wokanda

Orzeczenie z SAOS

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie, I ACa 2111/22

Data orzeczenia: 11 lutego 2026.

To orzeczenie opublikowano w SAOS. Tekst pochodzi z SAOS, dane osobowe zakrył sąd. SAOS ma tylko część orzeczeń, więc nie zawsze znajdziesz tu całą sprawę.

Sąd
Sąd Apelacyjny w Krakowie
Wydział
I Wydział Cywilny
Data
11.02.2026
Rodzaj
wyrok
Sygnatura
I ACa 2111/22
I — numer wydziału, ACa — rodzaj sprawy: apelacje cywilne (sąd apelacyjny), 2111 — numer kolejny sprawy w tym roku, 22 — rok, w którym sprawa wpłynęła (2022).
Repertorium
ACa: Apelacje cywilne (sąd apelacyjny)
Czas sprawy
43,4 mies. to nasz szacunek: od roku 2022 z sygnatury do daty tego orzeczenia
Skład
Źródło
orzeczenie w SAOS

Apelacja lub zażalenie

Sąd wyższy rozpoznał w tym orzeczeniu apelację albo zażalenie od orzeczenia: Sąd Okręgowy w Krakowie, I C 842/20 z 2022-10-19. Nie mamy go w SAOS. Wynik dla zaskarżonego orzeczenia: zmienione lub uchylone w części.

Zmiana albo uchylenie orzeczenia nie dowodzi błędu sądu. Brak wpisu nie znaczy, że orzeczenia nie zaskarżono: SAOS ma tylko część orzeczeń. Jak to liczymy

Przepisy przywołane w orzeczeniu

SAOS wylicza przepisy, które sąd przywołał w orzeczeniu. To nie musi być zarzut ani podstawa skazania.

