To orzeczenie opublikowano w SAOS. Tekst pochodzi z SAOS, dane osobowe zakrył sąd. SAOS ma tylko część orzeczeń, więc nie zawsze znajdziesz tu całą sprawę.
Zmiana albo uchylenie orzeczenia nie dowodzi błędu sądu. Brak wpisu nie znaczy, że orzeczenia nie zaskarżono: SAOS ma tylko część orzeczeń. Jak to liczymy
SAOS wylicza przepisy, które sąd przywołał w orzeczeniu. To nie musi być zarzut ani podstawa skazania.
Pokaż pełny tekst (15 494 znaki)
WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 lutego 2021 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu Wydział II Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: sędzia Małgorzata Radomska-Stęplewska ( spr.) Sędziowie: Ryszard Małecki Katarzyna Sokólska (del.) po rozpoznaniu w dniu 12 lutego 2021 r. w Poznaniu na posiedzeniu niejawnym sprawy z powództwa M. Z. przeciwko (...) Sp. z o. o. w P. o zapłatę na skutek apelacji wniesionej przez powódkę od wyroku Sądu Rejonowego Poznań-Grunwald i Jeżyce w Poznaniu z dnia 18 lutego 2020 r. sygn. akt XI C 913/18 1. oddala apelację; 2. zasądza od powódki na rzecz pozwanego kwotę 1.800 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu odwoławczym. Ryszard Małecki Małgorzata Radomska-Stęplewska Katarzyna Sokólska UZASADNIENIE Pozwem z 23 lutego 2018 r. powódka M. Z. , reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, wniosła o zasądzenie od pozwanego (...) Sp. z o.o. z siedzibą w P. na rzecz powódki: - kwoty 10.000 zł tytułem odszkodowania w związku ze spadkiem wartości nieruchomości położonej w P. przy ul. (...) , działka (...) mapa nr (...) o pow. 718 m 2 zapisanej w KW nr (...) zabudowanej budynkiem mieszkalnym - kwoty 10.000 zł tytułem kosztów koniecznych do przeprowadzenia prac budowlanych budynku wyżej opisanego celem poprawy komfortu akustycznego. Nadto, powódka wniosła o zasądzenie od pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. W uzasadnieniu pozwu wskazano, iż powódka na chwilę obecną jest wyłącznym właścicielem nieruchomości położonej w P. przy ul. (...) , a wszelkie roszczenia związane z wprowadzeniem strefy ograniczonego użytkowania dla lotniska (...) zostały przeniesione na powódkę na podstawie umowy cesji. Powódka wskazała, iż jej nieruchomość znalazła się w obszarze ograniczonego użytkowania dla lotniska (...) w P. na podstawie Uchwały nr (...) Sejmiku Województwa (...) z dnia 30.01.2012 r. Jako podstawę swojego roszczenia powódka wskazała art. 129 ust. 2 i art. 136 ustawy o ochronie środowiska. Powódka podała, iż fakt lokalizacji nieruchomości w obszarze ograniczonego użytkowania z założenia oznacza, iż nieruchomość zlokalizowana jest w obszarze znacznie zwiększonego hałasu, stąd dla każdego potencjalnego nabywcy – nieruchomość przedstawia mniejszą użyteczność i stąd taka nieruchomość jest mniej chętnie kupowana i w dalszej konsekwencji osiąga niższe ceny na rynku. W odpowiedzi na pozew z 5 kwietnia 2018 r. pozwany (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w P. , reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictwa. W uzasadnieniu odpowiedzi na pozew, pozwany podniósł zarzut uchybienia terminowi zawitemu, wskazując, iż strona powodowa zgłosiła pozwanemu roszczenie po upływie terminu zawitego, tj. w dniu 3 marca 2014 r. Strona pozwana wskazała, iż termin do wystąpienia o naprawienie szkody upłynął 28 lutego 2014 r. Pismem z 4 czerwca 2018 r. powódka wskazała, iż termin do zgłoszenia roszczenia upływał w dniu 28 lutego 2014 r., w związku z czym, w jej ocenie nie ulega wątpliwości, iż nadanie przesyłki w urzędzie pocztowym w ostatnim dniu tegoż terminu jednoznaczne jest z jego zachowaniem. Pismem z 27 czerwca 2019 r. pozwany podtrzymując swoje stanowisko co do uchybienia terminowi zawitemu, podał, iż art. 129 ust. 4 ustawy o ochronie środowiska uległ zmianie i termin do zgłoszenia roszczeń został wydłużony do 3 lat. Jednakże, wskazując na przepisy