (problemy z alkoholem i narkotykami), mieści się w granicach wyżej wskazanej kwoty odpowiedniej. Jednocześnie Sąd odwoławczy nie podziela argumentów interwenienta ubocznego, jakoby w okolicznościach niniejszej sprawy zachodziły podstawy do obniżenia przyznanego zadośćuczynienia z uwagi na przyczynienie się powoda do powstania szkody. Sama okoliczność, iż powód w chwili wypadku nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa jest oczywiście bezsporna, niemniej jednak z dowodów zebranych w sprawie nie wynika, by zapięcie tych pasów mogło w jakikolwiek sposób uchronić powoda przed przemieszczaniem rąk. Tego rodzaju pasy miały za zadanie zabezpieczenie korpusu osoby siedzącej na wózku, nie stanowiły natomiast żadnej ochrony dla rąk - co wprost wynika z opinii biegłego M. G. . Posiłkując się zasadami logiki i doświadczenia życiowego stwierdzić należy, że zachowanie powoda polegające na uchwyceniu się jakiegoś stałego elementu podczas spadania stanowi typowy odruch dla większości ludzi. Tego rodzaju działanie z reguły przebiega spontanicznie i w sposób nie w pełni kontrolowany. Trudno zatem czynić powodowi zarzut z tego, że w sytuacji nagłej i niespodziewanej, zareagował tak jak zareagowałaby większość zdrowych, przeciętnie zorientowanych osób. Poza tym, co słusznie zauważył Sąd Okręgowy, powód nie został właściwie przeszkolony w zakresie obsługi wózka widłowego oraz zasad BHP, co również mogło nie pozostawać bez wpływu na jego zachowanie w momencie wypadku. Z wyżej wskazanych względów Sąd odwoławczy nie dostrzega żadnych okoliczności, które podważałyby trafność wydanego rozstrzygnięcia w zakresie przyznanego powodowi zadośćuczynienia. Przechodząc do kwestii renty wyrównawczej z art. 444 § 2 k.c. , także tutaj Sąd Apelacyjny podziela stanowisko i argumentację Sądu Okręgowego uznając je za uzasadnione w realiach niniejszej sprawy. Jako całkowicie nietrafiony należy przy tym ocenić zarzut podniesiony w apelacji interwenienta ubocznego, jakoby brak zatrudnienia powoda pozostawał bez związku ze zdarzeniem z dnia 30 grudnia 2014 r. Podkreślenia bowiem wymaga, że powód stracił swoją dotychczasową pracę właśnie z uwagi na charakter odniesionego obrażenia. Utrata praktycznie całej prawej dłoni wyklucza go jako operatora wózka widłowego i znacznie zawęża krąg potencjalnych prac, które mógłby wykonywać (zważywszy na jego dotychczasowe doświadczenie zawodowe i zdobyte wykształcenie). Ponadto wbrew twierdzeniom skarżących, dochodzona pozwem renta bynajmniej nie została obliczona tak, by rekompensować całkowicie powodowi otrzymywany przez niego przed wypadkiem dochód. Poza sporem pozostaje fakt, że powód zachował częściową zdolność do pracy, co znajduje potwierdzenie w przywołanych przez skarżących orzeczeniach lekarza orzecznika ZUS z dnia 24 stycznia 2017 r. oraz (...) ds. Orzekania o Niepełnosprawności z dnia 29 sierpnia 2019 r. W pierwszym rzędzie zaznaczyć jednak trzeba, że powód wziął tę okoliczność pod uwagę przy szacowaniu wysokości swego roszczenia. Wskazał bowiem prawdopodobną, a nie kwestionowaną również przez skarżących, wysokość wynagrodzenia, jakie aktualnie mógłby uzyskiwać przy wykorzystaniu posiadanych umiejętności i zachowaniu pełnej sprawności (3.060 zł netto), uwzględnił kwotę otrzymywanej renty z ZUS (najpierw 773 zł, obecnie 830 zł) oraz „teoretyczną, częściową zdolność do pracy”, którą sam określił na poziomie pozwalającym uzyskiwać dochód w wysokości około 1.000 - 1.100 zł miesięcznie. Dochodzona pozwem kwota 1.200 zł stanowi zatem rezultat analizy wszystkich powyższych czynników. Po drugie, należy wziąć pod uwagę, że dotychczasowe doświadczenie zawodowe powoda (operator wózka widłowego i pomocnik stolarza) oraz zdobyte przez niego wykształcenie (mechanik pojazdów samochodowych) predestynują go do pracy wymagającej pełnej sprawności manualnej. Tymczasem, wskutek wypadku powód stal się osobą praktycznie jednoręczną co całkowicie eliminuje możliwość wykonywania przez niego którejkolwiek z poprzednich prac oraz znacznie utrudnia znalezienie odpowiedniego zatrudnienia. Powyższe wnioski wynikają z pisma Powiatowego Urzędu Pracy w S. z dnia 17 września 2018 r. (k. 245). Zgodnie z treścią tego pisma powód nie może podejmować pra wymagających sprawności obu rąk. Może wykonywać tylko proste czynności, najlepiej w warunkach pracy chronionej, na specjalnie przystosowanym stanowisku, z uwzględnieniem przeciwwskazań. W szczególności powód mógłby wykonywać prace w takich zawodach, które nie wymagają szkolenia zawodowego, jak dozorca parkingowy, bileter, szatniarz. Trudno jest natomiast określić konkretne stanowiska, gdzie powód mógłby być zatrudniony po ewentualnym przekwalifikowaniu. W stosunku do jego przypadku nie można określić skutecznego kierunku przekwalifikowania zawodowego, które mogłoby