Tekst orzeczenia

Pokaż pełny tekst (19 791 znaków)
Sygn. akt I ACa 2111/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 11 lutego 2026 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Marek Boniecki Protokolant: Katarzyna Kluz po rozpoznaniu w dniu 11 lutego 2026 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa A. F. przeciwko (...) S.A. z siedzibą w P. o zapłatę na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 19 października 2022 r. sygn. akt I C 842/20 1. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie II w ten sposób, że w punkcie I jako początkową datę naliczania odsetek wskazuje 13 marca 2020 roku zamiast 5 października 2022 roku; 2. oddala apelację strony pozwanej; 3. zasądza od strony pozwanej na rzecz powoda, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego, kwotę 5 050 zł (pięć tysięcy pięćdziesiąt złotych), wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty. Sygn. akt I ACa 2111/22 Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 11 lutego 2026 r. Wyrokiem z 19 października 2022 r. Sąd Okręgowy w Krakowie: I. zasądził od strony pozwanej (...) S.A. w P. na rzecz powoda A. F. kwotę 22.234,93 zł oraz kwotę 30.511,56 CHF z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 5 października 2022 r. do dnia zapłaty; II. oddalił powództwo w pozostałym zakresie; III. zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 6.417 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. Sąd pierwszej instancji poczynił ustalenia faktyczne zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku na kartach 254-255. Od powyższego wyroku apelacje wniosły obie strony. Pozwany zaskarżył wyrok w części uwzględniającej powództwo i rozstrzygającej o kosztach procesu, wnosząc o jego zmianę poprzez oddalenie powództwa, ewentualnie uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Wniósł także o przeprowadzenie w postępowaniu apelacyjnym dowodów z dokumentów na okoliczność prowadzenia przez powoda na kredytowanej nieruchomości działalności gospodarczej. Powód zaskarżył wyrok w części oddalającej powództwo, wnosząc o jego zmianę, poprzez zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda dodatkowo odsetek ustawowych za opóźnienie w płatności od 13 marca 2020 r. do 4 października 2022 r. Strony w wywiedzionych środkach odwoławczych, zalegających na k. 279-285 (powód) oraz 288-302 (pozwany) akt sprawy, podniosły zarzuty natury procesowej i materialnoprawnej. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja strony pozwanej nie zasługuje na uwzględnienie, natomiast ta wywiedziona przez powoda okazała się uzasadniona w całości. Sąd pierwszej instancji prawidłowo, z poszanowaniem reguł wyrażonych w przepisie art. 233 §1 k.p.c. ustalił stan faktyczny sprawy, co sprawiło, że Sąd Apelacyjny przyjął go za własny. Nietrafnie zarzucił powód błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że powód podjął wiążącą decyzję co do odmowy sanowania niedozwolonej klauzuli i co do zaakceptowania konsekwencji całkowitej nieważności umowy oraz sprzeciwienia się udzieleniu mu ochrony przed tymi konsekwencjami przez wprowadzenie regulacji zastępczej dopiero po pouczeniu przez Sąd i złożeniu w związku z tym stosownego oświadczenia w dniu 5 października 2022 r. Konstatacja taka nie została zawarta w stanie faktycznym, a jedynie w rozważaniach Sądu Okręgowego i podlegała ocenie wyłącznie poprzez pryzmat przepisów prawa materialnego, o czym niżej. Przechodząc do zarzutów procesowych zgłoszonych w apelacji pozwanego, wskazać należy, że Sąd Okręgowy nie naruszył art. 235 2 §1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 §1 k.p.c. , nie uwzględniając wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. Obliczenie hipotetycznej wysokości raty kredytu w oparciu o kurs średni NBP i jej porównanie z ratą uiszczaną rzeczywiście przez stronę powodową w realizacji spornej umowy, było nieistotne dla rozstrzygnięcia, albowiem abuzywność postanowień umowy wiązała się z samą możliwością dowolnego kształtowania zobowiązania kredytobiorcy oraz nieograniczonym ryzykiem kursowym po jego stronie, a nie sposobem wykonywania umowy. Niezależnie od tego brak było podstaw materialnoprawnych do przekształcenia umowy w sposób oczekiwany przez pozwanego, o czym niżej. W świetle przytoczonej argumentacji uznać stwierdzić należało brak podstaw do uzupełniania materiału dowodowego w postępowaniu apelacyjnym. Przyjęcie, że pozwany nie udowodnił, aby sporne postanowienia umowne były indywidualnie negocjowane z powodami nie było bezpodstawne. Do przeciwnego wniosku nie prowadzą bynajmniej wskazywane przez apelującego okoliczności. Bez