nowelizacji, pozwany nadmienił, iż do roszczeń powstałych przed wejściem nowelizacji w stosunku do których termin ten upłynął stosuje art. 129 ust. 4 ustawy o ochronie środowiska w brzmieniu dotychczasowym, co skutkuje tym, że roszczenia powódki, jako zgłoszone po upływie 2-letniego terminu, należy uznać za wygasłe. Pismem z 22 stycznia 2020 r. powódka rozszerzyła żądanie pozwu o kwotę 19.647,00 zł i wniosła o zasądzenie kwoty 39.647,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 27 lutego 2014 r. do dnia zapłaty. W dalszym toku postępowania strony podtrzymały swoje stanowiska. Wyrokiem z dnia 18 lutego 2020 r. Sąd Rejonowy Poznań-Grunwald i Jeżyce w Poznaniu w punkcie 1. oddalił powództwo, w punkcie 2. kosztami postępowania obciążył powódkę, szczegółowe rozliczenie pozostawiając referendarzowi sądowemu. W uzasadnieniuwyrokuSąd Rejonowy wskazał, że powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. Bezspornym w niniejszym postępowaniu było, iż nieruchomość powódki znajduje się w strefie zewnętrznej obszaru ograniczonego użytkowania ustanowionego dla (...) . Strona powodowa opierała swoje roszczenie na twierdzeniu, iż z tytułu ustanowienia obszaru ograniczonego użytkowania Uchwałą Sejmiku Wojewódzkiego z dnia 30 stycznia 2012 r. doznała szkody majątkowej, polegającej na spadku wartości należącej do niej nieruchomości oraz konieczności poniesienia nakładów celem poprawy komfortu akustycznego budynku. W związku z powyższym, powódka domagała się zasądzenia odszkodowania ostatecznie w kwocie 29.647,00 zł tytułem spadku wartości nieruchomości oraz kwoty 10.000 zł tytułem koniecznych do przeprowadzenia prac budowlanych celem poprawy komfortu akustycznego. W odpowiedzi na stanowisko powoda, pozwany podniósł zarzut uchybienia terminu zawitego, który okazał się skuteczny. Art. 129 ust. 4 ustawy prawo ochrony środowiska (mając na uwadze treść przepisu w dacie zgłoszenia roszczenia) zastrzegał konieczność dochowania 2 – letniego terminu do wystąpienia z roszczeniami sformułowanymi w art. 129 ust. 1 – 3 tej ustawy liczonego od dnia wejścia w życie rozporządzenia lub aktu prawa miejscowego, powodującego ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości. W przekonaniu Sądu orzekającego w niniejszej sprawie dla zachowania tego terminu było koniecznym uprzednie - przed upływem tego terminu- zgłoszenie roszczenia podmiotowi obowiązanemu. Dwuletni termin (aktualnie trzyletni termin) zawarty w art. 129 ust. 4 p.o.ś. ma charakter terminu zawitego. Niewątpliwie z jego upływem roszczenie wygasa. Wierzyciel zatem zobligowany jest dokonać skutecznego wystąpienia z roszczeniem, aby dochować wskazanego terminu. Poszkodowany bowiem dla zachowania terminu, o którym mowa w art. 129 ust. 4 p.o.ś., może wybrać jedną z dwóch możliwych form "wystąpienia z roszczeniem". Pierwszą z nich jest skierowanie żądania bezpośrednio do jego adresata, podmiotu zobowiązanego do wyrównania szkody, a drugą - wystąpienie z nim na drogę sądową przeciwko niemu. W przypadku wezwania do zapłaty odszkodowania doręczanego samemu zobowiązanemu w pełni zastosowanie znajdzie przepis art. 61 § 1 k. c. , zgodnie z którym oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. Zachowanie terminu do zgłoszenia roszczenia w ten sposób wymaga zatem, by wezwanie do zapłaty dotarło do adresata, w taki sposób, aby mógł on się z nim zapoznać przed upływem terminu do zgłoszenia roszczenia. W przypadku wyboru drogi sądowej rozwiązanie jest odmienne. Musi bowiem uwzględniać charakter i status instytucji, za pośrednictwem której wierzyciel realizuje swoje roszczenie (vide: wyrok Sądu Najwyższego z 30.04.2019 r. I CSK 22/18 Lex nr 2659053). Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd ustalił, iż stron powodowa zgłosiła pozwanemu roszczenie po upływie terminu zawitego, tj. w dniu 3 marca 2014 r. Wskazać bowiem należy, iż powódka swoje roszczenie zgłosiła w piśmie z dnia 27 lutego 2014 r., nadanym w urzędzie pocztowym w dniu 28 lutego 2014 r. Do dnia 28 lutego 2014 r. osoby uprawnione mogły na podstawie art. 129 ust. 4 p.o.