zapewnić możliwość podjęcia pracy, bowiem rodzaj jego niepełnosprawności uniemożliwia dobór odpowiedniego szkolenia. Z informacji wynika również, że z opinii uzyskanej od lekarza medycyny pracy badającego powoda wynikało, iż powód nie może podejmować prac zgodnie z posiadanymi kwalifikacjami zawodowymi i innych podobnych prac, wymagających sprawności obu rąk, w tym prac typowo manualnych, precyzyjnych, a rokowania dotyczące poprawy funkcji prawej dłoni są niepomyślne. Doradca zawodowy z uwagi na posiadane przez powoda doświadczenie zawodowe, wykształcenie, zainteresowania zawodowe, przeciwskazania do pracy oraz aktualną sytuację na lokalnym rynku pracy, nie był w stanie określić skutecznego kierunku przekwalifikowania zawodowego, które mogłoby zapewnić możliwość podjęcia pracy. Końcowo Urząd Pracy wskazał, że nie dysponuje odpowiednimi ofertami pracy dla powoda. Powyższe koresponduje także z zeznaniami samego powoda, który na rozprawie w dniu 17 września 2018 r. podał, iż poszukuje zatrudnienia na obojętnie jakim stanowisku - bezskutecznie, a w Urzędzie Pracy nie było ofert dostosowanych do jego możliwości i warunków. Podkreślenia zatem wymaga, że stwierdzone problemy z przekwalifikowaniem zawodowym powoda mają związek tylko i wyłącznie z formą jego kalectwa a nie z innymi czynnikami, jak np. lokalnym bezrobociem, czy brakiem właściwej inicjatywy ze strony samego zainteresowanego. Wbrew zapatrywaniom strony skarżącej, to zatem nie bierność powoda w poszukiwaniu pracy, ale obiektywna okoliczność polegająca na braku prawej dłoni stanowi faktyczną przeszkodę w podjęciu przez niego zatrudnienia. W świetle powyższej informacji z Powiatowego Urzędu Pracy - mającej charakter obiektywny - pozbawione większego znaczenia są zeznania świadków M. K. i J. W. , z których wynikało, iż powód nie podejmował dotychczas prób przekwalifikowania się, czy też podjęcia zatrudnienia, bowiem stanowią subiektywne spostrzeżenia świadków, które niekoniecznie muszą znajdować odzwierciedlenie w obiektywnej rzeczywistości. Tę ostatnią - zdaniem Sądu Apelacyjnego - najpełniej obrazuje wyżej wspomniane stanowisko Powiatowego Urząd Pracy w S. . W kontekście powyższych uwag oraz argumentów podniesionych w obu apelacjach, wskazać także należy, że zgodnie z ugruntowanym stanowiskiem orzecznictwa, w sytuacjach, w których znaczny stopień utraty zdolności do pracy lub szczególny charakter poniesionego uszczerbku na zdrowiu stanowi decydującą przyczynę trudności w znalezieniu odpowiedniej pracy, niemożność przypisania sprawcy szkody (tudzież ubezpieczycielowi) odpowiedzialności za sytuację na rynku pracy nie wyłącza ani nie ogranicza prawa poszkodowanego do otrzymania odpowiedniej renty z tytułu częściowej utraty zdolności do pracy zarobkowej ( art. 444 § 2 w zw. z art. 361 § 1 k.c. ). Przy ustalaniu uprawnień do renty z art. 444 § 2 k.c. oraz jej wysokości sąd powinien brać pod uwagę realną, praktyczną możliwość podjęcia przez poszkodowanego pracy w granicach zachowanej zdolności do pracy, a nie możliwość czysto teoretyczną (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 lipca 2016 r., II PK 177/15, Lex nr 2086103 i z dnia 5 października 2017 r., I PK 282/16, Lex nr 2426569). Mając to na względzie stwierdzić należy, że żądanie zapłaty kwoty 1.200 zł tytułem comiesięcznej renty wyrównawczej jest uzasadnione tak co do zasady, jak i wysokości. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, kwota ta jest odpowiednio wyważona, przy czym nadmienić należy, że przy tego rodzaju roszczeniach nie jest wymagana drobiazgowa dokładność. Końcowo ponownego zaakcentowania wymaga, że decydującą przyczyną tego, iż powód nie może w pełni wykorzystać częściowo zachowanej zdolności do pracy jest znaczna utrata przez niego tej zdolności na skutek doznanego urazu. Sąd odwoławczy nie znajduje także podstaw do zmiany rozstrzygnięcia w zakresie kosztów procesu, bowiem wbrew zapatrywaniom interwenienta ubocznego, mając na względzie wynik sprawy, zasadnym jest zwrócenie powodowi całości kosztów postępowania. Chociaż przyznać trzeba, że z uwagi na częściowe oddalenie powództwa (w nieznacznej tylko części dotyczącej początkowej daty naliczania renty) właściwszą podstawę prawną byłby art. 100 zd. 2 k.p.c. , a nie wskazany przez Sąd Okręgowy art. 98 k.p.c. Powyższy mankament w żadnym razie nie rzutuje jednak na prawidłowość zawartego w wyroku rozstrzygnięcia. W tym stanie rzeczy Sąd odwoławczy orzekł, jak w sentencji na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania za drugą instancję rozstrzygnął zaś na mocy art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i art. 107 zd. 2 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 zd. 1 k.p.c. oraz w oparciu o § 2 pkt. 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. E. M. N. E. B.