znaczenia było, że w badanym przypadku kredytobiorca mógł uzyskać kredyt złotowy, albowiem ostatecznie podpisał umowę zawierającą postanowienia abuzywne, której negocjować w relewantnym zakresie nie mógł. Z punktu widzenia unormowania zawartego w art. 385 1 §1 k.c. irrelewantne zresztą jest, czy sporne zapisy były negocjowane, a nie czy istniała taka możliwość. O negocjowaniu relewantnych zapisie umownych nie świadczy również możliwość wyboru daty uruchomienia kredytu tudzież wskazanie dnia miesiąca, w którym będzie dokonywana spłata, chociażby z tego względu, że strona powodowa nie miała wpływu na to, jaki mechanizm przeliczeniowy w danym dniu zostanie zastosowany. Nie doszło do błędnej oceny dowodu z oświadczenia z dnia 14 lutego 2006 r. Ogólnikowe stwierdzenie o świadomości ryzyka kursowego bez jednoczesnego uświadomienia kredytobiorcy sposobu przeliczenia waluty oraz nieograniczoności tego ryzyka nie pozwalało na świadome podjęcie decyzji o zaciągnięciu zobowiązania zawierającego tak niekorzystne dla strony powodowej rozwiązania. Analogicznie ocenić należało zarzut dotyczący oceny dowodów w postaci umowy oraz regulaminu. Nietrafny jest zarzut wadliwej oceny dowodu z transkrypcji zeznań świadka A. O. . Przede wszystkim w sprawie nie został zaoferowany dowód z zeznań świadka, a jedynie z protokołu jego przesłuchania przed innym sądem. Pomijając tę kwestię, wskazać należy, że złożone w innej sprawie zeznania ww. osoby, co oczywiste, nie mogły dotyczyć strony powodowej. W istocie przedstawiały one wyłącznie praktykę oferowania kredytów hipotecznych przez bank, bez odniesienia się do konkretnych przypadków. Taki dowód uznać należałoby za nieprzydatny dla rozstrzygnięcia i nawet potwierdzenie przez świadka okoliczności wskazanych w tezie dowodowej nie mogłoby wytrzymać konfrontacji z zeznaniami strony powodowej, które skupiały się na spornej umowie i bezsprzecznie wskazywały, że w badanym przypadku nie można mówić o rzetelnym poinformowaniu o ryzyku kursowym. Nietrafiony okazał się zarzut dotyczący wadliwej oceny zeznań powoda. Nie sposób bowiem uznać w okolicznościach badanej sprawy, aby ocena ta była wybiórcza czy sprzeczna z zasadami logicznego rozumowania tudzież doświadczenia życiowego. Przyjęcie, że powodowi nie wyjaśniono dokładnie mechanizmów przeliczania środków przy ich wypłacaniu i spłacaniu, nie było dowolne, lecz wynikało z zeznań strony powodowej. Fakt, że podpisał on przedstawione mu dokumenty, nie oznacza, że informacje w nich podane były jasne i zrozumiałe. Za takie trudno uznać odesłanie w umowie do bliżej nieokreślonych tabel banku. Aby uznać, że nastąpiło poinformowanie o ryzyku kursowym w sposób uniemożliwiający wykorzystanie tej przesłanki przeciwko kredytodawcy, należałoby wykazać, że udzielona informacja była pełna i rzetelna, a co za tym idzie, pozwalała na uświadomienie sobie przez konsumenta rzeczywistego ryzyka związanego z wahaniami kursów wymiany waluty. W okolicznościach badanej sprawy brak jest dowodowych podstaw do przyjęcia, że w taki właśnie sposób powód został pouczony czy to na piśmie, czy to przez pracowników banku. Dowody w postaci publikacji czy ekspertyz, w tym prawnych, miały wyłącznie walor dokumentów prywatnych, a jako takie nie mogły być nośnikiem wiadomości specjalnych. Niezależnie od tego, to, jakie kursy walut stosował pozwany na przestrzeni określonego czasu, nawet jeśli miały one uzasadnienie rynkowe, nie usuwało wynikającego z samej umowy zagrożenia arbitralnością banku w tym względzie. Dla ważności umowy nie było istotne, jak była wykonywana. Ww. dokumenty nie usuwały także uchybień w zakresie obowiązku informacyjnego ani braku ograniczenia ryzyka walutowego. Sąd Okręgowy nie naruszył też art. 327 1 §1 k.p.c. , albowiem uzasadnienie zaskarżonego wyroku spełniało wszystkie wymagane tym przepisem wymogi konstrukcyjne i w pełni poddawało się kontroli instancyjnej. Nieskuteczne okazały się także zarzuty obrazy prawa materialnego. Jakkolwiek Sąd Apelacyjny nie podziela poglądu o bezwzględnej nieważności umowy wyłącznie z uwagi na naruszenie zasad współżycia społecznego, to Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał wskazane przez siebie zapisy umowy za abuzywne. W aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego, klauzule dotyczące przeliczenia kwoty wypłaconego kredytu i spłacanych rat na walutę obcą, są kwalifikowane jako określające główne świadczenia stron (wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2020 r., I CSK 556/18). Treść umowy i regulaminu wskazuje jednoznacznie, że przedsiębiorca – bank posługiwał się wzorcem umowy ( art. 384 §1 k.c. ). W tych okolicznościach