ś. wystąpić do obowiązanego o naprawienie szkody. Pismo ze zgłoszeniem roszczeń zostało doręczone pozwanemu w dniu 3 marca 2014 r., a zatem w przypadku wezwania do spełnienia świadczenia bezpośrednio obowiązanego, zostało ono dokonane po upływie terminu zawitego, bowiem nie dotarło do pozwanego przed upływem ww. terminu w taki sposób, aby mógł się z nim zapoznać. Dokonując ww. ustaleń Sąd miał na uwadze, iż Sąd Najwyższy w dwóch uchwałach jednolicie przyjął, że do zachowania dwuletniego terminu przewidzianego w art. 129 ust. 4 p.o.ś. wystarczające jest złożenie przed jego upływem do sądu wniosku o zawezwanie do próby ugodowej. W pierwszej uchwale z dnia 12 maja 2017 r., (III CZP 7/17, Biul.SN 2017, Nr 5, poz. 10) oceniając przede wszystkim skutki braku uprzedniego zgłoszenia roszczenia tj. poprzedzającego wniesienie do sądu wniosku w postępowaniu pojednawczym Sąd Najwyższy przyjął, że wniesienie do sądu wniosku o zawezwanie do próby ugodowej, bez uprzedniego zgłoszenia roszczenia osobie obowiązanej do jego zaspokojenia, prowadzi do zachowania dwuletniego terminu przewidzianego w art. 129 ust. 4 p.o.ś. również wtedy, gdy odpis wniosku został doręczony tej osobie po upływie tego terminu. Stanowisko to podzielił Sąd Najwyższy w kolejnej uchwale z dnia 15 września 2017 r. (III CZP 37/17, nie publ.) uznając, że do zachowania dwuletniego terminu przewidzianego w art. 129 ust. 4 p.o.ś. wystarczające jest złożenie przed jego upływem do sądu wniosku o zawezwanie do próby ugodowej. Wskazać jednak należy, iż ww. argumentacja Sądu Najwyższego dotyczy jedynie ww. czynności procesowej i nie sposób uznać, aby mogła dotyczyć przedprocesowego pisma zawierającego pierwotne zgłoszenie roszczeń. Nadmienić przy tym należy, iż strona powodowa nie składała wniosku o zawezwanie do próby ugodowej pozwanego. Nadto Sąd nadmienił, iż wskutek wykonania przez ustawodawcę wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 marca 2018 r., sygn. akt K 2/17 art. 129 ust. p.o.ś. uległ zmianie i termin do zgłoszenia roszczeń został wydłużony do 3 lat. Zmieniony termin nie ma zastosowania do niniejszej sprawy, bowiem w art. 2 ustawy o zmianie ustawy - Prawo ochrony środowiska z dnia 22 lutego 2019 r. (Dz. U. z 2019 r. poz. 452) wprost postanowiono, że „do roszczeń o których mowa w art. 129 ust. 1-3 ustawy zmienianej w art. 1, powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, w stosunku do których nie upłynął termin, o którym mowa w art. 129 ust. 4 ustawy zmienianej w art. 1, w brzmieniu dotychczasowym, stosuje się art. 129 ust. 4 ustawy zmienianej w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą”. Powyższe oznacza, iż do roszczeń powstałych przed wejściem wskazanej nowelizacji, w stosunku do których termin ten upłynął, tak jak w przedmiotowym przypadku, zastosowanie ma 2 - letni okres na zgłoszenie roszczeń. Reasumując, powódka dokonując zgłoszenia roszczeń pismem z 27 lutego 2014 r., które zostało doręczone w dniu 3 marca 2014 r. uchybiła 2 - letniemu terminowi na zgłoszenie roszczeń, określonemu w art. 129 ust 4. p.o.ś. Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd Rejonowy w pkt 1 wyroku oddalił powództwo. W pkt 2 wyroku rozstrzygnięto o kosztach postępowania na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. , obciążając nimi w całości powódkę jako stronę przegrywającą, pozostawiając szczegółowe rozliczenie referendarzowi sądowemu. Apelację od powyższego wyroku wniosła powódka , zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzuciła naruszenie art. 129 ust. 4 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska poprzez jego błędną interpretację skutkującą przyjęciem, iż termin do dochodzenia roszczeń nie jest zachowany w przypadku wysłania listem