ciężar wykazania indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych spoczywał na pozwanym, stosownie do art. 385 1 §4 k.c. w zw. z art. 385 1 §3 k.c. Ciężarowi temu strona ta nie sprostała. Sam fakt zaakceptowania warunków umowy, a nawet oświadczenia o wzięciu pod uwagę ryzyka kursowego nie oznacza, że relewantne postanowienia umowne były negocjowane czy nawet negocjowalne. Swoboda kredytobiorcy we wpływaniu na kształt umowy nie dotyczyła tych jej zapisów, które decydowały w danym przypadku o ważności umowy. Odesłanie do bliżej nieokreślonego kursu kupna czy sprzedaży obowiązującego w Banku świadczy o tym, że kredytodawca dysponował arbitralnością w kształtowaniu kursów walut. Pamiętać bowiem należy, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone, dokonuje się wg stanu z chwili zawarcia umowy. Z tego punktu widzenia nie ma znaczenia fakt, że pozwany stosował mechanizmy rynkowe, a stosowane kursy miały ekonomiczne uzasadnienie. Kluczowe jest bowiem, że w samej umowie nie było wskazania, w jaki sposób ww. mechanizmy będą stosowane w odniesieniu do zobowiązania strony powodowej. Dokonując wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG w podobnym kontekście, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. W sytuacji, w której dana klauzula zawarta w umowie kredytowej nie realizuje przytoczonych kryteriów, a zatem jest niedozwolona, umowa nie pozwala na określenie rozmiarów świadczenia banku i kredytobiorcy w oparciu o obiektywne, niezależne od żadnej stron czynniki. Postanowienia uprawniające bank do jednostronnego ustalenia kursów walut są nietransparentne, pozostawiają bowiem pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają zasadę równości stron (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2022 r., II CSKP 45/22). W świetle zaprezentowanej argumentacji oraz okoliczności sprawy uznać należało, że zakwestionowane postanowienia umowne kształtowały prawa strony powodowej jako konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały jej interesy. Niezależnie od powyższego mieć należy na uwadze, że abuzywność umów kredytów indeksowanych i denominowanych we franku szwajcarskim nie wyczerpuje się w klauzulach kształtujących mechanizm indeksacji. Za abuzywne uznawane są też postanowienia odnoszące się do ustalonego w walucie obcej mechanizmu waloryzacji świadczeń, które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy - konsumenta nieograniczonym ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 2 czerwca 2023 r., I CSK 4379/22). Przywołać w tym miejscu należy również pogląd wyrażony w wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 10.06.2021 r., C-776/19, w którym wskazano, że wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące, iż waluta obca jest walutą rozliczeniową i powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków. W rozpoznawanej sprawie nieograniczone ryzyko kursowe leżało po stronie powodowej, której status konsumenta nie budzi wątpliwości. Z kolei ryzyko Banku ograniczało się w najmniej korzystnym wariancie do wysokości wypłaconego w złotych świadczenia. Nawet gdyby Bank musiał zabezpieczyć odpowiednią sumę w walucie obcej poprzez odpowiednie operacje na rynku międzybankowym, to profesjonalny charakter oraz rozmiar prowadzonej działalności w sektorze finansów stwarzał po stronie pozwanej możliwości wykorzystania instrumentów redukujących skutki zmiany wartości waluty. Za nietrafioną uznać należy argumentację dotyczącą możliwości utrzymania umowy po eliminacji z niej postanowień niedozwolonych. W razie stwierdzenia abuzywności postanowień umowy kredytu indeksowanego odnoszących się do sposobu określania kursu waluty obcej, umowa nie może obowiązywać w pozostałym zakresie (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 30 września 2022 r., I CSK 2071/22). Wiąże się to także z faktem, że zastąpienie niedozwolonego postanowienia poprzez wprowadzenie innego mechanizmu przeliczenia waluty stanowiłoby zbyt daleko idącą modyfikację umowy w celu ratowania sytuacji prawnej przedsiębiorcy, który abuzywną klauzulę zastosował. Nie można przyjąć, że Sąd Okręgowy powinien był zastosować normy o charakterze dyspozytywnym. Za w pełni przekonujący uznać należy pogląd, zgodnie z którym art. 385 1 §2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 §3 k.c. , co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego . Również TSUE co do zasady wyklucza, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków w umowach. Działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych (tak: wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). Sąd pierwszej instancji nie naruszył także przepisów o nienależnym świadczeniu. Wobec nieważności łączącej strony umowy, nie można mówić o działaniu w ramach łączącego strony stosunku prawnego. Nie sposób też uznać spełnienia świadczenia przez stronę powodową za czyniące zadość zasadom współżycia społecznego, w sytuacji gdy pozwany sam zasady te naruszył, kształtując postanowienia umowne z pokrzywdzeniem kredytobiorców. Nie można też mówić przy nienależnym świadczeniu o skutecznym zużyciu środków wpłaconych przez stronę powodową. Zaprezentowanej wyżej oceny prawnej nie treść wyroku TSUE z 19 czerwca 2025 r. C-396/24. Zgodzić należy się bowiem z poglądem wyrażonym w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 22 lipca 2025 r., sygn. akt I ACa 1524/22 o braku wystarczających podstaw, by odczytywać ww. rozstrzygnięcia jako konieczność stosowania tzw. „teorii salda”, lecz jako obowiązek banku do dokonania rozliczeń z konsumentem, tak by nie narażać konsumenta na konieczność wytaczania powództwa o zapłatę. Jeżeli jednak bank naraził konsumenta na taką konieczność, to winien ponieść konsekwencje związane z opóźnieniem w spełnieniu świadczenia. Nietrafnie skarżący zarzucił też obrazę art. 22 1 k.c. Status konsumenta nie podlega ocenie in abstracto , lecz w relacji do konkretnej czynności prawnej. Okoliczność, że osoba fizyczna prowadzi działalność gospodarczą lub zawodową nie pozbawia jej per se atrybutu konsumenta; osoba taka może bowiem korzystać ze statusu konsumenta, jeżeli dokonywana przez nią czynność nie jest bezpośrednio związana z jej działalnością gospodarczą lub zawodową (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 maja 2022 r., II CSKP 314/22). W rozpoznawanej aktualnie sprawie powód zaciągnął kredyt w celu sfinansowania zakupu lokalu mieszkalnego. Cel zatem pozyskania środków z kredytu był wyłącznie konsumencki, polegający na zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych rodziny. Fakt, że powód zaczął następczą działalność gospodarczą pod adresem przedmiotowej nieruchomości, nie oznacza, że umowa kredytu pozostawała w bezpośrednim związku z działalnością gospodarczą, która nota bene nie jest tam wykonywana. W tej sytuacji nie zachodzi zatem ani związek funkcjonalny, ani czasowy między działalnością gospodarczą powoda a zawartą umową kredytu. W konsekwencji całkowicie nieprzydatne dla rozstrzygnięcia okazały się dokumenty zaoferowane w postępowaniu apelacyjnym. Na uwzględnienie z kolei zasługiwała apelacja powoda, która dotyczyła roszczenia odsetkowego. Uzasadnione okazały się zarzuty dotyczące daty powstania wymagalności roszczenia, a w konsekwencji popadnięcia przez pozwanego w stan opóźnienia. W świetle aktualnego orzecznictwa opartego na judykaturze Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, wymagalności roszczenia nie można uzależniać od sformalizowanej odmowy utrzymania umowy zawierającej postanowienia niedozwolone (zob. także wyrok TS z 7.12.2023 r., C-140/22, SM I IN. PRZECIWKO MBANK S.A., LEX nr 3635006). Za wystarczające uznane być powinno wezwanie do zapłaty, szczególnie gdy konsument powołuje się w nim na nieważność łączącej strony umowy. W rozpoznawanej sprawie powód wezwali pozwanego do uiszczenia dochodzonych pozwem kwot w piśmie z 5 października 2022 r., z którego treści w sposób niebudzący wątpliwości wynika świadoma wola unicestwienia łączącego strony stosunku prawnego. Wyznaczony w piśmie 14-dniowy termin do zapłaty upłynął 12 marca 2020 r. (k. 46-47, 48). Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 §1 k.p.c. w uwzględnieniu środka odwoławczego powoda zmienił zaskarżony wyrok w punkcie II, a apelację pozwanego jako bezzasadną oddalił na podst. art. 385 k.p.c. Za podstawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego, które po stronie powoda ograniczyły się do opłaty od apelacji oraz wynagrodzenia adwokata przyjęto art. 98 §1 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c. oraz §2 pkt 6 w zw. z §10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.). W ocenie Sądu odwoławczego brak jest podstaw do zasądzania wynagrodzenia dla pełnomocnika powoda osobno od apelacji powoda i pozwanego, w sytuacji gdy toczy się jedno postępowanie apelacyjne.

Szukaj innego orzeczenia

Cytuj tę stronę

Gotowy przypis do strony „Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie, I ACa 2111/22”:

Źródło: sady (cpdp.media/sady), na podstawie orzeczeń opublikowanych w SAOS i danych MS; stan danych na 13.10.2026. Strona: Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie, I ACa 2111/22.

Stały link:

https://cpdp.media/sady/orzeczenie/547792

Poprawki zapisujemy w dzienniku korekt.