poleconym zgłoszenia roszczeń przed upływem ustawowego terminu, które zostało doręczone adresatowi już po upływie wyznaczonego terminu, w sytuacji gdy prawidłowa interpretacja ww. przepisu winna prowadzić do wniosku, iż termin jest zachowany już przez samo wysłanie pisma stanowiącego zgłoszenie roszczeń, a nie przez datę w której adresat mógł się zapoznać z ich treścią, co skutkowało oddaleniem powództwa w niniejszej sprawie. W związku z powyższym apelująca wniosła o: 1. zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kosztów procesu przed Sądem I instancji; 2. zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kosztów postępowania przed Sądem II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację pozwana reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika wniosła o jej oddalenie oraz o zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja powódki, jako bezzasadna, podlegała oddaleniu w całości. Sąd Odwoławczy przyjął ustalenia faktyczne i poglądy prawne Sądu I instancji, zawarte w pisemnym uzasadnieniu wyroku, jako własne. Nieuzasadniony okazał się zarzut apelacji dotyczący naruszenia art. 129 ust. 4 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska poprzez jego błędną interpretację. W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd I instancji dokonał prawidłowej wykładni powyższego przepisu, zgodnej z dominującym w judykaturze stanowiskiem w tym zakresie. Wskazać należy, że w judykaturze dominuje pogląd, że dwuletni termin (aktualnie trzyletni termin) zawarty w art. 129 ust. 4 ustawy Prawo ochrony środowiska ( p.o.ś.) ma charakter terminu zawitego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 8 grudnia 2017 r., III CSK 291/16 i powołane tam liczne orzecznictwo). Niewątpliwie z jego upływem roszczenie wygasa. Wierzyciel zatem zobligowany jest dokonać skutecznego wystąpienia z roszczeniem, aby dochować wskazanego terminu. W przypadku skierowania wezwania do spełnienia świadczenia bezpośrednio do obowiązanego, zgodnie z teorią doręczenia, o dochowaniu terminu będzie decydowała chwila, w której wezwanie doszło do niego w taki sposób, że mógł zapoznać się z jego treścią ( art. 61 § 1 k.c. ) – por. uzasadnienie wyroku SN z dnia 30.04.2019 r. w sprawie I CSK 22/18. W przypadku wyboru drogi sądowej rozwiązanie jest odmienne. Musi bowiem uwzględniać charakter i status instytucji, za pośrednictwem której wierzyciel realizuje swoje roszczenie. W nauce prawa oraz w judykaturze wyraźnie odróżnia się sytuacje, w których określone skutki materialnoprawne wywołuje czynność prawna tkwiąca implicite w podejmowanej czynności procesowej (np. wezwanie do spełnienia świadczenia zawarte w pozwie, jeżeli powód wcześniej nie wezwał pozwanego do spełnienia żądanego świadczenia), od sytuacji, w których prawo materialne wiąże określone skutki bezpośrednio z samą czynnością procesową (np. art. 123 § 1 pkt 1 k.c. ). W przypadku, gdy wierzyciel decyduje się od razu na wytoczenie powództwa, jego wystąpienie z roszczeniem w rozumieniu art. 129 ust. 4 p.o.ś. spełnia podwójną rolę. Z jednej strony, w czynności tej tkwi czynność prawna wywołująca skutki materialnoprawne w postaci wezwania do zapłaty lub wykupu nieruchomości. Jej skuteczność uzależniona będzie od chwili doręczenia pozwanemu odpisu pozwu. Z drugiej zaś strony, wystąpienie z roszczeniem bezpośrednio przed sądem wywołuje skutki materialnoprawne związane z czynnością procesową w postaci wytoczenia powództwa. Skuteczne wytoczenie powództwa jest wystarczające do dochowania tego terminu. Jest to materialnoprawny skutek wynikający z czynności procesowej. Podzielając powyższe dominujące w judykaturze stanowisko, Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną. O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 5 i § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Ryszard Małecki Małgorzata Radomska-Stęplewska Katarzyna Sokólska